Wtorek, 25 Wrzesień, Imieniny: Dory, Gerarda, Maryny -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Łatana Wielka - dzieje szczycieńskich miejscowości


Historia Szczytna i okolic powoli zbliża się ku końcowi. Oczywiście – mowa o tym, co dotychczas opisywałem. Do lat już bardziej współczesnych nie będę się odnosił. W przyszłym tygodniu zakończę tę ogólną historię, a dziś zapraszam do lektury pierwszego odcinka nowego cyklu. Będzie on poświęcony poszczególnym miejscowościom naszego powiatu. Zaczynamy od Łatanej Wielkiej, wsi w gminie Wielbark.

 



Bagna Łatana

Chociaż o bagnach Łatana wspominano już o wiele wcześniej, to samo powstanie osady, która później przekształciła się w wieś, wiąże się z drugim etapem osadnictwa, zwanego szkatułowym i zapoczątkowanym na tych terenach przez Fryderyka Wilhelma.

Nazwa „osadnictwo szkatułowe” wywodziło się stąd, iż fundusze na założenie miejscowości, jak i uzyskiwane dochody z tych kolonizacji wpływały wprost do szkatuły książęcej pozostającej poza kontrolą stanów pruskich. Władcy pruskiemu było to na rękę, ponieważ mógł się w pewnej mierze uniezależnić finansowo.


Elektor, chcąc zapełnić swą szkatułę, rozpoczął kolonizację nowizn leśnych. Jego następca Fryderyk II, zwany przez Niemców Fryderykiem Wielkim, prowadził podobną politykę zasiedlania tutejszych terenów, a za jedną z priorytetowych spraw uznał osuszenie bagien Łatany.
 

Pierwsze zarządzenie o wymierzeniu moczarów, zwanych Łatana, wydano 16 czerwca 1767 roku. Bagniste podłoże, w wielu miejscach nie do przebycia, mocno utrudniało pracę, więc dopiero dwa lata później udało się wytyczyć ogólny plan melioracji. Jeszcze przez ponad rok ciągnęły się prace nad szczegółami projektu osuszenia bagien, a najtrudniejszą sprawą okazało się odpowiednie wykorzystanie ogromnego drzewostanu o wielkości 380 włók (ok. 7020 ha) rosnącego na obszarze Łatany i przeznaczonego do wycinki.

 

Kolonizacja mokradeł

Powoli i sukcesywnie zmniejszono ilość zalegającego drewna, przekazując je bezpłatnie na budowy królewskie prowadzone na terenach Prus Wschodnich oraz jako deputaty dla szkół i kościołów. Mimo to przez kilka jeszcze lat wartość bogatej w drewno okolicy nie zwracała niczyjej uwagi, przez co z roku na rok odkładano lokację miejscowości na osuszonych bagnach.
 

W planie stworzonym 31 października 1785 roku w Królewcu i dotyczącym zagospodarowania mokradeł Łatana można przeczytać:

„… poszczególne domy nie mogą stwarzać zamkniętych osiedli i muszą znajdować się w odległości od siebie takiej, aby inny gospodarz mógł zobaczyć swojego sąsiada”. Dlatego sposób oddalonych od siebie do dziś gospodarstw, można tłumaczyć decyzją wydaną już pod koniec XVIII wieku.
 

Gospodarze w ramach kolonizacji mokradeł Łatana byli zwolnieni przez sześć lat lat od płacenia królowi podatków. Do ich obowiązkowych prac na rzecz państwa należał m.in. karczunek lasu i pozyskiwanie drewna. Każdy gospodarz, który wyraził wolę osiedlenia się w nowo powstałej osadzie Łatana, musiał w ciągu trzech lat z dostępnego surowca zbudować dom i obowiązkową stajnią.

 

Rozrastająca się osada

Sprawny system melioracji wymagał poprowadzenia sporych kanałów odpływowych do Omulwi i Wałpuszy oraz wybudowania aż siedmiu śluz. Na szczęście kasa elektorska nie liczyła się z wydatkami przeznaczonymi na osuszenie wspomnianych bagien.

Według danych źródłowych, koszty poniesione od początku na prace melioracyjne i karczowanie mokradeł, na specjalne pomiary i wydzielenie gruntów pod lokalizację, a następnie na wykopanie rowów, usypanie wałów i dróg wiejskich oraz na budowę śluz i mostów wyniosły w sumie 7626 talarów 3 grosze i 6 fenigów, co stanowiło wówczas niebagatelną sumę.

