Środa, 15 Sierpień, Imieniny: Alfreda, Maksymiliana, Selmy -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

SIWE ŁBY – felieton Jerzego Niemczuka

Powiada się, że dom jest wart tyle, ile widok za oknem. W moim okien jest dużo, a z każdego widok jest inny.



Wstaję wcześnie, często o świcie. Z kuchni jezioro prześwituje jedynie w czasie bezlistnym, w pozostałej porze zasłaniają je olchy. Ale między pasem drzew a moim płotem jest bujna, wypasiona za unijną dopłatą, niekoszona łąka. Kiedy schodzę rano, żeby zaparzyć herbaty, pierwsze spojrzenie kieruję właśnie na nią. Wczesnym rankiem z lasu podchodzą przez nią do wodopoju sarny, jelenie, dziki.

 

 

W pracowni jest okno balkonowe osłonięte przez niewielki ganek, przed którym stoi biurko. Kiedy robię przerwę w pisaniu, podnoszę wzrok i patrzę na grabowy żywopłot, który posadziłem własnymi rękami i klony, które z rachitycznych patyczków stały się dorodnymi drzewami. Kiedy piszę te słowa, pod żywopłotem para kosów uprawia zaloty.

 

Kilkadziesiąt lat temu wybrałem to miejsce ze stuletnim zrujnowanym domem i spędzałem w nim większość czasu. Dwadzieścia lat temu zamieszkałem tu na stałe. Uważałem się za outsidera, trzymałem z dala od tłumu. Wewnętrzna emigracja dała mi wewnętrzny spokój i komfort do pracy. Przyroda i pejzaż zawsze mi były bliższe od zgromadzeń i architektury.

 

Wybrałem. Kiedyś na spotkaniu autorskim ktoś zapytał mnie, jakie słowo jest dla mnie najważniejsze. Odpowiedziałem bez wahania, że to biblijne timszel. Możesz. W Biblii to słowo Bóg kieruje do Kaina, zanim ten wyrówna rodzinne porachunki z Ablem. Nie jestem religijny, ale do Biblii sięgam dość często, bo to dla pisarza niewyczerpane źródło inspiracji i cytatów. Steinbeck przypomniał to hebrajskie słowo w powieści „Na wschód od Edenu”. Od tej pory zostało ze mną jako najbardziej zwięzły opis ludzkiej kondycji. To nie przyzwolenie, lecz dwuznaczny przywilej; uznanie wolnej woli czynienia zarówno zła, jak i dobra. Filozof, profesor Kotarbiński uzupełnia to celną refleksją, że każdy wybór jest stratą. To też zostało ze mną jako ważna fraza.

 

Dwa lata temu dokonałem kolejnego wyboru. Wyszedłem ze swojej sfery komfortu i robię to, do czego nigdy nie przejawiałem skłonności. Jeżdżę z żoną na odległe demonstracje, biorę udział w zbiorowych protestach przeciwko demolowaniu demokracji przez demokreaturę, z ludźmi z naszego pokolenia i do nas podobnych, którzy nie podejrzewali, że troską ostatniej dekady ich życia będzie zagrożona przyszłość, która już nie ich dotyczy.

 

Siwe łby, pamiętające opresję totalitarnego systemu. Nie potrafimy skandować z mocą wiecowych haseł, robimy to z pewnym zażenowaniem i jakby w „cudzysłowie”. Uśmiechamy się do siebie życzliwie, żeby poczuć się nie w anonimowym tłumie, ale wśród dobrych znajomych. Nie odciskamy swoich śladów na trawniku, a po naszym przejściu nie pozostają na chodnikach porzucone śmieci, tylko starannie zapełnione kosze. To się wydaje śmieszne, przeciwnicy pobłażliwie nazywają nas spacerowiczami, ale jest też symboliczne. Zależy nam na tym, żeby ten kraj wyglądał lepiej. I to widać. Trochę ryzykujemy, ale jeśli nawet dożywocie nam grozi, to już raczej niedługie. Mimo wszystko te protesty są ważne. To puls demokracji. Jeszcze bije na ulicy, póki policja nie stanie się bijącym sercem partii. Jesteśmy cywilizowanymi ulicznikami.

