Środa, 25 Kwiecień, Imieniny: Bony, Horacji, Jerzego -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Muzyka im w duszy gra

Ewa i Robert Wasilewscy – artystyczne dusze i trudno znaleźć dziedzinę, o którą się dotychczas mocniej czy słabiej nie otarli. Ich „dzieckiem” jest przede wszystkim zespół folkowy „Transkapela”, który lada dzień świętować będzie 10-lecie swojego istnienia.

Ich świadomy kontakt ze sztuką rozpoczął się gdzieś w latach młodzień...



Ewa i Robert Wasilewscy – artystyczne dusze i trudno znaleźć dziedzinę, o którą się dotychczas mocniej czy słabiej nie otarli. Ich „dzieckiem” jest przede wszystkim zespół folkowy „Transkapela”, który lada dzień świętować będzie 10-lecie swojego istnienia.

Ich świadomy kontakt ze sztuką rozpoczął się gdzieś w latach młodzieńczych. - Ja zacząłem przy końcu podstawówki, kiedy uczestniczyłem w fantastycznych zajęciach z fotografii, ale z zastosowaniem starych technik malarskich. Prowadzący zaszczepił mi miłość do starych aparatów i sprawił, że jako dorosły człowiek jakiś czas byłem fotoreporterem – wspomina Robert. - Ale robiłem też i inne rzeczy: grałem jakąś muzykę, pisałem teksty, byłem tez aktorem w szkolnym teatrze.Robert Wasilewski w dorosłe życie wchodził w stolicy, gdzie szkoły i otoczenie zapewne dawały więcej możliwości artystycznego rozwoju. Ewa jest rodowitą szczytnianką, a jej edukacja artystyczna rozpoczęła się w „Grammie” - zespole założonym i prowadzonym przez nieżyjącego już Eugeniusza Ozgę. - To były lata nauki w szkole średniej – mówi Ewa. - Ale chyba więcej czasu spędzałam w MDK-u niż w szkole. Została we mnie zaszczepioną miłość do teatru i muzyki tak dalece, że wtedy zaczęłam też jeździć na zajęcia teatralne do
Olsztyna, a później przyszły trzy lata ścisłej współpracy z teatrem Węgajty. Zainteresowania zawiodły Ewę i Roberta w Beskidy, gdzie latem 1989 roku odbywał się Festiwal Łemkowski. On był młodym fotoreporterem i robił zdjęcia, ona muzykowała z ówczesną kapelą z teatru. Wieczorne spotkania, śpiewy i granie, a może to jedna z iskier z ogniska
przeskoczyła między tym dwojgiem... gdy poznała ich ze sobą Julia Doszna, łemkowska śpiewaczka, dziś artystyczna ikona tej kultury. Po roku wzięli ślub i za niedługo obchodzić już będą srebrne wesele.
Transkapela jest sporo młodsza. Liczy sobie 10 lat, ale w międzyczasie pojawiało się sporo innych działań, zarówno artystycznych, jak i zarobkowych. Jakiś czas, na początku lat 90. Wasilewscy prowadzili nawet galerię sztuki w Szczytnie. - Początkowo chcieliśmy, by było to miejsce wystaw i koncertów, ale rynek miał swoje prawa i w rezultacie był to także sklep z artystycznym towarem użytkowym – wspominają. - Ostatecznie jednak zajęliśmy się koncertowaniem, a ostatnio także krzewieniem zainteresowań artystycznych poprzez projekty, realizowane przez stowarzyszenie „Anima”, które założyliśmy.

Narodziny Transkapeli

To głównie efekt zainteresowania muzyką etniczną. - Większość ludzi utożsamia folk z folklorem, a to nie jest to samo. Folklor na scenie, to „Mazowsze” czy „Śląsk”, a utwory ludowe śpiewane przez te zespoły to aranżacje ze sporą liczbą zmian. Z żywym, autentycznym folklorem tak naprawdę niewiele miało to wspólnego. Naszą pasją była i jest muzyka źródłowa, uczyliśmy się jej od wiekowych już ludzi, którzy zachowali tradycje kolbergowskie, pamiętają, co się śpiewało podczas wiązania snopów w polu czy usypiania dziecka – mówią. Jak wyjaśniają Wasilewscy – folk to jest ten autentyzm, to muzyka, jak ją nazywamy, służebna, towarzyszyła najważniejszym wydarzeniom w
życiu ludzi i codziennym czynnościom. Folk czy muzyka etniczna – to melodyczne przełożenie życia człowieka. I taka właśnie muzyka nas pasjonuje. Coraz mniej, niestety, jest w środowiskach tego ludowego autentyzmu. Są jednak nacje, które swoje tradycje kultywują w sposób szczególny. W Polsce – to na przykład Łemkowie czy Kurpie. Swoją hermetyczną muzykę mają Kaszubi i górale, a im dalej na południowy wschód Europy i Azji, tym jest jej więcej. Muzyczną tradycję zachowują też narody, dla których jest ona wciąż wyznacznikiem
zachowania tożsamości, jak np. Romowie czy Żydzi. Transkapela zrodziła się głównie z fascynacji kulturami karpackimi, przede wszystkim obszaru Transylwanii i Bukowiny Rumuńskiej. - Karpaty zajmują spory obszar i mają szczególną cechę – są wielokulturowe. W ich obrębie żyje sporo odrębnych nielicznych grup etnicznych i każda z nich ma swoją specyfikę. Owszem, wiele jest podobieństw w ich muzyce, ale każda grupa posiada też swoje wyjątkowe brzmienia. Oboje przyznają, że nie unikają współczesnej interpretacji współczesność, ale w swój repertuar włączają utwory w najbardziej pierwotnej postaci i takie, które od instrumentalistów wymagają wirtuozerii godnej Paganiniego i to nie tylko na „zwykłych” skrzypcach, ale na instrumentach bardzo różnych od tych, które na co dzień spotyka się na scenach.
- To muzyka, która w sposób szczególny oddziałuje na zmysły. Jej się nie da po prostu słuchać z radia przy jakichś domowych czynnościach. Trzeba się wsłuchać. Ona wywołuje trans, wprowadza w szczególny nastrój. To po trosze od tego i po trosze od Transylwanii wzięła się nazwa naszej kapeli – wyjaśniają – Folk karpacki jest ognisty, to muzyka mająca w sobie ogromny ładunek energii. Nasze rodzime oberki czy  mazurki są inne. Pewien mocno wiekowy Cygan, fantastyczny muzyk, kiedy pojechaliśmy do niego uczyć się, spytał: po co? Nie macie swojej muzyki? Odkrzyknęliśmy, że mamy i z nadszarpniętą dumą narodową odegraliśmy i odśpiewaliśmy coś z naszych utworów ludowych. Cygan po kilku minutach zaczął przysypiać, a gdy skończyliśmy stwierdził: No tak... To jednak nie macie. Dla ich ognistych
tonów nasze nostalgiczne pieśni chyba w ogóle nie brzmią jak muzyka.



