Wtorek, 16 Październik, Imieniny: Jadwigi, Leonarda, Teresy -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Mocne pięści Aleksandry doprowadziły ją do mistrzostw Polski


Aleksandra Łachacz to piekielnie zdolna bokserska. Ma zaledwie 17 lat i jest już brązową medalistką mistrzostw Polski. Ale to niejedyne jej sportowe osiągnięcia. Nastolatka pochodzi z Dźwiersztyn w gminie Pasym. - To taki diament, który dostarczy nam jeszcze wiele sportowych emocji – mówi Zenon Jagiełło, trener medalistki.



Jak to się stało, że trafiłaś na treningi prowadzone prze Zenona Jagiełłę w Gwardii Szczytno?

 

Był to trochę przypadek. O boksie myślałam już od jakiegoś czasu, ale nie wiedziałem czy i gdzie są takie zajęcia. W końcu zgadałam się ze swoją koleżanką, która zapisała się na boks właśnie do Gwardii Szczytno. Ja również postanowiłam spróbować tam swoich sił. Był to styczeń 2017 roku.

 

 

Jeśli dobrze liczę trenujesz zaledwie półtora roku, a na koncie masz imponujące osiągnięcia...

 

Właśnie wróciłam z obozu kadry, na której było 11 dziewczyn z całego kraju, a wśród nich ja. Dla mnie jest to niesamowite wyróżnienie. Na koncie mam też drugie miejsce podczas eliminacji do mistrzostw Polski. Ten tytuł wywalczyłam w maju ubiegłego roku. Jestem złotą medalistką mistrzostw Śląska. A niedawno zdobyłam brązowy medal mistrzostw Polski. Zawody odbyły się w Grudziądzu. Stoczyłam tam trzy walki. Dwie wygrałam przed czasem, a trzecią przegrałam. Poziom był naprawdę bardzo wysoki. Zdaję sobie sprawę, że wyniki zrobiłam w krótkim czasie, ale naprawdę lubię boks i trafiłam na świetnego trenera.

 

 

Czy boks to jest sport dla kobiet?

 

Oczywiście, że tak. Choć wiem, że cześć osób uważa, że jest to sport zarezerwowany dla chłopaków, mężczyzn. Ale według mnie to nieprawda. Walczy naprawdę bardzo wiele dziewczyn. I mają znakomite wyniki.

 

Pochodzisz z niewielkiej miejscowości, co twoi znajomi, rodzina mówili, gdy dowiedzieli się, że trenujesz boks?

 

Na początku był to dla nich szok. Mówili, że to dziwne, że to nie dla dziewczyn. Ale gdy dowiedzieli się o moich sukcesach ich nastawienie się zmieniło. Tata od samego początku wierzył we mnie i wspierał. Chyba jako jedyny, gdy się dowiedział, że zapisałam na boks powiedział, że to ciekawa decyzja (śmiech). Mama odradzała, ale też udało mi się ją w końcu przekonać.

 

Czy młodym mieszkańcom naszego powiatu poleciłabyś boks, treningi w Gwardii Szczytno?


 

Zdecydowanie tak. Boks wcale nie jest taki straszny, jak się wydaje. Poza tym myślę, że każdy powinien spróbować swoich sił i nie jest ważne czy będzie to boks, czy piłka nożna, czy siatkowa. Nie można bazować na informacjach od innych. Zajęcia w klubach, turnieje, wyjazdy to szansa na poznanie nowych, wyjątkowych ludzi oraz szansa na niezapomniane podróże po Polsce, czy zagranicy. Ja na przykład na jednym z takich treningów poznałam znanego boksera Adama Kownackiego. Było to niesamowite spotkanie.

 

 

 

Treningi rozpoczęłaś, gdy byłaś gimnazjalistką, uczyłaś się wówczas w Pasymiu, dziś uczysz się w liceum w Łomży, to gdzie trenujesz?

 

Trenuję w Szczytnie i Łomży. Jak jestem w Szczytnie to przychodzę na treningi do trenera Jagiełły. Jak jestem w Łomży to trenuję tam. Zajęcia są dość podobne. Bardzo intensywne.

 

 

Recepta na sukces?

 

Myślę, że nie ma jednoznacznej drogi prowadzącej do sukcesu. Każdy ma inną. Podobne są jedynie pewne elementy. Najważniejsze to chcieć. Trafić na dobrego trenera. Słuchać. Myśleć. I ciężko trenować. Gdy byłam gimnazjalistką, to na treningi dojeżdżałam autobusami z Pasymia. Dziś niewiele młodych osób ma w sobie taki upór (śmiech). Ja miałam. I trener Jagiełło chyba to dostrzegł. To zaangażowanie.

 

A czym interesujesz się poza boksem?

 

Lubię gotować. Eksperymentować w kuchni.

