Środa, 22 Listopad, Imieniny: Cecylii, Jonatana, Marka -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Samsonow kontra Hindenburg

W transporcie wojsk rosyjskich tylko w niewielkim stopniu pomagała kolej. Był to wynik działania rosyjskiej doktryny wojennej, która na długo przed wybuchem wojny celowo zakazywała rozbudowy linii kolejowych w pobliżu granicy, by w przypadku inwazji nie pomagały one w manewrach nieprzyjaciela.


Samsonow, mając nadzieję na dogodniejsze warunki zaatakowania Niemców i możliwość skorzystania z linii kolejowej Mława - Działdowo, zmienił nieco kierunek marszu. Spowodowało to rozciągnięcie oddziałów trzonu II Armii na szerokości 60 kilometrów.

Rosjanie jednak nie zadbali o właściwe rozpoznanie; II Armia poruszała się praktycznie po omacku. Jej kawaleria, zamiast postępować jako forpoczta przed korpusami piechoty, ubezpieczała lewe skrzydło armii. Szwankował także zwiad lotniczy, większość z 320 rosyjskich samolotów latała nad Galicją.

 

Nie do pozazdroszczenia był los rosyjskich żołnierzy. Wiele dni maszerowali w promieniach upalnego sierpniowego słońca, po piachach w 12-13-godzinnych marszach bez postojów, pokonując przy tym dziennie 20-30 kilometrów! Także zaopatrzenie było nieregularne.

Zdenerwowanie żołnierzy - w większości niepiśmiennych i słabo związanych z kadrą oficerską - pogłębiała wprowadzona dodatkowo prohibicja.

 

Dowódca VIII Armii generał Priwitz, miał informacje o fatalnym morale panującym w rosyjskiej armii, o niezadowoleniu i wyczerpaniu żołnierzy, ale mimo to nie wierzył, że uda mu się powstrzymać napór wroga. Dla szefa sztabu generalnego Helmutha von Moltkego, ewentualna utrata Prus Wschodnich stanowiła klęskę strategiczną i polityczną. Nie mógł więc pozwolić na to, by niemieckimi siłami dowodził człowiek bez entuzjazmu, wątpiący w zwycięstwo. Dlatego też Moltke w dość krótkim czasie dokonał istotnych zmian w dowództwie VIII Armii. Zdymisjonował Priwitza i jego szefa sztabu, na którego miejsce mianował przywróconego do służby czynnej 68-letniego Paula von Hindenburga.

Od tej pory wydarzenia następowały w błyskawicznym tempie. 26 sierpnia wojska niemieckie ruszyły do kontrnatarcia.

 

Rosjanie w Szczytnie

Pierwsze rosyjskie oddziały w okolicach Szczytna pojawiły się 27 sierpnia. Informacje o ruchach części wojsk II Armii potwierdził meldunek niemieckiego lotnika, który donosił, że VI korpus II Armii ze względu na silny ostrzał artyleryjski, cofnął się aż pod Szczytno, natomiast XVII korpus częścią sił maszerował w kierunku Pasymia.

 

W nocy z 29 na 30 sierpnia okrążonej armii Samsonowa próbowały przyjść z odsieczą dwa korpusy piechoty. Dotarły jednakże tylko do Wielbarka. O wytrzymałości rosyjskich żołnierzy niech świadczy fakt, iż w ciągu 48 godzin przebyli ponad 70 kilometrów bez żadnych racji żywnościowych.

 

Rankiem 30 sierpnia 1914 roku VI Korpus II Armii nagłym manewrem zajął praktycznie niebronione przez nikogo Szczytno. W mieście z ust do ust mieszkańcy przekazywali sobie informację o zbliżaniu się rosyjskiej konnicy, której trzon w większości stanowili Kozacy, znani ze swego szczególnego okrucieństwa wobec ludności cywilnej.

