Niedziela, 24 Czerwiec, Imieniny: Albina, Wandy, Zenona -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

O jabłoni i aniele raz jeszcze

ANIMA? „A ni ma zamiaru przestać zadziwiać” - można by na ludowo i homonimowo skwitować działalnośćStowarzyszenia Twórców i Orędowników Kultury.



Sukcesem był spektakl teatralny „Dzika Jabłoń”, nie mniejszym: „Z samego nieba idę k'wam”. O specyfice obu wydarzeń mówi ich kreator Robert Wasilewski,, nie tylko prezes ANIMY, ale i pomysłodawca projektów edukacyjno-artystycznych, organizator wydarzeń kulturalnych i współautor realizacji teatralnych. „Dziką Jabłoń” obejrzało około 1300 osób. W tym roku odbyło się 6 spektakli. Na wszystkich nadkomplet na widowni i długie listy rezerwowe... Rzeczywiście, nasz spektakl - z premierą w 2015 r., zjednał sobie publiczność z wielu miejsc powiatu. I to zarówno widzów rzadko lub w ogóle niebywających w teatrze, jak i tych wyrobionych, wymagających - wręcz koneserów. Zamieniony w teatr budynek starej stodoły w Jerutkach – na terenie gościnnej i partnerskiej nam Fundacji Kreolia, pękał w szwach, a po zeszłorocznych prezentacjach rozdzwoniły się telefony i emaile z prośbami o kolejne odsłony. Mogłoby się wydawać, że z braku łatwego dostępu do przybytków Melpomeny nie będzie łatwo zachęcić mieszkańców powiatu do obcowania akurat z tym gatunkiem sztuki. Jak się to wam udaje? Skąd takie zainteresowanie widzów i uczestników? Wydaje mi się, że przede wszystkim swoimi działaniami artystycznymi i warsztatowymi wypełniamy pewną lukę w ofercie kulturalnej regionu, właśnie tę teatralną. O tym, że jest taka potrzeba świadczy właśnie sukces „Dzikiej Jabłoni”, przedstawienia wcale nie łatwego w odbiorze. A że ubiegłoroczny oddźwięk był bardzo duży, postanowiliśmy więc w bieżącym roku sprostać oczekiwaniom i dzięki wsparciu finansowemu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w programie Kultura Dostępna oraz Powiatu Szczycieńskiego oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie, udało się nam zaprezentować sześć kolejnych spektakli, a na dodatek rozwiązać problem dojazdu, bo większość miejscowości w powiecie jest słabo skomunikowana z Jerutkami, gdzie odbywały się pokazy. Zabraliśmy zatem do teatru wszystkich tych, dla których zabrakło wejściówek w ubiegłym roku, dowożąc ich autokarami, zapewnionymi przez współpracujące z nami lokalne ośrodki kultury, instytucje i organizacje pozarządowe. Wasze spektakle teatralne są szczególne. Nawet ci, którzy już byli i widzieli, chcą jeszcze... Dlaczego? Nasze działania są odbiciem osobistych pasji i inspiracji ludzi ANIMY i jej przyjaciół. To się przekłada na rodzaj i wymiar zaangażowania. Każdy chce, by jego „dziecko” prezentowało się jak najlepiej, stąd duża dbałość o wartość i jakość przedsięwzięcia. Nasi aktorzy nie pracują w teatrze, oni ten teatr tworzą od podstaw. Dlatego każdy detal procesu tworzenia staje się bardzo istotny – od pracy warsztatowo-realizatorskiej po efekt w postaci prezentacji. Nie ma sztampy, nie ma rutyny. Chociaż przedstawiamy tę samą „Dziką Jabłoń”, to za każdym razem jest ona inna. Myślę, że wartość naszych spektakli emanuje głównie siłą więzi i emocji zespołu ludzi ją tworzących. Frajda z nowej przygody – twórczego wyżycia, przyjacielski kontakt z ciekawymi osobami, zdobywanie wiedzy i doświadczenia, sprawdzenia się w akcie artystycznym i w pracy w zespole – to wszystko rodzi w efekcie coś osobistego, coś, czego wyjątkowość jest dobrze wyczuwalna przez odbiorcę – widza. Działa na jego zmysły i wyobraźnię. To wrażenie w formie informacji szeptanej rusza w świat i swoimi drogami dociera do wielu miejsc, multiplikuje się w kolejnych odbiorcach. Inaczej mówiąc – wasze spektakle angażują wszystkie zmysły: i aktorów, i widzów... Tak właśnie jest, ale dość istotne jest także, moim zdaniem, to, że działamy w