Sobota, 19 Styczeń, Imieniny: Erwiny, Henryka, Mariusza -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Walter Późny wspomina powojenne Szczytno i powiat (cz. 4)


Skutecznie i powoli staroście szczycieńskiemu udawało się ściągać do siebie osadników, których trzon stanowili mieszkańcy północnych powiatów mazowieckich. W swoim miesięcznym sprawozdaniu z przełomu maja i czerwca 1945 roku z dumą podkreśla, że udało mu się osiedlić w powiecie około 500 polskich rodzin.



Kolejni osadnicy z Mazowsza

 

W pochodzącym z początku czerwca 1945 roku sprawozdaniu, skierowanym do Pełnomocnika Tymczasowego Rządu RP na Okręg Mazurski, Walter Późny pisze, że sukcesywnie udaje mu się ściągać do zasiedlenia osadników z Mazowsza, ale idzie to strasznie powoli. „Na terenie powiatu szczycieńskiego zasiedliłem dalszych 500 rodzin przeważnie w północno-zachodniej części powiatu”. W dalszej części dokumentu Późny wspomina, że są to w przeważającej części rodziny, które tu przybyły z powiatów makowskiego, ostrołęckiego i przasnyskiego, i rekrutują się z najbiedniejszego elementu ludzkiego wspomnianych powiatów. Zaznacza jednak, że nowi osadnicy są lepiej wyposażeni w inwentarz żywy od tych, którzy tu przybyli na początku maja, ponieważ na trzy rodziny przypada aż jeden koń i krowa.

 

Zagospodarowywanie ziemi

 

Pod koniec maja 1945 roku Walter Późny wykonał objazd miejscowości, w których osiedlili się osadnicy z Mazowsza. Ze sprawozdania szczycieńskiego starosty dowiadujemy się, że nowi gospodarze poniemieckich majątków posadzili około 10-15 metrów ziemniaków (1 metr = 1 kwintal czyli 100 kg - przyp. aut.) oraz obsiali zbożami jarymi około 6 hektarów ziemi. „Ludności brak jest sił pociągowych oraz krów. Trzoda chlewna prawie że nie istnieje, jak również ilość drobiu jest znikoma” - pisze Późny. W tym przypadku nie mijał się z prawdą, ponieważ w dalszej części dokumentu można przeczytać, że do dwóch kur przypadało na rodzinę, natomiast świnia na 20 rodzin. Nowi gospodarze ze względu na brak siły pociągowej do pracy w polu, niejednokrotnie sami na siebie nakładali chomąta, przypinali brony lub pługi i przystępowali do pracy.

 

Rosjanie obecni w mieście w sposób szczególny nadal wykorzystywali mieszkańców, zarówno tych, którzy mieszkali tu przed ich wkroczeniem, jak i nowych osadników. „Co się tyczy akcji pomocniczej żniwnej i sianokosów dla przybyłych oddziałów wojskowych, polega ona niejednokrotnie na zapędzaniu całej ludności t.j. polskiej, mazurskiej i niemieckiej do wyłącznych robót dla wojska” - pisze starosta szczycieński.

 

Tworzenie się polskiej administracji

 

Wraz z przybyłymi osadnikami w Szczytnie zaczęła również tworzyć się polska administracja. W drugiej połowie maja 1945 roku istniało już pięć referatów: osadniczo-rolniczy, ogólno-organizacyjny, finansowy, zdrowia i opieki społecznej, przemysłowo-handlowy oraz drogowy. Istniał również referat polityczno-społeczny powierzony niejakiemu Włodzimierzowi Bandurze, o którym po wyjeździe do Olsztyna słuch zaginął. Został również powołany referat oświatowo-propagandowy, który ze względu na brak ludzi nie mógł być obsadzony. W starostwie było już jednak stanowisko inspektora szkolnego, któremu pod koniec maja 1945 roku podlegało siedmiu polskich nauczycieli, którzy przybyli do miasta i powiatu szczycieńskiego.

