Czwartek, 21 Marzec, Imieniny: Joachima, Kiry, Maurycego -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Tajemniczą śmiercią policjanta interesuje się detektyw Rutkowski (zdjęcia)


Szczycieńska prokuratura próbuje ustalić, jak doszło do śmierci 36-letniego słuchacza Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Zaginął on w czwartek w nocy, a w niedzielę wyłowiono jego ciało z Jeziora Domowego Małego. Tą tragedią zainteresował się nawet znany detektyw Krzysztof Rutkowski. - Jest tu bardzo wiele dziwnych okoliczności, które należałoby wyjaśnić – powiedział naszemu reporterowi.



36-letni Karol S. do Szczytna przyjechał z województwa świętokrzyskiego. Uczestniczył w podstawowym szkoleniu dla policjantów w Wyższej Szkole Policji. Zaginął najprawdopodobniej w nocy z czwartku na piątek (24/25 maja). Do godz. 16 w czwartek odbywają się zajęcia dydaktyczne na terenie uczelni, potem uczestnicy zajęć mają czas wolny i mogą wyjść poza teren uczelni, ale do godz. 21.30 muszą wrócić.

 

 

Co wie kolega 36-latka?

Karol S. jednak nie wrócił. W piątek nie stawił się na zajęcia dydaktyczne. Według pojawiających się nieoficjalnie informacji, wieczór poprzedzający zaginięcie policjant wraz z kolegą – także funkcjonariuszem przebywającym na szkoleniu w WSPol – spędził w jednym z lokali gastronomicznych nad Jeziorem Domowym Małym. Z imprezy do uczelni wrócił tylko jeden z nich. - Rzekomo na teren WSPol dostał się przez płot – mówi Krzysztof Rutkowski. - Zasłania się niepamięcią. Jest to dość podejrzane.

 

 

Zaginął w czwartek, poszukiwania ruszyły w piątek?

Okoliczności zaginięcia 36-letniego policjanta są dość niejasne.

- Zgłoszenie w tej sprawie otrzymaliśmy od przedstawiciela Wyższej Szkoły Policji w piątek około południa – powiedziała „Tygodnikowi Szczytno” podkomisarz Ewa Szczepanek ze szczycieńskiej policji. - Od razu skontaktowaliśmy się z osobami, które widziały się z nim po raz ostatni i na podstawie rozmów z nimi określilismy obszar poszukiwań. Zabezpieczyliśmy dostępny monitoring. Rozpoczęliśmy poszukiwania, sprawdziliśmy też okoliczne hotele, pensjonaty, czy szpital.

 

 

Strażacy wyłowili ciało

Do niedzieli poszukiwania nie dawały rezultatu. W akcję poszukiwawczą zaangażowano grupy nurkowe z Giżycka i Mrągowa. W sobotę i niedzielę przeczesywały one sonarami Jezioro Małe Domowe. W niedzielę, około godz. 13, sonar wskazał dwa miejsca, w których może znajdować się ciało. Od tego momentu czekano na nurków ze specjalistycznym sprzętem. Od strony Placu Juranda ciała nie odnaleziono. Niestety, w drugim punkcie, który znajdował się od strony ulicy Konopnickiej, nurek natknął się na zwłoki poszukiwanego od piątku 36-latka. Wydobyto je z wody około godz. 16.30.

 

 

Siostra prosi o prawdę

Na miejscu poszukiwań zjawiła się między innymi siostra bliźniaczka zaginionego policjanta.


- Chciałabym, aby ktoś powiedział mi, co stało się tu, w tym Szczytnie, z moim bratem – mówiła reporterowi „Tygodnika Szczytno”. - Przecież to jest niemożliwe, aby sam wszedł, czy wpadł do tej wody. Dlaczego ten drugi policjant, który był z nim w tym lokalu, zostawił go samego? Dlaczego nic teraz nie pamięta? Jest tu tyle pytań, że nie wierzę w nieszczęśliwy wypadek. Coś tu musiało się stać.

 

Za mało informacji

W podobnym tonie wypowiadał się znany detektyw Krzysztof Rutkowski, który - co prawda - był w Szczytnie ze swoją ekipą i łodzią, ale policjanci skutecznie zagrodzili mu dostęp do jeziora, na którym prowadzone były działania.

Od samego początku poszukiwań policja zachowywała się w tej sprawie dość dziwnie. Apelowała w poszukiwaniach, ale nie opublikowała ani wizerunku, ani opisu zaginionego słuchacza Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. - Nie mieliśmy zgody na taką publikację – tłumaczyła „Tygodnikowi Szczytno” rzeczniczka.

 

 

Rutkowski stawia pytania

Zdjęcie zaginionego i opis opublikowało za to biuro detektywa Rutkowskiego.

- Rodzina poprosiła nas o pomoc w poszukiwaniach, stąd nasza obecność w Szczytnie – tłumaczył Rutkowski. - Teraz, po odnalezieniu ciała, dla nas istotną sprawą są okoliczności zdarzenia i przyjmujemy wersję, że ktoś nie udzielił mu pomocy, gdy tego potrzebował. W tej sprawie jest dużo pytań i dziwnych zachowań, które trzeba wyjaśnić.

 

 

Prokuratura sprawdza wersje

Wyjaśnianiem tego tajemniczego zaginięcia i śmierci zajmuje się szczycieńska prokuratura.

