Poniedziałek, 18 Grudzień, Imieniny: Bogusława, Gracjana, Laury -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Wojewoda wywalił Krzyśkowa

Od poniedziałku, 6 listopada, Adam Krzyśków nie jest już prezesem WFOŚiGW. Wolą wojewody, a nawet ministra środowiska, zastąpił go Jarosław Bogusz z Ostródy. Wiceprezesem został Grzegorz Nieszczerzewski z Sejn, czyli Podlasia.

 



Samorząd województwa zaskarżył decyzję wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Nic nie wskazuje na to, by nowe władze funduszu ochrony środowiska z tą ochroną miały coś wspólnego. Jarosław Bogusz w Ostródzie zajmował się administrowaniem budynkami komunalnymi i jednocześnie szefował powiatowym strukturom PiS, a Grzegorz Nieszczerzewski w Sejnach prowadził prywatne biuro doradztwa podatkowego, a wcześniej był zatrudniony w jednym z banków.

Kompetencje rzecz nabyta, nie jest zatem wykluczone, że obaj nowi prezesi zagadnień związanych z ochroną środowiska się douczą. Zagadnienia te natomiast nie mają zasadniczo wpływu na to, że wymiana na funduszowych stołkach odbyła się w atmosferze prawnego skandalu. Jego początek leży w zmianach ustawowych.

 

Rząd rządzi, samorząd udaje

Fundusze to jednostki podlegające formalnie (i ustawowo) samorządom wojewódzkim. Ustawa o ochronie środowiska (zmieniana w ostatnim roku trzykrotnie) w końcu przyjęła kształt zadowalający dla większościowego w sejmie ustawodawcy. Fundusze nadal są samorządowe, ale to strona rządowa decyduje o tym, kto tymi funduszami rządzi, czyli obsadza główne stanowiska. W tej sytuacji podległość samorządowi województwa staje się fikcyjna.

W myśl nowych zasad wojewoda typuje prezesów, minister środowiska ich akceptuje, a Zarząd Województwa ma obowiązek ich powołać stosowną uchwałą. I tak się stało w Olsztynie, tyle że obie administracje nie dogadały się co do terminów i odrębnie te ustawowe terminy interpretują.

Ustawa mówi, że zarząd województwa ma podjąć uchwałę powołaniu prezesów w ciągu 7 dni od złożenia wniosku przez wojewodę. Zarząd tego terminu dotrzymał, w uchwale decydując, że nowi prezesi zasiądą na swych nowych stołkach od 15 stycznia 2018 roku. I ten czas oczekiwania na stołki najwyraźniej stronie rządowej (a zapewne i nominowanym prezesom) się nie spodobał. Wojewoda przyjął więc, że wspomniany 7-dniowy termin to nie tylko czas na podjęcie przez zarząd województwa uchwały, ale też i powierzenia prezesowskich obowiązków. W trybie należnego mu nadzoru uchylił więc uchwałę samorządową i własnym postanowieniem zrobił to, co chciał: natychmiastowo odwołał starych prezesów i postawił nowych.

 

Tym panom natychmiast dziękujemy...

 

- W piątek (3 listopada – przyp. H.B.), w drugiej połowie dnia pracy otrzymałem informację o odwołaniu i „zaproszenie” do wojewody na poniedziałek (6 listopada) na godzinę 9 – mówi Krzyśków. - Spytałem o co chodzi i dowiedziałem się, że pan wojewoda będzie wówczas uroczyście wręczał nominacje „swoim” prezesom. My mieliśmy się pojawić, bo podobno dla nas też miał jakieś „laurki” - komentuje z uzasadnionym sarkazmem. - Nie poszedłem. W poniedziałek pojawili się w siedzibie funduszu nowi prezesi, którym w ekspresowym niemal tempie przekazaliśmy klucze, kody i gabinety. Osobiście uważam, że przez minione 15 lat WFOŚiGW funkcjonował dobrze. Pozostawiam go w dobrej kondycji finansowej, z wieloma uruchomionymi programami, które wspierają działania służące ochronie środowiska. I mogę mieć tylko nadzieję, że to, co udało nam się przez te lata wypracować, zostanie zachowane.