 

Na początku czerwca 1945 roku Walter Późny w swoim sprawozdaniu pisze, że na terenie powiatu, którym administruje, na stanowiska mianował dziewięciu wójtów oraz czterdziestu sołtysów. „Poza tym mianowałem burmistrzów w miastach: Wielbarku, ob. inż. Meczyńskiego Stanisława, w Szczytnie ob. Budzyńskiego Albina Witolda i w Pasymiu ob. Staniszewskiego Edmunda” - pisze w dokumencie szczycieński starosta.

 

Jan Gauze – twórca powojennej służby zdrowia w mieście i powiecie szczycieńskim.

 

 

Finansowy problem

 

Czytając sprawozdania Waltera Późnego można dojść do wniosku, że pusta kasa miejska i powiatowa oraz brak środków finansowych nie jest wyłączną domeną dzisiejszych czasów. W niespełna miesiąc po zakończeniu działań wojennych i tworzenia zrębów polskiej administracji, brakowało pieniędzy dosłownie na wszystko. Pod koniec maja 1945 roku szczycieński starosta dysponował zaledwie 50 tysiącami złotych przydzielonymi mu z wydziału finansowego na Okręg Mazurski. Kilkakrotnie wysyłał wnioski do Olsztyna o zwiększenie kwot, ale nie przynosiło to jakiegokolwiek rezultatu.

 

„Nadmieniam, że burmistrz miasta Szczytna zwrócił się do mnie o przyznanie mu funduszu na uruchomienie poszczególnych obiektów użyteczności publicznej, na reperacje gmachów miejskich oraz uposażenie pracowników” - pisze Późny. Pieniądze, o które wnioskował burmistrz Budzyński były dość znaczne, bo aż 260 tysięcy złotych, natomiast starosta szczycieński miał do rozdysponowania zaledwie 1/5 tej kwoty.


 

W Pasymiu sytuacja przedstawiała się podobnie. Burmistrz miasta wnioskował do starosty o przyznanie mu 120 tysięcy, natomiast burmistrz Wielbarka informował starostę, że aby miasto zaczęło w miarę normalnie funkcjonować, potrzeba mu 100 tysięcy złotych.

 

Służba zdrowia

 

Zarówno dla mieszkańców, jak i całego powiatu ważne było uruchomienie szpitala. Już na początku maja, doktor Jan Gauze, który od kilku miesięcy przebywał w Szczytnie, zaczął organizować służbę zdrowia. Dzięki jego działaniom już w połowie maja 1945 roku szpital zaczął przyjmować pierwszych pacjentów. Gdy wśród mieszkańców rozeszła się wiadomość o otwarciu szpitala w Szczytnie, okoliczna ludność masowo zaczęła zwozić chorych. Przyszpitalne baraki bardzo szybko zapełniły się pacjentami. Wizyty na poszczególnych oddziałach zaczynały się już o 6. Rano. Dość często bywało tak, że oprócz hospitalizowanych, trzeba było dodatkowo przyjąć około stu pacjentów dziennie, a Jan Gauze był jedynym lekarzem z dyplomem.

 

„W miejscowym szpitalu powiatowym przebywa obecnie na leczeniu 80 osób, u których większość leczy się na choroby zakaźne: dur plamisty, dur brzuszny oraz choroby weneryczne” opisywał w sprawozdaniu Walter Późny. W okresie sprawozdawczym, czyli w ciągu tygodnia, starosta szczycieński informuje, że doktor Gauze przyjął i udzielił porad lekarskich około 100 osobom.

 

Kursy dla sanitariuszek

 

Referat zdrowia na początku czerwca 1945 roku zorganizował kursy sanitarne dla instruktorek wiejskich (według sprawozdania Późnego były to dwie kobiety wytypowane z każdej miejscowości). W pierwszej połowie czerwca przeszkolono w tym zakresie około 30 kobiet. Niewymierny wpływ na to miał fakt, że po prostu obawiano się szerzącej epidemii duru brzusznego i tyfusu plamistego. Wymienione kobiety po specjalistycznym przeszkoleniu przez doktora Gauze, wracały do swoich rodzinnych miejscowości i dzięki zdobytej wiedzy, pomagały w likwidacji epidemii.

