Poniedziałek, 18 Grudzień, Imieniny: Bogusława, Gracjana, Laury -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Miasto tysiąca i jednej... studzienki - Roman Żokowski

 

Dawno dawno temu, na Mazurach, w pięknym mieście Szczytnie, ulice były tak gładkie, niczym tafla szklanego lustra. Zadowoleni kierowcy mknęli na swych stalowych rumakach, chwaląc przy tym władze miejskie, za wybudowanie wspaniałych dróg umożliwiających poruszanie się autami, niczym ślizgaczami po gładkich jak stół drogach...



I na tym bajka się kończy, choć każdy z nas chciałyby zapewne żyć i mieszkać w bajkowym świecie. Ale ten realny nie jest już taki bajkowy.

 

 

W ostatnim czasie od znajomych słyszę, że wyrosłem na pierwszego krytyka szczycieńskiej władzy i bliżej mi do miejscowej opozycji. Tak naprawdę, to do polityki się nie mieszam i ani nie popieram opozycji, ani też aktualnej władzy. Pewnie jak każdy tak i ja mam swoje zapatrywanie i nic na to nie poradzę, że więcej krytykuję, a mniej chwalę. Jak będzie za co, to na pewno pochwalę. Niestety więcej jest rzeczy, które krytykuję. Może są one bardziej widoczne? A może się więcej o nich mówi? Polak ma to do siebie, że ciągle narzeka, więc może stąd ta moja krytyka?

 

 

Wracając do bajki o gładkich drogach. Jako kierowca codziennie przemierzam autem kilka – kilkanaście kilometrów miejskimi ulicami. Przez te kilkadziesiąt lat jazdy po miejskich ulicach, wytrenowałem się w slalomie oraz w długości skoku na fotelu kierowcy. Gdyby w tych konkurencjach były rozgrywane mistrzostwa świata, pewnie zostałbym mistrzem. Oczywiście mam na myśli wszędobylskie studzienki, kratki ściekowe i pokrywy zasuw. Ulice naszego miasta są wręcz naszpikowane tymi akcesoriami. Ciekawe czy ktokolwiek i kiedykolwiek policzył te (nazwę ogólnie) studzienki? Jadąc kiedyś ulicą Bartna Strona w kierunku ulicy Mickiewicza chciałem je policzyć, ale mijając się z samochodami straciłem rachubę. Studzienka obok studzienki pogania studzienkę. Taki jest obraz szczycieńskiej ulicy. Choć te boczne miejskie ulice są jeszcze znośne do jazdy, to główne już nie. Codziennie jadąc główną arterią miasta widzę, jak kierowcy trenują slalom pomiędzy zapadniętymi studzienkami. Zaraz potem sam osobiście trenuje, oszczędzając zawieszenie mojego auta. Ponadto kierowcy trenujący slalom narażają się na inne nieprzyjemności. W każdej chwili mogą być zatrzymani przez patrol drogówki, z podejrzeniem jazdy na dwóch gazach czyli w stanie nietrzeźwości. I zanim kierowca się wytłumaczy, że omijał tylko studzienki, to zaliczy przymusowe dmuchanie, sprawdzenie gaśnicy i trójkąta, wietrzenie dokumentów, a jak kierowca będzie bardziej opryskliwy, to i sprawdzenie stanu technicznego pojazdu przypominającego wizytę w stacji diagnostycznej. W każdym pojeździe usterka się znajdzie, to i wizyta na poczcie w celu uiszczenia mandatu będzie konieczna. Wiec trenowanie slalomów na miejskich ulicach może również pociągnąć za sobą nieprzyjemności i konsekwencje finansowe.

 

 

Z tego wychodzi, że lepiej trenować podskoki, ale czy na pewno? To wiąże się z kolei z częstszymi wizytami w warsztatach, co też pociągnie nas z kieszeni. Więc jak jeździć po naszych ulicach, aby się nie narazić na koszta? Chyba się nie da, choć jest jedna możliwość. Trzeba przez miasto przejść pieszo. Dziwię się trochę, że nikt nie dba o to, żeby te studzienki wyprostować. Studzienka na rondzie przy zbiegu ulic Kościuszki, Chrobrego i Pasymskiej przypomina już dziurę w jezdni. Jeszcze parę TIR-ów po niej przejedzie, a ruch na tym rondzie zostanie zablokowany przez uszkodzony pojazd. A takich studzienek na głównych ulicach trochę jest.