 

Jesteś w drugiej klasie liceum, co dalej?

 

Chciałabym rozwijać się bokserko. I iść na studia na Akademię Wychowania Fizycznego. Myślę też o farmacji i fizjoterapii.



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Dwie oferty na stołek po dyrektorze Cimoszyńskim
    a Wilczek to z jakiej partii ,PO czy PSL ?????
    Autor: lulu
    2018-10-15 19:26:22
  • Szczytno potrzebuje nowej energii
    Doświadczenie zdobyte w ZOMO też się pewnie przyda na te mosty, drogi i ścieżki...
    Autor: pamiętliwy
    2018-10-15 11:10:36
  • Danuta Górska, Gospodarz nie Polityk
    Do "Śmiechu warte". Nieco późna pora, ale mnie tknęło, żeby sobie pobuszować w necie. Zgadzam się z Tobą, że to smutne. Ale taka prawda. Wolę dać się okradać komuś, kogo znam znam. Mniej więcej wiem z czego mnie skroi. Te nowe wilczki, czy tam warchlaczki - w ogóle mają kiepskie pojęcie o świecie. Zmiana jest potrzebna. Tu nie ma dyskusji. Ale zmiana na lepsze, a nie zmiana "na nowszy model". Górska stoi za Wilczkiem. Wilczek stoi za Górską. Za Gontarzewskim stoi PiS. Za Mańkowskim stoją sportowcy + PSL + PO. PSL+PO + Mańkowski stoją za Starostą. Znikąd ratunku. Ci tzw. młodzi w tych tzw. stowarzyszeniach są nabierani - albo dają się nabierać - więc im nie wierzę, bo dają twarz starym układom. Młode świnki, stare świnki - co to za różnica. Wolę te bardzie utuczone - mniej jedzą - a ja je kiedyś dopadnę - Biały Kieł
    Autor: Śmieszek
    2018-10-15 01:44:53
  • Danuta Górska, Gospodarz nie Polityk
    Ona nie pracuje dla niczyjego dobra, wraz z innymi zabroniła pozostać, mieszkać matce i dziecku w swoim mieście Szczytnie,i nie jest w takim przypadku burmistrzem dla Wszystkich jak mòwi itd.matka tą ma zdolności między innymi rzeźbiarskie, dziecko też ma zdolności, i nawet jeśli by po nich coś pozostało to nikt w takim przypadku nie ma do tego prawa, nie mają prawa wyciągać po to rąk. Amen.
    Autor: Megi
    2018-10-14 22:04:58
  • Danuta Górska, Gospodarz nie Polityk
    Czyli Śmieszku cenisz stare układy, bo już się najedli? Bardzo to smutne, że tak wygląda na ten moment sytuacja w mieście, które zmarnowało w ten sposób swój potencjał, jeżeli stare wadery i basiory nadal się nie najedli za podatników pieniądze. To kpina z demokracji.
    Autor: Śmiechu warte
    2018-10-14 22:04:41
  • Danuta Górska, Gospodarz nie Polityk
    Do "Śmiechu warte". No to tak: te stare basiory i wadery bardzo dobrze prowadzą swoje młode wilki (wilczki). To widać, słychać i czuć. Z każdej strony. Jak wejdzie ten młody miot, to po prostu będzie jatka, bo się będzie chciał odkuć za lata niedojadania. Natomiast basiory i wadery już utuczone nie będą może takie "żerkie". Poza tym wiedzą jak się poruszać po tym lesie, co go znają od lat. Ponadto te wadery i basiory to gruba przesada: wszyscy ciągną do koryta, a więc knury, lochy i warchlaki. Z pozdrowieniami - Biały Kieł
    Autor: Śmieszek
    2018-10-14 20:04:24
  • Rafał Wilczek z charyzmą i pazurem
    Krzysiu, więcej charyzmy niż u ciebie.
    Autor: Wilczy pazur
    2018-10-14 19:31:39
  • Rafał Wilczek z charyzmą i pazurem
    Owej charyzmy i pazura u Pana Wilczka nieto nie widać jedyne co można dostrzec po spolegliwość i partyjne powiązania.
    Autor: Krzysztof
    2018-10-14 11:15:44
  • Danuta Górska, Gospodarz nie Polityk
    Śmieszku, a jak wyjaśnisz takie zachowanie: cztery kadencję w samorządzie, a teraz piątą? Nie polityk a gospodarz? Chyba odwrotnie.
    Autor: Śmiechu warte
    2018-10-12 20:00:33
  • GWIAZDKI Czytelniczki trafiły do sierżanta Niedzieli
    To ja bym chciał aby NIEDZIELA trwała w Szczytnie zawsze! Gratulacje!
    Autor: Waga
    2018-10-12 13:32:58