Piątek, 18 Styczeń, Imieniny: Beatrycze, Małgorzaty, Piotra -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Premier „nie wszedł” na dożynkową scenę


Podczas dożynek powiatowych w Wielbarku nie odczytano listu skierowanego do rolników, którego autorem był premier Mateusz Morawiecki. - To skandal – uważa Henryk Żuchowski, dyrektor KRUS w Olsztynie, który list miał odczytać.



Dożynki powiatowe, które w tym roku odbyły się w Wielbarku to przede wszystkim święto rolników. Ale że jesteśmy też w pełni kampanii wyborczej do samorządu to doskonała okazja do promocji partii i stowarzyszeń, które w tych wyborach chcą uczestniczyć. Audytorium przecież na tego typu imprezach jest wielkie. Dlatego często w tych wydarzeniach biorą udział kandydaci do samorządu.

 

Nikt nie poprosił go na scenę

 

- W tym przypadku nie ma jednak mowy o kampanii wyborczej – zapewnia Henryk Żuchowski, dyrektor olsztyńskiego oddziału Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, ale też radny powiatowy. - Zostałem zobligowany przez pana premiera do odczytania listu w jego imieniu. List był skierowany do rolników i nie było tam ani słowa o polityce. W Wielbarku nie zostałem jednak wpuszczony na scenę. W moim przekonaniu to skandal.

 

Żuchowski o liście od premiera organizatorów dożynek, czyli wójta Grzegorza Zapadkę i starostę Jarosława Matłacha poinformował kilkadziesiąt minut wcześniej przed uroczystą mszą otwierającą dożynki. - Myślałem, że po prostu zostanę poproszony na scenę i odczytam list – mówi. - Tak się jednak nie stało.


 

Święto rolników nie polityka

 

Organizatorzy dożynek twierdzą, że nie mają nic sobie do zarzucenia. - Tę sytuację PiS sprokurowało sobie samo – mówi wójt Grzegorz Zapadka. - Takich rzeczy nie robi się na ostatnią chwilę, a poza tym wydaje mi się, że taki list od pana premiera powinien trafić do organizatorów wydarzenia, a nie być przesyłany przez pośredników. Poza tym dożynki to święto rolników i nie chcieliśmy upolityczniać tego święta, czy niepotrzebnie wydłużać część oficjalną.

 

Takie tłumaczenie nie wystarcza Henrykowi Żuchowskiego.

 

- List trafił do mnie, bo jestem szefem instytucji, która się zajmuje rolnikami – mówi. - Nie widzę tu nic dziwnego. Organizatorzy zrobili wszystko, aby uniemożliwić mi odczytanie słów pana premiera i nic ich nie tłumaczy.



Komentarze do artykułu

wolf

Panie Żuchowski, wywieś Pan ten list na płocie. Kto zechce, to przeczyta.

xyz

Żuchowski sobie robi kampanię wyborczą. Ile można grilować ten sam temat. Podczas dożynek w Wielbarku również został pozbawiony głosu Marcin Domian doradca wojewody ale jakoś nie biega po mediach jak opętany żeby zrobić rozgłos. Widocznie jest PiS i jest PiSdzielec.

Marek

Czyli jak przemawia wójt lub starosta z PSLu to nie jest to upolitycznianie a jak ma zostać odczytany list od jednej z najważniejszych osób w Polsce to już polityka? Panie wójcie Zapadka pan jesteś idiota czy z nas pan próbujesz zrobić idiotów?

Śmieszek

Uważam, że Żuchowski ma rację. On jest tylko "rękopodajnym" w imieniu premiera (lubimy go, lub nie - ale to premier), a lokalnym władzom zabrakło po prostu klasy. Był też podobno doradca wojewody (też oczywiście PIS). Co to ma za znaczenie? trzeba było im po prostu dać odczytać, co tam mieli - i już! A tak wyszła lokalna aferka, potwierdzająca układ PO+PSL w Powiecie Szczycieńskim. Nie tak uprawia się politykę - trzeba dyplomacji, a nie bicia po twarzy, albo kopania po kostkach.

krzysiek

ale się odgryźli ale zostali stłamszeni przez premiera komuszki .To Premier ma zasranego wójta Wielbarka prosić o zgode? .Chyba cos się gawiedzi w główkach pomieszało

