Środa, 26 Wrzesień, Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Justyna Szymonik-Polak archeolog z Powałczyna


Wszystko zaczęło się w Liceum Ogólnokształcącym w Żyrardowie. Wtedy to ślepy los sprawił, że młoda uczennica znalazła się w miejscu, gdzie prowadzano wykopaliska. Wrażenie było piorunujące.



Pierwsze życiowe zetknięcie z żywą historią, oprócz oczarowania, rozbudziło potrzebę wiedzy, a ta objawiła się poszukiwaniem i wchłanianiem wszystkiego, co było dostępne z dziedziny archeologii i kolejnymi wizytami w miejscach badań archeologicznych. - Nim zakończyłam liceum, to już wiedziałam, kim chcę być i nie żałuję tego do dziś – opowiada z przejęciem pani Justyna.

 

Archeologia to specyficzna dziedzina nauki, badając przeszłość, ślady bytności człowieka, wkracza w jego genetykę i nieustannie wzbogaca wiedzę o ludzkim genotypie, próbuje rozwiązać zagadkę, skąd się wzięliśmy, licząc, że wiedza o naszym pochodzeniu i budowie pomoże w rozwiązywaniu niedomagań chorobowych. Tak oto poznanie przeszłości ma mieć wpływ na przyszłość. Archeolodzy to ludzie ogromnych ambicji, każdy marzy o największym odkryciu, czymś, co zmieni istniejący pogląd w danym temacie, stanie się przełomem dającym nowe, nieznane dotąd światło i będzie tak znaczące, że rozsławi nazwisko odkrywcy. By temu sprostać, młoda Justyna podejmuje studia na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. A konkretnie Wydział Historyczny i Archeologia Pradziejowa mają uzbroić przyszłą badaczkę w niezbędne umiejętności i wiedzę. - Od pierwszej chwili nauka i praca, są jedną wielką przygodą. To prawdziwa pasja nie do zamienienia na nic innego, a mówić o niej można nieustannie. To zaczęło się w szkole i trwa do dziś. Każdy dzień uczy i wzbogaca wiedzę akademicką, każdy dzień wnosi też coś nowego do wielkiej skarbnicy wiedzy o nas samych - o człowieku – wyjaśnia pani archeolog. Kraków to szczególne miejsce i nie tylko dlatego, że UJ to światowa kuźnia talentów. -Krakowski rynek to otwarta księga historii. Kopaliśmy na głębokości 4 m i to dało nam bardzo bogaty obraz ludzkiej bytności. Na samym dole cmentarz datowany na X wiek, nad nim osada z przełomu XI i XII stulecia. Pod obecną płytą rynku ślady targowisk z wyraźnym podziałem na strefy i warstwy społeczne. Są szczątki drewnianych straganów dla zwykłych ludzi i kamienne okazałe stoiska bogatych kupców – opowiada o swoich początkach pani Justyna.

Po tym zawodowym szlifie przyszła kolej na inne, jeszcze bardziej ciekawe wyzwania. Podczas budowy autostrady w okolicach Krakowa i Rzeszowa natrafiono na ślady osadnictwa od epoki kamienia do wczesnego średniowiecza. Prace na tych stanowiskach ugruntowały młodą panią archeolog. I pewnie wszystko by biegło swoim torem, gdyby nie przyjazd do Powałczyna na wczasy i poznanie Kazimierza. Coś zaiskrzyło i dwoje, podobnie widzących świat ludzi, postanowiło założyć rodzinę. Zamieszkali razem w Powałczynie w 2005, a rok później pani Justyna otworzyła własną pracownię archeologiczną i całą swoją pasję aż do dziś poświęca naszemu regionowi.

A jak to wygląda od kuchni? Otóż dróg do źródła wiedzy o historii człowieka na ziemi jest wiele. Kiedy nie mamy informacji o stanowiskach archeologicznych w danym regionie i nie ma danych w bazie ,,Polskich Badań Powierzchniowych”, archeolodzy wychodzą na pola, zwłaszcza po orce, wtedy najlepiej widać szczątki skorup ceramicznych naczyń czy formowanych ludzką ręką fragmentów narzędzi z kamienia. Po ich ilości oceniamy, czy zachodzi podejrzenie, że mogą być w tym miejscu ślady osady, czy w sytuacji, gdy jest to w pobliżu istniejącego skupiska ludzi, dowodzi, że był to wywóz na pole przez uprawiających ziemię rolników np. wraz z obornikiem. Gdy artefaktów jest wiele, fakt ten zgłaszany jest do wojewódzkiego konserwatora zabytków i ten decyduje o dalszym postępowaniu. Na ogół poza wpisem do krajowej bazy danych nikt nie podejmuje dalszych działań aż do chwili, gdy pojawia się ingerencja poprzez np. inwestycję budowlaną. Wtedy, zgodnie z polskim prawem, inwestor zobligowany jest do współpracy i opłacenia nadzoru bądź badań archeologicznych. Gdy natrafia się na znalezisko, to jest ono oceniane i jego znaczenie decyduje o tym, czy inwestycja będzie zrealizowana. Jeżeli mamy do czynienia z fragmentarycznymi np. częściami muru, to istnieje szansa kontynuowania inwestycji przy zachowaniu i wkomponowaniu znaleziska w nową całość.