 

W połowie czerwca 1945 roku personel zatrudniony w szczycieńskim szpitalu zaczął otrzymywać skromne wynagrodzenie. Dzięki zaangażowaniu doktora Gauze, pacjenci placówki zaczęli otrzymywać coraz lepsze wyżywienie. Dzięki jego staraniom, do miasta zaczął napływać wykwalifikowany personel medyczny. Już w czerwcu do miasta została skierowana młoda niemiecka lekarka o nazwisku Enerlich, a miesiąc później dołączył do niej kolejny absolwent wydziału medycyny uniwersytetu królewieckiego.

 

Pod koniec czerwca Walter Późny wraz z Janem Gauze zorganizowali pierwsze szczepienia ochronne w naszym powiecie. Starosta wysłał do pełnomocnika Rządu na Okręg Mazurski pismo, w którym poprosił o przyznanie mu niezbędnych medykamentów, ponieważ w przeciwnym razie grozi w zarządzanym przez niego powiecie wybuch epidemii tyfusu. W ciągu zaledwie tygodnia z Olsztyna do Szczytna przybył transport ze szczepionkami.

 

Kolejne prośby starosty

 

W pochodzącym z pierwszej połowy czerwca 1945 roku sprawozdaniu starosty dowiadujemy się, że Późny prosi władze w Olsztynie o jak najszybsze oddelegowanie do Szczytna stomatologa wraz z technikiem dentystycznym oraz lekarza do istniejącego wówczas w Wielbarku szpitala. Zwierzchnie władze informuje również, że potrzebuje niezbędnych środków finansowych w kwocie 50 tysięcy złotych, dzięki którym mógłby pomóc najbiedniejszej ludności powiatu szczycieńskiego. „...przeważnie dla żon i dzieci żołnierzy polskich pełniących obecnie służbę w armii polskiej – repatrjantów zza Buga” (pisownia oryginalna).

 

Jednym z priorytetów, jeśli chodzi o służbę zdrowia, było dla starosty szczycieńskiego zorganizowanie środka transportu. W swoim piśmie wnioskował i wręcz błagalnym tonem prosił władze w Olsztynie o przyznanie mu jakiegokolwiek środka lokomocji „...który umożliwi szybkie poruszanie się w terenie zasiedlonym przez 22 tys. mieszkańców. Jako powód podał „rozszerzenie się epidemji duru brzusznego wśród repatrjantów”.

 

Na zdjęciu: Jan Gauze – twórca powojennej służby zdrowia w mieście i powiecie szczycieńskim



Komentarze do artykułu

Krajan

A może by tak nie wprowadzać w błąd czytelników? Pod zdjęciem Jana Gauzego, które jest związane ze wspomnieniami Waltera Późnego - Woźniaka - należałoby może napisać \"Jan Gauze i służba zdrowia we wspomnieniach W.P-W\".