 

Młodość się jeszcze do nas nie kwapi. Może są jeszcze dziećmi i ruszą się dopiero, jak pozabierają im zabawki. Kiedyś to nastąpi, ale wtedy może być za późno, bo to, co ich będzie dotyczyło, nastąpi bez nich. Albo pozostanie poczucie niespełnienia, albo kac po klęsce. Mówi się o wzmożeniu patriotycznym w młodym pokoleniu, o dumie z przegranych powstań i daremnych ofiar. A gdzie miejsce na dumę z własnych wyborów?

 

Mam kuzyna, który do dzisiaj nie może przeboleć, że nie zginął w Powstaniu Warszawskim, bo był trochę za młody, żeby brać w nim udział. Trochę go dzisiejsi młodzi patrioci przypominają. Ciekaw jestem, ilu z nich przepadnie w wyborach samorządowych, bo zamiast głosować będą mężnie rekonstruowali przeszłość.

 



Komentarze do artykułu

franek

Odrobinę wiary w dzisiejszą młodzież! Potrafią samodzielnie myśleć, oceniać i działać. Przypomnę chociażby ACTA. Aby ich zaangażować i przyciągnąć do siebie trzeba być autentycznym. Na "demonstracje" w znaczącej większości przychodzą ludzie, którzy utracili swoje profity a w przeszłości nie wykazywali żadnej troski o naszą Ojczyznę. Więc jak mają zachęcić młodych do uczestniczenia? Proponuję odrobinę pogłębionej refleksji i rozpoczęcie pracy od podstaw będzie lepszy efekt niż pisanie swoich żali na łamach czasopisma!