Komentarze do artykułu

Napisz

Powiązane wydarzenia

  • Wtorek, 2017-11-14 17:17:44

Muzyka pomaga... pomagać

  • Czwartek, 2015-03-12 12:54:07

Muzyka i plastyka w Twoim sercu


Komentarze

  • Czy McDonald's bądź KFC powstanie w Szczytnie?
    Zastanawia mnie jedna rzecz. Na jakiej podstawie Redaktor sugeruje w artykule, że może powstać tutaj McDonalds? McDonalds Polska - sama wybiera lokalizacje dla swoich jednostek to po 1, po 2 potrzeba 1.2 MLN zlotych, aby rozpocząć rozmowę o franczyzie tej placówki. Po 3 co najważniejsze - franczyze otrzymuje się, na istniejący już lokal - na okres 20 lat. Niestety, Szczytno nie jest atrakcyjnym rejonem dla tej sieci. Niska ilość mieszkańców oraz grupa wiekowa robi swoje. Bardziej traktują nas jako miejscowość "przelotową". Przykre i smutne. P.S Drodzy mieszkańcy nie nastawiajcie się na McDonalda czy KFC. Lepiej otwórzmy fabrykę paneli fotowoltaicznych - będą miejsca pracy, będą odnawialne źródła energii w Szczytnie,
    Autor: Ksawery
    2018-04-24 12:59:10
  • Czy McDonald's bądź KFC powstanie w Szczytnie?
    Utrzymają się na luzie, wiem bo sam pracuję w jednym ze sklepów odzieżowych w Szczytnie. Nawet sobie nie wyobrażacie ile ludzie potrafią wydać kasy na ubrania, i to w Szczytnie.
    Autor: Wiem
    2018-04-24 12:35:10
  • Odnowa zaprasza na wyjątkowe rekolekcje
    Do "Helena Modrejewska" Nie rozumiem Twojej zazdrości. Masakra kobieto. Ktoś pomaga dzieciom, a ty piszesz takie rzeczy? Obrzydliwa zazdrość
    Autor: Obserwator
    2018-04-23 19:44:17
  • Odnowa zaprasza na wyjątkowe rekolekcje
    Takie świętoszkowate a na dzieciach kokosy zbijają
    Autor: Helena Modrejewska
    2018-04-23 19:28:43
  • Szczytno – miasto bez szans?
    jaki burmistrz takie miasto
    Autor: danuta
    2018-04-23 15:20:02
  • PIERWSZA PRZYSIĘGA TERYTORIALSÓW Z WARMII I MAZUR
    Czemu nic nie wspomnieliście o dwóch żołnierzach wyróżnionych przez ministra z naszego miasta?????
    Autor: Szymon Si
    2018-04-23 10:33:08
  • Trzy osoby ciężko ranne, audi uderzyło w drzewo
    Naprawde przez tego chlopaka strach dzieci samych do szkoły puszczac bo jak wariat jeździ a rodzice jego chyba udaja że nie wiedzą powinien już dawno mieć uprawnienia do jazdy zabrane a tatuś niech oczy wkoncu przetrze!!!!!
    Autor: Ja
    2018-04-22 22:39:49
  • Czy McDonald's bądź KFC powstanie w Szczytnie?
    a co z wieżą ciśnień i z ruinami po kinie ?
    Autor: tak się pytam
    2018-04-22 17:58:07
  • Czy McDonald's bądź KFC powstanie w Szczytnie?
    Sądząc po Twoim zapisie wypowiedzi należysz do osób mniej zamożnych i inteligentnych bo oryografia leży i nawet patrzeć nie może na to co wypisujesz. Kebaby i fastfood odpadają jak ktoś sprzedaję jedzenie, które zaraz zacznie uciekać od starości i brudu. A co do odzieży to jedni kupują w D.H. Mazur a inni wolą markowe ubrania.
    Autor: Do I co
    2018-04-22 12:03:03
  • Kołakowska, Fabisiak, Pabich – troje muszkieterów ze Świętajna
    Szanowny Panie redaktorze,muszkieterów cechowała lojalność- o innych przymiotach nie wspomnę.Tytuł artykułu, dla mnie dziwny.
    Autor: wyborca
    2018-04-21 18:35:38