Poniedziałek, 22 Październik, Imieniny: Celiny, Hilarego, Janusza -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Live Band Zespół muzyczny ze Świętajna


Mirosław Basista i Magdalena Golon poznali się podczas wesela Magdy. On - znany w okolicy muzyk - grał i bawił ludzi tak pięknie, że panna młoda, sama mająca wykształcenie muzyczne, bardzo się zaciekawiła. Pewnego dnia po weselu przyszła na próbę i… została wokalistką.



Muzyka jest dla nich całym życiem, sposobem na codzienność, językiem radości i dzielenia się nią z innymi. Językiem, który łączy bez reszty na scenie. Kiedy grają, są jak jeden doskonały instrument w rękach wirtuoza. A grają w całym województwie każdy rodzaj muzyki, uświetniając uroczystości zarówno te bardzo wesołe jak i wymagające skupienia i powagi.

 

Mirek Basista

 

Ma dwie pasje: granie i mechanikę samochodową. Sam o sobie mówi, że urodził się po to, aby grać i śpiewać. Odkąd pamięta, spotykali się wieczorami całą rodziną i wspólnie z ojcem grywali dla przyjemności. Tak narodziła się pasja do gry, którą oszlifowała Państwowa Szkoła Muzyczna II stopnia w Olsztynie. Na pierwszym weselu zagrał za zgodą rodziców w wieku 14 lat, zastępując klawiszowca, który wyjechał za granicę. Był to przełom, bo choć on od zawsze wiedział, co w sercu gra, to właśnie wtedy świat zachwycił się jego talentem. Widząc to ojciec zakupił synowi pierwszy sprzęt: organy, kolumny i echo-kamerę. Coś super ekstra jak na owe czasy. I popłynęło życie grą i śpiewem. Przez dziesięć lat grywał i śpiewał sam. Pierwszym recenzentem i mistrzem była mama. Uzdolniona artystycznie członkini szczycieńskiego chóru wychwytywała niedoskonałości i pomagała dopracować warsztat syna. W 1998 r. Mirek zaprosił do współpracy pierwszą swoją wokalistkę Ewę Mikołajewską. Grali razem 8 lat. Ewę, która wyjechała do Włoch, zastąpiła Ilona Godlewska. Ta współpraca także trwała 8 lat i została zakończona wyjazdem Ilony do Anglii. Wakat wokalistki zajęła Magda.

- Już po pierwszej próbie widziałem, że rozumiemy się bez słów i tak po prostu spontanicznie tworzymy coś jednego, co chyba podoba się ludziom, skoro nas zapraszają, a my gramy i śpiewamy, uświetniając ich uroczystości – komentuje Mirosław Basista. Nie wyobraża sobie życia bez grania. Kiedy bierze gitarę, trąbkę czy akordeon, kiedy zaczyna dotykać klawiszy, znika cały stres życia. - To mój azyl, źródło energii, siły i radości, antidotum na bezsilność, na wszelkie codzienne troski – twierdzi pan Mirosław.

 

Magda Golon

 

Absolwentka Akademii Muzycznej w Gdańsku o specjalności dyrygentura chóralna. Kocha muzykę i śpiew i nie wyobraża sobie życia bez nich. Lekcje śpiewu brała u prof. Aliny Kowalskiej-Pińczak. Multiinstrumentalistka, gra na skrzypcach, altówce, akordeonie i pianinie. Jej całe życie zawodowe, a nawet prywatne, pełne jest muzyki. Zajmując się trzyletnią córeczką, wykonując codzienne prace w domu, często śpiewa dla przyjemności. Udziela indywidualnych lekcji gry i śpiewu dla uzdolnionej młodzieży z powiatu szczycieńskiego, współpracuje twórczo z domami kultury, prowadzi kilka młodzieżowych zespołów artystycznych.

- Kiedy skończyłam 10 lat, wiedziałam co chcę robić, czułam, że muzyka jest moim przeznaczeniem, a dziś wiem, że to sposób i pomysł na życie – opowiada o swoim wyborze Magdalena Golon.


