Niedziela, 21 Kwiecień, Imieniny: Agnieszki, Amalii, Czecha -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Odwołanie sołtysa Olszewek, czy nadmierna aktywność jest szkodliwa?


Sobotnie zebranie mieszkańców wsi zaowocowało odwołaniem z funkcji sołtysa Artura Święcickiego. - Uważam, że odbyło się to z naruszeniem zasad – mówi odwołany. - Złożyłem w tej sprawie protest do wojewody. Nie ubiegałem się o funkcję, ale skoro zostałem wybrany, to starałem się robić jak najwięcej. Widocznie jednak gminie nie są potrzebni tacy, co się starają, ale tacy, co się zgadzają... - komentuje były sołtys.



Zarzutów co do procedur (i nie tylko) pan Artur ma sporo, ale koncentruje się na dwóch – jego zdaniem – najważniejszych. Pierwsze to zastrzeżenia, jakie – podobno – co do jego osoby i sprawowania funkcji złożyli mieszkańcy żądając nowych wyborów. - Poprosiłem w Urzędzie Gminy o udostępnienie mi tego wniosku, abym mógł zapoznać się ze stawianymi mi zarzutami i się do nich odnieść podczas zebrania. Prośbę złożyłem na piśmie, ale nie otrzymałem odpowiedzi. Wniosku do wglądu – też nie – mówi.

 

Nieważny statut

 

Kolejny problem ma charakter zdrowotny. Krótko przed zaplanowanym zebraniem sołtys się rozchorował. Podpierając się posiadanym zwolnieniem lekarskim złożył kolejny wniosek – tym razem o przesunięcie w czasie terminu wiejskiego zebrania tak, by wyzdrowiawszy mógł w nim uczestniczyć.

To także nie zostało uwzględnione, mimo że w statucie sołectwa zostało wyraźnie zapisane, iż „odwołanie może nastąpić po uprzednim wysłuchaniu wyjaśnień osób, których to odwołanie dotyczy”.


- Zebranie się jednak odbyło pod moją nieobecność. Opowiadano mi później, że radny z naszej wsi Dariusz Pióro stwierdził, że gdybym chciał, to bym przyszedł na spotkanie mimo choroby – denerwuje się odwołany sołtys.

- I, podobno, twierdził, że wszystko to, co dla wsi i we wsi udało się ostatnio zrobić, to jego zasługa, co jest absolutną bzdurą. Byłem na każdej sesji Rady Gminy i ani razu nie słyszałem, by radny w jakiejkolwiek sprawie zabrał głos. Jedyne, co robił, to podnoszenie ręki do głosowania we właściwych momentach.

 


Został sołtysem, bo ktoś musiał

 

Artur Święcki został sołtysem wsi Olszewki we wrześniu 2016 roku. Jest już, a właściwie był, trzecim sołtysem w tej kadencji. Jego poprzedniczki po kolei rezygnowały z funkcji.

- Nie starałem się o ten „zaszczyt”. Podczas spotkania mnie namówiono, a wśród osób, które mnie zachęcały, był nawet wspomniany radny. Nie byłem mocno zainteresowany, ale wtedy mówiono, ze jeśli nie dokonamy wyboru sołtysa własnej wsi, to sołectwa zostaną połączone, Olszewki miałyby podlegać pod Stankowo. I dlatego się zgodziłem, bo jakbyśmy nie mieli we wsi żadnej swojej reprezentacji, to już pewnie nic by u nas nie było robione.

 


Zdaniem Artura Święcickiego: jak się powiedziało „A”, to trzeba już i cały alfabet. Skoro więc zgodził się zostać sołtysem i go wybrano, starał się możliwie dobrze i aktywnie pełnić tę funkcję. - Jak wspomniałem, byłem na każdej sesji, składałem wnioski, planowałem wydatki z funduszu sołeckiego, w terminie rozliczałem podatki. Rozpocząłem remont świetlicy wiejskiej z funduszu sołeckiego, bo ten obiekt był, i właściwie wciąż jest, w fatalnym stanie. Ten remont wciąż trwa.


