Niedziela, 24 Marzec, Imieniny: Feliksa, Konrada, Zbysławy -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Wojewoda wywalił Krzyśkowa


Od poniedziałku, 6 listopada, Adam Krzyśków nie jest już prezesem WFOŚiGW. Wolą wojewody, a nawet ministra środowiska, zastąpił go Jarosław Bogusz z Ostródy. Wiceprezesem został Grzegorz Nieszczerzewski z Sejn, czyli Podlasia.

 



Samorząd województwa zaskarżył decyzję wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Nic nie wskazuje na to, by nowe władze funduszu ochrony środowiska z tą ochroną miały coś wspólnego. Jarosław Bogusz w Ostródzie zajmował się administrowaniem budynkami komunalnymi i jednocześnie szefował powiatowym strukturom PiS, a Grzegorz Nieszczerzewski w Sejnach prowadził prywatne biuro doradztwa podatkowego, a wcześniej był zatrudniony w jednym z banków.

Kompetencje rzecz nabyta, nie jest zatem wykluczone, że obaj nowi prezesi zagadnień związanych z ochroną środowiska się douczą. Zagadnienia te natomiast nie mają zasadniczo wpływu na to, że wymiana na funduszowych stołkach odbyła się w atmosferze prawnego skandalu. Jego początek leży w zmianach ustawowych.

 

Rząd rządzi, samorząd udaje

Fundusze to jednostki podlegające formalnie (i ustawowo) samorządom wojewódzkim. Ustawa o ochronie środowiska (zmieniana w ostatnim roku trzykrotnie) w końcu przyjęła kształt zadowalający dla większościowego w sejmie ustawodawcy. Fundusze nadal są samorządowe, ale to strona rządowa decyduje o tym, kto tymi funduszami rządzi, czyli obsadza główne stanowiska. W tej sytuacji podległość samorządowi województwa staje się fikcyjna.

W myśl nowych zasad wojewoda typuje prezesów, minister środowiska ich akceptuje, a Zarząd Województwa ma obowiązek ich powołać stosowną uchwałą. I tak się stało w Olsztynie, tyle że obie administracje nie dogadały się co do terminów i odrębnie te ustawowe terminy interpretują.

Ustawa mówi, że zarząd województwa ma podjąć uchwałę powołaniu prezesów w ciągu 7 dni od złożenia wniosku przez wojewodę. Zarząd tego terminu dotrzymał, w uchwale decydując, że nowi prezesi zasiądą na swych nowych stołkach od 15 stycznia 2018 roku. I ten czas oczekiwania na stołki najwyraźniej stronie rządowej (a zapewne i nominowanym prezesom) się nie spodobał. Wojewoda przyjął więc, że wspomniany 7-dniowy termin to nie tylko czas na podjęcie przez zarząd województwa uchwały, ale też i powierzenia prezesowskich obowiązków. W trybie należnego mu nadzoru uchylił więc uchwałę samorządową i własnym postanowieniem zrobił to, co chciał: natychmiastowo odwołał starych prezesów i postawił nowych.

 

Tym panom natychmiast dziękujemy...

 

- W piątek (3 listopada – przyp. H.B.), w drugiej połowie dnia pracy otrzymałem informację o odwołaniu i „zaproszenie” do wojewody na poniedziałek (6 listopada) na godzinę 9 – mówi Krzyśków. - Spytałem o co chodzi i dowiedziałem się, że pan wojewoda będzie wówczas uroczyście wręczał nominacje „swoim” prezesom. My mieliśmy się pojawić, bo podobno dla nas też miał jakieś „laurki” - komentuje z uzasadnionym sarkazmem. - Nie poszedłem. W poniedziałek pojawili się w siedzibie funduszu nowi prezesi, którym w ekspresowym niemal tempie przekazaliśmy klucze, kody i gabinety. Osobiście uważam, że przez minione 15 lat WFOŚiGW funkcjonował dobrze. Pozostawiam go w dobrej kondycji finansowej, z wieloma uruchomionymi programami, które wspierają działania służące ochronie środowiska. I mogę mieć tylko nadzieję, że to, co udało nam się przez te lata wypracować, zostanie zachowane.