miejscach nietypowych dla prezentacji kultury – w stodołach, lasach, wiejskich szkołach, przestrzeniach kultowych itp. To niewątpliwie atrakcyjny dla odbiorcy walor. Egzotyka, tajemniczość, brak stereotypowych skojarzeń z miejscem. Zero nakładki z własnych doświadczeń widza, a więc tym większa jego ciekawość. Wspomniałeś o zapełnieniu luki w powiatowej ofercie kulturalnej. A przecież placówek kultury mamy sporo, prawie w każdej gminie GOK... Zakres działań ośrodków kulturalnych i ich specyfika ofertowa z natury musi być różnoraka. Ośrodek kultury to określone miejsce, ze swoją strukturą i ustalonym porządkiem rzeczy. To często nie pozwala, i w finansach, i w czasie, skupiać się na jednym działaniu, na jednym wydarzeniu, cyzelować je i tworzyć z niego unikatową wartość. W masie różnych działań nie ma miejsca i czasu na finezję. Organizacje społeczne, takie jak nasza ANIMA, są w lepszej sytuacji. Mają dużo więcej swobody twórczej i niezależności merytorycznej. Ale na tę swobodę i niezależność same muszą zdobyć pieniądze - najczęściej w drodze konkursów projektowych. Ośrodki samorządowe aż takiego problemu nie mają, bo stałą część swoich finansów otrzymują z budżetu lokalnego. Coś za coś... Mimo wszystko działacie pełną parą, pokonujecie trudności i nie spoczywacie na laurach. Zaskakujecie nowościami. W tym roku oprócz prezentacji „Dzikiej Jabłoni”, kolejna udana premiera teatralna – spektakl „Z samego nieba ide k' wam”, też w stodole, ale niewielkim Chochole. I też na spektakle było więcej chętnych niż miejsc... Ten sukces jest efektem współpracy ludzi i instytucji. Począwszy od naszych donatorów: MKiDN i Narodowe Centrum Kultury i Muzeum Historii Polski, instytucje samorządowe, poprzez partnerów i współorganizatorów – ośrodki kultury i edukacji w powiecie - z Nadleśnictwem Spychowo i Miejskim Domem Kultury w Szczytnie na czele, organizacje pozarządowe z zaprzyjaźnioną Fundacją Kreolia- bez której nie wyobrażam sobie wielu naszych działań, skończywszy na wolontariacie czy pomocy, np. lokalnych jednostek OSP czy ZGK oraz Muzeum Rolniczego. Naprawdę, zdumiewające, ale i bardzo budujące jest to, jak wiele instytucji i organizacji nam pomagało, i to bardzo chętnie. To był czynnik – nazwijmy to – techniczny, rzecz jasna bardzo potrzebny, wręcz niezbędny. A czynnik ludzki? Poziom przedsięwzięć, ich wymiar artystyczny, to zawsze jest zasługa ludzi biorących w nich udział. Od uczestników warsztatów, którzy krok po kroku stają się realizatorami projektu, po ekipę profesjonalistów odpowiedzialnych za jego kształt – w tym przede wszystkim twórców – ludzi teatru, sztuki i muzyki. Powtórzę się, ale myślę, że warto. W tej przygodzie najważniejsze są pasja, zrozumienie, przyjaźń i otwartość. Bez tego ani rusz. Nie dalibyśmy rady tak wielkim przedsięwzięciom, jak choćby przywołany spektakl „Z samego nieba ide k'wam”, w którym wzięło udział ok. 40 wykonawców, a jednym z elementów przygotowań był remont i adaptacja starej stodoły w Chochole. Zresztą, w przypadku „Dzikiej Jabłoni” było podobnie. O spektaklu „Szkoła, die Schule” z prezentacją w kobyloskim lesie nie wspomnę... Inaczej mówiąc – wszystkie nasze działania, a wraz z nimi i sukcesy, to dzieło pasjonatów, wspaniałych ludzi, których na szczęście w naszym powiecie nie tylko nie brakuje, ale przybywa... A to zapewne oznacza, że ANIMA będzie nadal zaskakiwać... Czym w najbliższych miesiącach? W tym roku jeszcze? Może Festiwalem Gitarowym Fingerstyle, który organizujemy wspólnie z miastem Sopot (wstępnie w listopadzie). I wystawą fotografii w szczycieńskim MDK – to reminiscencje kilku naszych projektów teatralnych p.n. „Od źródła do inspiracji”(pod koniec października). A... I jeszcze interaktywny spektakl dla dzieci z małych miejscowości p.t. „O cudownej pasiece” (październik/listopad)... A w roku przyszłym? Jak zwykle...



