Czwartek, 21 Luty, Imieniny: Eleonory, Lenki, Kiejstuta -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Problem z suwerenem - mazurskie gadanie Wiesława Mądrzejowskiego


Suweren to piękne słowo, jeszcze kilka lat temu mało komu znane, zrobiło w ostatnich latach niezwykłą karierę. Początkowo jako symbol samozwańczej dobrej zmiany, a dziś już tylko obciachu i przedmiot kpin. Do tego może doprowadzić nachalne posługiwanie się określeniami o bardzo pozytywnym, nawet podniosłym znaczeniu przez nieudolną, łopatologiczną propagandę.



Przypomina to niegdyś obracany na wszystkie strony „lud pracujący”, będący w mediach peerelu mniej więcej tym samym. Suwerenem, zdaniem dzisiejszej propagandy, jest tych 19 procent uprawnionych do głosowania Polaków, którzy pozwolili na przekształcenie demokratycznego kraju w przedsionek dyktatury. Pozostałych 81 procent ma zdaniem rządzących obowiązek podporządkować się i co najwyżej w milczeniu przyglądać jak dryfujemy z centrum Europy na jej wschodnie peryferie.

 

Ostatecznym efektem będzie, jeżeli na to pozwolimy, stworzenie takich narzędzi, które pozwolą na triumfalne ogłoszenie przez propagandę, iż suweren, jak niegdyś lud pracujący, w 97 procentach głosował na jedyną słuszną listę wyborczą. Metodą salami, czyli plasterek po plasterku zmierzamy ku temu niezwykle skutecznie. Ciekaw jestem czy do tej kategorii suwerena zalicza się barwna grupka mieszkańców naszego miasta biwakujących od wczesnej wiosny (czyli od stycznia) do późnej jesieni (czyli do grudnia) na ławeczkach stojących w urokliwym niegdyś zakątku nadjeziornego parku. Mam pewne wątpliwości, czy ci cieszący się pełnią praw obywatele wiedzą cokolwiek o tym, co dzieje się poza obszarem ich codziennej walki o godny byt.

 

Czyli o mniej więcej butelkę środka na rozwibrowanie (kłania się klasyk – profesor z Torunia) świadomości. Tych kilkadziesiąt rzadko trzeźwych osób okupuje ławki parkowe w pobliżu taniego źródła zaopatrzenia czyli „biedronki”. Uzupełnieniem oferty są znajdujące się po sąsiedzku trzy sklepy z alkoholem, że zwykłych spożywczaków z półkami zastawionymi napojami nie liczę. Teren ten kiedyś ulubiony przez spacerowiczów, mamy z dziećmi i romantycznie nastawione pary został zawłaszczony przez tę grupkę na stałe. Niezorientowani, szczególnie spacerujący goście z pobliskich hoteli, patrzą na to z pewnym niedowierzaniem. Miejscowi przemykają się bokiem, starając nie zaciągać głęboko wonią rozchodzącą się wokół.

 

Co bardziej zmęczeni tubylcy ucinają sobie słodkie drzemki na ławkach lub na świeżej trawce, potrzeby nie tylko higieniczne załatwiają tuż, bez fatygowania się w miejsca do tego przeznaczone. Wszyscy w mieście o tym wiedzą, wszyscy widzą, wszystkim to przeszkadza, ale nikt tego śmierdzącego problemu nie chce rozwiązać. Wiadomo, że za utrzymanie porządku publicznego odpowiada policja. Policyjne patrole widuję tam od czasu do czasu, szczególnie gdy wspierane są przez kursantów ze szkoły policyjnej. Straży Miejskiej nie widziałem ani razu, ale nie dyżuruję tam całą dobę.


 

Pytany o problem szef miejskich strażników rozkłada ręce, nie widzi możliwości rozwiązania. Przecież trzeba by sobie rączki pobrudzić, a potem i tak wrócą. Jak twierdzi trudno udowodnić nadjeziornemu suwerenowi picie alkoholu w miejscu publicznym. Współczuję serdecznie panu komendantowi, ma wyjątkowego pecha. Alkohol na tych ławkach i w rękach jego miłośników widzę kilka razy dziennie.

 

Może wzrok mam lepszy. Zbyt długo w życiu zajmowałem się klientami łamiącymi prawo. Wiem więc, że metodami policyjnymi można przywrócić porządek tylko na jakiś czas. Stałego posterunku tam nikt nie postawi. Trzeba się tą sytuacją zainteresować naprawdę, a nie tylko od czasu do czasu. Udawanie, że nie ma sprawy tylko pogarsza sytuację. Czy ktoś spośród kandydatów do nowych władz miasta będzie miał jakiś pomysł, czy w ogóle zauważy tę sytuację w swoich programach? Bardzo bym chciał np. aby zmieniono formułę działania miejscowego MOPS-u, który w swoim obszarze działania ma właśnie tę grupę osób.