 

Samorząd wojewódzki punktuje wojewodę

Z działaniami wojewody nie chce się jednak pogodzić samorządowy zarząd województwa. Na posiedzeniu, we wtorek – 7 listopada – zdecydował o tym, że nadzorcze rozstrzygnięcie wojewody (i tym samym obsadzenie nowych prezesów w WFOŚiGW w ekspresowym tempie) zaskarży do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Podstawę owego zaskarżenia stanowi wspomniana wyżej różnica w interpretacji ustawowych terminów. Całość uzasadnienia skargi jest prawnie skomplikowana, ale jeden jego element brzmi co najmniej humorystycznie. Oto bowiem głównym dowodem nieprawidłowej interpretacji ustawowych terminów przez wojewodę wskazano... wniosek tegoż wojewody. Sporządzony został 18 października i wskazywał, że powołanie nowych prezesów winno nastąpić do 30 października.

 

Tymi datami (a dzieli je więcej niż 7 dni) sam wojewoda przyznaje więc, że ustawowy termin 7 dni dotyczy tylko podjęcia uchwały przez samorząd województwa o powołaniu nowych prezesów i nie jest tożsamy z terminem objęcia funkcji, które to objęcie dodatkowo regulują przepisy prawa pracy. Kiedy jednak samorząd województwa wyznaczył dość odległy termin objęcia tych funkcji przez powołanych prawidłowo nowych prezesów, wojewoda zmienił swoje zdanie co do znaczenia 7-dniowego terminu. Albo więc wniosek wojewody o powołanie sporządzony był wadliwie, albo też naciągane jest późniejsze rozstrzygnięcie nadzorcze.

 

Podwójne stołki, podwójne płace

 

Jak Wojewódzki Sąd Administracyjny odniesie się do „terminowego” konfliktu pomiędzy wojewódzką władzą rządową i samorządową – trudno jest przewidzieć. Nie zmienia to faktu, zapewne nieodwracalnego, że Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej od 6 listopada ma nowych prezesów, a ze starymi stosunek pracy nie został do końca rozwiązany, formalnie więc nadal są zatrudnieni.

- Swoim zastępcom wręczyłem pisma o rozwiązaniu umów o pracę z 3-miesięcznym wypowiedzeniem – mówi Adam Krzyśków. - Takie pismo sam powinienem otrzymać od przewodniczącego Rady Nadzorczej, ale wciąż go nie mam. Zważywszy na terminy wynikające z prawa pracy, teoretycznie będę więc jeszcze zatrudniony w funduszu do końca lutego przyszłego roku, bez obowiązku świadczenia pracy.

 

Krzysków... odpocznie

 

Próby przejęcia rządowego władztwa nad samorządowymi wojewódzkimi funduszami trwały praktycznie od roku, podobnie zresztą jak to miało miejsce w przypadku innych agend. - Chyba nawet jestem zadowolony z tego, że te podchody już się skończyły. Byłem nimi po prostu zmęczony... - komentuje Adam Krzyśków.



Komentarze do artykułu

Jan

PSL to teraz w koalicji europejskiej idzie ramię w ramię z tęczowymi, za chwilę pod ratuszem w Olsztynie, pod zamkiem w Szczytnie lub w Świętajnie zaczną pewnie pikiety organizować za legalizacją związków homo, adopcją dzieci przez pary homo. Teraz mamy prawdziwy powrót do korzeni - zsl

Sony

Niestety, samo zastąpienie polityka przypadkowym działaczem lokalnym PIS z \"łapanki\" niestety nie rozwiązało faktycznych problemów tej jednostki.

Krajan

No to teraz wziął się znowu do pracy: PRO MASURIA! Zbuduje coś na kształt Srebrnej PiS-u i wio! A tam załadują się wszyscy dotychczasowi nieudacznicy, ludzie różnej konduity. Jeszcze trzeba przypatrzeć się ewentualnym \"słupom\".

Z urzędu marszałkowskiego

Drugi rok bez zarządu z nadania politycznego PSL i PO. Rozmawiam z moimi kolegami i koleżankami, którzy pracują w funduszu i widzę, że to była potrzebna i dobra zmiana. Fundusz działa sprawnie, mniejsza rada nadzorcza, zarząd jednoosobowy. Można? Można. Trzeba tylko chcieć.

pracownik funduszu

6 listopada - piękny dzień. Wywalili Krzyśkowa. Zbliża się rocznica. Znowu gromadnie idziemy świętować.