Napisz


Komentarze

  • Najpierw diety, potem sprawy miasta
    Biorą, bo mogą. Ciekawe tylko, czy za godziny na sesjach i komisjach np. WSPol obcina pobory Łachaczowi, starostwo Kiersikowskiemu czy Krassowskiemu, szkoła - Kosakowskiej lub Boczarowej, agencja rolnicza - Żuchowskiemu itd.
    Autor: massakra
    2019-01-17 16:05:13
  • Romantyczne oświadczyny w... kinie
    To piękny moment dla zakochanych, ale co mają do tego przypadkowi ludzie ? Widać, jak ogromny wpływ na niektórych mają tandetne seriale. Mimo wszystko życzę im dużo szczęścia.
    Autor: max
    2019-01-17 09:57:48
  • Godlewska zastąpiła skarbnik Cielecką
    Ten który jest apolityczny :) Szkoda tylko że tak po ludzku nic go życie nie nauczyło! Cielecka nie była święta ale powinien dziękować jej za to że potrafiła się zachować i nie wyciągała żadnych ciekawostek o których wie a mimo to zachowała je dla siebie!!
    Autor: maniek
    2019-01-17 09:01:43
  • Najpierw diety, potem sprawy miasta
    Cwaniaki, aby napchac swoje kieszenie, a przed wyborami jakie mile i uczciwe jest całe to towarzystwo. Wstyd!
    Autor: Robert
    2019-01-17 02:58:41
  • Najpierw diety, potem sprawy miasta
    Wszystko dla mieszkańców a jest tak że wszystko dla siebie. Masakra, masakra.
    Autor: R.....
    2019-01-16 18:32:24
  • Najpierw diety, potem sprawy miasta
    To może zamiast ryczałtowych diet wrócić do dawnego zwyczaju wypłacania kwot za posiedzenia komisji i rady - ale po fakcie, a nie tak, że człowiek podpisze się na liście i idzie w siną dal w swoich interesach nie biorąc faktycznie udziału w pracach? Z drugiej strony to jednak mam wrażenie, że nikomu na tym nie zależy, aby rozliczać radnych z ich \'dokonań\". Władzom miasta zależy na tym, aby tę \"trzódkę\" trzymać przy korytku w taki sposób, aby nie przeszkadzała. Prochu to nie wymyśli, ale nabałaganić może. Niech więc siedzą w tej radzie, grodzą d...rele z poczuciem misji, że są potrzebni. Ale niech nie wtryniają nosa w sprawy, na których się nie znają i niech to na nich ciąży odium, że biorą kasę za nic.
    Autor: Waga
    2019-01-16 18:04:13
  • Najpierw diety, potem sprawy miasta
    A czegoś można oczekiwać patrząc na naszych \"drogich\" radnych. Towarzystwo wzajemnej adoracji kontynuuje swoje pięć minut przy korytku. Piękne słówka znów omamiły wyborców. Dzieje się to od wielu lat na wszystkich szczeblach samorządu- bez względu na \"obowiązującą\" opcje polityczną. Jacy wyborcy- takie \"elyty\" polityczne.
    Autor: dr
    2019-01-16 13:53:58
  • Szkoła przy Kasprowicza zostanie zlikwidowana?
    Ja rowniez nie wyobrazam sobie likwidacji tzw 1. Gdyby tak sie stalo syn musial by codziennie isc pare dobrych kilometrow do innej szkoly bo napewno sp 3 nie pomiesci wszystkich uczniow z okolicy. A pozatym w tym roku i tak musial zmienic budynek z sp 3 na sp 1 i co po roku znowu zmiana??? Ktos wogole mysli o tych dzieciach?? Pomyslal ktos jak wplywa na nich ciagla zmiana srodowiska?? Cala nasz edukacja
    Autor: Agnieszka
    2019-01-15 18:34:24
  • Gwiazdki „Tygodnika” dla Ryszarda Łopatki
    Gratuluję Ryszardzie ! Pięknie to ująłeś. Pozdrawiam serdecznie. HB
    Autor: Halina Biziuk
    2019-01-15 15:20:22
  • Szkoła przy Kasprowicza zostanie zlikwidowana?
    Panie Zbyszku a może tak złozyć wniosek o środki z programu \"razem bezpieczniej\" Są środki na bezpieczeństwo na przejściach dla pieszych!!! Trzeba tylko napisać wniosek. Powinien byc Pan zainteresowany. Sprawę reformy edukacji w mieście proszę pozostawić ludziom, którzy sie na tym znają i przekonywać też do tego Pana Burmistrza!
    Autor: kolega
    2019-01-15 14:44:58