Poniedziałek, 25 Czerwiec, Imieniny: Danuty, Jana, Janiny -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Młodzi ze Szczytna uciekają i... wracają

Michał Malinowski jest szczytnianinem z blisko trzyletnią przerwą. Kilka lat spędził w Niemczech i uznał, że... woli Szczytno. Stanowi nieliczny jeszcze, ale dowód na to, że młodzi nie tylko z miasta uciekają, ale i wracają. Dlaczego i po co? O tym, między innymi, rozmawiamy.



Wyjechałeś z rodzicami?

 

Właściwie za tatą, który jest tam już chyba z sześć lat. Ale najpierw skończyłem w Szczytnie ogólniak i od razu po maturze pojechałem do ojca. Miałem tam pozostać trzy miesiące, żeby popracować, zarobić na samochód i inne potrzeby, jakie to młodzi ludzie przecież mają.

 

Łatwo było rozstać się ze Szczytnem?

 

Nie planowałem długiego pobytu, więc nie było trudno. Tylko koledzy mnie krytykowali. Koledzy ze szkoły podchodzili do moich planów sceptycznie. Sami wybierali się na studia i nie mogli zrozumieć, dlaczego ja nie idę tą samą drogą. Dlaczego chcę od razu po maturze brać się za pracę zamiast wykorzystać młode lata, kiedy to jeszcze przecież rodzice mogą łożyć i utrzymywać. Jakoś jednak nigdy nie miałem upodobania, by „doić” rodziców jak długo się da. Chciałem iśc na swoje i mieć swoje.

 

Wystarczyły te trzy miesiące?

 

Nie wystarczyły. Najpierw mój pobyt przedłużył się do roku, później do dwóch... Głównym moim celem była nauka języka i praca, a za nią zarobki, które pozwalały trochę lepiej planować dalsza przyszłość. Ostatecznie byłem w Niemczech i pracowałem dwa i pół roku, a później wróciłem, dokładnie we wrześniu 2016 roku, jako 21-latek.

 

I zostałeś?

 

Jeszcze miałem jeden moment wątpliwości. Zastanawiałem się czy jednak nie wrócić do Niemiec, ale jednak nie wróciłem. W tym czasie już robiłem kurs prawa jazdy na samochody ciężarowe i na dźwigi, dostałem się na studia zaoczne w WSPol. na kierunku bezpieczeństwo wewnętrzne. Wymyśliłem sobie też inny kierunek – prowadzenia działalności gospodarczej, którą uruchomiłem, korzystając zresztą z dofinansowania, jakie na ten cel przyznaje Powiatowy Urząd Pracy. Wydaje mi się więc, że się w Szczytnie ponownie zadomowiłem.

 

Dlaczego? Nie sposób nie spytać. Powszechna opinia jest taka, że młodzi ze Szczytna uciekają i to na stałe. Są nawet i tacy, którzy twierdzą, że miasto umiera.

 

Dlaczego Szczytno? Bo to moje miasto. Tu się urodziłem, tu się wychowałem. A prowadzę działalność taką, przy której lokalizacja nie jest aż tak istotna. A że mogę działać wszędzie, więc to oczywiste, że wybrałem Szczytno, które znam, do którego mam sentyment. Po powrocie pracowałem dwa miesiące w Peachu, ale jednak postawiłem na swoje i na ekonomiczną samodzielność.

 

Ten pobyt poza granicami był potrzebny?

 

Niezbędny. Chciałem po prostu trochę zarobić, odłożyć, zapewnić sobie lepszy start. Wyjeżdżając byłem pewien, że tu wrócę, kwestia tylko – kiedy. Taki sobie wymyśliłem plan i go realizowałem. Wydaje mi się, że to główny powód narzekań na trudności ze strony młodych. Brak planów, brak wizji własnej przyszłości i strach przed podejmowaniem ryzyka. A jak się nie wie, czego się chce, to trudno to mieć, bo niby co? Wtedy pewnie łatwiej jest o wszystkie prawdziwe czy urojone niepowodzenia oskarżać innych. A ja miałem ciągle mnóstwo pomysłów, chciałem umieć robić i robić mnóstwo najróżniejszych rzeczy. I te swoje chęci wcielam w czyn. Jak choćby wspomniane już uprawnienia do kierowania ciężarówkami i dźwigami, czy realizowany obecnie kurs rzeczoznawcy pojazdów samochodowych.

 

Miałeś jednak w Niemczech zaplecze w postaci już zadomowionego tam taty. Było ci łatwiej zdecydować się na wyjazd. Trudniej chyba tym, którzy jadą zupełnie w ciemno...

 

Na pewno w ciemno jechać nie należy. Ale z drugiej strony tak wielu ludzi już wyjechało, że każdy chyba już ma poza granicami kogoś z bliższej czy dalszej rodziny czy znajomego. Fakt, że rodacy nie zawsze chcą pomóc, ale to kwestia zaufania. Jak ktoś ma wyrobioną markę, to nie chce jej tracić, jeśli osoba rekomendowana do pracy okaże się tego niegodna. Znam przypadek, kiedy właśnie kolega pomógł koledze. Załatwił mu pracę, a nawet mieszkanie. Tyle że ten kolega zwyczajnie uciekł nie płacąc za lokal. No to już ten człowiek raczej nikomu znajomemu nie zaufa.

