Wtorek, 21 Listopad, Imieniny: Janusza, Marii, Reginy -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Niestrudzony starosta

15 listopada 1914 roku w niedzielny poranek starosta von Poser po raz kolejny w ramach swoich obowiązków meldował nadrzędnym władzom o sytuacji panującej w powiecie.


W Olsztynie przyjęto to z pewnym zaskoczeniem, ponieważ według wydanego poprzedniego dnia zarządzenia, w mieście nie powinno być już nikogo z członków szczycieńskiego magistratu i lokalnych władz. Von Poser przedstawił sytuację i wyjaśnił, iż w mieście pozostanie do końca i zapewnił, że wraz z burmistrzem Meyem będą ostatnimi mieszkańcami, którzy opuszczą zagrożone Szczytno. Takie postępowanie szczycieńskiego starosty odbiło się szerokim echem w całym państwie.

Tego samego dnia starostę zaniepokoił brak wody oraz gazu. Wraz z burmistrzem i pracownikami starostwa niezwłocznie przybyli do gazowni, nie zastali żywej duszy. Poprzedniego dnia po południu dwaj pracownicy gazowni, słysząc gwiżdżące odłamki rozrywanych pocisków, po prostu uciekli. Po wstępnych oględzinach stwierdzono, że przyczyną awarii był odłamek pocisku artyleryjskiego, który wybił w głównym piecu dziurę wielkości pięści. Nie było czasu na zastanawianie się nad tym, co robić. Wygaszenie głównego pieca mogło spowodować przerwę w pracy gazowni nawet do dwóch tygodni. I podobnie jak w przypadku pożaru, najwyżsi przedstawiciele miejscowej i powiatowej władzy sami niezwłocznie przystąpili do usuwania awarii. Dzięki ich interwencji wieczorem w mieście znów normalnie funkcjonowała gazownia.


 

Potyczki z Kozakami

Wraz z drugą połową listopada 1914 roku życie w naszym mieście powoli zaczęło się stabilizować. Do niewielkiej, przebywającej w mieście grupy mieszkańców coraz rzadziej dochodziły wiadomości o prowadzonych w powiecie walkach. Jeżeli już jednak do takich dochodziło, to ograniczały się one do niewiele znaczących potyczek z kozackimi patrolami.

Wiadomość o jednej z nich starosta von Poser otrzymał rankiem 16 listopada. Dzień wcześniej dość spory - bo liczący około 40 mężczyzn - oddział Landwehry przygotował w okolicach Szyman zasadzkę na niewielki oddział kozacki, nękający już od dłuższego czasu pobliskie okolice.

Po trwającej niespełna godzinę walce... trupem padło 5 Kozaków, natomiast z naszej strony nie ponieśliśmy jakichkolwiek strat, co świadczy o dobrym przygotowaniu naszych żołnierzy, którzy w każdej chwili zdolni są do poniesienia największej ofiary w imię obrony granic naszej Ojczyzny... Tak pisał jeszcze tego samego dnia starosta w specjalnym raporcie skierowanym do władz w Olsztynie. Dwa dni później w celu wzmocnienia granic w rejonie Rozóg i Wielbarka do naszego miasta przybyło 40 żołnierzy z 4. Regimentu Ułanów.

Pismo wysłane do Olsztyna miało specyficzny wymiar. Wiadomo było, że von Poser, przedstawiając w jak najlepszym świetle swych żołnierzy, jednocześnie sobie wystawiał świadectwo, że ponad wszystko dba o miasto i powiat.

Jednakże, jakkolwiek by na to patrzeć, był to człowiek godny piastowania powierzonego mu stanowiska. Na takie poświęcenia, które niejednokrotnie łączyły się z narażeniem życia, dziś niewiele osób byłoby stać. Jak już jednak wcześniej wspomniałem, dawniej urzędy miejskie piastowali ludzie niezależni finansowo, dla których ogólne dobro społeczne i własny honor oraz dobre imię były ważniejsze niż osiągnięcie jakichkolwiek osobistych korzyści.