Napisz


Komentarze

  • Szkoła przy Kasprowicza zostanie zlikwidowana?
    Panie Burmistrzu niech pan popatrzy trochę na dzieci ,które zmieniły już budynek szkolny z SP3 na Gimnazjum 1 ich plecaki ważą 18,19 kg i tak jest prawie codziennie, jak te dzieci mają chodzić jeszcze na drugą część Szczytna na lekcje a co za tym idzie ile mają niebezpiecznych ulic po drodze .Ja sobie nie wyobrażam że moje dziecko chodzi do tzw.2 lub 4 gdzie mieszkamy za szpitalem.Pomysł jest chory tak samo jak to żeby likwidować klasy w szkołach w których kiedyś uczyło się po 30 -tu uczniów a teraz klasa liczy zaledwie 22,24 uczniów i brak jest miejsc w szkołach. Chory pomysł jak chora była reforma gimnazjalna.Czemu nigdy nie jest tak ,żeby to rodzice mogli decydować o tym co jest lepsze dla ich dzieci .
    Autor: Agata
    2019-01-17 20:11:06
  • Najpierw diety, potem sprawy miasta
    Biorą, bo mogą. Ciekawe tylko, czy za godziny na sesjach i komisjach np. WSPol obcina pobory Łachaczowi, starostwo Kiersikowskiemu czy Krassowskiemu, szkoła - Kosakowskiej lub Boczarowej, agencja rolnicza - Żuchowskiemu itd.
    Autor: massakra
    2019-01-17 16:05:13
  • Romantyczne oświadczyny w... kinie
    To piękny moment dla zakochanych, ale co mają do tego przypadkowi ludzie ? Widać, jak ogromny wpływ na niektórych mają tandetne seriale. Mimo wszystko życzę im dużo szczęścia.
    Autor: max
    2019-01-17 09:57:48
  • Godlewska zastąpiła skarbnik Cielecką
    Ten który jest apolityczny :) Szkoda tylko że tak po ludzku nic go życie nie nauczyło! Cielecka nie była święta ale powinien dziękować jej za to że potrafiła się zachować i nie wyciągała żadnych ciekawostek o których wie a mimo to zachowała je dla siebie!!
    Autor: maniek
    2019-01-17 09:01:43
  • Najpierw diety, potem sprawy miasta
    Cwaniaki, aby napchac swoje kieszenie, a przed wyborami jakie mile i uczciwe jest całe to towarzystwo. Wstyd!
    Autor: Robert
    2019-01-17 02:58:41
  • Najpierw diety, potem sprawy miasta
    Wszystko dla mieszkańców a jest tak że wszystko dla siebie. Masakra, masakra.
    Autor: R.....
    2019-01-16 18:32:24
  • Najpierw diety, potem sprawy miasta
    To może zamiast ryczałtowych diet wrócić do dawnego zwyczaju wypłacania kwot za posiedzenia komisji i rady - ale po fakcie, a nie tak, że człowiek podpisze się na liście i idzie w siną dal w swoich interesach nie biorąc faktycznie udziału w pracach? Z drugiej strony to jednak mam wrażenie, że nikomu na tym nie zależy, aby rozliczać radnych z ich \'dokonań\". Władzom miasta zależy na tym, aby tę \"trzódkę\" trzymać przy korytku w taki sposób, aby nie przeszkadzała. Prochu to nie wymyśli, ale nabałaganić może. Niech więc siedzą w tej radzie, grodzą d...rele z poczuciem misji, że są potrzebni. Ale niech nie wtryniają nosa w sprawy, na których się nie znają i niech to na nich ciąży odium, że biorą kasę za nic.
    Autor: Waga
    2019-01-16 18:04:13
  • Najpierw diety, potem sprawy miasta
    A czegoś można oczekiwać patrząc na naszych \"drogich\" radnych. Towarzystwo wzajemnej adoracji kontynuuje swoje pięć minut przy korytku. Piękne słówka znów omamiły wyborców. Dzieje się to od wielu lat na wszystkich szczeblach samorządu- bez względu na \"obowiązującą\" opcje polityczną. Jacy wyborcy- takie \"elyty\" polityczne.
    Autor: dr
    2019-01-16 13:53:58
  • Szkoła przy Kasprowicza zostanie zlikwidowana?
    Ja rowniez nie wyobrazam sobie likwidacji tzw 1. Gdyby tak sie stalo syn musial by codziennie isc pare dobrych kilometrow do innej szkoly bo napewno sp 3 nie pomiesci wszystkich uczniow z okolicy. A pozatym w tym roku i tak musial zmienic budynek z sp 3 na sp 1 i co po roku znowu zmiana??? Ktos wogole mysli o tych dzieciach?? Pomyslal ktos jak wplywa na nich ciagla zmiana srodowiska?? Cala nasz edukacja
    Autor: Agnieszka
    2019-01-15 18:34:24
  • Gwiazdki „Tygodnika” dla Ryszarda Łopatki
    Gratuluję Ryszardzie ! Pięknie to ująłeś. Pozdrawiam serdecznie. HB
    Autor: Halina Biziuk
    2019-01-15 15:20:22