Inaczej rzeczy się mają, gdy są zapisy historyczne i zostają potwierdzone wykopaliskami. Wtedy może to być dziedzictwo narodowe lub nawet światowe i artefakty po gruntownych badaniach i opisaniu trafiają do muzeów lub w przypadku osad czy obiektów same stają się muzeami. Od 2006 r pani Justyna prowadzi badania na terenach objętych ścisłą ochroną. Są to centra miast, m.in.: Szczytna, Mrągowa, Biskupca, Reszla, Rynu, Giżycka i Barczewa. Prace te dotyczą identyfikacji historycznej zabudowy miast, wielkości budynków, przebiegu ulic i traktów komunikacyjnych. I tak na przykład w Szczytnie fosa wokół zamku miała około 20-30 m szerokości i została zasypana. Prowadzona jest analiza danych z muzeów, archiwów, monografii miejscowości oraz zapisów znajdujących się w zbiorach prywatnych czy z archiwalnych gazetach. Najczęściej znajdowane ślady bytności człowieka to: warsztaty, doły do wypalania wapna, ślady dawnych urządzeń kanalizacyjnych, wodnych i studnie. Często natrafia się na drewniane wodociągi z czasów krzyżackich. Wielkim źródłem wiedzy historycznej są śmietniki, gdzie znajduje się dawne maszyny, łyżwy, codzienne przedmioty z każdego rodzaju działalności.

Praca na danym terenie związana jest zawsze ze współpracą z lokalnymi muzeami w takich miastach jak: Szczytno, Olsztyn, Pisz, Kętrzyn czy Mrągowo, gdzie na zasadzie umowy z archeologiem trafiają wykopaliska z regionu. I tak na terenie Nadleśnictwa Wipsowo znaleziono krótki miecz rycerski z XV w. Było to w ramach nadzoru prac saperskich rozminowywania terenów leśnych. Nad każdym znaleziskiem pani Justyna sama prowadzi badania i renowację, opracowuje dokumentacje i dopiero wtedy eksponat bierze odpowiednie muzeum. Czego nasza ziemia kryje najwięcej? Są to całe pojedyncze naczynia. Buteleczki po lekach, kałamarze, guziki, a także bagnety, bełty czy kule z muszkietów. Każde miasto ma stare centrum, gdzie bez archeologa nic się nie dzieje. Wiele stanowisk jest poza miastami i tam za nie płaci inwestor. Jeżeli jest sygnał, że gdzieś ktoś coś znalazł, to informuje o tym konserwatora zabytków. Tak było np. z kurhanem pruskim na terenie Nadleśnictwa Wipsowo. - Jeżeli chodzi o Ziemię Szczycieńską, to bazujemy na przedwojennych danych niemieckich. Istnieje archeologiczna mapa Tiszki, ale nie tylko. Nieocenioną pomoc dają nowe technologie: georadar, zdjęcia lotnicze, analiza ukształtowania terenu - wszystko razem tworzy pewną całość - mówi. Co spędza sen z oczu pani Justyny” - Wiem, że pomiędzy Powałczynem a Piasutnem są dwa kurhany pruskie. Chciałabym je zlokalizować, jest to trudne ze względu na duże zalesienie terenu, ale nie niemożliwe.

A co z wielkiej historii odkryto na naszej ziemi? Całe cmentarzyska z epoki żelaza. W okolicach Babięt i Starych Kiejkut znaleziono cmentarne z okresu wpływów rzymskich I – V w. n.e. W Piasutnie odnaleziono jeden skarb - kurhan. - Mieszkam w Powałczynie, tu budujemy z mężem nasz dom i chciałabym zrobić coś specjalnego. Myślę o opracowaniu naukowym stanowisk archeologicznych dla tej gminy- snuje plany p. Justyna. Zapytana o plany zawodowe, odpowiada: - Stawiam na nowe technologie, to szansa na kolejne znaleziska i uzupełnianie brakujących kart historii naszej ziemi. Chciałabym też pogłębiać moją wiedzę, zwłaszcza z zakresu renowacji i konserwacji metali. Historia ma to do siebie, że jej poznanie, nawet w małym aspekcie, nie wyczerpuje tematu, stąd archeologowi z pasją nigdy nie zabraknie pracy.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia

  • Poniedziałek, 2016-02-22 12:05:35

Z Powałczyna do Pasymia


Komentarze

  • Konwencja PiS - pokazali kandydatów na burmistrza i wójtów (zdjęcia)
    Lila Róż czerwona myśl z Alei Róż
    Autor:
    2018-09-26 12:44:08
  • Miasto, gmina i Kreolia łączą siły, by aktywizować seniorów
    Jak do tej pory program fundacji Kreolia w nikłym stopniu uwzględniał seniorów. W Szczytnie a także Pasymiu ,Dźwierzutach, Wielbarku są organizacje emeryckie. Wydaje mi się, że właśnie one powinny uczestniczyc w realizacji programu dla seniorów. A fe Pani Burmistrz znowu działania w interesie niewiadomo kogo. Wpisuje się to w pewną prawidłowość. Organizowanie świetlicy dla ok. 20 seniorów w lokalu po filii biblioteki, brak remontu budynku przy ul. Puławskiego z którego korzystają emeryci, inwalidzi, niewidomi, diabetycy, w sumie rzesza osób. Nie wiem kto to planuje- ale to planowanie jest beznadziejne. Pani Burmistrz, czarno widzę Pani szanse na ponowny wybór, głosy "dziadków" ma Pani już z głowy.
    Autor: dr
    2018-09-26 12:15:29
  • Dlaczego zginął aspirant Nowak? Śledczy coraz bliżej prawdy
    Zginął bo zapieprzal proste
    Autor: Fabian
    2018-09-26 07:44:37
  • Pijana 27-latka roztrzaskała auto o latarnie (zdjęcia)
    Ja tam zawsze uważam, że póki samemu nie znajdzie się danej sytuacji - to nie będę kusić się na ocenę. Nie wiem, jak można byłoby się zachować pojedynczemu człowiekowi wobec kilku "nawalonych". Czy samemu byłbym tak odważny, by odebrać kluczyki - i komu? To zawsze jest problem - własne bezpieczeństwo, czy bezpieczeństwo chociażby tych "nawalonych". Oczywiście można dzwonić na numery alarmowe, i to rzeczywiście w takich sytuacjach polecam.
    Autor: Waga
    2018-09-25 21:22:45
  • Pijana 27-latka roztrzaskała auto o latarnie (zdjęcia)
    Panie Onn, jest :)
    Autor: Kaja
    2018-09-25 15:04:00
  • Pijana 27-latka roztrzaskała auto o latarnie (zdjęcia)
    Nie każdy miał by odwagę jechać za bandą pijanych ludzi Chłopak sam udzielił pomocy wszyscy stali patrzyli Brawo !
    Autor: Kierowca
    2018-09-24 18:37:57
  • Gospoda stanie przy Mickiewicza?
    No dla mnie nic w tym złego, że taka gospoda powstanie w Szczytnie przy kościele, czy szkole. Zwłaszcza przy kościele - będą mieli ruch: stypy, śluby, wesela oraz matury. Natomiast widzę tu szybki ruch w związku z inwestycją Gminy Wiejskiej Szczytno w okolicach Jeziora Domowego Dużego. Ot co! Jak oni nam pałą to my im maczugą. Śmiechu warte. Wszystko jest uzależnione od tego, kto obejmie władzę, więc te zamiary, które objawił miejscowy inwestor, mogą spełznąć na niczym. No to sobie zażartuję z okazji jesieni: są wykopki. Każdy ziemniak usiłuje się utrzymać różnymi sposobami w swoim gruncie. Bo wyrastają przy nim potomkowie typu Wilczek, Gontarzewski. Reszta to są poukrywane pod różnymi szyldami stowarzyszeń i komitetów osoby, które jakby się wstydzą tego, co do tej pory robiły. Czyli źle robiły (pracowały)? Inną kategorią jest zadłużona pani Lenard, która pokazała w swoich wypowiedziach, jak mało zna to miasto. Niech pilnuje przedszkola. Bo miasto nim nie jest.
    Autor: Śmieszek
    2018-09-24 18:06:25
  • Pijana 27-latka roztrzaskała auto o latarnie (zdjęcia)
    Ta Kobieta to wstyd, matka dwójki dzieci i po imprezach jeździ pijana. Porażka . Jej mąż powinien taką babę pogonić . Dobrze że nikogo nie zabiła. Bo takich ludzi się nie żałuje ( zamiast w domu to się szlaja )
    Autor: Agata
    2018-09-24 16:40:34
  • Pijana 27-latka roztrzaskała auto o latarnie (zdjęcia)
    Pani Kaju, tak na marginesie nie ma takiego czegoś jak usiłowanie jazdy pod wpływem alkoholu, a dla Pana Michała wielkie brawa!
    Autor: Onn
    2018-09-24 16:26:12
  • Wielkie sprawy miasta i mniejsze... mieszkańców, co o nich wiedzą i mówią kandydaci
    Ciekawe, kto ma nie najciekawsze zdanie nt. p.Wilczka, bo uważam całkiem co innego, jest osobą, która wprowadziła Purdę w 21 wiek, jest zaangażowany w sprawy gminne, pozyskuje dla nas pieniądze, wdrożył szereg ciekawych inicjatyw, Urząd wygląda jak urząd, a nie jak kiedyś jak jakiś barak, obsługa mieszkańców na wysokim poziomie, współpracuje z każdym sołtysem i radnym, jest osobą lubianą aczkolwiek wymagającą, szczerze to wolałbym żeby przegrał, bo szkoda żeby odchodził od nas :( a ten Pan Adamowicz, co sieje negatywną propagandę jest u nas znany jako oszołom i ma wyrok za pobicie, a uważa się za redaktora co walczy z wójtem
    Autor: Purdziak
    2018-09-24 15:40:11