Czwartek, 21 Czerwiec, Imieniny: Bogny, Rafaeli, Rafała -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Wojewoda wywalił Krzyśkowa

Od poniedziałku, 6 listopada, Adam Krzyśków nie jest już prezesem WFOŚiGW. Wolą wojewody, a nawet ministra środowiska, zastąpił go Jarosław Bogusz z Ostródy. Wiceprezesem został Grzegorz Nieszczerzewski z Sejn, czyli Podlasia.

 



Samorząd województwa zaskarżył decyzję wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Nic nie wskazuje na to, by nowe władze funduszu ochrony środowiska z tą ochroną miały coś wspólnego. Jarosław Bogusz w Ostródzie zajmował się administrowaniem budynkami komunalnymi i jednocześnie szefował powiatowym strukturom PiS, a Grzegorz Nieszczerzewski w Sejnach prowadził prywatne biuro doradztwa podatkowego, a wcześniej był zatrudniony w jednym z banków.

Kompetencje rzecz nabyta, nie jest zatem wykluczone, że obaj nowi prezesi zagadnień związanych z ochroną środowiska się douczą. Zagadnienia te natomiast nie mają zasadniczo wpływu na to, że wymiana na funduszowych stołkach odbyła się w atmosferze prawnego skandalu. Jego początek leży w zmianach ustawowych.

 

Rząd rządzi, samorząd udaje

Fundusze to jednostki podlegające formalnie (i ustawowo) samorządom wojewódzkim. Ustawa o ochronie środowiska (zmieniana w ostatnim roku trzykrotnie) w końcu przyjęła kształt zadowalający dla większościowego w sejmie ustawodawcy. Fundusze nadal są samorządowe, ale to strona rządowa decyduje o tym, kto tymi funduszami rządzi, czyli obsadza główne stanowiska. W tej sytuacji podległość samorządowi województwa staje się fikcyjna.

W myśl nowych zasad wojewoda typuje prezesów, minister środowiska ich akceptuje, a Zarząd Województwa ma obowiązek ich powołać stosowną uchwałą. I tak się stało w Olsztynie, tyle że obie administracje nie dogadały się co do terminów i odrębnie te ustawowe terminy interpretują.

Ustawa mówi, że zarząd województwa ma podjąć uchwałę powołaniu prezesów w ciągu 7 dni od złożenia wniosku przez wojewodę. Zarząd tego terminu dotrzymał, w uchwale decydując, że nowi prezesi zasiądą na swych nowych stołkach od 15 stycznia 2018 roku. I ten czas oczekiwania na stołki najwyraźniej stronie rządowej (a zapewne i nominowanym prezesom) się nie spodobał. Wojewoda przyjął więc, że wspomniany 7-dniowy termin to nie tylko czas na podjęcie przez zarząd województwa uchwały, ale też i powierzenia prezesowskich obowiązków. W trybie należnego mu nadzoru uchylił więc uchwałę samorządową i własnym postanowieniem zrobił to, co chciał: natychmiastowo odwołał starych prezesów i postawił nowych.

 

Tym panom natychmiast dziękujemy...

 

- W piątek (3 listopada – przyp. H.B.), w drugiej połowie dnia pracy otrzymałem informację o odwołaniu i „zaproszenie” do wojewody na poniedziałek (6 listopada) na godzinę 9 – mówi Krzyśków. - Spytałem o co chodzi i dowiedziałem się, że pan wojewoda będzie wówczas uroczyście wręczał nominacje „swoim” prezesom. My mieliśmy się pojawić, bo podobno dla nas też miał jakieś „laurki” - komentuje z uzasadnionym sarkazmem. - Nie poszedłem. W poniedziałek pojawili się w siedzibie funduszu nowi prezesi, którym w ekspresowym niemal tempie przekazaliśmy klucze, kody i gabinety. Osobiście uważam, że przez minione 15 lat WFOŚiGW funkcjonował dobrze. Pozostawiam go w dobrej kondycji finansowej, z wieloma uruchomionymi programami, które wspierają działania służące ochronie środowiska. I mogę mieć tylko nadzieję, że to, co udało nam się przez te lata wypracować, zostanie zachowane.

 

Samorząd wojewódzki punktuje wojewodę

Z działaniami wojewody nie chce się jednak pogodzić samorządowy zarząd województwa. Na posiedzeniu, we wtorek – 7 listopada – zdecydował o tym, że nadzorcze rozstrzygnięcie wojewody (i tym samym obsadzenie nowych prezesów w WFOŚiGW w ekspresowym tempie) zaskarży do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Podstawę owego zaskarżenia stanowi wspomniana wyżej różnica w interpretacji ustawowych terminów. Całość uzasadnienia skargi jest prawnie skomplikowana, ale jeden jego element brzmi co najmniej humorystycznie. Oto bowiem głównym dowodem nieprawidłowej interpretacji ustawowych terminów przez wojewodę wskazano... wniosek tegoż wojewody. Sporządzony został 18 października i wskazywał, że powołanie nowych prezesów winno nastąpić do 30 października.