 

Wybuchła ogólna panika. Część mieszkańców przewidując atak na nasze miasto, ładowała dobytek na wozy i uciekała z zagrożonych przez Rosjan terenów. Do dziś zachowały się nieliczne relacje świadków owych wydarzeń w naszym mieście: „Na dworzec ciągnęły tłumy z ogromnymi bagażami. Działy się dantejskie sceny przy przepełnionych ludźmi pociągach”.

30 sierpnia po południu 35 i 36 dywizja piechoty niemieckiej i kawaleria z I korpusu odbiły Szczytno z rąk Rosjan. Mimo iż w VI korpusie armii rosyjskiej aż dwie dywizje nie brały udziału w walkach, dowódca korpusu generał Błagowieszczeński wydał rozkaz odwrotu na Myszyniec.

 

Tego samego dnia generał Samsonow widząc klęskę swojej armii - popełnił samobójstwo. Został pochowany przez Niemców w samotnej mogile w lesie pod Wielbarkiem.

Klęska Rosjan była kompletna. Przestała istnieć II Armia. Zginęło i zaginęło około 30 tysięcy jej żołnierzy. Niemcy wzięli do niewoli ponad 100 tysięcy jeńców.

W wyniku działań pomiędzy cofającymi się wojskami rosyjskimi i napierającymi niemieckimi, miasto przedstawiało straszny widok. Większa część budynków legła w gruzach - 160 domów i 321 budynków gospodarczych.

 

Nowy starosta

Po wycofaniu się wojsk rosyjskich ze Szczytna pod koniec sierpnia 1914 roku, część mieszkańców zaczęła powracać do swoich domostw. Zastali straszny widok - prawie całe miasto legło w gruzach. Ocalało jedynie kilka budynków, do których należały między innymi: kościół ewangelicki, ratusz, wieża ciśnień i część zabudowy dzisiejszej ulicy Ogrodowej.

Były to ciężkie czasy dla całej ludności Prus Wschodnich. Powracającym do Szczytna mieszkańcom na trwale wrył się w pamięć widok ocalałych z pożogi pozamykanych i pustych sklepów, a jeżeli już pootwieranych to z długimi kolejkami. Według relacji świadków, za przysmak w naszym mieście uchodził wówczas chleb z domieszką brukwi i marmolada z tego warzywa.

Na początku października na specjalne polecenie władz w Berlinie przybył do Szczytna Wiktor von Poser, który miał sprawować nadzór nad pracami przy odgruzowaniu miasta oraz utrzymaniem porządku publicznego. W początkowym okresie swego pobytu nie wzbudzał zaufania wśród miejscowej ludności, a już w szczególności wśród członków szczycieńskiego magistratu. Jednak korzystając z uprawnień, jakie mu w Berlinie nadano - szybko sobie go podporządkował.

Z jego zapisków, pochodzących z owego okresu wynika, że szczególną antypatią darzył go ówczesny starosta szczycieński von Rohne, który swoje stanowisko piastował jeszcze zaledwie przez miesiąc od chwili przyjazdu von Posera.

27 października 1914 roku odbyło się posiedzenie członków magistratu i starostwa, na którym odwołano ze stanowiska starostę von Rohne. 1 listopada obowiązki od niego przejął Wiktor von Poser. Wśród wielu omawianych i ważnych dla miasta spraw, dotyczących między innymi odbudowania zniszczonego Szczytna i wysokości odszkodowań wojennych mających wpłynąć z tego tytułu, było przywrócenie w jak najszybszym czasie do normalnego funkcjonowania placówek oświatowych. Niespełna dwa tygodnie później we wszystkich szkołach powszechnych rozpoczęły się normalne zajęcia.

 

Landwehra i granice

Do priorytetowych spraw należało zabezpieczenie granic nie tylko starostwa, ale także i państwa. Ze względu na fakt, że w mieście została niewielka liczba żołnierzy miejscowego garnizonu, do obsadzenia ważnych punktów wyznaczono oddziały pospolitego ruszenia (Landwehra), którymi mieli dowodzić zawodowi oficerowie.

