Środa, 22 Listopad, Imieniny: Cecylii, Jonatana, Marka -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Piotr Karczewski zamienił fizykę na motocykl

Kierował szczycieńskim ogólniakiem ćwierć wieku. Od 2012 roku jest wolnym człowiekiem. Wolnym od szkolnego hałasu, do którego upodobanie jednak mu zostało. Teraz „hałasuje” motocyklowym silnikiem. I – jak mówi – przez te pięć lat emeryckiego życia przejechał 25 tysięcy kilometrów.


 

Nie tęskni pan za szkołą?

 

Tak troszeczkę. 38 lat pracy w zawodzie nauczyciela nie może pozostać bez śladu. Ale najważniejsze, że się nie nudzę. Mam swoje pasje. Życie emeryta to nowe wyzwanie i ja próbuje temu wyzwaniu możliwie aktywnie sprostać.

 

Dlaczego akurat motocykl? Nie wystarczyłoby znacznie spokojniejsze pielenie ogródka?

 

Bo pasja motocyklowa towarzyszy mi od czasu młodości. Jako student byłem szczęśliwym posiadaczem SHL-kę. Temu motocyklowi zawdzięczam swoją drugą rodzinną połówkę.

 

Żona złapała się na motocykl?

 

Nie tylko na motor. Może bardziej na swój. Po prostu jeździliśmy razem. Miała tę sama pasję jako studentka. Dziś już niestety na czas mojej jazdy jesteśmy rozdzieleni. To trochę wina klimatu, jaki panuje w naszym Klubie Motocyklowym „Jurand”. Kobiety wśród członków pojawiają się sporadycznie i to niejako pod warunkiem, że są kierowcami, a nie pasażerami. Jakieś takie niepisane prawo u nas panuje, że jeździmy bez „plecaków” - bo tak, może niezbyt sympatycznie – określa się w motocyklowej gwarze pasażerów, a głównie pasażerki.

 

Czyli klub to takie trochę zamknięte towarzystwo wzajemnej adoracji?

 

Nie wzajemnej. My adorujemy motocykle. W klubie jest około 40 osób, z naszego powiatu oraz z Biskupca. Staramy się maksymalnie często wspólnie jeździć.

 

Bez celu czy są to jakieś ukierunkowane działania?

 

Najczęściej wspólnie uczestniczymy w zlotach motocyklowych Warmińsko-Mazurskiej Strefy Neutralnej.

 

Co to takiego?

 

Wszystkie szczegóły są ujęte na naszej stronie: www.km-jurand.pl. Ale w skrócie powiem, że jest to forma federacji – Strefa zrzesza kluby motocyklowe z naszego regionu o podobnych celach działania, m.in. takie jak: Wiraż z Bartoszyc, Wiking Ełk czy Tabun Olsztyn.

 

Jakie są zatem te cele?

 

Określiliśmy je następująco: „Łączy nas zamiłowanie do jednośladów (szczególnie z dobrym wydechem). Myślą przewodnią naszej działalności jest propagowanie kultury osobistej wśród motocyklistów i zasad bezpiecznej jazdy. Chętnie uczestniczymy w akcjach charytatywnych oraz promujących polskie tradycje. Pragniemy zmienić społeczny stereotyp opinii o użytkownikach motocykli. Budujemy ferajnę kumpli, którzy zawsze mogą na sobie polegać i chętnych do niesienia pomocy innym. Nie jesteśmy hermetyczną grupą o ściśle ustalonych i surowo przestrzeganych regułach.” I w podobny sposób brzmią cele, jakie określa W-M Strefa Neutralna, która „powstała w celu kultywowania starych, dobrych tradycji motocyklowych. Pragniemy zachować swobodę obyczajów motocyklowych. Dotyczy ona poprawnych i przyjacielskich stosunków między miłośnikami motocykli.

 

Udaje się zachować tę neutralność, szczególnie teraz, gdy rzeczywistość jest dość burzliwa?