 

Tymi datami (a dzieli je więcej niż 7 dni) sam wojewoda przyznaje więc, że ustawowy termin 7 dni dotyczy tylko podjęcia uchwały przez samorząd województwa o powołaniu nowych prezesów i nie jest tożsamy z terminem objęcia funkcji, które to objęcie dodatkowo regulują przepisy prawa pracy. Kiedy jednak samorząd województwa wyznaczył dość odległy termin objęcia tych funkcji przez powołanych prawidłowo nowych prezesów, wojewoda zmienił swoje zdanie co do znaczenia 7-dniowego terminu. Albo więc wniosek wojewody o powołanie sporządzony był wadliwie, albo też naciągane jest późniejsze rozstrzygnięcie nadzorcze.

 

Podwójne stołki, podwójne płace

 

Jak Wojewódzki Sąd Administracyjny odniesie się do „terminowego” konfliktu pomiędzy wojewódzką władzą rządową i samorządową – trudno jest przewidzieć. Nie zmienia to faktu, zapewne nieodwracalnego, że Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej od 6 listopada ma nowych prezesów, a ze starymi stosunek pracy nie został do końca rozwiązany, formalnie więc nadal są zatrudnieni.

- Swoim zastępcom wręczyłem pisma o rozwiązaniu umów o pracę z 3-miesięcznym wypowiedzeniem – mówi Adam Krzyśków. - Takie pismo sam powinienem otrzymać od przewodniczącego Rady Nadzorczej, ale wciąż go nie mam. Zważywszy na terminy wynikające z prawa pracy, teoretycznie będę więc jeszcze zatrudniony w funduszu do końca lutego przyszłego roku, bez obowiązku świadczenia pracy.

 

Krzysków... odpocznie

 

Próby przejęcia rządowego władztwa nad samorządowymi wojewódzkimi funduszami trwały praktycznie od roku, podobnie zresztą jak to miało miejsce w przypadku innych agend. - Chyba nawet jestem zadowolony z tego, że te podchody już się skończyły. Byłem nimi po prostu zmęczony... - komentuje Adam Krzyśków.



Komentarze do artykułu

Ananiasz

Nosił wilk razy kilka (a nawet kilkanaście), ponieśli i wilka ....

życzenie na nowy rok i nie tylko

Jako były pracownik funduszu życzę byłemu prezesowi tylko jednego: żeby jego bliscy doznali tego czego my zaznaliśmy od prezesa.

do Chłopa

Duża cześć dworu - głównie ta damska nadal pracuje. Byłem i się zdziwiłem.

Rolniczka

Chłopska partia PSL. Widział ktoś chłopa z taką ilością pudru? Ale to nie jest ważne. Ważne, ze PSL ma już tylko 3% poparcia. Niedługo zapomnimy o tych "dżentelmenach".

Chłop

Już myślałem, że nie doczekam się tego dnia. A jego dwór też wywalili?

O matko, "ładnie" się przedstawił ten prezes. Zero szacunku do prawa, wojewody. Żałosne

Pracownik WFOŚiGW

Przez wiele lat pracy w funduszu nigdy z tym człowiekiem nie rozmawiałem, nie był zainteresowany kontaktami ze zwykłymi pracownikami. Najsłabszy szef ze wszystkich jakich maiłem. Do tej pory nie pojmuję dlaczego był prezesem.

Marzenka

To on ciągle pracował w funduszu? szok! Myślałam, że już dawno odwołany. Ale lepiej późno niż wcale. PSL w tych wyborach samorządowych raczej poniżej 5%. każdy widzi jak się rozprzestrzenili na publicznych posadach w samorządzie. Rozmawiam z ludźmi z pracy, z sąsiedztwa, ze znajomymi, rodziną i słyszę, że wszyscy mają tego dość i chcą to zmienić.

Maria Bura

No i dobrze zrobił wojewoda, szkoda tylko, że tak późno. Dwa lata temu trzeba było wywalić.

OOOO, nie wiedziałam, że ten cały Krzyśkow to był mianowany dożywotnio aby pełnić funkcję prezesa. Bo takie fochy stroi, opowiada historie jak to do wojewody nie poszedł. O matko, tacy ludzie piastują z ramienia psl stanowiska. Żenująca ta opowieść i smutna, bo to o Polskę chodzi. A opozycji się wydaje, że tylko o posady i wysokie zarobki.