 

Powrót do miasta

Część mieszkańców, która w sierpniu ze względu na bezpieczeństwo postanowiła opuścić Szczytno, zaczęła powracać do swych domostw. Już od dawna dochodziły do nich wieści o zniszczonym mieście, jednakże to, co zastali, przeszło ich najśmielsze oczekiwania. Prawie całe śródmieście Szczytna - poza nielicznymi budynkami - legło w gruzach.

16 listopada do miasta powrócili m.in. lekarz, piekarz i rzeźnik, którzy z racji wykonywanych przez siebie zawodów byli po prostu niezbędni. Dość dużym problemem, ze względu na porę roku, było wyżywienie. Mięso, które przechowywano w specjalnej chłodni w rzeźni miejskiej, w większości uległo zepsuciu, a to, które zostało, nie mogło pokryć zapotrzebowania. Zapasów żywności, przywiezionych ze sobą przez mieszkańców, starczyło zaledwie na kilka dni. Sytuacja stawała się coraz bardziej tragiczna. Stan klęski głodowej potęgował panujący silny mróz.

Von Poser jak tylko mógł pomagał znajdującym się w potrzebie mieszkańcom Szczytna, niejednokrotnie oddając własne zapasy żywności. Jednakże starosta wiedział, że nie starczą one na długo. Codziennie wysyłał wręcz błagalne depesze do nadrzędnych władz w Olsztynie i Królewcu, przedstawiając w nich ciężką sytuację mieszkańców Szczytna.

W ciągu zaledwie kilku dni do naszego miasta napłynęła dziwna przesyłka. Pod budynek ratusza podjechał ciężarowy samochód, kierowca wręczył staroście specjalną pocztówkę z życzeniami od prezydenta regencji Hellmanna oraz poinformował, iż wszystko, co znajduje się na samochodzie (mąka, kawa, cukier, sól, a nawet cygara i gatunkowe wino) jest darem dla mieszkańców miasta. Na wieść o darze Hellmanna w innych rejonach państwa zaczęto organizować zbiórki żywności i odzieży. W ciągu zaledwie kilku dni do Szczytna - niewielkiego miasta leżącego przy południowej granicy państwa - zaczęła napływać pomoc materialna z całego kraju.


 

Pomoc dla Szczytna

Zniszczenia, jakie spotkały państwo były ogromne. Mieszkańcom - o czym już wcześniej wspomniałem - władze, a w szczególności społeczeństwo niemieckie z miejsca pośpieszyły z pomocą. Jeden z pierwszych transportów przyjechał do Szczytna w 1915 roku z Westfalii, a dokładnie z powiatu Hattingen, którego starostą przez blisko 4 miesiące aż do września 1914 roku był Wiktor von Poser.

I w tym przypadku widać jak mocne było zaangażowanie von Posera w sprawę poprawienia ciężkiego bytu mieszkańców Szczytna. Znając bardziej zamożnych i wpływowych mieszkańców powiatu, w którym wcześniej był starostą, w ciągu zaledwie dwóch dni zebrał dość sporą, jak na ówczesne czasy, sumę w wysokości 500 marek. Oprócz tego w Hattingen wśród mieszkańców zorganizowano zbiórkę niezbędnych artykułów. W ten sposób zdołano zebrać prawie dwa wagony odzieży i prawie wagon żywności.

Niespełna dwa miesiące później z Izby Rolniczej Prowincji Poznańskiej nadeszło aż 40 tysięcy marek, które w większości przekazano na odbudowę wsi w powiecie oraz utworzenie specjalnego funduszu melioracyjnego.

Mniej więcej w tym samym czasie większe i mniej zniszczone wskutek działań wojennych miasta niemieckie zaczęły obejmować patronat na odbudową miast i miasteczek pruskich. Owe patronaty wprowadził ówczesny szef berlińskiej policji baron von Lüdinghausen - notabene serdeczny i bliski przyjaciel starosty von Posera. To dzięki takim wpływom i układom von Poser zdołał wyjednać, aby patronat nad naszym miastem objęły dwa największe miasta w Niemczech i Austrii - najpierw Berlin, a później Wiedeń.