Granice Szczytna i Wielbarka obsadzono trzema batalionami Landwehry pod dowództwem porucznika Goslicha i Knocha. Granic w rejonie Rozóg i Spychowa strzegły dwie kompanie, kolejne stały w Wujakach i Wilamowie, a oddziałami dowodził major Bach.

Rankiem 6 listopada wśród części mieszkańców Szczytna dało się zauważyć niepokój. Już od kilku dni krążyła pogłoska, że wielkie masy rosyjskiego wojska ciągną w kierunku zachodniej i wschodniej granicy Prus, próbując w ten sposób zacisnąć kleszcze. Mieszkańcy Szczytna z ust do ust przekazywali sobie wiadomość, że główne uderzenie ma nastąpić 13 listopada niedaleko Nidzicy.

Poser nie zwlekając, natychmiast w głównym punkcie miasta ogłosił mieszkańcom, iż żadne bezpośrednie niebezpieczeństwo miastu nie grozi. Starosta nie był co prawda pewien co do dalszych losów Szczytna i jego obywateli, których na miejscu pozostało około 5 tysięcy, czyli około połowa normalnego stanu. Jednakże w ten sposób chciał zapobiec wybuchowi ogólnej paniki, mogącej przynieść tragiczne skutki.

 

Opis zdjęcia: Rosjanie podczas bombardowania Szczytna zniszczyli prawie 2/3 ogólnej zabudowy miasta. Fotografia pochodzi ze zbiorów Witolda Olbrysia.



