Poniedziałek, 17 Grudzień, Imieniny: Jolanty, Łukasza, Olimpii -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

„Wrzosy” na festiwalu z ojcem Rydzykiem


Występ w Toruniu jest z pewnością jednym z najważniejszych w naszej 12-letniej historii – mówi Bogumiła Siedlecka, kierownik zespołu. - Piękne miejsce, cudowna atmosfera i widownia, a przy tym niezwykle przyjacielski dla nas ojciec Tadeusz Rydzyk. To wydarzenie na długo zostanie w naszej pamięci.



Dźwierzuckie „Wrzosy” zakwalifikowały się do II Festiwalu Seniorów, organizowanego w toruńskim sanktuarium jako jeden z 17 zespołów spośród około 200 chętnych z całego kraju.

 

- O tym festiwalu dowiedzieliśmy się w styczniu. Trzeba było wysłać zgłoszenie, napisać troche o zespole, przygotować dwie pieśni: jedną religijną, druga patriotyczną w związku z rocznicą odzyskania niepodległości, nagrać te pieśni i wysłać – opowiadają członkinie „Wrzosów”. - Płytę nagraliśmy dzięki finansowemu wsparciu Arkadiusza Noska, przewodniczącego Rady Gminy. Wysłałyśmy to wszystko w marcu, bo niby czemu miałybyśmy nie spróbować. Ale nie liczyłyśmy wcale na to, że nasz zespół zostanie wybrany i zaproszony na ten festiwal.

 

Niespodziewany sukces

 

Okazało się jednak, że kwalifikacyjnemu jury „Wrzosy” się spodobały. Może dlatego, że jako jedyny z uczestników nie trzymał się sztywnych ram regulaminu.

 

- W zgłoszeniu poprosiliśmy, aby nam pozwolono poza konkursem zaśpiewać pieśń „Książę nadziei” - na cześć naszego papieża Jana Pawła II – komentuje pani Bogumiła. - Na początku maja zadzwonił do mnie kustosz sanktuarium i jednocześnie główny organizator tego festiwalu z zaproszeniem na występ w Toruniu. Byłam tak zaskoczona, że nawet nie odpowiedziałam mu od razu, że przyjedziemy, dopiero po rozmowach z koleżankami zdecydowałyśmy, że nie możemy zrezygnować, bo to nie lada wyróżnienie dla zespołu i świetna okazja, by rozsławiać nasze kochane Dźwierzuty.

 

Sponsorzy nie zawiedli

 

Tu jednak pojawiły się niespodziewane komplikacje. Zespół, co prawda, jest przypisany do dźwierzuckiego GOK-u i działa pod jego auspicjami, ale to praktycznie jedyny związek. Największym problemem, z jakim „Wrzosy” się borykają, jest transport, a zespół jeździ sporo, bo rocznie daje ponad 30 różnych koncertów, najczęściej poza granicami gminy.

 

- Połowę kosztów wyjazdu do Torunia pokrył Bank Spółdzielczy, nasz wspaniały sponsor, na którego pomoc zawsze możemy liczyć – informuje pani Bogumiła. - Na drugie pół czyli brakujące 600 zł zrzucili się niektórzy gminni radni (Kazimierz Malik, Krzysztof Sawicki, Tomasz Witczak, Andrzej Lorkowski), dołożyła się Sylwia Jaskulska, jej mama i Czesław Wierzuk. I dzięki tej pomocy 19 maja mogłyśmy się zaprezentować w Toruniu, oczywiście z nieodłącznym Januszem Ałajem w roli akompaniatora.

 

Musicie do nas przyjechać za rok!

 

Tak ks. Tadeusz Rydzyk i kustosz sanktuarium dziękowali „Wrzosom” za ich festiwalową prezentację. Zespoły występowały w kolejności alfabetycznej, więc dźwierzuckie seniorki zamykały cykl prezentacji.