Jednym z inicjatorów berlińskiego patronatu nad naszym miastem był były starosta berliński Klitzing, który w wojennym czasie był szefem zarządu A.G. Bank Kredit w Berlinie. To dzięki jego staraniom już 8 czerwca 1915 roku do szczycieńskiego powiatu z Berlina przybyła specjalna komisja w celu wstępnego oszacowania poniesionych strat materialnych przez miasto i powiat szczycieński. Jednym z warunków, aby jakiekolwiek miasto wówczas mogło mieć patronat, było wykonanie prac związanych z odbudową zniszczeń na łączną sumę 14 tysięcy marek.


 

Walka ze zniszczeniami

W Szczytnie, które pod koniec sierpnia 1914 roku uległo znacznym zniszczeniom, trwały ożywione przygotowania do odbudowy miasta. Na początku czerwca 1915 roku ówczesne szczycieńskie władze wydały specjalne rozporządzenie, na mocy którego wszyscy mieszkańcy zdolni do pracy, mieli się zgłaszać do odgruzowywania. W dość szybkim czasie zdołano ułożyć specjalne - choć często prowizoryczne - torowiska kolejki wąskotorowej w najbardziej zniszczonych miejscach, prowadzące do podmokłych, bagnistych obszarów miasta. Materiał z gruzowisk był używany do zasypania bagien.

W ramach odgruzowywania Szczytna wzdłuż Jeziora Domowego Małego ułożono piękną, spacerową promenadę. W jej środku utworzono główny plac, nazwany wówczas imieniem Geheimrata Melchiora (Melchiorplatz), zasłużonego szefa komisji prowadzącej wcześniejsze regulacje urbanistyczne w mieście. W ten sposób powstał dzisiejszy Plac Wolności. Zasypano także znaczne połacie mokradeł Białej (dziś tereny pomiędzy ulicami Żwirki i Wigury, 1 Maja i Żeromskiego).