Powiązane wydarzenia

  • Czwartek, 2017-10-19 12:21:22

Burmistrz kontra rektor, a w tle basen

  • Czwartek, 2017-10-12 10:36:40

Dług gminy kontra diety sołtysów



Komentarze do artykułu

Napisz

Komentarze

  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Internauci zrzutke zrobimy na samochod i wiekszy dom w innym otoczeniukto jest za ja na tak zdecydowanie na szczytny cel tubylcom i wandalom na zlosc hahahahah
    Autor: mk
    2017-11-21 12:30:23
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Wg info kierowniczki MOPS w Szczytnie ta cała "pani" Lidia nigdy w życiu nie pracowała. Zasiłek pobiera od czasów, kiedy nie miała jeszcze dzieci (obliczcie sobie ile to lat). Ten typ cechuje maksymalnie roszczeniowa postawa we wszelkich sprawach, w których moze coś uzyskać (bo jej sie należy). Ponadto normą stało się przyjmowanie przez nią coraz to innych mężczyzn w nocyi, a ostatnio również za dnia. Nie uważacie, że to nie zawiść a uczucie skrajnej niesprawiedliwości leży u podstaw niechęci prezentowanej przez tzw. sąsiadów. Bo jak mają się czuć ci, którzy swoje, również niezbyt dostatnie życie zapracowali przez długie lata? A tu nagle takiemu nierobowi i leniowi wszystko spada z nieba. A czy wiecie jakie zasiłki otrzymuje miesięcznie bidulka? Zainteresujcie się tym. I jeszcze ktoś ma czelnośc twierdzić, że zasłużył na ten remont. Czym niby? Objadaniem społeczeństwa? Dobro dzieci (prawie zresztą dorosłych) nie wymaga aby ich matka przez 24 godziny na dobę przebywała w domu bezczynnie (psując jedynie powietrze i ew. goszcząc miłych panów). Nie zaszkodziłoby jej pójść do pracy ale sie nie opłaca, bo przecież by zasiłki straciła. Do roboty! Masz u nas wszyskich dług do spłacenia za te 18 czy 20 lat życia na nasz koszt. Do tego dochodzi kompletnie nieetyczne postępowanie ze strony p. Dowbor i ekipy programu, która nie sprawdza komu pomaga, co prowadzi to to moralnie nagannych sytuacji.
    Autor: Zawiść?
    2017-11-21 11:42:17
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    ludzie którzy wysyłają ja do pracy zapominają ze przez to straci zasiłki i opiekuńcze na córkę... Takie mamy prawo w Polsce po przekroczeniu pewne kwoty brutto. Jak nawet znalazla prace dorywcza to pewnie Ci sami sasiedzi co ja wysylaja do pracy jako pierwsi by zameldowali ze pracuje "na czarno"....
    Autor: ass
    2017-11-21 10:45:57
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Wstyd że taki rejon jest w polsce. Na jakimkolwiek portalu poznaję ludzi z Warmińsko-mazurskiego okazują się bardzo zawistnymi zazdrosnymi i bardzo podłymi ludzmi.Udaja przyjaźń by podstępem niszczyć ludzi. Bóg ich opuścił to judasze. Mają nas za idiotów żebrzą o jałmużnę bo są biedni. Biedni bo to śmierdzące lenie. Nawet pani Lidi nie życzą dobrze kobiecie która odważyła się być szczesliwa.
    Autor: Anna Konczak / pigi
    2017-11-21 09:00:04
  • WIELBARSKA IKEA INDUSTRY PIĄTA NA ŚWIECIE
    tylko co na to szczycieńskie lasy
    Autor: nn
    2017-11-21 08:47:34
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Niestety u nas w kraju tak jest ze czesto pomoc nie trafia do najbardziej potrzebujacych tylko do cwaniakow. Moja znajoma z warszawy dostala mieszkanie komunalne aby gzic się z kochankiem mimo ze pracowala w zagranicznej firmie jako księgowa i zarabiają masę pieniedzy on też pracowal a jej dzieci zostały z ojcem. Tak samo ta o.Lidia ma na kosmetyki i łajdaków życie a do roboty się nie bierze.
    Autor: Ala nowak
    2017-11-21 07:50:17
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Nie tylko zwykli mieszkańcy są zawistni w tej mieścinie ale urzędasy z MOPSU to dopiero pokazują tam zawiść! Mam bardzo chorego ojca który wymaga całodobowej opieki w lipcu złożył podanie o umieszczenie go w domu opieki to zamiast zając się moim ojcem to zainteresowali się moim majątkiem i życiem prywatnym a decyzji o umieszczeniu w domu pomocy do dziś nie wydali. Mało tego jak zadzwoniłem żeby się dowiedzieć kiedy będzie wydana decyzja to usłyszałem w słuchawce jak pięknisia z mops rzuciła wyzwiskami w moim kierunku. Mimo złożonej skargi do Dyrektor mops w Szczytnie do dzisiejszego dnia nie zostałem przeproszony ani ta pięknisia nie poniosła żadnych konsekwencji, może jak Polsatowi udostępnię nagranie z tej rozmowy i pójdzie to na cały kraj to może wtedy wstydu się najedzą. Normalny człowiek tam od nich pomocy nie otrzyma.
    Autor: Z.S
    2017-11-21 04:49:43
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Wschodnia mentalność. Tu się głosuje na pis, tu się klęczy na granicach z różańcem, tu się linczuje gdy ktoś wychyli głowę ponad przeciętność.
    Autor: barszcz
    2017-11-20 23:26:47
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Współczuję normalnym mieszkańcom Szczytna życia w towarzystwie takich prostackich, patologicznych, zawistnych śmieci. Pokazali całej Polsce jakim dnem są... szkoda tylko, że pociągnęli za sobą na to dno normalnych ludzi.
    Autor: Samanta
    2017-11-20 22:31:12
  • Firma Novum chce odbudować pasymską starówkę
    wszystko ładnie i pięknie dla oka Panie Burmistrzu ale nic dla mieszkańców. Poczekamy jeszcze rok lub dwa i w Pasymiu jednym sklepem będzie Biedronka a gminie będzie grozić totalne bezrobocie
    Autor: nika
    2017-11-20 19:28:09