 

Samorząd wojewódzki punktuje wojewodę

Z działaniami wojewody nie chce się jednak pogodzić samorządowy zarząd województwa. Na posiedzeniu, we wtorek – 7 listopada – zdecydował o tym, że nadzorcze rozstrzygnięcie wojewody (i tym samym obsadzenie nowych prezesów w WFOŚiGW w ekspresowym tempie) zaskarży do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Podstawę owego zaskarżenia stanowi wspomniana wyżej różnica w interpretacji ustawowych terminów. Całość uzasadnienia skargi jest prawnie skomplikowana, ale jeden jego element brzmi co najmniej humorystycznie. Oto bowiem głównym dowodem nieprawidłowej interpretacji ustawowych terminów przez wojewodę wskazano... wniosek tegoż wojewody. Sporządzony został 18 października i wskazywał, że powołanie nowych prezesów winno nastąpić do 30 października.

 

Tymi datami (a dzieli je więcej niż 7 dni) sam wojewoda przyznaje więc, że ustawowy termin 7 dni dotyczy tylko podjęcia uchwały przez samorząd województwa o powołaniu nowych prezesów i nie jest tożsamy z terminem objęcia funkcji, które to objęcie dodatkowo regulują przepisy prawa pracy. Kiedy jednak samorząd województwa wyznaczył dość odległy termin objęcia tych funkcji przez powołanych prawidłowo nowych prezesów, wojewoda zmienił swoje zdanie co do znaczenia 7-dniowego terminu. Albo więc wniosek wojewody o powołanie sporządzony był wadliwie, albo też naciągane jest późniejsze rozstrzygnięcie nadzorcze.

 

Podwójne stołki, podwójne płace

 

Jak Wojewódzki Sąd Administracyjny odniesie się do „terminowego” konfliktu pomiędzy wojewódzką władzą rządową i samorządową – trudno jest przewidzieć. Nie zmienia to faktu, zapewne nieodwracalnego, że Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej od 6 listopada ma nowych prezesów, a ze starymi stosunek pracy nie został do końca rozwiązany, formalnie więc nadal są zatrudnieni.

- Swoim zastępcom wręczyłem pisma o rozwiązaniu umów o pracę z 3-miesięcznym wypowiedzeniem – mówi Adam Krzyśków. - Takie pismo sam powinienem otrzymać od przewodniczącego Rady Nadzorczej, ale wciąż go nie mam. Zważywszy na terminy wynikające z prawa pracy, teoretycznie będę więc jeszcze zatrudniony w funduszu do końca lutego przyszłego roku, bez obowiązku świadczenia pracy.

 

Krzysków... odpocznie

 

Próby przejęcia rządowego władztwa nad samorządowymi wojewódzkimi funduszami trwały praktycznie od roku, podobnie zresztą jak to miało miejsce w przypadku innych agend. - Chyba nawet jestem zadowolony z tego, że te podchody już się skończyły. Byłem nimi po prostu zmęczony... - komentuje Adam Krzyśków.



Powiązane wydarzenia

  • Czwartek, 2016-06-30 12:10:31

Konkursem na dyrektora zajmie się wojewoda

  • Środa, 2015-12-16 12:42:29

Nowy wojewoda uczył religii w Pasymiu

  • Niedziela, 2015-05-03 12:38:53

Wojewoda sprawdził działalność Autrimpusa



Komentarze do artykułu

Rolniczka

Chłopska partia PSL. Widział ktoś chłopa z taką ilością pudru? Ale to nie jest ważne. Ważne, ze PSL ma już tylko 3% poparcia. Niedługo zapomnimy o tych "dżentelmenach".

Chłop

Już myślałem, że nie doczekam się tego dnia. A jego dwór też wywalili?

O matko, "ładnie" się przedstawił ten prezes. Zero szacunku do prawa, wojewody. Żałosne

Pracownik WFOŚiGW

Przez wiele lat pracy w funduszu nigdy z tym człowiekiem nie rozmawiałem, nie był zainteresowany kontaktami ze zwykłymi pracownikami. Najsłabszy szef ze wszystkich jakich maiłem. Do tej pory nie pojmuję dlaczego był prezesem.

Marzenka

To on ciągle pracował w funduszu? szok! Myślałam, że już dawno odwołany. Ale lepiej późno niż wcale. PSL w tych wyborach samorządowych raczej poniżej 5%. każdy widzi jak się rozprzestrzenili na publicznych posadach w samorządzie. Rozmawiam z ludźmi z pracy, z sąsiedztwa, ze znajomymi, rodziną i słyszę, że wszyscy mają tego dość i chcą to zmienić.

