Poniedziałek, 25 Czerwiec, Imieniny: Danuty, Jana, Janiny -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Live Band Zespół muzyczny ze Świętajna

Mirosław Basista i Magdalena Golon poznali się podczas wesela Magdy. On - znany w okolicy muzyk - grał i bawił ludzi tak pięknie, że panna młoda, sama mająca wykształcenie muzyczne, bardzo się zaciekawiła. Pewnego dnia po weselu przyszła na próbę i… została wokalistką.



Muzyka jest dla nich całym życiem, sposobem na codzienność, językiem radości i dzielenia się nią z innymi. Językiem, który łączy bez reszty na scenie. Kiedy grają, są jak jeden doskonały instrument w rękach wirtuoza. A grają w całym województwie każdy rodzaj muzyki, uświetniając uroczystości zarówno te bardzo wesołe jak i wymagające skupienia i powagi.

 

Mirek Basista

 

Ma dwie pasje: granie i mechanikę samochodową. Sam o sobie mówi, że urodził się po to, aby grać i śpiewać. Odkąd pamięta, spotykali się wieczorami całą rodziną i wspólnie z ojcem grywali dla przyjemności. Tak narodziła się pasja do gry, którą oszlifowała Państwowa Szkoła Muzyczna II stopnia w Olsztynie. Na pierwszym weselu zagrał za zgodą rodziców w wieku 14 lat, zastępując klawiszowca, który wyjechał za granicę. Był to przełom, bo choć on od zawsze wiedział, co w sercu gra, to właśnie wtedy świat zachwycił się jego talentem. Widząc to ojciec zakupił synowi pierwszy sprzęt: organy, kolumny i echo-kamerę. Coś super ekstra jak na owe czasy. I popłynęło życie grą i śpiewem. Przez dziesięć lat grywał i śpiewał sam. Pierwszym recenzentem i mistrzem była mama. Uzdolniona artystycznie członkini szczycieńskiego chóru wychwytywała niedoskonałości i pomagała dopracować warsztat syna. W 1998 r. Mirek zaprosił do współpracy pierwszą swoją wokalistkę Ewę Mikołajewską. Grali razem 8 lat. Ewę, która wyjechała do Włoch, zastąpiła Ilona Godlewska. Ta współpraca także trwała 8 lat i została zakończona wyjazdem Ilony do Anglii. Wakat wokalistki zajęła Magda.

- Już po pierwszej próbie widziałem, że rozumiemy się bez słów i tak po prostu spontanicznie tworzymy coś jednego, co chyba podoba się ludziom, skoro nas zapraszają, a my gramy i śpiewamy, uświetniając ich uroczystości – komentuje Mirosław Basista. Nie wyobraża sobie życia bez grania. Kiedy bierze gitarę, trąbkę czy akordeon, kiedy zaczyna dotykać klawiszy, znika cały stres życia. - To mój azyl, źródło energii, siły i radości, antidotum na bezsilność, na wszelkie codzienne troski – twierdzi pan Mirosław.

 

Magda Golon

 

Absolwentka Akademii Muzycznej w Gdańsku o specjalności dyrygentura chóralna. Kocha muzykę i śpiew i nie wyobraża sobie życia bez nich. Lekcje śpiewu brała u prof. Aliny Kowalskiej-Pińczak. Multiinstrumentalistka, gra na skrzypcach, altówce, akordeonie i pianinie. Jej całe życie zawodowe, a nawet prywatne, pełne jest muzyki. Zajmując się trzyletnią córeczką, wykonując codzienne prace w domu, często śpiewa dla przyjemności. Udziela indywidualnych lekcji gry i śpiewu dla uzdolnionej młodzieży z powiatu szczycieńskiego, współpracuje twórczo z domami kultury, prowadzi kilka młodzieżowych zespołów artystycznych.

- Kiedy skończyłam 10 lat, wiedziałam co chcę robić, czułam, że muzyka jest moim przeznaczeniem, a dziś wiem, że to sposób i pomysł na życie – opowiada o swoim wyborze Magdalena Golon.

 

Live Band

 

Nazwa pojawiła się spontanicznie jako efekt konieczności i burzy mózgów. Wymyśliła ją Magda na parę chwil przed zgłoszeniem zespołu do udziału w jakimś wydarzeniu. Od samego początku współpracy muzycy przypadli sobie do gustu. Tonacja ich głosów sprawia, że nie tylko zgrywają się doskonale, ale i pozwala wykonywać i przechodzić płynnie przez wszystkie rodzaje muzyki.