- Cały proces wydobycia ciała z wody był nagrywany – mówi Artur Choroszewski, szef szczycieński prokuratury. - Mamy pełen materiał do analizy. Na miejscu przeprowadzono też oględziny ciała. Potem zostało ono zabezpieczone i trafiło do prosektorium, gdzie odbyła się sekcja zwłok. Pobrano też materiał do badań i dalszej analizy. Czekamy na opinię biegłego. Musimy na przykład ustalić, czy 36-latek był pod wpływem alkoholu, czy żył, gdy znalazł się w wodzie. Przesłuchujemy też osoby, które widziały go po raz ostatni. Na tym etapie nie wykluczamy żadnej wersji zdarzeń.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia

  • Środa, 2019-03-20 12:55:57

Dotacją dla przedszkola zajmie się sąd

  • Poniedziałek, 2019-03-18 15:27:38

Niezłomny koncert galowy (zdjęcia)

  • Poniedziałek, 2019-03-18 15:11:51

Jubileuszowe święto Kresowiaków (zdjęcia)

  • Niedziela, 2019-03-17 11:30:53

Ogień nie zna się na zegarku

  • Piątek, 2019-03-15 08:28:49

Tenisowy boom w Dźwierzutach (zdjęcia)


Komentarze

  • Kadeci „Wiktorii” ukarani za... brak pieniędzy
    I tutaj najlepiej widać jak zarządzane jest miasta. Drużyna która od jakiegoś czasu robi duże postępy dostaje 9 tysięcy złotych? Przecież to jest jakiś żart. Część lokalnych polityków ma większe pensje miesięczne. W Szczytnie nigdy nie będzie sukcesów, bo poza kilkoma pasjonatami to miasto zdycha powolną śmiercią. Lansować się przed kamerami, cykać foty na zawodach sportowych, ale nic nie zrobić gdy rzeczywiście potrzeba interwencji. Wstyd.
    Autor: Szczytniak
    2019-03-21 14:20:47
  • Ogień nie zna się na zegarku
    Przykre jest to, że kierownictwo jednostki które nie stanęło na wysokości zadania i straż nie wyjechała do pożaru , pisze pod pseudonimem Mieszkanka wyjaśnienia, co oznacza skrót OSP. Słabo, doprawdy słabo zasłaniać się kobietą.
    Autor: Feministka
    2019-03-21 10:21:56
  • Ospa zabiła 6-letnią Maję
    A jak dziecko umiera lub zostaje kaleka po szczepionce to dlaczego tak o tym nie trabicie?! A moze w tym wypadku zawinili lekarze?moze to byla koincydencja?
    Autor: Koleżanka
    2019-03-21 09:42:19
  • Hilton w Wałpuszu, a w Lipowej Górze hotel z basenem?
    Hotel to będzie ale na bilbordach
    Autor: Zozola
    2019-03-20 19:35:57
  • Marszałek wierzy w cierpliwość inwestorów
    Kolejna baśń z serii baśni 1001 nocy. Już wybudowano obwodnicę Szczytna, już rozbudowano drogę DK53 do przekroju 2+1. Teraz województwo wybuduje strefę inwestycyjną. Śmiech na sali.
    Autor: Mazur
    2019-03-20 10:38:23
  • Łachmański rozstał się z Trusewicz
    Dziekuję Pani Trusewicz, za profesjonalizm, przynazją obsługę i dobrą robotę dla Pasymia i całej gminy.
    Autor: Łukasz Z Tylkowa
    2019-03-19 21:08:43
  • Dzielnicowy Osowiecki odnalazł zaginionego 14-latka
    A ciebie Tusk za komentarz roku :) Za zasługi dla Ciemno Grodu :) Panie Milicjo
    Autor: Obserwator
    2019-03-19 17:49:11
  • Pijana 31-latka z gminy Wielbark w rękach policji
    A mówi się, że w Wielbarku sami złodzieje. Jak widać złodziejki nieźle sobie radzą. ????
    Autor: Bąbelek
    2019-03-19 17:20:54
  • Przewodniczący Tomasz Łachacz z gwiazdkami i szpilami
    Populizm, I stronniczosc. Ostatnie 8 lat z Górską chodził krok w krok w koalicji a tuż przed wyborami przysłowiową ,, nogę jej podstawił\".... Innopolis na ulotkach wyborczych chwalił i wielbił a teraz przeciw projektowi. Zmarnowane pieniądze z budzetu miasta w kwocie ok 300.000 zł jak i setki roboczogodzin pracowników urzędu zaangażowanych w projekt Innopolis. Gdzie tu rozsądek i ....?
    Autor: Lucjan
    2019-03-18 23:30:11
  • Ospa zabiła 6-letnią Maję
    No to teraz widać jak kompromituje się służba zdrowia. Żeby pozwolić dziecku umrzeć na tak łatwo wyleczalną chorobę, to trzeba być totalnym ignorantem a nie lekarzem. PRAWDZIWY LEKARZ nie dopuściłby do takiej tragedii z powodu takiej błahostki. Po 2: jeżeli dziecko było szczepione na ospę to już tym bardziej przegięcie!!! Założenie i reklamy koncernów farmaceutycznych ich jakże \"cudownych\" szczepionek poległo na polu chwały. W ch***j z taką szczepionką, skoro dziecko nie żyje. Miało przejść lżej chorobę a NIE ŻYJE. Więc niech sobie koncerny wypiją zawartość tego gówna co produkują. Bardzo współczuję rodzicom, że przez chory system muszą tak cierpieć.
    Autor: Konowały i big pharma do piachu!!!!!
    2019-03-18 23:13:04