Maria Bura

No i dobrze zrobił wojewoda, szkoda tylko, że tak późno. Dwa lata temu trzeba było wywalić.

OOOO, nie wiedziałam, że ten cały Krzyśkow to był mianowany dożywotnio aby pełnić funkcję prezesa. Bo takie fochy stroi, opowiada historie jak to do wojewody nie poszedł. O matko, tacy ludzie piastują z ramienia psl stanowiska. Żenująca ta opowieść i smutna, bo to o Polskę chodzi. A opozycji się wydaje, że tylko o posady i wysokie zarobki.

Rachciach

W 2010 roku rządził rząd Tuska - czyli to PO i PSL dokonał zmiany wojewódzkiego funduszu celowego na samorządową osobę prawną!!!! Wcześniej to wojewoda pełnił takie funkcje jakie ostatnio pełnił marszałek. Ale, że w prawie całej Polsce w urzędach marszałkowskich byli swoi z PSL i PO - no to ekipa Tuska zmieniła prawo. A teraz durnia z ludzi robią i bzdury opowiadają. A dlaczego tak trzymali się stołków, skoro tacy świetni to powinni honorowo odejść po zmianie prawa z tego roku.

Martin

Wszyscy mają chęć na posadę, na której za wiele się nie robi, a bierze się duże profity.

Napisz

Komentarze

  • Jest kandydat na burmistrza Szczytna
    Czy PSL,SLD,PSL....to ten sam typ ludzi, iść tam gdzie nie trzeba się narobić tylko zbierać kasę. Wszyscy siebie warci.
    Autor: mieszkaniec
    2017-12-18 11:33:17
  • Szpital wciąż walczy o rehabilitację
    Nie ładnie Elmed nie ładnie...
    Autor: Borys
    2017-12-16 12:44:23
  • Bartosz Abramski - pasymski następca disco-Zenka
    Sam jesteś dno Wiesiu!!! Super oby tak dalej świetna piosenka
    Autor: Aleksandra Orzoł
    2017-12-15 22:17:15
  • Bartosz Abramski - pasymski następca disco-Zenka
    Sam jesteś dno ...zazdrościsz komuś chłopak ma talent,Super Bartku oby tak dalej
    Autor: Kasia
    2017-12-15 22:16:00
  • Znikająca zatoka autobusowa
    Pan Nowociński kłamie bo cała dokumentacja pozwalająca na budowę zatoki jest . Na zajęcie gruntu pod budowę zatoki wyraził zgodę poprzedni wójt gminy Rozogi pan Zapert którą to dokumentację zatajono podczas sprzedaży zatoki którą to działkę kupiła pani radna z Łuki gdzie to właśnie ona powinna o wybudowanie zatoki najbardziej walczyć - jakiś dziwny zbieg okoliczności . Chodzi tu wyłącznie o interes prywatny bo zatoka koliduje pani radnej w osobistym interesie i jakimś dziwny cudem wszyscy pod tym przekrętem się podpisują . Jeśli to zmiana nie istotna to dla czego musiała się na nowo podpisać Komenda w Szczytnie zatwierdzjąc tą zmianę i czy aby na pewno komendant coś o tym wie ?? Zobaczymy co powie na to pan wojewoda z Olsztyna ??? :-)
    Autor: Rafał
    2017-12-15 15:27:18
  • Jerzy Cimoszyński odchodzi na emeryturę
    Czy to aby na pewno potrzebne stanowisko?
    Autor: ga
    2017-12-14 15:07:59
  • Bartosz Abramski - pasymski następca disco-Zenka
    Porządna, ambitna muzyka - to lubie! Heheheheh3h
    Autor: Hrynial
    2017-12-14 13:16:03
  • Policjanci polują na pieszych
    W Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do nierespektowania prawa. Zasady są jasne. Skoro jest zakaz i ktoś go nie respektuje, to naraża się na sankcje. Proste?
    Autor: kama
    2017-12-14 09:44:19
  • Wojewoda wywalił Krzyśkowa
    Chłopska partia PSL. Widział ktoś chłopa z taką ilością pudru? Ale to nie jest ważne. Ważne, ze PSL ma już tylko 3% poparcia. Niedługo zapomnimy o tych "dżentelmenach".
    Autor: Rolniczka
    2017-12-13 23:10:24
  • Bartosz Abramski - pasymski następca disco-Zenka
    Co za dno
    Autor: Wiesław paleta
    2017-12-13 21:12:05