Napisz


Komentarze

  • SKS Szczytno rusza do boju o IV ligę i mieszkańców miasta
    Mało masz pieniedzy tylko pieniadze i pieniadze zone zostawic dla lafiryzny nie interesowac się dziecmi tylko pieniadze i kochanki a kobieta sama musiała wychować dzieci myslisz ze pieniedzmi zrekąpecujesz brak ojca i ojcowskiej miłosci a kochanka wstyd i chanba
    Autor: Halina K
    2018-08-15 18:10:37
  • Alarm w DPS, pracownicy podzieleni, mieszkańcy zdezorientowani
    Do "Niezależnie": To bardzo dobry dobry pomysł, aby zmniejszyć o połowę zatrudnienie w DPS przy 130 pensjonariuszach, którzy mają zaburzenia psychiczne i niepełnosprawności! Bardzo dobry pomysł na to, aby na przeciwko jednej "umieralni" - powstała druga. Pracownicy mający bezpośredni kontakt z mieszkańcami DPS są - mam prawo przypuszczać - narażeni na duży stres, wynikający z codziennego kontaktu z osobami chorymi, nie do końca odpowiadającymi za swoje czyny. Każdy, kto miał w domu osobę przewlekle i ciężko chorą - wie o co chodzi. Ale w domu wspomaga się bliższa i dalsza rodzina. A tu? Praca tego rodzaju wyczerpuje fizycznie i psychicznie. Pomoc psychologiczna należy się również pracownikom - opiekunom. Gdyby organizacja instytucji obejmowała prawdziwą terapię, to byliby tacy terapeuci z prawdziwego zdarzenia zatrudnieni. Ale na wszystkim się oszczędza. A potem ktoś pisze, że pracownicy są nie tacy, jak trzeba i należy ich wymienić. A może to organizator placówki nie zapewnia odpowiednich środków na jej prawidłowe funkcjonowanie? A dyrektor miota się między wymogami, a środkami i też nie wytrzymuje? Konieczna jest mediacja, ani kurs kolizyjny. Współczuję rzeczywiście pracownikom bezpośredniego kontaktu z mieszkańcami - podopiecznymi w DPS. Minimum komfortu pracy w takiej instytucji to podstawa, aby mogli dalej wypełniać swoje obowiązki bez zbędnych obciążeń.
    Autor: Waga
    2018-08-15 16:13:20
  • SKS Szczytno rusza do boju o IV ligę i mieszkańców miasta
    Lepiej wielki prezesie byś się dziećmi zajął które zostawiłeś dla pielęgniary
    Autor: Ilona29
    2018-08-15 13:26:02
  • Alarm w DPS, pracownicy podzieleni, mieszkańcy zdezorientowani
    glądałam program Alarm, i nigdy wcześniej tak nieobiektywnego programu nie widziałam. Nie rozumiem ludzi z zakrytymi twarzami- jeśli praca odbija się na ich zdrowiu to poprostu się z niej odchodzi - zdrowie jest bezcenne. Butelki, brut, karaluchy, złe jedzenie alkohol- to pytam gdzie są pracownicy ( w tym stresie i zajętym czasie na narzekanie nie są w stanie pracować?). Czemu osoby odpowiedzialne za utrzymanie porządku nie sprzątają, aż karaluchy się zalęgły ( chociaż, żeby były karaluchy musi ktoś chociaż jedną samice przynieść, one nie rozmnażają się z kurzu ????).Całe parapety w butelkach ( nie sądzę, że to z jednego dnia), czemu nikt tego nie sprząta. Jeśli ludzi są truci, to co robi kuchnia i intendent ( źle zorganizowane zakupy i gotowanie?), i sanepid - czemu nie ma nigdzie jego stanowiska, że jest tak tragicznie,że ludzie umierają. Jeśli ludzie piją i nie mają zorganizowanego czasu wolnego to gdzie są terapeuci, psycholog,psychiatra itp?. To może zamiast czepiać się dyrektora, który jest jeden, zacząć rozliczać pracowników z ich obowiązków. Wynagrodzenie pobiera się za rzetelnie wykonane swoje obowiazki, a nie za robienie kariery medialnej na pomówieniach( nie były podane, żadne fakty). Wymienić załoge, to może problemy się rozwiążą same, a może połowę zwolnić ( bo jest za dużo pracowników)),to jak ludzie będą mieli pracę to nie będą mieli czasu na sztuczne afery. Jak widać było tam kilku dyrektorów i każdy zły, a może problem jest w pracownikach, a nie kolejnym dyrektorze ?
    Autor: Niezależnie
    2018-08-15 09:58:19
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Popieramy i wspieramy! Pan Krzysztof Mańkowski to świetny kandydat! Powodzenia!
    Autor: Lidia
    2018-08-15 00:06:27
  • Protest... sąd w Szczytnie
    Dziadzius dobrze pamieta czasy komunistyczne i nie wstydzić się młodym ludziom prać mózgi .
    Autor:
    2018-08-14 18:28:45
  • Alarm w DPS, pracownicy podzieleni, mieszkańcy zdezorientowani
    Pamietajmy, ze tu chodzi o dobro podopiecznych. Zła atmosfera odbija sie również na mieszkańcach Domu. Wierze w to i wiem, że związki zawodowe doprowadza do tego, ze atmosfera sie oczysci, personel bedzie z chęcią do pracy przychodzili a mieszkańcy będą zadowoleni z pobytu w tym ośrodku trzymam kciuki!!! Ps. A machlojki, przekręty i inne rzeczy min. Mobbing skończą sie...
    Autor: Sanatariusz:)
    2018-08-14 17:45:34
  • Karma wraca – felieton Jerzego Niemczuka
    A może właśnie w tej sytuacji "karma" wróciła?
    Autor: franek
    2018-08-14 13:46:28
  • Czy Pasym stanie się mazurskim Kazimierzem Dolnym?
    ślimak był zawsze symbolem powolności symbolem i herbem Pasymia zawsze była Matka Boża ktoś tu coś pomieszal
    Autor: swojak
    2018-08-14 12:30:15
  • Kampanii jeszcze nie ma, a błotem już rzucają w... wójta
    Ciekawe pytania, z niektórymi na pewno bym się zgodził. Nawet bym zapytał szerzej... Czy w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Szczytnie awans na kierownika otrzymała synowa Pana Wójta ? Czy był konkurs..... itd...
    Autor: Mieszkaniec gminy
    2018-08-14 09:52:01