Rachciach

W 2010 roku rządził rząd Tuska - czyli to PO i PSL dokonał zmiany wojewódzkiego funduszu celowego na samorządową osobę prawną!!!! Wcześniej to wojewoda pełnił takie funkcje jakie ostatnio pełnił marszałek. Ale, że w prawie całej Polsce w urzędach marszałkowskich byli swoi z PSL i PO - no to ekipa Tuska zmieniła prawo. A teraz durnia z ludzi robią i bzdury opowiadają. A dlaczego tak trzymali się stołków, skoro tacy świetni to powinni honorowo odejść po zmianie prawa z tego roku.

Martin

Wszyscy mają chęć na posadę, na której za wiele się nie robi, a bierze się duże profity.

Napisz

Powiązane wydarzenia

  • Czwartek, 2016-06-30 12:10:31

Konkursem na dyrektora zajmie się wojewoda

  • Środa, 2015-12-16 12:42:29

Nowy wojewoda uczył religii w Pasymiu

  • Niedziela, 2015-05-03 12:38:53

Wojewoda sprawdził działalność Autrimpusa


Komentarze

  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Szczytno zasługuje na dobrego Burmistrza i Gospodarza ! Sądzę że właśnie takim kandydatem jest pan Mańkowski ! Trzymam kciuki i życzę sukcesów na przyszłość !!!
    Autor: JARO
    2018-06-21 19:46:28
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Pan Mańkowski dał się poznać jako słowny i uczciwy człowiek lepszego kandydata nie znajdziemy ! POWODZENIA !!!
    Autor: ula
    2018-06-21 17:39:58
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    W tym wywiadzie wyciągnął kandydat wnioski że samo "Nie dopuścimy PiS do władzy" już może nie wystarczyć. Mam jednak wątpliwość czy osoba, która zmienia poglądy w zależności od sytuacji oraz bieżącej sytuacji politycznej potrafi dotrzymywać złożonych obietnic. Treśc rozmowy można podsumować znanym stwierdzeniem "jestem za a nawet przeciw". cały kandydat!
    Autor: marta
    2018-06-21 13:28:18
  • „Wrzosy” na festiwalu z ojcem Rydzykiem
    Pytanie, czy ktoś by zapłacił bilet na takie występy? A pani wójt ma rację nie można trwonić kasy.
    Autor: Mieszkaniec
    2018-06-21 12:45:32
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Ci ludzie iusz byly wspieraly Gurską a teraz ponad podziałami chcą dalej kraść. Cuź za obłudnicy !
    Autor:
    2018-06-21 11:31:34
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Dobra decyzja
    Autor: XxxxxfrexxxxX
    2018-06-21 11:15:05
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    A według mnie to bardzo dobra decyzja. Obecna Burmistrz, która pełni swoją funkcje od 12 lat nic nie robi dla miasta, a mieszkańcom Szczytna najwidoczniej to odpowiada. Nadszedł czas na zmiany, czas Pani Górskiej się skończył. Zanim zaczniecie krytykować Pana Mańkowskiego zapoznajcie się z tym co ma w planach, co chce zrobić dla Waszego miasta. Wybory nie długo, albo ludzie wybiorą zmiany na lepsze albo zostaną przy tym co dzieje się teraz, a mianowicie NIC. Obecnie w Szczytnie nie ma żadnych perspektyw dla ludzi młodych, brak miejsc pracy, jedyne co powstaje to galerie albo Innopolice ( ogromny wydatek, który nie będzie przynosił zysków. Fakt, każdy z nas na pewno odwiedzi to miejsce, ale będzie to jednorazowa wizyta, bo ile razy można oglądać to samo, przez co koszty poniesione na budowę tego obiektu się nie zwrócą )a nasza Szanowna Pani Burmistrz przez 12 lat nie zrobiła nic w tym kierunku. Zanim zaglosujecie i oddacie głos na osobe, która martwi się tylko o swoją posadę , zastanówcie się.
    Autor: Nick
    2018-06-21 11:07:11
  • Narodziny rolniczej tradycji
    Zdjęcie z moim traktorem
    Autor: Ryszard
    2018-06-21 10:29:01
  • Narodziny rolniczej tradycji
    Szkoda że nie wstawione zdjęcie z wlasnym traktorem..
    Autor: Bogdan
    2018-06-21 10:27:07
  • „Wrzosy” na festiwalu z ojcem Rydzykiem
    A po co szukać ciągle sponsorów i opisywać konflikty.Sprzedawać bilety na swoje występy i będzie kasa.
    Autor: Ala
    2018-06-21 06:03:05