Wtorek, 19 Luty, Imieniny: Bettiny, Konrada, Mirosława -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Podleśniczy z didgeridoo


Radosław Sobczyk na co dzień pracuje w Nadleśnictwie Jedwabno, a w wolnym czasie chwyta za dłuto i młotek, by zrobić kolejne didgeridoo. Pod tą tajemniczą nazwą kryje się tradycyjny instrument australijskich Aborygenów.



Didgeridoo to więcej niż instrument. Podczas gry na nim leczy się astmę, można pozbyć się problemów z chrapaniem, czy po prostu odprężyć się i polepszyć swoje samopoczucie – przekonuje Radosław Sobczyk, podleśniczy z Nadleśnictwa Jedwabno, a od ośmiu lat także miłośnik tradycyjnego instrumentu australijskich Aborygenów. Leśnik z Jedwabna samodzielnie wykonuje didgeridoo. Ma ogromne doświadczenie, bo zrobił już 190 sztuk tego nietypowego instrumentu.

 

Każdy gra inaczej

 

Oryginalne didgeridoo wykonane są z eukaliptusa, którego pień został wydrążony przez termity. W polskich warunkach do budowy tego instrumentu trzeba oczywiście użyć innego drewna i samodzielnie je wydrążyć.

 

- Do tego celu wystarczy w zasadzie dłuto półokrągłe, młotek i siekiera. Gdy już instrument jest gotowy, czas go nastroić. Do tego używa się tunera. W zależności od zapotrzebowania, przeważnie w stroju 440Hz bądź 432Hz – wyjaśnia Sobczyk.

 

Leśnik z Jedwabna twierdzi, że właściwie każdy gatunek drewna nadaje się do budowy didgeridoo. Wśród gatunków iglastych najlepsze efekty dają jednak cis i jałowiec, wśród liściastych sprawdzają się grab, jesion, głóg, klon, dąb, czereśnia i orzech.

 

- Każdy gatunek drewna gra inaczej, inna jest głębia, inna barwa samego dźwięku, inny rezonans. Ale nawet instrumenty z tego samego gatunku drewna brzmią różnie, bo każde drzewo, jak człowiek, ma swój indywidualny charakter, ma inne cechy w zależności od tego, w jakim otoczeniu wzrasta. Inaczej brzmi instrument wykonany np. z jesionu rosnącego swobodnie bez wchodzących mu w drogę lokatorów, a inaczej z jesionu rosnącego w przygłuszeniu, zdominowanego przez sąsiadów, którego przyrosty będą bardzo gęste, zbite – opowiada Radosław Sobczyk.


 

Nieskończenie wiele

 

Didgeridoo to instrument jednego dźwięku, jednak cała zabawa to modulacja drona, czyli dodanie do niego dźwięku z gardła w formie ciągłej bądź np. sylab, trąbek jak w trombicie oraz rytmu, który będzie się opierał np. na oddechu cyrkulacyjnym. Kombinacji jest nieskończenie wiele.

 

– Żeby zobrazować lepiej możliwości didgeridoo przytoczę tutaj słowa sędziwego Aborygena, który po blisko osiemdziesięciu latach gry stwierdził, że potrzebowałby kolejnych osiemdziesięciu lat, żeby poznać instrument w pełni – kończy Radosław Sobczyk.

 

tekst: Adam Pietrzak

foto: archiwum prywatne Radosława Sobczyka



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia


Komentarze

  • Ruszają elitarne studia oficerskie
    Robicie sobie jaja z tych co już pracują i studia robili za własne pieniądze!
    Autor: Aspirant
    2019-02-19 15:44:45
  • Ruszają elitarne studia oficerskie
    To kpina z policjantów którzy już pracują! Wstyd! Macie swoich których nie umiecie docenić, zadbajcie najpierw o to co macie!
    Autor: Aspirant
    2019-02-19 15:39:50
  • Ruszają elitarne studia oficerskie
    Największy kretynizm jaki można było wymyślić. W Policji jeszcze męczą się absolwenci z poprzedniego systemu. Tacy oficerowie to cios, który dobije to co właśnie dogorywa pod nazwą Policja.
    Autor: Zek
    2019-02-19 14:55:20
  • Ruszają elitarne studia oficerskie
    Myślę, że tym tylko pozbęda się reszty policjantów. Osobiście z wieloletnim stażem w tej instytucji nie pozwolił bym sobie na to aby jakiś mlokos bez praktycznego pojęcia wydawał mi polecenia.
    Autor: Remik
    2019-02-19 14:52:32
  • Rosja połączy Szczytno z Biskupcem
    Idea jest super, tylko po co od razu asfaltować lasy i pola....
    Autor: TZ
    2019-02-19 11:35:14
  • Urząd odarł radnych z tajemnicy
    Wielce wykształcony Panie Krajanie, co Ty z bzdury wypisujesz, wynika z Twojego wpisu że masz wielkie problemy odróżnić osoby prywatne od osób publicznych! Jeszcze raz zaznaczam iż radni w urzędzie są osobami publicznymi, tylko trzeba to zrozumieć. Jak widać, dla ludzi związanych z PiS-m jest to za trudne do zrozumienia!!! Do radnych, Zorro ma rację, nic na siłę, jak nie umiecie być osobami publicznymi, zrezygnować.
    Autor: szczytnianin
    2019-02-18 21:28:02
  • Na Balu Sympatyków Sportu rozdadzą Anioły Sportu
    Panie Burmistrzu- do roboty, anie tylko konsumować owoce zwycięstwa. Jak na razie efekty zerowe- jedynie korytko dla wspierających w wyborach. Czekamy na konkrety.
    Autor: dr
    2019-02-18 17:41:38
  • Urząd odarł radnych z tajemnicy
    Do Szczytnianina: to niech ci twoje dzieci otwierają listy adresowane do ciebie imiennie! Jak rodzina to rodzina - ten sam adres, a nawet nazwisko. Wtedy może dowiedzą się jakie jest twoje zadłużenie, albo że coś nabroiłeś, albo pokłóciłeś się z daleką rodziną o spadek. Fajnie by ci było, a zonie również? Są rzeczy, których się nie robi, ale urząd jaki jest - każdy widzi. Wszystko wykształcone na WSP
    Autor: Krajan
    2019-02-18 17:09:13
  • Hrybek zastąpi Bańkowską
    To jest sprytny chwyt: ludzie jednej pani od drugiej mogą nie odróżnić - jak to bywa z bliźniakami - dwujajowymi.
    Autor: Śmieszek
    2019-02-18 13:22:54
  • Parafialny konflikt tematem gminnej sesji
    Bzdura bzdura wyssana z palca chodzę co Niedziela do kościoła i nigdy nie słyszałam żeby Proboszcz coś mówił o tej sprawie . Ciekawe czy ta Sołtys przeprosi naszego Proboszcza publiczne ,bo nie słusznie został oskarżony ????
    Autor: Mieszkanka
    2019-02-16 20:40:59