 

Koszty kolonizacji mokradeł Łatana


Elektorscy rachmistrze wyliczyli wówczas, że koszty te wraz z innymi korzyściami miały się zwrócić dzięki czynszom w ciągu 15 lat: od dnia Trójcy Świętej 1796 roku do 17 czerwca 1810 roku.
 

Pomimo dużego zaangażowania ówczesnych władz pruskich, zasiedlenie mokradeł Łatany i powstanie wsi Łatana doszło do skutku dopiero w 1794 roku. Dzięki osuszeniu bagien powstały wówczas takie miejscowości jak: Borki Wielbarskie, Lejkowo, Zapadki, Olędry i Ostrowy. W sumie na około 340 włókach zamieszkało wówczas 67 gospodarzy oraz kilku zagrodników.

 

Osadnicy i bieda

Pierwszymi osadnikami byli Polacy, którzy tu przybyli z pobliskiego Mazowsza. Każdy z gospodarzy Łatanej otrzymał 5-10-włókowe grunty, składające się przeciętnie w 2/5 z ziemi uprawnej, resztę zaś stanowiły łąki lub pastwiska.


Wraz z upływem podatkowej wolnizny (która trwała sześć lat), wszyscy gospodarze, którzy się tu osiedlili, byli zobowiązani płacić pełny czynsz gruntowy w wysokości 2 talarów i 40 groszy od włóki.


Gospodarstwa były przydzielane drogą losową w dzierżawę dziedziczną, tzn. gospodarze posiadali prawo użytkowania zajmowanych gruntów, pozostających jednak własnością lasów państwowych, w tym przypadku Królewskich Lasów Korpelskich. Byli oni dość niezależni. Obowiązywał ich jedynie określony w umowie czynsz w gotówce, bez konieczności świadczenia żadnych innych służebności niższych. W wyniku późniejszej polityki ówczesnego rządu stali się prawowitymi właścicielami posiadanych gruntów. Pierwszymi uwłaszczonymi gospodarzami w Łatanej Wielkiej byli Jakub Rudnik, Fryderyk Riechert i Michał Buttler.
 


Niestety, mimo dużego zaangażowania miejscowych chłopów w uprawę przyznanej im ziemi, nie przynosiła ona zbyt obfitych plonów. O skali nędzy terenów Łatany w tamtych czasach świadczy sprawozdanie radcy Halle’go z Wielbarka, skierowane do Królewca: „na Zielone Świątki chałupnicy nie mieli dostatecznej ilości mąki na chleb, pewna wdowa dodała prócz pąków olchy i leszczyny także nasienie pewnej trawy, które okazało się trujące. Ona sama i jej dziesięcioletni syn zmarli wskutek zatrucia”.

 

Szantaż osadników

Na osobną uwagę w dziejach Łatany zasługuje historia walki o ziemię kilku chałupników z Ostrów i Łatany, która rozpoczęła się w kwietniu 1809 roku, a zakończyła dopiero dziesięć lat później.
 

Sprawa nabrała takiej wagi, iż dokumenty zostały skierowane przez Królewiec do Ministerstwa Skarbu w Berlinie. Wszystko zaczęło się niewinnie - na początku kwietnia 1809 roku gospodarze złożyli prośbę o przydzielenie im innego miejsca na siedlisko, na terenach zalesionych, ale otrzymali odmowę.
 

We wrześniu tego samego roku chałupnicy ponowili swą prośbę. Pisali, że z powodu pastwisk mają spory graniczne z mieszkańcami polskiej wsi Surowe. Polacy zasypali rów przeciwpowodziowy i na skutek podmoknięcia gruntu zawaliły się kominy w gospodarskich chatach.


Grudzień 1809 r: - ponowna prośba o grunty zalesione lub skuteczne osuszenie tych, które posiadali. Chałupnicy postawili wówczas Zarządowi Rejencji warunek, że jeżeli ten odmówi ich prośbie, przeniosą się - jakkolwiek niechętnie - do Księstwa Warszawskiego, gdzie nadleśniczy z Myszyńca oferował im już atrakcyjne, zalesione grunty. Swoista odyseja chałupników z Łatanej skończyła się po dziesięciu latach, gdy Rejencja Królewiecka przyznała na meliorację okolic Ostrowa i Łatanej znaczne fundusze.