 

Co prawda, fundusz miał pokryć tylko częściowo koszty remontu, ale gmina zdecydowała, że mamy cały fundusz przeznaczyć na ten cel. Co było robić? Mieszkańcy się zebrali, zgodzili... I tak już remont trwa prawie dwa lata, końca nie widać, chociaż pewnie przed wyborami nagle znajdą się na to i gminne pieniądze i świetlica nagle będzie gotowa – komentuje. - Teraz to jeszcze pobojowisko i nie mam pojęcia, jak w takich warunkach można było zrobić zebranie mieszkańców.

 

Nadmierna aktywność jest szkodliwa

 

W jego osobistym przekonaniu, zarówno petycja mieszkańców, jak i samo zebranie oraz odwołanie go z funkcji – było odgórnie moderowane.
- Chyba jako jedyny spośród sołtysów nie tylko przysłuchiwałem się sesjom, ale byłem na nich aktywny. Zgłaszałem sporo różnych wniosków, jak choćby o podwyżkę naszych diet, zadawałem też sporo niewygodnych pytań. Na przykład domagałem się uporządkowania placu zabaw dla dzieci, bo jest w fatalnym stanie. Ten plac – to temat sam w sobie. Przylega do szkoły, którą oddano na mieszkania i ci, co ją zasiedlili wykorzystują plac na skład drewna, które tam jest cięte i rąbane, trzymane są psy. Szczekają na obcych, dzieci się boją... To plac remontowy, bo niektórzy tam wjeżdżają, żeby sobie samochody naprawiać... - opowiada Artur Święcicki.

 

W imię prawa

 

Poruszane przez byłego sołtysa kwestie można by mnożyć. Pan Artur wskazuje na wiele elementów, w przypadku których występują znaczne rozbieżności pomiędzy tym, co jest, a co i jak być powinno. - Teraz wygląda na to, że nie warto się o coś starać. Ale taką mam naturę, że jak się już zgodziłem, jak już podjąłem się pełnić tę funkcję, to starałem się ją faktycznie pełnić, by wieś i mieszkańcy mieli z tego korzyść. I nie oczekiwałem niczego ponad to, co powinno być robione, jak choćby porządkowanie placu, czy wymalowanie przystanku, czy zamontowanie kilku lamp przy drodze, którą poruszają się dzieci w drodze do szkoły – wylicza. - Nie wiem, jak to się skończy. Nie jestem pewien, czy mi nadal zależy na tej funkcji. Złożyłem zażalenie do wojewody dla zasady. Bo nie mogę przymykać oka na działania samorządu, które w mojej ocenie są niezgodne z prawem.
 

Próbowaliśmy się skontaktować z wójt Szydlik, by wyjaśnić poruszone przez byłego sołtysa kwestie, ale nieskutecznie. - To nic nowego – komentuje Artur Święcicki. - Tam tak jest. Łatwiej się chyba dodzwonić do Putina niż do naszej wójt.

 

 


Komentarze do artykułu

MIESZKANIEC

Byłem na zebraniu,na którym został wybrany uwielbiany przez mieszkańców super sołtys... było ok 18 osób,z czego 2 były przeciw.A święcicki sam zgłosił swoją kandydaturę!!!!