 

Wśród Jurandowców mamy osoby o różnych zawodach, pasjach, jeżdżących na różnych maszynach. Fakt, że aktualność jest taka, że tę neutralność trudno jest utrzymać, ale się staramy i chyba dość dobrze nam to wychodzi. Sporadycznie pojawiają się jakieś niesnaski, ale szybko są niwelowane tym bardziej, że gdyby ktoś za bardzo chciał forsować swoje poglądy, to mógłby być z klubu usunięty. I to jest dobry hamulec, bo znacznie bardziej kochamy motocykle niż jakąkolwiek ideologię.

 

Jeździ pan...

 

Hondą Shadow 750 VT. Typowy chopper czyli klasyk motocykla szosowego. Dużo chromu i mocno odziany: sakwy po bokach siodełka, szyba przednia itp. gadżety. Oczywiście – jest to motocykl 5-letni. Dostałem odprawę emerytalną i przeznaczyłem ją właśnie na jego zakup. No, trochę musiałem dołożyć, bo motor okazał się jednak cenniejszy niż „podsumowanie” mojej 38-letniej pracy. Wcześniej, jeszcze za dyrektorskich czasów miałem skuter, też Hondę. Pomysł z kupnem motocykla być taki trochę spontaniczny, ale że żona nie oponowała, to... mam i jeżdżę.

 

Na zloty głównie. Po Warmii i Mazurach czy dalej?

 

Głównie nasz region. Rzadko gdzieś dalej, chociaż i takie wyjazdy też bywają. Jeździmy np. do Augustowa. Świetny zlot podczas Augustowskich Nocy Jazzowych. Ten rodzaj muzyki jest tam ważny, bo zwykle przy okazji zlotów w innych miejscach koncerty są rockowe.

 

To są koncerty przy zlocie, czy zlot przy koncertach?

 

To pierwsze. Organizator zwykle uprzyjemnia zlotowiczom pobyt w danym miejscu właśnie jakimś koncertem. Taki nasz zlot to impreza nieco podobna do naszych DiN. Zaczyna się w piątek, już wieczorem jest muzyka, główny koncert w sobotę, a w niedzielę uroczyste zakończenie i do domu.

 

Ilu motocyklistów średnio uczestniczy w takim zlocie?

 

Różnie. Tak średnio między 250 osób a 400. Większości takich zlotów towarzyszą też parady. W ostatni weekend byliśmy np. w Giżycku i przejechaliśmy taką wielką kawalkadą przez niemal całe miasto. Większość lokalnych samorządów, w których gościmy, wspiera te zloty organizacyjnie i materialnie. Biskupiecka część naszego klubu z własnego samorządu też dostaje pieniądze na działalność, a głównie na organizację zlotu. Korzysta z tego klub w całości, bo organizujemy zloty wspólnie. Najbliższy będzie w naszym powiecie, w ośrodku wczasowym w Budach (gmina Dźwierzuty), w pierwszych dniach września.

 

Jak wielu będzie uczestników?

 

Wszystko zależy od pogody. Liczymy na co najmniej 200 motocyklistów.

 

W programie tego zlotu macie wpisany na sobotę, 2 września punkt „przejażdżka”. Czy tę kawalkadę można będzie zobaczyć w Szczytnie?

 

Niestety nie. Nie planujemy parady. Do tego potrzeba wielu formalności organizacyjnych. My po prostu chcemy kolegom pokazać nasze tereny nie z głównych dróg, ale z tych mniejszych, tym bardziej, że jest co pokazać, bo w obszarze gminy Dźwierzuty, może zahaczając też o Pasym, jest mnóstwo absolutnie uroczych miejsc.

 

To czas na jakąś anegdotę z drogi...

 

Jakoś nie miałem szczęścia do zabawnych historii, a wręcz przeciwnie. Pamiętam raczej przykrą przygodę. Rok 2013 i śmierć serdecznego kolegi z klubu – Stasia Drężka. Wtedy jechałem tuż przed Stasiem, może pięć sekund różnicy... Mimo upływu lat w klubie Stasia nam wciąż brakuje. Był po prostu niezastąpiony.

 

Ma pan czas na inne emeryckie hobby?