 

Powstanie szkoły

Powstanie pierwszej szkoły w Łatanej Wielkiej wiąże się z panowaniem elektora Fryderyka Wilhelma III, który w roku 1830 wydał edykt nakazujący utworzenie tam dwuklasowej placówki. Do szkoły uczęszczały dzieci zarówno miejscowych gospodarzy, jak i z okolicznych wsi.
 

Na samym początku naszego wieku - wiosną 1900 roku - zbudowano nowy budynek szkoły. W 1929 roku podczas prac modernizacyjnych dobudowano małą dzwonnicę, a jedno z pomieszczeń przeznaczono do odprawiania nabożeństw, które celebrował pastor z Wielbarka. W większości miejscowa ludność była protestancka i dla nich właśnie powstała ta placówka. Dzieci z rodzin katolickich uczęszczały do szkoły w Lesinach Wielkich.

 

Rozwój miejscowości

Mimo nieurodzajnej ziemi, która nie sprzyjała dobremu rozwojowi - w 1939 roku istniało w Łatanej 37 gospodarstw o dość zróżnicowanym areale. Tylko jeden gospodarz posiadał zaledwie 3 hektary, dalszych 3 rolników gospodarzyło na areale od 5 do 10 ha, trzynastu - 10-20 ha, a 10 posiadało już pokaźnych rozmiarów grunty: od 20 aż do 100 ha. Wieś zamieszkiwało wówczas 47 rodzin, na które składało się 118 osób. We swi mieszkał również żyd o nazwisku Itzek, który prowadził gospodę z wyszynkiem. W Łatanej swój zakład rzemieślniczy (jedyny we wsi) miał również kowal.
 

Obecnym sołtysem wsi już od trzech lat jest Aneta Krzyszkowska. Obszar jaki wieś zajmuje wraz z użytkami rolnymi wynosi 531 ha. Obecnie w Łatanej (Małej i Wielkiej) mieszka łącznie130 osób.

 

 

 

Opis do zdjęcia: 1930 rok. Małżonka ostatniego niemieckiego sołtysa Łatanej – Johanna Niewiary wraz z synem. W tle widoczne zabudowania ich gospodarstwa. Fotografia pochodzi ze zbiorów Kreisgemeinschaft Ortelsburg E.v