 

 

Ale to nie jedyny mankament. Coraz częściej trafiają się studzienki, które wydają metaliczne odgłosy. Trochę to przypomina stukot pociągu na szynach. Podobny odgłos wydają podskakujące pokrywy studzienek. Kiedyś w jednej z lokalnych gazet czytałem, że mieszkańcy sami podłożyli gumę pod pokrywę studzienki, aby pozbyć się uporczywych odgłosów. Jako kierowca mogę tym mieszkańcom pogratulować i podziękować, bo mnie również denerwuje odgłos skaczącej pokrywy. Nigdy wtedy nie wiem czy ona leży jeszcze na miejscu czy wyskoczyła poza obręb studzienki. Zdaję sobie sprawę, że główne arterie miasta należą do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, ale to, co przykrywają te studzienki, należy do miasta. Więc miastu również powinno zależeć na tym, aby jego mienie było odpowiednio zabezpieczone. Dziwię się też, że napraw zapadniętych studzienek nie dokonuje się przed sezonem letnim, kiedy ruch jest mniejszy, ale może to taka strategia, że jak się zapadnie do końca to wtedy naprawimy. A póki się jeszcze trzyma to niech tak jest. Może kiedyś doczekamy czasów, że zakończą się nasze slalomy po szczycieńskich ulicach.

 

Tak jak rozpocząłem bajką, tak i zakończę bajką zaczynającą się od słów: dawno dawno temu, wybudowano obwodnicę Szczytna, a kierowcy pędzą na swych stalowych rumakach z dala machając ręką mieszkańcom tego uroczego miasta.

 

 

Roman Żokowski

 

Od redakcji.

Może nasi drogowcy i nie tylko nie znają niemieckiego?

www.wykop.pl/link/3782975/naprawa-studzienki-kanalizacyjnej-po-niemiecku/

 



Powiązane wydarzenia

  • Środa, 2017-10-25 15:15:47

Miasto dostanie miliony na zamek

  • Wtorek, 2017-10-10 18:35:28

Miasto dostanie miliony na zamek



Komentarze do artykułu

Napisz

Komentarze

  • Szpital wciąż walczy o rehabilitację
    Nie ładnie Elmed nie ładnie...
    Autor: Borys
    2017-12-16 12:44:23
  • Bartosz Abramski - pasymski następca disco-Zenka
    Sam jesteś dno Wiesiu!!! Super oby tak dalej świetna piosenka
    Autor: Aleksandra Orzoł
    2017-12-15 22:17:15
  • Bartosz Abramski - pasymski następca disco-Zenka
    Sam jesteś dno ...zazdrościsz komuś chłopak ma talent,Super Bartku oby tak dalej
    Autor: Kasia
    2017-12-15 22:16:00
  • Znikająca zatoka autobusowa
    Pan Nowociński kłamie bo cała dokumentacja pozwalająca na budowę zatoki jest . Na zajęcie gruntu pod budowę zatoki wyraził zgodę poprzedni wójt gminy Rozogi pan Zapert którą to dokumentację zatajono podczas sprzedaży zatoki którą to działkę kupiła pani radna z Łuki gdzie to właśnie ona powinna o wybudowanie zatoki najbardziej walczyć - jakiś dziwny zbieg okoliczności . Chodzi tu wyłącznie o interes prywatny bo zatoka koliduje pani radnej w osobistym interesie i jakimś dziwny cudem wszyscy pod tym przekrętem się podpisują . Jeśli to zmiana nie istotna to dla czego musiała się na nowo podpisać Komenda w Szczytnie zatwierdzjąc tą zmianę i czy aby na pewno komendant coś o tym wie ?? Zobaczymy co powie na to pan wojewoda z Olsztyna ??? :-)
    Autor: Rafał
    2017-12-15 15:27:18
  • Jerzy Cimoszyński odchodzi na emeryturę
    Czy to aby na pewno potrzebne stanowisko?
    Autor: ga
    2017-12-14 15:07:59
  • Bartosz Abramski - pasymski następca disco-Zenka
    Porządna, ambitna muzyka - to lubie! Heheheheh3h
    Autor: Hrynial
    2017-12-14 13:16:03
  • Policjanci polują na pieszych
    W Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do nierespektowania prawa. Zasady są jasne. Skoro jest zakaz i ktoś go nie respektuje, to naraża się na sankcje. Proste?
    Autor: kama
    2017-12-14 09:44:19
  • Wojewoda wywalił Krzyśkowa
    Chłopska partia PSL. Widział ktoś chłopa z taką ilością pudru? Ale to nie jest ważne. Ważne, ze PSL ma już tylko 3% poparcia. Niedługo zapomnimy o tych "dżentelmenach".
    Autor: Rolniczka
    2017-12-13 23:10:24
  • Bartosz Abramski - pasymski następca disco-Zenka
    Co za dno
    Autor: Wiesław paleta
    2017-12-13 21:12:05
  • Wojewoda wywalił Krzyśkowa
    Już myślałem, że nie doczekam się tego dnia. A jego dwór też wywalili?
    Autor: Chłop
    2017-12-12 22:59:29