 

- Po odśpiewaniu przygotowanych pieśni zeszłyśmy ze sceny, a ja poszłam na chwilę... hm... na stronę. Jak wróciłam do amfiteatru to okazało się, że na scenie jest właśnie ojciec Rydzyk i zaprasza nas na tę scenę ponownie. Podał mi rękę, bym nie musiała iść do schodów i pomógł wejść na scenę, właściwie niemal mnie na nią wciągnął – opowiada Halina Majek i żartuje, że tej ręki, po uścisku najsławniejszego w Polsce kapłana, to przez miesiąc myć nie będzie.

 

Zespół odśpiewał tę dodatkową pieśń poświęconą papieżowi, w międzyczasie do „Wrzosów” na scenie dołączyły dwie czy trzy inne grupy, a ich wspólny, spontaniczny koncert ostatecznie zakończyła słynna „Barka”.

 

- Ksiądz Rydzyk był z nami cały czas, później wdał się z nami na tej scenie w publiczną pogawędkę. Przyznał, że co nieco wie o Dźwierzutach, bo osobiście znał księdza Ostrowskiego, który był u nas niegdyś proboszczem – dodaje Kazimiera Klobuszeńska. - Naprawdę, ten występ w Toruniu, a głównie to, jak zostałyśmy tam uszanowane, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. I to zaproszenie, że musimy pojawić się na następnym festiwalu! To było niezwykle miłe. I my już obiecałyśmy, że jak dożyjemy, to przyjedziemy – dopowiada pani Bogumiła.

 

„Kłamczuchy” w zacnym wieku

 

Zastrzeżenie: „jak dożyjemy” ma swoje uzasadnienie. Średnia wieku członkiń dźwierzuckiego zespołu to 74 lata. Panie mają więc powody do obaw, bo wiek to zacny już mocno, wręcz zaawansowany. Pełne entuzjazmu i energii po powrocie z Torunia nie chcą wracać do przykrych sytuacji sprzed wyjazdu, o których nam i tak „doniesiono”.

 

Autorką tych przykrości była, niestety, wójt gminy, która odmówiła uzupełnienia brakujących na wyjazd środków, oskarżając seniorki z „Wrzosów”, że są... kłamczuchami i że wcale do festiwalu nie zostały zakwalifikowane, nie mają żadnego zaproszenia, a same się tam niejako na siłę wprosiły. - Taki atak na te zacne, zaangażowane społecznie kobiety, był niegodziwy i bezpodstawny – komentuje ten incydent nasz „donosiciel”. - A gdzie elementarny szacunek chociażby dla ich wieku i siwych włosów?



Komentarze do artykułu

Mieszkaniec

Pytanie, czy ktoś by zapłacił bilet na takie występy? A pani wójt ma rację nie można trwonić kasy.

Ala

A po co szukać ciągle sponsorów i opisywać konflikty.Sprzedawać bilety na swoje występy i będzie kasa.