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Karetki w naszym powiecie zostają bez lekarzy, bo minister wie lepiej
    Do "Poirytowanej" Szanowna Pani - do osoby chorej na raka aby zrobić zastrzyk powinna przyjechać pielęgniarka z hospicjum a nie ZRM. Pogotowie powinno wyjeżdzać tylko do stanów nagłych a nie przewlekłych czy termalnych.
    Autor: Obserwator
    2018-06-24 11:21:58
  • Dbają o mazurskie cmentarze w naszym powiecie (zdjęcia)
    Tak trzymać. Należy szanować przeszłość regionu. Bez korzeni każda roślina uschnie. Człowiek też nie jest wyjątkiem.
    Autor: Bienschen
    2018-06-23 18:14:09
  • Brutalny napad na kobietę w centrum Szczytna
    Oby zdechł w kiciu
    Autor: 12345
    2018-06-23 12:13:38
  • Wygrał ponad milion złotych w Multi Multi
    A gdzie kupił kupon. Która to kolektura ?
    Autor: Borys
    2018-06-22 17:47:56
  • Karetki w naszym powiecie zostają bez lekarzy, bo minister wie lepiej
    Ze słucham 4 karetki przez 24 godziny na dobę?no ciekawe. Gdy dzwoniłam w maju po 22 po karetkę odmówili przyjazdu ponieważ jedyna karetka która dysponowali wyjechała w teren . więc gdzie były pozostałe 3 ? W ogóle jakim prawem karetki odmawiają pomocy potrzebującym? np. ludziom chorym na raka . To wola o pomstę do nieba . Jak taka osoba może zrobić sobie zastrzyk z morfiny. Ja się pytam jak ? Przecież w domu nie mogą mieć takich zastrzykow a zlecenie na zrobienie iniekcji jest. Wówczas pamiętnego wieczoru osobiście odebrałam dr. Falkowskiego ze szpitala z opieki nocnej i zawiozlam do potrzebującej osoby. Doktor Falkowski wspaniały człowiek nie odmówił pomocy . Przyjął pacjenta do końca zlecił co trzeba i wychodząc ze mną przeprosil pacjentów na korytarzu . Do samej pacjentki podszedł z dużym szacunkiem . Podał zastrzyk, przepisał dodatkowe leki i wychodząc życzył szybkiego ustania bólu oraz powiedział że jest do dyspozycji tego wieczora i nocy. Odwiezlismy Doktora do szpitala . Pacjentka po minięciu bólu zasnęła spokojnie i przespała całą noc . Takich lekarzy trzeba w Szczytnie . Którzy szanują pacjenta i spieszą z pomocą. bo co nie którzy to zapomnieli przysięgę lekarską która składali.