Napisz

Powiązane wydarzenia


Komentarze

  • Egzaminy mimo strajku
    To nauczyciel wspiera nauczyciela w biedzie i strajku. Za przeprowadzenie egzaminów emeryci otrzymali po ok 400zł tak, że nauczyciele pokazali swoje oblicza.
    Autor: Rafal
    2019-04-20 09:32:28
  • Dyrektorskie przetasowania w szkołach
    Panie burmistrzu czy to Pana bliska koleżanka z Pana ugrupowania?
    Autor: Karol
    2019-04-20 09:20:42
  • Drogi – to droga życia Krzysztofa Połukorda (zdjęcia)
    Nie wiem czy dotarły moje dwa teksty- Serdecznie pozdrawiam
    Autor: Tadeusz Zagozdziński / Natura
    2019-04-19 21:35:01
  • Drogi – to droga życia Krzysztofa Połukorda (zdjęcia)
    Piękny kawał życia, Serdecznie gratuluję. Rodzinnie mamy podobne drogo co Pana rodzice. Do Szczytna , a właściwie do Nart przyjechałem w latach 80-tych, miałem tam dom nad jeziorem, a jak zapewne może Pan pamięta , że byłem w 2001 roku rzecznikiem prasowym śp. Pana Zimnego i wiele słyszałem o Panu. Podziwiam drogę życia , a zawałem proszę się nie przejmować, mnie udało się przeżyć pięć zawałów i jak Pan widzi , jestem.dosyć aktywny. Pozdrawiam Pana niezwykle serdecznie, życząc słonecznej drogi życia i szczęśliwych Świąt z Pana piękną żoną i rodziną. Jeszcze dodam , że czekam na chwilę jak poprowadzi Pan budowę obwodnicy, życząc Zdrowia. Serdecznie - Tadeusz.
    Autor: Tadeusz Zagozdziński
    2019-04-19 21:20:51
  • Gdzie jest gospodarz? – felieton Romana Żokowskiego
    Przy tylu aktywistach sportowych w Szczytnie taki syf,tylko w gebie mocni i duzo ich do roznych fuch za niezle pieniadze, wstyd !!!
    Autor: LOLO
    2019-04-19 13:09:20
  • Gdzie jest gospodarz? – felieton Romana Żokowskiego
    Piłka nożna w Szczytnie jest w ruinie, ale co jakiś czas nawet na tej stronie pojawia się jakiś wywiad z \"Pasjonatem futbolu\" który opowiada bajki co to on nie robi. Prawda jest taka że nikomu nie zależy na rozwoju piłki w regionie. Pan Burmistrz skupia się na autopromocji wrzucając foty z gościem od wieży ciśnień (co do lat nic nie robi, a teraz nagle stał się zbawicielem), z projektem KFC (gdzie temat jest wciąż plotką, podobnie jak 5 i 10 lat temu), oraz panią Asią z Szansy na Sukces (tak jakby to burmistrz miał wpływ na jej sukces). Dlaczego nie weźmie za łeb ludzi odpowiedzialnych za miejską piłkę? Dlaczego nie zajmie się stadionem, dlaczego nie zrobi czystek w klubie i zastanowi się nad proponowanym połączeniem z Pasymiem? Bo to się mu nie opłaca. Lepiej robić PRowe akcje niż cokolwiek konkretnego.
    Autor: Szczytniak na emigracji
    2019-04-19 09:01:02
  • Szybka „warszawka” już bez... prawka
    „Warszawka” to sformułowanie obraźliwe i świadczące o zakompleksieniu nas czyli tzw. prowincji wobec rodaków ze stolicy
    Autor: Tomasz
    2019-04-18 16:00:36
  • Cittaslow „wywaliło” Kosakowską z klubu PiS
    Działa na szkodę wyborców PiS tylko dlatego, że chce aby Szczytno wstąpiło do sieci miast, które może pomóc miastu nie odstawać na tle innych miast województwa pod względem obiektów sportowych? No to tym bardziej jestem zadowolony że nie głosowałem na PiS... bo im w głowie tylko rozdawnictwo pieniędzy z naszych podatków.
    Autor: Daniel
    2019-04-18 11:28:27
  • McDonald's i KFC w Szczytnie
    Pan Burmistrz planuje mieszkańcom Szczytna dietę cud! Czy to jest droga do podniesienia poziomu życia nas wszystkich, czy tylko sposób na odwrócenie uwagi od spraw naprawdę istotnych - poprawy rynku pracy i płacy ?
    Autor: TTT
    2019-04-18 08:41:39
  • Motocyklista wjechał w wózek z półtorarocznym dzieckiem
    Szczytno pasy i wszystko jasne. Ile razy miałem okazję jechać przez Szczytno to piesi wchodzą na pasy nie rozgladajac sie. Było kilka razy awaryjne hamowanie bo sobie ktoś wbiegł na pasy. A też przepis mów i że pieszy nie może wejść wprost pod nadjezdzajacy samochód.
    Autor: Kierowca
    2019-04-18 07:07:19