Ananiasz

Nosił wilk razy kilka (a nawet kilkanaście), ponieśli i wilka ....

życzenie na nowy rok i nie tylko

Jako były pracownik funduszu życzę byłemu prezesowi tylko jednego: żeby jego bliscy doznali tego czego my zaznaliśmy od prezesa.

do Chłopa

Duża cześć dworu - głównie ta damska nadal pracuje. Byłem i się zdziwiłem.

Rolniczka

Chłopska partia PSL. Widział ktoś chłopa z taką ilością pudru? Ale to nie jest ważne. Ważne, ze PSL ma już tylko 3% poparcia. Niedługo zapomnimy o tych "dżentelmenach".

Chłop

Już myślałem, że nie doczekam się tego dnia. A jego dwór też wywalili?

O matko, "ładnie" się przedstawił ten prezes. Zero szacunku do prawa, wojewody. Żałosne

Pracownik WFOŚiGW

Przez wiele lat pracy w funduszu nigdy z tym człowiekiem nie rozmawiałem, nie był zainteresowany kontaktami ze zwykłymi pracownikami. Najsłabszy szef ze wszystkich jakich maiłem. Do tej pory nie pojmuję dlaczego był prezesem.

Marzenka

To on ciągle pracował w funduszu? szok! Myślałam, że już dawno odwołany. Ale lepiej późno niż wcale. PSL w tych wyborach samorządowych raczej poniżej 5%. każdy widzi jak się rozprzestrzenili na publicznych posadach w samorządzie. Rozmawiam z ludźmi z pracy, z sąsiedztwa, ze znajomymi, rodziną i słyszę, że wszyscy mają tego dość i chcą to zmienić.

Maria Bura

No i dobrze zrobił wojewoda, szkoda tylko, że tak późno. Dwa lata temu trzeba było wywalić.

OOOO, nie wiedziałam, że ten cały Krzyśkow to był mianowany dożywotnio aby pełnić funkcję prezesa. Bo takie fochy stroi, opowiada historie jak to do wojewody nie poszedł. O matko, tacy ludzie piastują z ramienia psl stanowiska. Żenująca ta opowieść i smutna, bo to o Polskę chodzi. A opozycji się wydaje, że tylko o posady i wysokie zarobki.

Rachciach

W 2010 roku rządził rząd Tuska - czyli to PO i PSL dokonał zmiany wojewódzkiego funduszu celowego na samorządową osobę prawną!!!! Wcześniej to wojewoda pełnił takie funkcje jakie ostatnio pełnił marszałek. Ale, że w prawie całej Polsce w urzędach marszałkowskich byli swoi z PSL i PO - no to ekipa Tuska zmieniła prawo. A teraz durnia z ludzi robią i bzdury opowiadają. A dlaczego tak trzymali się stołków, skoro tacy świetni to powinni honorowo odejść po zmianie prawa z tego roku.

Martin

Wszyscy mają chęć na posadę, na której za wiele się nie robi, a bierze się duże profity.

