Czwartek, 19 Lipiec, Imieniny: Kamila, Karoliny, Roberta -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Muzyka im w duszy gra

Ewa i Robert Wasilewscy – artystyczne dusze i trudno znaleźć dziedzinę, o którą się dotychczas mocniej czy słabiej nie otarli. Ich „dzieckiem” jest przede wszystkim zespół folkowy „Transkapela”, który lada dzień świętować będzie 10-lecie swojego istnienia.

Ich świadomy kontakt ze sztuką rozpoczął się gdzieś w latach młodzień...



Ewa i Robert Wasilewscy – artystyczne dusze i trudno znaleźć dziedzinę, o którą się dotychczas mocniej czy słabiej nie otarli. Ich „dzieckiem” jest przede wszystkim zespół folkowy „Transkapela”, który lada dzień świętować będzie 10-lecie swojego istnienia.

Ich świadomy kontakt ze sztuką rozpoczął się gdzieś w latach młodzieńczych. - Ja zacząłem przy końcu podstawówki, kiedy uczestniczyłem w fantastycznych zajęciach z fotografii, ale z zastosowaniem starych technik malarskich. Prowadzący zaszczepił mi miłość do starych aparatów i sprawił, że jako dorosły człowiek jakiś czas byłem fotoreporterem – wspomina Robert. - Ale robiłem też i inne rzeczy: grałem jakąś muzykę, pisałem teksty, byłem tez aktorem w szkolnym teatrze.Robert Wasilewski w dorosłe życie wchodził w stolicy, gdzie szkoły i otoczenie zapewne dawały więcej możliwości artystycznego rozwoju. Ewa jest rodowitą szczytnianką, a jej edukacja artystyczna rozpoczęła się w „Grammie” - zespole założonym i prowadzonym przez nieżyjącego już Eugeniusza Ozgę. - To były lata nauki w szkole średniej – mówi Ewa. - Ale chyba więcej czasu spędzałam w MDK-u niż w szkole. Została we mnie zaszczepioną miłość do teatru i muzyki tak dalece, że wtedy zaczęłam też jeździć na zajęcia teatralne do
Olsztyna, a później przyszły trzy lata ścisłej współpracy z teatrem Węgajty. Zainteresowania zawiodły Ewę i Roberta w Beskidy, gdzie latem 1989 roku odbywał się Festiwal Łemkowski. On był młodym fotoreporterem i robił zdjęcia, ona muzykowała z ówczesną kapelą z teatru. Wieczorne spotkania, śpiewy i granie, a może to jedna z iskier z ogniska
przeskoczyła między tym dwojgiem... gdy poznała ich ze sobą Julia Doszna, łemkowska śpiewaczka, dziś artystyczna ikona tej kultury. Po roku wzięli ślub i za niedługo obchodzić już będą srebrne wesele.
Transkapela jest sporo młodsza. Liczy sobie 10 lat, ale w międzyczasie pojawiało się sporo innych działań, zarówno artystycznych, jak i zarobkowych. Jakiś czas, na początku lat 90. Wasilewscy prowadzili nawet galerię sztuki w Szczytnie. - Początkowo chcieliśmy, by było to miejsce wystaw i koncertów, ale rynek miał swoje prawa i w rezultacie był to także sklep z artystycznym towarem użytkowym – wspominają. - Ostatecznie jednak zajęliśmy się koncertowaniem, a ostatnio także krzewieniem zainteresowań artystycznych poprzez projekty, realizowane przez stowarzyszenie „Anima”, które założyliśmy.

Narodziny Transkapeli

To głównie efekt zainteresowania muzyką etniczną. - Większość ludzi utożsamia folk z folklorem, a to nie jest to samo. Folklor na scenie, to „Mazowsze” czy „Śląsk”, a utwory ludowe śpiewane przez te zespoły to aranżacje ze sporą liczbą zmian. Z żywym, autentycznym folklorem tak naprawdę niewiele miało to wspólnego. Naszą pasją była i jest muzyka źródłowa, uczyliśmy się jej od wiekowych już ludzi, którzy zachowali tradycje kolbergowskie, pamiętają, co się śpiewało podczas wiązania snopów w polu czy usypiania dziecka – mówią. Jak wyjaśniają Wasilewscy – folk to jest ten autentyzm, to muzyka, jak ją nazywamy, służebna, towarzyszyła najważniejszym wydarzeniom w
życiu ludzi i codziennym czynnościom. Folk czy muzyka etniczna – to melodyczne przełożenie życia człowieka. I taka właśnie muzyka nas pasjonuje. Coraz mniej, niestety, jest w środowiskach tego ludowego autentyzmu. Są jednak nacje, które swoje tradycje kultywują w sposób szczególny. W Polsce – to na przykład Łemkowie czy Kurpie. Swoją hermetyczną muzykę mają Kaszubi i górale, a im dalej na południowy wschód Europy i Azji, tym jest jej więcej. Muzyczną tradycję zachowują też narody, dla których jest ona wciąż wyznacznikiem
zachowania tożsamości, jak np. Romowie czy Żydzi. Transkapela zrodziła się głównie z fascynacji kulturami karpackimi, przede wszystkim obszaru Transylwanii i Bukowiny Rumuńskiej. - Karpaty zajmują spory obszar i mają szczególną cechę – są wielokulturowe. W ich obrębie żyje sporo odrębnych nielicznych grup etnicznych i każda z nich ma swoją specyfikę. Owszem, wiele jest podobieństw w ich muzyce, ale każda grupa posiada też swoje wyjątkowe brzmienia. Oboje przyznają, że nie unikają współczesnej interpretacji współczesność, ale w swój repertuar włączają utwory w najbardziej pierwotnej postaci i takie, które od instrumentalistów wymagają wirtuozerii godnej Paganiniego i to nie tylko na „zwykłych” skrzypcach, ale na instrumentach bardzo różnych od tych, które na co dzień spotyka się na scenach.
- To muzyka, która w sposób szczególny oddziałuje na zmysły. Jej się nie da po prostu słuchać z radia przy jakichś domowych czynnościach. Trzeba się wsłuchać. Ona wywołuje trans, wprowadza w szczególny nastrój. To po trosze od tego i po trosze od Transylwanii wzięła się nazwa naszej kapeli – wyjaśniają – Folk karpacki jest ognisty, to muzyka mająca w sobie ogromny ładunek energii. Nasze rodzime oberki czy  mazurki są inne. Pewien mocno wiekowy Cygan, fantastyczny muzyk, kiedy pojechaliśmy do niego uczyć się, spytał: po co? Nie macie swojej muzyki? Odkrzyknęliśmy, że mamy i z nadszarpniętą dumą narodową odegraliśmy i odśpiewaliśmy coś z naszych utworów ludowych. Cygan po kilku minutach zaczął przysypiać, a gdy skończyliśmy stwierdził: No tak... To jednak nie macie. Dla ich ognistych
tonów nasze nostalgiczne pieśni chyba w ogóle nie brzmią jak muzyka.