Napisz

Powiązane wydarzenia

  • Piątek, 2016-12-02 09:48:48

Katana na festiwalu w Grudziądzu

  • Piątek, 2015-11-06 12:59:28

„Wrzosy” się nie poddają


Komentarze

  • Czy Łachacz na pewno jest przewodniczącym Rady Miejskiej?
    Bazując wyłącznie na treści artykułu możnego domniemać, iż „złośliwy obserwator” jest nie tylko złośliwy, ale i leniwy w pracy. Pani Skowrońska ma w 100% rację. Ustawodawca wyraźnie wskazał, w jaki sposób przeprowadza się wybory przewodniczącego i wiceprzewodniczących rady, o której mowa. Wyboru dokonuje się w „głosowaniu tajnym” zapewniającym swobodne, nieskrępowane udzielenie głosu, większością bezwzględną przy udziale, co najmniej połowy ustawowego składu rady. Uchwała o wyborze przewodniczącego i wiceprzewodniczących ma charakter informacyjny, jak kto woli deklaratywny i nie podlega głosowaniu. Napisała to pani Justyna. Niedopuszczalnym jest przegłosowywanie uchwały o wyborze przewodniczącego i wiceprzewodniczących w głosowaniu jawnym zwykłą większością głosów przy udziale połowy składu rady, którzy mandat ten już uzyskali w przeprowadzonym wcześniej głosowaniu tajnym bezwzględną ilością głosów itd. Istnienie takiego wymogu (a nie istnieje) dozwalałoby wybranym radnym ( lub jej części) skutecznie blokować, paraliżować pracę rady miasta poprzez brak wyboru jego przewodniczącego i wiceprzewodniczących. Reasumując przyznają racje pani Justynie
    Autor: Tomasz znajomy Tomasza
    2018-12-14 09:36:09
  • Marzenia ściętej głowy? - felieton Romana Żokowskiego
    A czy kierowcy nie są mieszkańcami miasta? W naszym mieście jest mało parkingów. Chcąc załatwić coś w urzędzie to co mam zostawić samochód w Korpelach i iść dalej piechotą? Parking przy Kauflandzie czy PZU jest zapchany. Robiąc zakupy w centrum mam je nieść do samochodu 2-3 kilometry? Kierowcy też mają chyba coś do powiedzenia. A lodowisko w Szczytnie nie sprawdzi się, miasto małe a mróz trzyma góra 2-3 tygodnie. Te pomysły przypominają mi słynny slogan \"Igrzyska zamiast chleba\"
    Autor: mieszkaniec
    2018-12-14 07:17:40
  • Miejski sylwester wraca na Plac Juranda
    Andrzej! Tyle razy to robiłeś! Byłeś od pierwszych Dni I Nocy Szczytna, odpalałeś fajerwerki od lat - nie żeby osobiście. Dasz sobie radę i mam głęboką nadzieję, że poradzisz sobie jak zwykle
    Autor: Śmieszek
    2018-12-14 00:38:26
  • Marzenia ściętej głowy? - felieton Romana Żokowskiego
    Świetny pomysł, wizja jak w starych filmach amerykańskich w czasie Świat Bożego Narodzenia.
    Autor:
    2018-12-13 16:06:38
  • Gaspar Święciński mistrzem świata
    Brawo. Gaspar.
    Autor: Lemon
    2018-12-13 14:23:45
  • Marzenia ściętej głowy? - felieton Romana Żokowskiego
    Też się rozmarzyłem, chyba jest to zaraźliwe.
    Autor: Jacek
    2018-12-13 12:40:34
  • Pierwsza, zapowiedziana nominacja - Arkadiusz Leska dyrektorem MOS
    Jak brzmi prawidłowe nazwisko tego Pana? Na stronie internetowej stowarzyszenia kulturalnego Niemców Heimat jest jako wiceprzewodniczący Arkadiusz Leske?!
    Autor: mieszkaniec
    2018-12-13 12:14:06
  • Miejski sylwester wraca na Plac Juranda
    Andrzej nie daj się! Pamiętaj ochrona no i oczywiście ubezpieczenie imprezy aby uniknąć takich problemów jak kiedyś w utraconym okiem!!
    Autor: laik
    2018-12-13 12:03:06
  • Miejski sylwester wraca na Plac Juranda
    Wydaje mi się, że Pan Burmistrz chce \"odstrzelić\" dyrektora MDK, skoro powierza mu organizację imprezy sylwestrowej w wymiarze jak wyżej, w ciągu dwóch tygodni. Pan Burmistrz ma zamiar rękoma dyrektora MOK złamać zlecenia ustawy o organizowaniu imprez masowych ze szczególnym ryzykiem? Brawo! Wejście smoka na bogato musi być! Szkoda tylko, że za wszystko odpowie dyrektor.
    Autor: TTT
    2018-12-13 11:09:33
  • Pierwsza, zapowiedziana nominacja - Arkadiusz Leska dyrektorem MOS
    Chyba nikt nie jest zaskoczony tą nominacją! Pan Burmistrz zaczyna spłacać dług wyborczy. Gratulacje i powodzenia obu Panom. Miejmy nadzieję, że obaj sprostają nowym funkcjom. Ciekawe tylko, czy \"stołków\" stanie dla pozostałych \"aktywnie wspierających\"?
    Autor: TTT
    2018-12-13 01:50:08