Napisz

Powiązane wydarzenia

  • Czwartek, 2016-06-30 12:10:31

Konkursem na dyrektora zajmie się wojewoda

  • Środa, 2015-12-16 12:42:29

Nowy wojewoda uczył religii w Pasymiu

  • Niedziela, 2015-05-03 12:38:53

Wojewoda sprawdził działalność Autrimpusa


Komentarze

  • Ospa zabiła 6-letnią Maję
    Jak wspomniano w artykule, ospa jest chorobą, która osłabia układ odpornościowy. Stąd wyższe ryzyko zgonu. Acyklowiru nie podaje się w celu zapobieganiu powikłań wszystkim dzieciom jak leci, bo efekt może być jak przy antybiotykach. Wirus może zmutować i acyklowir przestanie działać, a więc dzieciaki przewlekle chore (z osłabionym układem odpornościowym) będą bez szans (bo acyklowir nie zadziała). Nie ma więc co wieszać psów na lekarzach. Jedna osoba na 100 tyś chorujących na ospę ma ciężkie powikłania i tyle. Nie mieli szczęścia do statystyk biedni ludzie. Pozostaje tylko współczuć
    Autor: Esme
    2019-03-24 00:56:38
  • Rowerowa ścieżka „zarasta”... przetargami
    O jakiej ścieżce jest mówione - jeżeli na trasie Kiejkuty Jabłonka, ten odcinek jest już zasypany. Bo w tym miejscu powstał droga z Kiejkut do Orżyn !!!
    Autor: takisobie
    2019-03-23 13:06:08
  • Ospa zabiła 6-letnią Maję
    To są choroby wieku dziedziecego co nie znaczy,ze przechodzi się je łagodnie. Zdarza się raz na 10 tys. zgon spowodowany powikłaniami. Dlatego należy się szczepic.dzieci i siebie!
    Autor: Nuna
    2019-03-23 12:19:35
  • Ospa zabiła 6-letnią Maję
    szkoda dziewczynki pochylmy czoła nad zmarłym dzieckiem spoczywaj w pokoju aniołku!!!
    Autor: tom
    2019-03-23 07:29:19
  • Ogień nie zna się na zegarku
    do Ktosika . Czyli twoim tokiem rozumowani to mieszkańcy i postronne osoby miały zająć się gaszeniem tego samochodu . Jeżeli byłbyś na miejscu to byś wiedział że osoby postronne wraz z właścicielem sklepu próbowały ugasić samochód lecz mimo użycia kilku gaśnic nie udało się to . Potem nie można było nic zrobić tylko patrzeć na palący się samochód . To po co nam ta straż skoro nie wypełniają swoich obowiązków
    Autor: Grzesiek
    2019-03-22 10:45:29
  • Życie po 16 – felieton Romana Żokowskiego
    Dobrze, że Dunajcy mają sklep do 18 to mogę zakupy po drodze z pracy zrobić inaczej chyba musiałabym do Biedronki latać. Pasym to od kilku lat miasto emerytów.
    Autor: ina
    2019-03-22 10:27:31
  • Życie po 16 – felieton Romana Żokowskiego
    Brawo! Nie wiedziałem Romku że z Ciebie taki zdolny felietonista. Pozdrawiam
    Autor: Sebastian T.
    2019-03-22 05:31:55
  • Kadeci „Wiktorii” ukarani za... brak pieniędzy
    Pozwalam sobie zacytować informacje z konkurencyjnego periodyku tj. \"Kurek Mazurski\" Cyt. 16.01.2019; \" W poniedziałek burmistrz Szczytna wydał zarządzenie dotyczące podziału dotacji dla organizacji pozarządowych na realizację zadań publicznych. Podobnie jak w latach ubiegłych, najwięcej środków z samorządowego budżetu zostanie przeznaczonych na sportowe szkolenie dzieci i młodzieży – łącznie 230 tys. zł. Z tego, co także nie jest wielkim zaskoczeniem, 79 tys. zł otrzyma klub piłkarski SKS Szczytno \" Ps. Nie znalazłem niestety wybitniejszych osiągnięć naszych lokalnych kopaczy piłki nożnej ? I to jest dysproporcja budżetu ...
    Autor: Frustrat
    2019-03-21 21:10:57
  • Pierwszy piec z dotacją
    To Mańkowski opiera się na tym co burmistrz miasta Danuta Górską stworzyła. Minęło już 5 miesięcy rządów Pana Mańkowskiego z Pslem i poza jego dochodem rzędu 60.000 zł nic się nie zmieniło i nic się nie dzieje.
    Autor: Rafal
    2019-03-21 18:18:05
  • Kadeci „Wiktorii” ukarani za... brak pieniędzy
    I tutaj najlepiej widać jak zarządzane jest miasta. Drużyna która od jakiegoś czasu robi duże postępy dostaje 9 tysięcy złotych? Przecież to jest jakiś żart. Część lokalnych polityków ma większe pensje miesięczne. W Szczytnie nigdy nie będzie sukcesów, bo poza kilkoma pasjonatami to miasto zdycha powolną śmiercią. Lansować się przed kamerami, cykać foty na zawodach sportowych, ale nic nie zrobić gdy rzeczywiście potrzeba interwencji. Wstyd.
    Autor: Szczytniak
    2019-03-21 14:20:47