Komentarze do artykułu

Napisz

Powiązane wydarzenia

  • Wtorek, 2017-11-14 17:17:44

Muzyka pomaga... pomagać

  • Czwartek, 2015-03-12 12:54:07

Muzyka i plastyka w Twoim sercu


Komentarze

  • Córki obwiniają lekarza o śmierć ojca
    Nocna opieka medyczna? To raczej kabaret! Zdarza się, że dzieci są badane przez lekarza ginekologa, który zachowuje się jakby bał się w ogóle je dotknąć!!! A na końcu i tak słyszymy: "Proszę poczekać do poniedziałku"
    Autor: Mama
    2018-07-18 13:29:35
  • Wmurowali kamień węgielny pod szpital (film)
    Te same ryje od lat, budowa skrzydła szpitala a pchają się przed kamery jak zwykle ludzie kompletnie nie mający nic z tym wspólnego.
    Autor: Szczytniak
    2018-07-18 10:24:02
  • Córki obwiniają lekarza o śmierć ojca
    Szpital w Szczytnie i Jego pożal się ..... Od lat to samo i co ? i nic.
    Autor: Jarosław"Pol...Zbaw...
    2018-07-17 21:38:11
  • 12 lat w wieży. Czy i co dalej? Rozmowa z burmistrz Danutą Górską
    Popieram w całości to co napisałaś "anna". Górska już dawno powinna odejść a w jej miejsce należy wybrać kogoś, kto będzie potrafił i chciał wykorzystać potencjał turystyczny Szczytna. Ona się nadaje wyłącznie do nasadzania kwiatków, co robi od lat.
    Autor: Marcin
    2018-07-17 10:50:09
  • Satyryczne namawianie do wyborów
    Do Mariana. Macie. Dokładnie 235 artystów abstrakcjonistów. Na Wiejskiej malują nam przyszłość rodem z zamierzchłej przeszłości. I czemu te tysiące wolą pracować na czarno u Niemca? Może lepiej płaci niż nasz patriotyczny biznes?
    Autor: massakra
    2018-07-14 18:07:40
  • Mańkowski kandydatem na burmistrza Szczytna
    Uważam Pana Krzysztofa za bardzo dobrego kandydata na burmistrza. Jest to szlachetny dobry człowiek nie kierowany zawiścią i próżnością. Trzymam kciuki Panie Krzysztofie
    Autor: Maria
    2018-07-13 23:40:00
  • Honorowa odznaka dla dyrektora Mańkowskiego
    Zasługi na rzecz rozwoju sportu motorowego :)
    Autor: stef
    2018-07-13 14:14:39
  • 12 lat w wieży. Czy i co dalej? Rozmowa z burmistrz Danutą Górską
    Burmistrz wskazuje że rozwiązała kwestię dróg czyli nie zauważa zakorkowania całego miasta. Jej zdaniem poprawa w niektórych miejscach nawierzchni jest wystarczająca. Budowane są mieszkania, owszem teraz 12 a wcześniej prawie 20 lat temu. Niestety oczekujących jest prawie 180 rodzin. Czyli na kolejne trzeba poczekać następne dzieścia lat? Są miejsca w żłobkach. Miejskich czy będą jak prywatny inwestor dopiero wybuduje? Wyludnianie się miasta można oceniać nie na podstawie meldunków lecz twardych danych GUS. Osoby przebywające w mieście czasowo (nauka, praca) nie powodują wzrostu dochodów miasta. Pani Burmistrz powinna chyba bardziej realnie stąpać po ziemi. Ps. nawiązując do opisywanego obrazu Picassa to parafrazując co mi po pięknych ścianach mieszkania skoro nie stać mnie będzie na meble czy jedzenie?
    Autor: anna
    2018-07-13 09:41:31
  • Satyryczne namawianie do wyborów
    Ale kicha, co za bryndza. Nie ma cie lepszych artystów niż z Niemiec?? Już pełno tych łobuzów z Niemiec u nas, ile ludzi pracuje na czarno u niemców. Tysiące.
    Autor: Marian
    2018-07-12 12:41:27
  • Satyryczne namawianie do wyborów
    Mógł przyjechać dziesięć lat temu to by dopiero był niezadowolony...
    Autor: Piotr
    2018-07-12 09:45:54