 

Upodobanie do dwóch kółek ma różne oblicza, bo jazdę rowerem też uwielbiam. Tygodniowo pokonuję średnio ok. 100 km. Mój ulubiony kierunek to Prusowy Borek i okoliczne lasy. Są tam naprawdę fajne ścieżki. A reszta, typu spacer czy książka, to jak wystarczy czasu, no i zimą. Otwarcie sezonu motocyklowego robimy na przełomie marca i kwietnia, zamknięcie – przy końcu września. Czyli w sumie pół roku na kołach, pół roku w fotelu.

 

Wielu emerytów boi się tej „wolności”. Jedno sądzą, że się zanudzą, inni – że i tak nie wystarczy im czasu na wszystko, co chcieliby jeszcze zrobić. Pan jest – jak sądzę – w tej drugiej grupie. Co jeszcze w planach? Jakie marzenia?

 

Jako emerytowi brakuje mi spotkań z osobami o dużym doświadczeniu życiowym, z niebagatelną wiedzą. Też emerytów, bo ludzi z takim potencjałem intelektualnym z pewnością w Szczytnie nie brakuje. I tu mam duży niedosyt. Nie chodzi o mnie, ale i po sobie też wiem, że po prostu ten potencjał nie jest wykorzystywany, a mógłby. Dla obopólnych korzyści: tych, którzy by przychodzili na takie pogadanki czy rozmowy, i emerytów, bo czuliby się przydatni i dowartościowani.



Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia

  • Poniedziałek, 2017-09-25 12:00:26

Motocyklista trafił w znak drogowy

  • Czwartek, 2017-09-21 11:03:45

Szymany w szponach motocyklistów (zdjęcia)



Komentarze do artykułu

johnny

Prawdziwy klub Jurand to był w latach 90-tych. Teraz to zebrała się grupka emerytów i przejęła 'niezarejestrowaną' nazwę. Nie wiem czy kilku 'prawdziwych' motocyklistów jest w tym klubie :)