    Autor: Poirytowana
    2018-06-22 16:40:31
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Pierwsze co trzeba zrobić , to dać warunki do zakładania firm prywatnych i tych małych. Co z tego , że są markety , gdzie ludzie zarabiają 1500-2000 zł. Ile już małych sklepików i firemek otworzono w tym grajdole. Po 3-5 miesiącach się zamykają. W puszczone zostały markety, i mamy biedę .Co z tego ,że jest praca, za którą ludzie klepią biedę. Mamy zalany rynek dodatkowo Chińczykiem. Do tego Szczytno to miasto "zagłębie" ciucholandów. Szkolnictwo leży, bo dyrektorzy boją się wychylać, bo burmistrz ich "odstrzeli " z ciepłej posady. Do tego nagradzanie uczniów , jest w zależności , właśnie, od czego? Kogo znam. Ale może praktycznie. Mamy miasto i okolica, liczy może 30 tyś osób. Duża ilość to starzy ludzie z niskimi emeryturami, lub byli zomowcy i żołnierze z PRL. Do tego dzieci i kobiety, nie pracujące. Większość pracuje za najniższą krajową u ludzi co mają swoje firmy. Z założenia jest tak, że płacą jak najniżej, bo potrzebuje na nowe BMW lub Mercedesa. Taka wiejska mentalność dorobkiewicza. Do tego lekarze co przyjmują prywatnie i za pieniądze podatnika, mają prywatne zaplecze w szpitalu w Szczytnie. Gdzie , ogólnie się nie leczy, tylko zabija się pacjenta , podawanymi im lekami. Za które dostają bonus od korporacji medycznych. Taki szpital doświadczalny. Nie mówiąc o największym specjaliście , chyba nie w ginekologi, mieszkającym na konopnickiej. Można powiedzieć, że ogólnie miasto i okolica jest w rękach kilku gangów miejscowych. Od gangu co posiada większość nieruchomości w swoich rękach, od gangu lekarzy, co mają monopol na rynku , sprzedaży "dragów" dla pacjentów. Gangi powiązane politycznie, gangi w zależności od stanowiska urzędniczego, więc żyjący na koszt podatników. Wszyscy żyją bardzo dobrze i nawet nie wiedzą z kont znajdują się u nich na koncie pieniądze co miesiąc. Ogólnie od punktu siedzenia, jest punkt widzenia. Patrząc z perspektywy na miasto, to leży i kwiczy. Niech każdy zada sobie pytanie i sobie wyobrazi, że nie mieszka w Szczytnie. A pytanie jest takie, dlaczego chciałbym przyjechać do Szczytna lub w nim zamieszkać? Bo dla osoby ,która ma ustawione życie na dobrym poziomie w Szczytnie, to prawdo podobnie będzie super. Jak to mówią człowiek bogaty i z układami, nie zrozumie ludzie potrzebujących. Ponieważ , jego dochody wysokie ,są wynikiem zaniżania dochodów biednym.
    Autor: Andi
    2018-06-22 15:13:18
  • Wiara w ludzi ratuje życie
    Ja również życzę dużo siły i wiary w ludzi chociaż z własnego doświadczenia zauważyłam że w naszym Szczytnie pomaga się tylko intetesownie. Przykre to ale prawdziwe. Media i władze prawie wogole nie są zainteresowane tym czego potrzebują mieszkańcy ehhh. Życzę dla żony powrotu do zdrowia i jestem z wami całym sercem.
    Autor: Gosia
    2018-06-22 09:28:27
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Aż mi się buźka uśmiechnęła???? Trzymam mocno kciuki????
    Autor: Anna
    2018-06-21 23:39:08
  • Gdy bliski nie chce już żyć... możemy temu zapobiec (rozmowa "Tygodnika")
    w rozmowie z bliską mi osobą dowiedziałem się że ma myśli samobójcze kilka miesięcy później już nie żyła nie wiedziałem co z tym zrobić
    Autor: x80
    2018-06-21 21:02:09
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Wydaje mi się, że pora na kogoś "świeżego". Nasza scena polityczna od wielu lat jest zdominowana przez te same osoby. Wielkie obietnice i przedstawianie świetlanych perspektyw, a potem "kicha". Chciałem ale nie wyszło , bo to albo tamto. Pomysł z Innopolice jest podobny do pomysłów asystenta Pani Wójt ze Świętajna- przypomnę: fabryka większa od wielbarskiej Ikei, lotnisko itp. Zostałem wybrany a potem aby do końca kadencji dotrwać. Zbliża się koniec kadencji samorządów- zobaczycie jaka epidemia opanuje ratusz. Większość naszych decydentów wyląduje na zwolnieniach lekarskich. Według mnie radni nie powinni otrzymywać żadnych pieniążków, ewentualnie jakiś ryczałt za czas faktycznie spędzony na posiedzeniach. Diety zryczałtowane to przekupywanie radnych, w ten sposób tworzy się towarzystwo wzajemnej adoracji.
    Autor: dr
    2018-06-21 20:00:39