Powiązane wydarzenia

  • Piątek, 2017-06-16 11:07:18

Starosta godny naśladowania

  • Piątek, 2015-05-29 20:24:17

Nie żyje były starosta szczycieński



Komentarze do artykułu

Napisz

Komentarze

  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Internauci zrzutke zrobimy na samochod i wiekszy dom w innym otoczeniukto jest za ja na tak zdecydowanie na szczytny cel tubylcom i wandalom na zlosc hahahahah
    Autor: mk
    2017-11-21 12:30:23
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Wg info kierowniczki MOPS w Szczytnie ta cała "pani" Lidia nigdy w życiu nie pracowała. Zasiłek pobiera od czasów, kiedy nie miała jeszcze dzieci (obliczcie sobie ile to lat). Ten typ cechuje maksymalnie roszczeniowa postawa we wszelkich sprawach, w których moze coś uzyskać (bo jej sie należy). Ponadto normą stało się przyjmowanie przez nią coraz to innych mężczyzn w nocyi, a ostatnio również za dnia. Nie uważacie, że to nie zawiść a uczucie skrajnej niesprawiedliwości leży u podstaw niechęci prezentowanej przez tzw. sąsiadów. Bo jak mają się czuć ci, którzy swoje, również niezbyt dostatnie życie zapracowali przez długie lata? A tu nagle takiemu nierobowi i leniowi wszystko spada z nieba. A czy wiecie jakie zasiłki otrzymuje miesięcznie bidulka? Zainteresujcie się tym. I jeszcze ktoś ma czelnośc twierdzić, że zasłużył na ten remont. Czym niby? Objadaniem społeczeństwa? Dobro dzieci (prawie zresztą dorosłych) nie wymaga aby ich matka przez 24 godziny na dobę przebywała w domu bezczynnie (psując jedynie powietrze i ew. goszcząc miłych panów). Nie zaszkodziłoby jej pójść do pracy ale sie nie opłaca, bo przecież by zasiłki straciła. Do roboty! Masz u nas wszyskich dług do spłacenia za te 18 czy 20 lat życia na nasz koszt. Do tego dochodzi kompletnie nieetyczne postępowanie ze strony p. Dowbor i ekipy programu, która nie sprawdza komu pomaga, co prowadzi to to moralnie nagannych sytuacji.
    Autor: Zawiść?
    2017-11-21 11:42:17
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    ludzie którzy wysyłają ja do pracy zapominają ze przez to straci zasiłki i opiekuńcze na córkę... Takie mamy prawo w Polsce po przekroczeniu pewne kwoty brutto. Jak nawet znalazla prace dorywcza to pewnie Ci sami sasiedzi co ja wysylaja do pracy jako pierwsi by zameldowali ze pracuje "na czarno"....
    Autor: ass
    2017-11-21 10:45:57
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Wstyd że taki rejon jest w polsce. Na jakimkolwiek portalu poznaję ludzi z Warmińsko-mazurskiego okazują się bardzo zawistnymi zazdrosnymi i bardzo podłymi ludzmi.Udaja przyjaźń by podstępem niszczyć ludzi. Bóg ich opuścił to judasze. Mają nas za idiotów żebrzą o jałmużnę bo są biedni. Biedni bo to śmierdzące lenie. Nawet pani Lidi nie życzą dobrze kobiecie która odważyła się być szczesliwa.
    Autor: Anna Konczak / pigi
    2017-11-21 09:00:04
  • WIELBARSKA IKEA INDUSTRY PIĄTA NA ŚWIECIE
    tylko co na to szczycieńskie lasy
    Autor: nn
    2017-11-21 08:47:34
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Niestety u nas w kraju tak jest ze czesto pomoc nie trafia do najbardziej potrzebujacych tylko do cwaniakow. Moja znajoma z warszawy dostala mieszkanie komunalne aby gzic się z kochankiem mimo ze pracowala w zagranicznej firmie jako księgowa i zarabiają masę pieniedzy on też pracowal a jej dzieci zostały z ojcem. Tak samo ta o.Lidia ma na kosmetyki i łajdaków życie a do roboty się nie bierze.
    Autor: Ala nowak
    2017-11-21 07:50:17
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Nie tylko zwykli mieszkańcy są zawistni w tej mieścinie ale urzędasy z MOPSU to dopiero pokazują tam zawiść! Mam bardzo chorego ojca który wymaga całodobowej opieki w lipcu złożył podanie o umieszczenie go w domu opieki to zamiast zając się moim ojcem to zainteresowali się moim majątkiem i życiem prywatnym a decyzji o umieszczeniu w domu pomocy do dziś nie wydali. Mało tego jak zadzwoniłem żeby się dowiedzieć kiedy będzie wydana decyzja to usłyszałem w słuchawce jak pięknisia z mops rzuciła wyzwiskami w moim kierunku. Mimo złożonej skargi do Dyrektor mops w Szczytnie do dzisiejszego dnia nie zostałem przeproszony ani ta pięknisia nie poniosła żadnych konsekwencji, może jak Polsatowi udostępnię nagranie z tej rozmowy i pójdzie to na cały kraj to może wtedy wstydu się najedzą. Normalny człowiek tam od nich pomocy nie otrzyma.
    Autor: Z.S
    2017-11-21 04:49:43
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Wschodnia mentalność. Tu się głosuje na pis, tu się klęczy na granicach z różańcem, tu się linczuje gdy ktoś wychyli głowę ponad przeciętność.
    Autor: barszcz
    2017-11-20 23:26:47
  • Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
    Współczuję normalnym mieszkańcom Szczytna życia w towarzystwie takich prostackich, patologicznych, zawistnych śmieci. Pokazali całej Polsce jakim dnem są... szkoda tylko, że pociągnęli za sobą na to dno normalnych ludzi.
    Autor: Samanta
    2017-11-20 22:31:12
  • Firma Novum chce odbudować pasymską starówkę
    wszystko ładnie i pięknie dla oka Panie Burmistrzu ale nic dla mieszkańców. Poczekamy jeszcze rok lub dwa i w Pasymiu jednym sklepem będzie Biedronka a gminie będzie grozić totalne bezrobocie
    Autor: nika
    2017-11-20 19:28:09