- Gramy to, czego oczekują ludzie, co otwiera ich wspomnienia, niesie radość i zabawę, a czasami napełnia nostalgią – mówi wokalistka Magda Golon. - Oczywiście, jest zawsze obawa i wewnętrzne pytanie, czy nasza interpretacja spodoba się ludziom, czy będą zadowoleni i szczęśliwi. Ale te obawy znikają, kiedy zaczynamy grać. Kontakt wzrokowy pozwala odczytać radość i odnajdywać do niej drogę, a wtedy króluje muzyka i wszyscy doskonale się bawimy – dzieli się spostrzeżeniami Mirosław Basista.

Co grają najczęściej? To, co zamawiają klienci. Można zamówić konkretne utwory w określonej kolejności jeden po drugim. Nie ma problemu, by połączyć walce muzyki poważnej z marszami, przejść choćby przez repertuar Czerwonych Gitar, Klenczona, Krawczyka i zakończyć reggae. Przy innej okoliczności mogą to być wciąż popularne szlagiery disco polo. Zespół przed przyjęciem zlecenia szczegółowo omawia program, koncentruje się na tym, w jaki sposób dać zamawiającym najwięcej zadowolenia. Z dotychczasowej praktyki wynika, że grali już wszędzie, zaczynając od szkół, a kończąc na oficjalnych świętach państwowych. Coraz bardziej popularne staje się ich udział w kameralnych uroczystościach rodzinnych, takich jak np. imieniny czy wieczory rocznicowe, no i oczywiście wesela oraz rozrywkowe imprezy masowe. Jakie mają plany na przyszłość, jakie cele stawiane na regularnych próbach?

- Chcemy grać i śpiewać jak najlepiej. Wciąż doskonalimy nasz warsztat i umiejętności na próbach, a wszystko po to, aby widzieć radość i zadowolenie na twarzach ludzi, które pojawiają się, gdy gramy. Kiedy oni się dobrze bawią, to my jesteśmy bardzo szczęśliwi – mówią jednym głosem Magda i Mirek z Live Band ze Świętajna i zapraszają do współpracy.

 

 