 

Live Band

 

Nazwa pojawiła się spontanicznie jako efekt konieczności i burzy mózgów. Wymyśliła ją Magda na parę chwil przed zgłoszeniem zespołu do udziału w jakimś wydarzeniu. Od samego początku współpracy muzycy przypadli sobie do gustu. Tonacja ich głosów sprawia, że nie tylko zgrywają się doskonale, ale i pozwala wykonywać i przechodzić płynnie przez wszystkie rodzaje muzyki.

- Gramy to, czego oczekują ludzie, co otwiera ich wspomnienia, niesie radość i zabawę, a czasami napełnia nostalgią – mówi wokalistka Magda Golon. - Oczywiście, jest zawsze obawa i wewnętrzne pytanie, czy nasza interpretacja spodoba się ludziom, czy będą zadowoleni i szczęśliwi. Ale te obawy znikają, kiedy zaczynamy grać. Kontakt wzrokowy pozwala odczytać radość i odnajdywać do niej drogę, a wtedy króluje muzyka i wszyscy doskonale się bawimy – dzieli się spostrzeżeniami Mirosław Basista.

Co grają najczęściej? To, co zamawiają klienci. Można zamówić konkretne utwory w określonej kolejności jeden po drugim. Nie ma problemu, by połączyć walce muzyki poważnej z marszami, przejść choćby przez repertuar Czerwonych Gitar, Klenczona, Krawczyka i zakończyć reggae. Przy innej okoliczności mogą to być wciąż popularne szlagiery disco polo. Zespół przed przyjęciem zlecenia szczegółowo omawia program, koncentruje się na tym, w jaki sposób dać zamawiającym najwięcej zadowolenia. Z dotychczasowej praktyki wynika, że grali już wszędzie, zaczynając od szkół, a kończąc na oficjalnych świętach państwowych. Coraz bardziej popularne staje się ich udział w kameralnych uroczystościach rodzinnych, takich jak np. imieniny czy wieczory rocznicowe, no i oczywiście wesela oraz rozrywkowe imprezy masowe. Jakie mają plany na przyszłość, jakie cele stawiane na regularnych próbach?

- Chcemy grać i śpiewać jak najlepiej. Wciąż doskonalimy nasz warsztat i umiejętności na próbach, a wszystko po to, aby widzieć radość i zadowolenie na twarzach ludzi, które pojawiają się, gdy gramy. Kiedy oni się dobrze bawią, to my jesteśmy bardzo szczęśliwi – mówią jednym głosem Magda i Mirek z Live Band ze Świętajna i zapraszają do współpracy.

 

 