Napisz

Komentarze

  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Co chcecie od dziewczyny.....sama jest ,więc robi co możliwe. Przez ostatnie lata widziała jak inni kombinują i kradną w białych rękawiczkach, to jej się dziwicie. Tym bardzie na tej wiosce same układy od prasy, miejscowych przedsiębiorców i wszech panującej zielonej partii. A tym bardziej ,ta okolica to tylko dla marketów, ogólnie nikt sobie nie pomaga. Miasto byłych partyjniaków i ubeków. Miasto dziadków z emeryturami ubeckimi. 65% to żyje z Państwowych pensji, więcej urzędników, niż ludzi prawdziwych. Jest straż, policja, straż miejska, urzędnicy w ratuszu, urzędnicy w starostwie, sanepid, prokuratura, szpital, szkoły podstawowe, szkoły licealne, przedszkola, MOPS, PUP to jest gigant, ten urząd co niby rodziną pomaga, wojsko, jest nawet facet od spraw związanych z kataklizmem, nie wiem co on robi :). Zakład wodociągowy, a rada miasta i rada powiatu, rada od nałogów, gdzie w radzie jest córka właścicielki hurtowni alkoholi :) a zajebiste lotnisko z 300 pracownikami i 3 przylotami tygodniowo.
    Autor: Krzysztof Marcz
    2017-11-22 08:28:45
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    do "obiektywnie 2017-11-18 22:33:38 Ta pani Lidia maluje sie jak szesnastoletnia metalowa panienka a jej starsza corka wyglada starzej niz ta pani z kolczykiem pod brwia, Moze niech troche dostrosnie ta Lidia i do roboty pojdzie i zmyje z siebie ten mocny makijaż bo to w tym wieku juz nie przystoi." 38 lat to nie jest stare rozlazłe pudło, To jej życie. Wcale moco sie nie maluje. Pani poda swoje imię i nazwisko a nie chowa się tchórzliwie za słowem "obiektywnie". Od dawna jestem na emeryturze, mam zainteresowania, mam pasje i nikomu pod pokrywki nie zaglądam. Pani się zajmie swoim życiem a nie cudzym.
    Autor: Jola z Gdańska
    2017-11-22 02:08:33
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Katolskie Polaczki show.
    Autor: Amen
    2017-11-21 22:56:53
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Czytam te komentarze i beka na całego. Gratuluje. Obok Sosnowca i Radomia, Szczytno zostało nową czarną dziurą....
    Autor: Epic00
    2017-11-21 19:12:26
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Jak widać w Szczytnie buractwo I zawiść kwitnie. Najlepsze są porady jak kto ma żyć i się malować. To żałosne. XXI wiek a w Szczytnie ciemnota jak w średniowieczu.
    Autor: Pikolo
    2017-11-21 17:29:16
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Internauci zrzutke zrobimy na samochod i wiekszy dom w innym otoczeniukto jest za ja na tak zdecydowanie na szczytny cel tubylcom i wandalom na zlosc hahahahah
    Autor: mk
    2017-11-21 12:30:23
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Wg info kierowniczki MOPS w Szczytnie ta cała "pani" Lidia nigdy w życiu nie pracowała. Zasiłek pobiera od czasów, kiedy nie miała jeszcze dzieci (obliczcie sobie ile to lat). Ten typ cechuje maksymalnie roszczeniowa postawa we wszelkich sprawach, w których moze coś uzyskać (bo jej sie należy). Ponadto normą stało się przyjmowanie przez nią coraz to innych mężczyzn w nocyi, a ostatnio również za dnia. Nie uważacie, że to nie zawiść a uczucie skrajnej niesprawiedliwości leży u podstaw niechęci prezentowanej przez tzw. sąsiadów. Bo jak mają się czuć ci, którzy swoje, również niezbyt dostatnie życie zapracowali przez długie lata? A tu nagle takiemu nierobowi i leniowi wszystko spada z nieba. A czy wiecie jakie zasiłki otrzymuje miesięcznie bidulka? Zainteresujcie się tym. I jeszcze ktoś ma czelnośc twierdzić, że zasłużył na ten remont. Czym niby? Objadaniem społeczeństwa? Dobro dzieci (prawie zresztą dorosłych) nie wymaga aby ich matka przez 24 godziny na dobę przebywała w domu bezczynnie (psując jedynie powietrze i ew. goszcząc miłych panów). Nie zaszkodziłoby jej pójść do pracy ale sie nie opłaca, bo przecież by zasiłki straciła. Do roboty! Masz u nas wszyskich dług do spłacenia za te 18 czy 20 lat życia na nasz koszt. Do tego dochodzi kompletnie nieetyczne postępowanie ze strony p. Dowbor i ekipy programu, która nie sprawdza komu pomaga, co prowadzi to to moralnie nagannych sytuacji.
    Autor: Zawiść?
    2017-11-21 11:42:17
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    ludzie którzy wysyłają ja do pracy zapominają ze przez to straci zasiłki i opiekuńcze na córkę... Takie mamy prawo w Polsce po przekroczeniu pewne kwoty brutto. Jak nawet znalazla prace dorywcza to pewnie Ci sami sasiedzi co ja wysylaja do pracy jako pierwsi by zameldowali ze pracuje "na czarno"....
    Autor: ass
    2017-11-21 10:45:57
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Wstyd że taki rejon jest w polsce. Na jakimkolwiek portalu poznaję ludzi z Warmińsko-mazurskiego okazują się bardzo zawistnymi zazdrosnymi i bardzo podłymi ludzmi.Udaja przyjaźń by podstępem niszczyć ludzi. Bóg ich opuścił to judasze. Mają nas za idiotów żebrzą o jałmużnę bo są biedni. Biedni bo to śmierdzące lenie. Nawet pani Lidi nie życzą dobrze kobiecie która odważyła się być szczesliwa.
    Autor: Anna Konczak / pigi
    2017-11-21 09:00:04
  • WIELBARSKA IKEA INDUSTRY PIĄTA NA ŚWIECIE
    tylko co na to szczycieńskie lasy
    Autor: nn
    2017-11-21 08:47:34