 

Tu nie wystarczą czynności rutynowe od lat wykonywane na rzecz tej samej i znanej od lat grupy podopiecznych. Tu trzeba sporej dozy kreatywności, wyjścia poza schematy. To nie może być jednorazowa akcja, a żmudny proces, mało medialny. Zapędziłem się chyba, wymagać kreatywności od miejskich urzędników?! To przecież znacznie trudniejsze niż zorganizować kolejny piknik, turniej piłkarski dla dzieci czy wręczyć paniom kwiatki w dniu kobiet. Ta sprawa przecież śmierdzi.

Wiesław Mądrzejowski (wiemod@wp.pl)



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Zwyciężyć własne życie
    Szacunek za odwagę!!! Życie bywa ciężkie nieprzewidywalne i każdy z nas może się znaleść na zakręcie gdzie trzeba wszystko prostować....Cóż nie ma co się rozoisywać...Życzę wszystkiego dobrego dla P.Agnieszki i dzieci.Proszę się nie poddawać i żyć pełną parą!!!
    Autor: Wielki szacunek
    2019-02-21 17:08:50
  • Zwyciężyć własne życie
    A czemu mojego komentarza nie ma
    Autor: dzezka
    2019-02-21 16:13:55
  • Zwyciężyć własne życie
    Pozdrawiam i zycze zeby Pani spelnila swoje marzenia.Gratuluje szczerosci . To nas jedynie moze wyleczyc ...szczerosc i wiara w siebie...Zycze Pani tego
    Autor: Regina Roslaniec
    2019-02-21 12:36:01
  • Zwyciężyć własne życie
    Teoche ciezko współczuć kiedy ma się z tylu głowy, że 20 lat temu jakiś dureń napadł na moja mamę, przewrócił ją i moją malutką siostrę i wyrwał torebkę. Może nawet to była ekipa tej Pani...
    Autor: MSO
    2019-02-21 12:17:21
  • Kiedy nadejdzie wiosna? - mazurskie gadanie Wiesława Mądrzejowskiego
    Chłodem powiało, ale z tego artykułu. Nie wiem kim Pan jest i chyba nie chcę wiedzieć, ale nie rozumiem zamieszczania artykułu w naszej lokalnej prasie, gdzie mamy nasze lokalne ciekawe sprawy, w którym to artykule głównym tematem ukrytym pod hasłem \"wiosna\" jest opluwanie naszego -mojego Rządu. Życzę wiele spokoju, bo żółć, która z Pana wypływa zaszkodzi Pańskiemu zdrowiu. Czy warto?
    Autor: Adam
    2019-02-21 12:14:14
  • Zwyciężyć własne życie
    Trzeba mieć wielką odwagę żeby się przyznać, że ma się problem. Tak wiele ludzi pije na różnych stanowiskach i nie zdaje sobie sprawy że ma problem.Pojęcie pijusa tylko kojarzy się z towartystami spod sklepu a tak nie jest.Jest to okropna choroba która powinna być nagłasniana na każdym kroku. Trzymam kciuki za Panią wszystko się ułozy.
    Autor: Super
    2019-02-21 11:51:15
  • Ruszają elitarne studia oficerskie
    Dajcie sobie siana. Pomysł już został zrealizowany w latach 90tych i najęliście tłumoków po LO... poszli potem po WSPol w teren i ... zgrzyty były straszne. Nadal tumany na wysokich szczeblach widzę wniosków w tej firmie nie potrafią wyciagać. Taki Oficer to jak z koziej dupy trąba f-sz. Artysta teoretyk. Wysyłać na oficerke w koncu doswiadczonych f-szy ktorych macie tam coraz mniej. Ten kto nad tym mysli to tylko figurant bo jak widac zupełnie nie panuje nad durnymi pomysłami. Doświadczenie to sila kazdej firmy a policja....cóż niczym szmata....każdą gębę wytrze... Jak dobrze, że nie jestem już w tym syfie. Ni tylko fabryka kurzu i bzdur.
    Autor: Wiesio
    2019-02-21 11:50:50
  • Zwyciężyć własne życie
    No to fajnie, ja tez bym chcial byc takim cichym \"bohaterem\" tylko mi nikt za lezenie w domu pieniedzy dawac nie chce...
    Autor: szczery
    2019-02-21 10:51:53
  • Zwyciężyć własne życie
    Świetny artykuł... Pani Agnieszko trzymam kciuki za Panią.
    Autor: Kobieta
    2019-02-21 09:07:07
  • Ruszają elitarne studia oficerskie
    a tak płakali bo juz nie ma egzaminów między korpusami. to teraz kur8a mamy! 23 letni oficer po 4 latach czytania ksiązek! hahaha
    Autor: bizon
    2019-02-20 18:35:46