 

Czyli nie jest do końca tak, co też jest powszechnie lansowaną opinią, że rodacy pracujący za granicą nowych napływowych nie lubią, zwalczają, traktują jako konkurencję i wręcz wrogo...

 

Bywa i tak, ale na pewno nie jest to standard. I każdą taką „informację” trzeba jednak rozważać pod wieloma względami.

 

Spotykałeś się z krytyką przed wyjazdem, a po powrocie?

 

Trochę, ale inną i mniejszą. Niektórzy dziwili się, pytali po co wróciłem, skoro mi tam tak dobrze było. Koledzy, którzy krytykowali wcześniej, teraz już się nie odzywali, bo nie mieli argumentów. Jeżdżę samochodem, kupionym za własne pieniądze, mam przed sobą jakąś przyszłość, w miarę dobrze zaplanowaną, studiuję – więc do braku edukacji też już się nie mogą przyczepić i tak dalej. Gdybym wcześniej brał ich komentarze pod uwagę, gdybym poddawał się cudzym opiniom, to pewnie byłbym w... punkcie wyjścia, w miejscu, w którym byłem po maturze, a nie sporo, sporo dalej.

 

A jeszcze dalej? Jakie plany? Jakie marzenia?

 

Na pewno ukończenie studiów, rozwój firmy, inwestowanie w siebie, czyli pozyskiwanie nowych umiejętności i uprawnień. Im ich więcej, tym szersze perspektywy. A w międzyczasie nie wykluczam tez aktywniejszego udziału w życiu miasta, w działalności społecznej. Nie brak mi czasu, chęci i energii. I nie zamierzam ich tracić na narzekanie, jak to w Szczytnie czy w ogóle w kraju jest źle. Osobiście uważam, że źle jest tylko tym, którzy po prostu... tego chcą.



Komentarze do artykułu

Razel

Dobrze Malina ! polać mu ! :)