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Pijana 27-latka roztrzaskała auto o latarnie (zdjęcia)
    Nie każdy miał by odwagę jechać za bandą pijanych ludzi Chłopak sam udzielił pomocy wszyscy stali patrzyli Brawo !
    Autor: Kierowca
    2018-09-24 18:37:57
  • Gospoda stanie przy Mickiewicza?
    No dla mnie nic w tym złego, że taka gospoda powstanie w Szczytnie przy kościele, czy szkole. Zwłaszcza przy kościele - będą mieli ruch: stypy, śluby, wesela oraz matury. Natomiast widzę tu szybki ruch w związku z inwestycją Gminy Wiejskiej Szczytno w okolicach Jeziora Domowego Dużego. Ot co! Jak oni nam pałą to my im maczugą. Śmiechu warte. Wszystko jest uzależnione od tego, kto obejmie władzę, więc te zamiary, które objawił miejscowy inwestor, mogą spełznąć na niczym. No to sobie zażartuję z okazji jesieni: są wykopki. Każdy ziemniak usiłuje się utrzymać różnymi sposobami w swoim gruncie. Bo wyrastają przy nim potomkowie typu Wilczek, Gontarzewski. Reszta to są poukrywane pod różnymi szyldami stowarzyszeń i komitetów osoby, które jakby się wstydzą tego, co do tej pory robiły. Czyli źle robiły (pracowały)? Inną kategorią jest zadłużona pani Lenard, która pokazała w swoich wypowiedziach, jak mało zna to miasto. Niech pilnuje przedszkola. Bo miasto nim nie jest.
    Autor: Śmieszek
    2018-09-24 18:06:25
  • Pijana 27-latka roztrzaskała auto o latarnie (zdjęcia)
    Ta Kobieta to wstyd, matka dwójki dzieci i po imprezach jeździ pijana. Porażka . Jej mąż powinien taką babę pogonić . Dobrze że nikogo nie zabiła. Bo takich ludzi się nie żałuje ( zamiast w domu to się szlaja )
    Autor: Agata
    2018-09-24 16:40:34
  • Pijana 27-latka roztrzaskała auto o latarnie (zdjęcia)
    Pani Kaju, tak na marginesie nie ma takiego czegoś jak usiłowanie jazdy pod wpływem alkoholu, a dla Pana Michała wielkie brawa!
    Autor: Onn
    2018-09-24 16:26:12
  • Wielkie sprawy miasta i mniejsze... mieszkańców, co o nich wiedzą i mówią kandydaci
    Ciekawe, kto ma nie najciekawsze zdanie nt. p.Wilczka, bo uważam całkiem co innego, jest osobą, która wprowadziła Purdę w 21 wiek, jest zaangażowany w sprawy gminne, pozyskuje dla nas pieniądze, wdrożył szereg ciekawych inicjatyw, Urząd wygląda jak urząd, a nie jak kiedyś jak jakiś barak, obsługa mieszkańców na wysokim poziomie, współpracuje z każdym sołtysem i radnym, jest osobą lubianą aczkolwiek wymagającą, szczerze to wolałbym żeby przegrał, bo szkoda żeby odchodził od nas :( a ten Pan Adamowicz, co sieje negatywną propagandę jest u nas znany jako oszołom i ma wyrok za pobicie, a uważa się za redaktora co walczy z wójtem
    Autor: Purdziak
    2018-09-24 15:40:11
  • Gospoda stanie przy Mickiewicza?
    Ciekawe jest lokowanie obiektów gastronomicznych, hotelowych i "rozrywkowych" przy szkole i kościele. W ogóle to mamy przedwyborczy wysyp pomysłów na inwestycje, których wcześniej nie podejmowano, nie ogłaszano. No po prostu wiosna jesienią! Nikomu źle nie życzę, niech mu się - temu lokalnemu inwestorowi powiedzie - ale przepraszam - dlaczego tak późno? teraz, kiedy uzgodnienia z obecnymi władzami nie są pewne? Może przyjść coś nowego, co będzie miało inną koncepcję zagospodarowania tego terenu. No cóż, najwięcej hasełek i informacji pojawia się u nas przed wyborami, a potem to już zwykła codzienna siermięga.
    Autor: Waga
    2018-09-24 15:33:30
  • Pijana 27-latka roztrzaskała auto o latarnie (zdjęcia)
    LUDZIE DZWOŃCIE NA 999 998 997 A NIE NA 112. 112 KIERUJE WAS DO OLSZTYNA A TAMTE NUMERY DO SZCZYTNA. JEST SZYBCIEJ!
    Autor: 999 998 997
    2018-09-24 15:28:31
  • Pijana 27-latka roztrzaskała auto o latarnie (zdjęcia)
    Co ty kobieto pleciesz ten człowiek sam jechał samochodem A druga sprawa był w pracy A trzecia że i tak by nie zdarzyl. A towarzystwo na pewno by go posłuchał śmiechu warte . Ta panna co prowadziła ten samochód powinna dostać taką karę że by jej się odechciało i samochodu i prawka bezmozgowiec i tyle
    Autor: Dzezabel
    2018-09-24 14:39:13
  • Pijana 27-latka roztrzaskała auto o latarnie (zdjęcia)
    " Dopóki jednak nie odpalili auta niewiele mogłem zrobić." ?????? Czy Pan wie, że jest coś takiego jak usiłowanie?? Trzeba było podejść jeżeli Pan widział, że wszyscy są pijani lub zadzwonić szybko na policje, a nie próbować jeździć za autem kiedy już i tak stanowiło ono zagrożenie. A potem wielki bohater robi sobie zdjęcia przy słupach. Nie zrobił Pan nic żeby uniknąć wypadku więc nie wiem z czego się Pan tak cieszy.
    Autor: Kaja
    2018-09-24 13:12:06
  • Przemysłowa chce „trzydziestki”
    Obwodnica??? to Przemysłowa i Łomżyńska tworzą jakąś obwodnicę. Buhahahahaha..... :))))))))))) Szczytno to na prawdę stan umysłu...
    Autor: tworki.pl
    2018-09-24 12:38:20