Krzysztof Kolczyński



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć


Komentarze

  • Policja ma nowych oficerów, czyli promocja w WSPol. (zdjęcia)
    Kolejna partia nierobow.
    Autor: Stefan
    2018-10-19 17:42:47
  • Łomiak, Malewicz, Szydlik... pojedynek o stołek wójta bez Wierzuka
    Dziwi mnie, iż pani Szydlik z jej poziomem myślenia ma czelność jeszcze ubiegać się o reelekcję na stanowisku wójta. Totalna indolencja umysłowa i takich samych urzędników sobie dobiera. Urzędniczy darwinizm widniejący w dokumentacji Urzędu Gminy będzie prostował jej następca.
    Autor: Wiesława Kowalewska
    2018-10-19 14:14:37
  • Razem zmieniajmy Szczytno - Aneta Lenard
    "Do Wagi". Ja się nie pytam o sprawy osobiste, chociaż - powtarzam - chętnie bym się dowiedział, co przywiodło Panią do Szczytna. Ja się pytam o wykształcenie, jego profil, czy to grzech? JESTEM WYBORCĄ I WAHAM SIĘ MIĘDZY MOS-em a KINDERLANDEM.
    Autor: Waga
    2018-10-19 12:18:57
  • Policja ma nowych oficerów, czyli promocja w WSPol. (zdjęcia)
    Przestaną brzdąkać w końcu.
    Autor: fircyk
    2018-10-19 10:53:06
  • WIELBARSKA IKEA INDUSTRY PIĄTA NA ŚWIECIE
    Zakład wiele wnosi do lokalnej społeczności, jego powstanie to bez wątpienia duży krok naprzód :)
    Autor: złoto
    2018-10-19 09:08:23
  • Szach, mat, pat w Rozogach
    Z całym szacunkiem dla kolegi Darka to rozumiem że Wójt Gminy Rozogi nie jest mieszkańcem naszego powiatu ? (nie m to jak media) 16II Kudrzycki, Zbigniew POL 0 1800 20II Karabela, Dariusz
    Autor: aleia
    2018-10-18 22:41:39
  • Razem zmieniajmy Szczytno - Aneta Lenard
    Pani Lenard startuje w wyborach, ale nie musi ci wyjawiać osobistych spraw, które nią kierowały, osiedlając się w tym mieście-bez perspektyw. To nie twój pierwszy post o takim charakterze i jeżeli się popiera kierującego MOS, to o czymś, to świadczy.
    Autor: Do Wagi
    2018-10-18 15:59:41
  • Razem zmieniajmy Szczytno - Aneta Lenard
    Żeby dobrze zarządzać zespołem nie trzeba być doktorem. Kobieta w życiu już coś osiągnęła i widać, że się do tego nadaje. Jak patrzę jacy to wykształceni managerowie się pchają do koryta to ręce opadają. Który z nich wie cokolwiek o prowadzeniu firmy? Który sam utrzymał się na swoim? Wyścig szczurów.
    Autor: Wykształcony.
    2018-10-18 14:58:41
  • Razem zmieniajmy Szczytno - Aneta Lenard
    A jakie wykształcenie ma Pani Lenard? Poza tym, że stworzyła przedszkole? Mąż studiował w Gdańsku, a Pani? Mąż dostał pracę w Szczytnie. Jestem ciekaw gdzie. Matka dwojga dzieci, a mąż jakby w tle. Chętnie bym się dowiedział, jakie wiatry i z jakiego powodu przywiały Panią do Szczytna. Bo informacji konkretnych Pani nie podaje.
    Autor: Waga
    2018-10-18 13:58:57
  • Danuta Górska, Gospodarz nie Polityk
    Szanowna Pani Burmistrz, mieszkam w Szczytnie od czterdziestu lat i jestem cząstką tego organizmu. Jeżdżę po Polsce, obserwuję i porównuję, muszę powiedzieć, że na ogół wyglądamy jako miasto blado. W zmaganiach o miejsca pracy, o inwestycje w tym zakresie słabiutko i brak perspektyw, tzw. InnoPolice również nie przyniosą miejsc pracy, a w każdym razie nic znaczącego. Remontowane ulice, trudno, żeby nic nie naprawiać. Najbardziej dziwię się Państwa lekceważeniu stanu bezpieczeństwa na ul. Ignacego Paderewskiego. Wiem, że była interpelacja jednego z radnych, odpowiedź była tak kuriozalna i nie rzeczowa, że nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Śmiać się z nieudolności, czy płakać z bo lekceważycie droga władzo uwagi społeczeństwa dotyczące bezpieczeństwa. Ja dzisiaj mam tę przewagę nad Panią, że nie zagłosuję na Panią, bo miasto zaczyna się zwijać, bo w mieście nie ma perspektyw rozwoju. A na koniec ileż to mieszkań komunalnych wybudowała Pani? A czemu nie widać Pani współpracy w temacie mieszkanie plus, czyżby gierki polityczne były ważniejsze, a może deweloperzy i ich drogie mieszkania? Mam nadzieję, że dostanie Pani czerwoną kartkę od mieszkańców, czego szanownej Pani życzę.
    Autor: Krzysztof
    2018-10-18 00:59:13