Napisz

Powiązane wydarzenia


Komentarze

  • Karetki w naszym powiecie zostają bez lekarzy, bo minister wie lepiej
    Do "Poirytowanej" Szanowna Pani - do osoby chorej na raka aby zrobić zastrzyk powinna przyjechać pielęgniarka z hospicjum a nie ZRM. Pogotowie powinno wyjeżdzać tylko do stanów nagłych a nie przewlekłych czy termalnych.
    Autor: Obserwator
    2018-06-24 11:21:58
  • Dbają o mazurskie cmentarze w naszym powiecie (zdjęcia)
    Tak trzymać. Należy szanować przeszłość regionu. Bez korzeni każda roślina uschnie. Człowiek też nie jest wyjątkiem.
    Autor: Bienschen
    2018-06-23 18:14:09
  • Brutalny napad na kobietę w centrum Szczytna
    Oby zdechł w kiciu
    Autor: 12345
    2018-06-23 12:13:38
  • Wygrał ponad milion złotych w Multi Multi
    A gdzie kupił kupon. Która to kolektura ?
    Autor: Borys
    2018-06-22 17:47:56
  • Karetki w naszym powiecie zostają bez lekarzy, bo minister wie lepiej
    Ze słucham 4 karetki przez 24 godziny na dobę?no ciekawe. Gdy dzwoniłam w maju po 22 po karetkę odmówili przyjazdu ponieważ jedyna karetka która dysponowali wyjechała w teren . więc gdzie były pozostałe 3 ? W ogóle jakim prawem karetki odmawiają pomocy potrzebującym? np. ludziom chorym na raka . To wola o pomstę do nieba . Jak taka osoba może zrobić sobie zastrzyk z morfiny. Ja się pytam jak ? Przecież w domu nie mogą mieć takich zastrzykow a zlecenie na zrobienie iniekcji jest. Wówczas pamiętnego wieczoru osobiście odebrałam dr. Falkowskiego ze szpitala z opieki nocnej i zawiozlam do potrzebującej osoby. Doktor Falkowski wspaniały człowiek nie odmówił pomocy . Przyjął pacjenta do końca zlecił co trzeba i wychodząc ze mną przeprosil pacjentów na korytarzu . Do samej pacjentki podszedł z dużym szacunkiem . Podał zastrzyk, przepisał dodatkowe leki i wychodząc życzył szybkiego ustania bólu oraz powiedział że jest do dyspozycji tego wieczora i nocy. Odwiezlismy Doktora do szpitala . Pacjentka po minięciu bólu zasnęła spokojnie i przespała całą noc . Takich lekarzy trzeba w Szczytnie . Którzy szanują pacjenta i spieszą z pomocą. bo co nie którzy to zapomnieli przysięgę lekarską która składali.
    Autor: Poirytowana
    2018-06-22 16:40:31
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Pierwsze co trzeba zrobić , to dać warunki do zakładania firm prywatnych i tych małych. Co z tego , że są markety , gdzie ludzie zarabiają 1500-2000 zł. Ile już małych sklepików i firemek otworzono w tym grajdole. Po 3-5 miesiącach się zamykają. W puszczone zostały markety, i mamy biedę .Co z tego ,że jest praca, za którą ludzie klepią biedę. Mamy zalany rynek dodatkowo Chińczykiem. Do tego Szczytno to miasto "zagłębie" ciucholandów. Szkolnictwo leży, bo dyrektorzy boją się wychylać, bo burmistrz ich "odstrzeli " z ciepłej posady. Do tego nagradzanie uczniów , jest w zależności , właśnie, od czego? Kogo znam. Ale może praktycznie. Mamy miasto i okolica, liczy może 30 tyś osób. Duża ilość to starzy ludzie z niskimi emeryturami, lub byli zomowcy i żołnierze z PRL. Do tego dzieci i kobiety, nie pracujące. Większość pracuje za najniższą krajową u ludzi co mają swoje firmy. Z założenia jest tak, że płacą jak najniżej, bo potrzebuje na nowe BMW lub Mercedesa. Taka wiejska mentalność dorobkiewicza. Do tego lekarze co przyjmują prywatnie i za pieniądze podatnika, mają prywatne zaplecze w szpitalu w Szczytnie. Gdzie , ogólnie się nie leczy, tylko zabija się pacjenta , podawanymi im lekami. Za które dostają bonus od korporacji medycznych. Taki szpital doświadczalny. Nie mówiąc o największym specjaliście , chyba nie w ginekologi, mieszkającym na konopnickiej. Można powiedzieć, że ogólnie miasto i okolica jest w rękach kilku gangów miejscowych. Od gangu co posiada większość nieruchomości w swoich rękach, od gangu lekarzy, co mają monopol na rynku , sprzedaży "dragów" dla pacjentów. Gangi powiązane politycznie, gangi w zależności od stanowiska urzędniczego, więc żyjący na koszt podatników. Wszyscy żyją bardzo dobrze i nawet nie wiedzą z kont znajdują się u nich na koncie pieniądze co miesiąc. Ogólnie od punktu siedzenia, jest punkt widzenia. Patrząc z perspektywy na miasto, to leży i kwiczy. Niech każdy zada sobie pytanie i sobie wyobrazi, że nie mieszka w Szczytnie. A pytanie jest takie, dlaczego chciałbym przyjechać do Szczytna lub w nim zamieszkać? Bo dla osoby ,która ma ustawione życie na dobrym poziomie w Szczytnie, to prawdo podobnie będzie super. Jak to mówią człowiek bogaty i z układami, nie zrozumie ludzie potrzebujących. Ponieważ , jego dochody wysokie ,są wynikiem zaniżania dochodów biednym.
    Autor: Andi
    2018-06-22 15:13:18
  • Wiara w ludzi ratuje życie
    Ja również życzę dużo siły i wiary w ludzi chociaż z własnego doświadczenia zauważyłam że w naszym Szczytnie pomaga się tylko intetesownie. Przykre to ale prawdziwe. Media i władze prawie wogole nie są zainteresowane tym czego potrzebują mieszkańcy ehhh. Życzę dla żony powrotu do zdrowia i jestem z wami całym sercem.
    Autor: Gosia
    2018-06-22 09:28:27
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Aż mi się buźka uśmiechnęła???? Trzymam mocno kciuki????
    Autor: Anna
    2018-06-21 23:39:08
  • Gdy bliski nie chce już żyć... możemy temu zapobiec (rozmowa "Tygodnika")
    w rozmowie z bliską mi osobą dowiedziałem się że ma myśli samobójcze kilka miesięcy później już nie żyła nie wiedziałem co z tym zrobić
    Autor: x80
    2018-06-21 21:02:09
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Wydaje mi się, że pora na kogoś "świeżego". Nasza scena polityczna od wielu lat jest zdominowana przez te same osoby. Wielkie obietnice i przedstawianie świetlanych perspektyw, a potem "kicha". Chciałem ale nie wyszło , bo to albo tamto. Pomysł z Innopolice jest podobny do pomysłów asystenta Pani Wójt ze Świętajna- przypomnę: fabryka większa od wielbarskiej Ikei, lotnisko itp. Zostałem wybrany a potem aby do końca kadencji dotrwać. Zbliża się koniec kadencji samorządów- zobaczycie jaka epidemia opanuje ratusz. Większość naszych decydentów wyląduje na zwolnieniach lekarskich. Według mnie radni nie powinni otrzymywać żadnych pieniążków, ewentualnie jakiś ryczałt za czas faktycznie spędzony na posiedzeniach. Diety zryczałtowane to przekupywanie radnych, w ten sposób tworzy się towarzystwo wzajemnej adoracji.
    Autor: dr
    2018-06-21 20:00:39