Krzysztof Kolczyński



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć


Komentarze

  • Karetki w naszym powiecie zostają bez lekarzy, bo minister wie lepiej
    Do "Poirytowanej" Szanowna Pani - do osoby chorej na raka aby zrobić zastrzyk powinna przyjechać pielęgniarka z hospicjum a nie ZRM. Pogotowie powinno wyjeżdzać tylko do stanów nagłych a nie przewlekłych czy termalnych.
    Autor: Obserwator
    2018-06-24 11:21:58
  • Dbają o mazurskie cmentarze w naszym powiecie (zdjęcia)
    Tak trzymać. Należy szanować przeszłość regionu. Bez korzeni każda roślina uschnie. Człowiek też nie jest wyjątkiem.
    Autor: Bienschen
    2018-06-23 18:14:09
  • Brutalny napad na kobietę w centrum Szczytna
    Oby zdechł w kiciu
    Autor: 12345
    2018-06-23 12:13:38
  • Wygrał ponad milion złotych w Multi Multi
    A gdzie kupił kupon. Która to kolektura ?
    Autor: Borys
    2018-06-22 17:47:56
  • Karetki w naszym powiecie zostają bez lekarzy, bo minister wie lepiej
    Ze słucham 4 karetki przez 24 godziny na dobę?no ciekawe. Gdy dzwoniłam w maju po 22 po karetkę odmówili przyjazdu ponieważ jedyna karetka która dysponowali wyjechała w teren . więc gdzie były pozostałe 3 ? W ogóle jakim prawem karetki odmawiają pomocy potrzebującym? np. ludziom chorym na raka . To wola o pomstę do nieba . Jak taka osoba może zrobić sobie zastrzyk z morfiny. Ja się pytam jak ? Przecież w domu nie mogą mieć takich zastrzykow a zlecenie na zrobienie iniekcji jest. Wówczas pamiętnego wieczoru osobiście odebrałam dr. Falkowskiego ze szpitala z opieki nocnej i zawiozlam do potrzebującej osoby. Doktor Falkowski wspaniały człowiek nie odmówił pomocy . Przyjął pacjenta do końca zlecił co trzeba i wychodząc ze mną przeprosil pacjentów na korytarzu . Do samej pacjentki podszedł z dużym szacunkiem . Podał zastrzyk, przepisał dodatkowe leki i wychodząc życzył szybkiego ustania bólu oraz powiedział że jest do dyspozycji tego wieczora i nocy. Odwiezlismy Doktora do szpitala . Pacjentka po minięciu bólu zasnęła spokojnie i przespała całą noc . Takich lekarzy trzeba w Szczytnie . Którzy szanują pacjenta i spieszą z pomocą. bo co nie którzy to zapomnieli przysięgę lekarską która składali.
    Autor: Poirytowana
    2018-06-22 16:40:31
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Pierwsze co trzeba zrobić , to dać warunki do zakładania firm prywatnych i tych małych. Co z tego , że są markety , gdzie ludzie zarabiają 1500-2000 zł. Ile już małych sklepików i firemek otworzono w tym grajdole. Po 3-5 miesiącach się zamykają. W puszczone zostały markety, i mamy biedę .Co z tego ,że jest praca, za którą ludzie klepią biedę. Mamy zalany rynek dodatkowo Chińczykiem. Do tego Szczytno to miasto "zagłębie" ciucholandów. Szkolnictwo leży, bo dyrektorzy boją się wychylać, bo burmistrz ich "odstrzeli " z ciepłej posady. Do tego nagradzanie uczniów , jest w zależności , właśnie, od czego? Kogo znam. Ale może praktycznie. Mamy miasto i okolica, liczy może 30 tyś osób. Duża ilość to starzy ludzie z niskimi emeryturami, lub byli zomowcy i żołnierze z PRL. Do tego dzieci i kobiety, nie pracujące. Większość pracuje za najniższą krajową u ludzi co mają swoje firmy. Z założenia jest tak, że płacą jak najniżej, bo potrzebuje na nowe BMW lub Mercedesa. Taka wiejska mentalność dorobkiewicza. Do tego lekarze co przyjmują prywatnie i za pieniądze podatnika, mają prywatne zaplecze w szpitalu w Szczytnie. Gdzie , ogólnie się nie leczy, tylko zabija się pacjenta , podawanymi im lekami. Za które dostają bonus od korporacji medycznych. Taki szpital doświadczalny. Nie mówiąc o największym specjaliście , chyba nie w ginekologi, mieszkającym na konopnickiej. Można powiedzieć, że ogólnie miasto i okolica jest w rękach kilku gangów miejscowych. Od gangu co posiada większość nieruchomości w swoich rękach, od gangu lekarzy, co mają monopol na rynku , sprzedaży "dragów" dla pacjentów. Gangi powiązane politycznie, gangi w zależności od stanowiska urzędniczego, więc żyjący na koszt podatników. Wszyscy żyją bardzo dobrze i nawet nie wiedzą z kont znajdują się u nich na koncie pieniądze co miesiąc. Ogólnie od punktu siedzenia, jest punkt widzenia. Patrząc z perspektywy na miasto, to leży i kwiczy. Niech każdy zada sobie pytanie i sobie wyobrazi, że nie mieszka w Szczytnie. A pytanie jest takie, dlaczego chciałbym przyjechać do Szczytna lub w nim zamieszkać? Bo dla osoby ,która ma ustawione życie na dobrym poziomie w Szczytnie, to prawdo podobnie będzie super. Jak to mówią człowiek bogaty i z układami, nie zrozumie ludzie potrzebujących. Ponieważ , jego dochody wysokie ,są wynikiem zaniżania dochodów biednym.
    Autor: Andi
    2018-06-22 15:13:18
  • Wiara w ludzi ratuje życie
    Ja również życzę dużo siły i wiary w ludzi chociaż z własnego doświadczenia zauważyłam że w naszym Szczytnie pomaga się tylko intetesownie. Przykre to ale prawdziwe. Media i władze prawie wogole nie są zainteresowane tym czego potrzebują mieszkańcy ehhh. Życzę dla żony powrotu do zdrowia i jestem z wami całym sercem.
    Autor: Gosia
    2018-06-22 09:28:27
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Aż mi się buźka uśmiechnęła???? Trzymam mocno kciuki????
    Autor: Anna
    2018-06-21 23:39:08
  • Gdy bliski nie chce już żyć... możemy temu zapobiec (rozmowa "Tygodnika")
    w rozmowie z bliską mi osobą dowiedziałem się że ma myśli samobójcze kilka miesięcy później już nie żyła nie wiedziałem co z tym zrobić
    Autor: x80
    2018-06-21 21:02:09
  • Krzysztof Mańkowski: Szczytno powinno stać się prawdziwą bramą Mazur
    Wydaje mi się, że pora na kogoś "świeżego". Nasza scena polityczna od wielu lat jest zdominowana przez te same osoby. Wielkie obietnice i przedstawianie świetlanych perspektyw, a potem "kicha". Chciałem ale nie wyszło , bo to albo tamto. Pomysł z Innopolice jest podobny do pomysłów asystenta Pani Wójt ze Świętajna- przypomnę: fabryka większa od wielbarskiej Ikei, lotnisko itp. Zostałem wybrany a potem aby do końca kadencji dotrwać. Zbliża się koniec kadencji samorządów- zobaczycie jaka epidemia opanuje ratusz. Większość naszych decydentów wyląduje na zwolnieniach lekarskich. Według mnie radni nie powinni otrzymywać żadnych pieniążków, ewentualnie jakiś ryczałt za czas faktycznie spędzony na posiedzeniach. Diety zryczałtowane to przekupywanie radnych, w ten sposób tworzy się towarzystwo wzajemnej adoracji.
    Autor: dr
    2018-06-21 20:00:39