Poniedziałek, 23 Październik, Imieniny: Haliszki, Lody, Przybysłąwa -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Grecki student z polskim rodowodem

Jorgis Palamiotis urodził się 20 lat temu w Lubsku, mieście dawnego województwa zielonogórskiego. Ojciec Jorgisa jest rodowitym Grekiem, natomiast mama Polką. Mieszkał więc trochę w kraju matki, a trochę w kraju ojca, a ostatnio – jako student WSPol – zakorzenił się w Szczytnie. Można powiedzieć, że jest wypadkową dwóch kultur. Opowiada o tym, jak te kultury postrzega i jak je godzi.


Rodzice Jorgisa poznali się w Grecji, gdy jego mama była na jednej z licznych swoich wycieczek do kraju, uznawanego za kolebkę europejskiej cywilizacji. Bywała zresztą w Grecji dość często, bo zimową aurę w Polsce wolała zmienić na cieplejszą. Oba kraje leżą co prawda w Europie, ale odległość 2500 kilometrów robi jednak dużą różnicę, nie tylko klimatyczną.

 

Mama wolała wydać mnie na świat w znanym sobie otoczeniu, wśród bliskich, więc urodziłem się w Polsce, ale krótko po porodzie zdecydowała się na wyjazd do Grecji, w której spędziłem 13 lat swojego dzieciństwa – opowiada Jorgis. - Do szkoły, tak samo jak i w Polsce, idzie się w wieku 6 lat. Zasady nauki są podobne, natomiast jeśli chodzi o wychowanie... zakazy i nakazy, to różnice są znaczne.

 

Młody Grek przykładowo wskazuje na swobodę, jaką w Grecji cieszą się dzieci i młodzież. Nikogo tam nie dziwi, ani nie razi to, że kilkunastolatkowie, dzieci prawie, bez problemu mogą wejść do kawiarni czy też restauracji i nikt na nich nie zwraca uwagi, nie wszczyna alarmu, nie szuka opiekunów. – Dość często robiłem to z kolegami, gdy miałem 10 lub też 12 lat – opowiada ze śmiechem Jorgis. Nie popiera jednak braku kontroli nad sprzedażą nieletnim używek, do których należą papierosy. – Tam nie ma problemu, żeby kilkunastolatek poszedł do kiosku czy też sklepu i kupił tytoń, co tu w Polsce jest po prostu nie do pomyślenia. Oczywiście, że są naklejki na opakowaniach, odstraszające obrazki, i odpowiednie wywieszki, ale nikt na to nie zwraca uwagi.

 

Język polski poznawałem głównie w domu, bo mama z nami – dziećmi, a była nas ostatecznie trójka, w tym języku rozmawiała. – wspomina student WSPol. - Ale w Grecji uczyliśmy się również i w szkole polskiej, bo do takiej tam uczęszczaliśmy - wspomina student WSPol. W jego ocenie polska szkoła jest bardziej wymagająca, większy nacisk kładzie się na przedmioty ścisłe, a i poziom nauczania jest wyższy, niż w w szkołach greckich.

 

W 2010 roku rodzice postanowili przeprowadzić się na stałe do Polski. - Dla nas, nastolatków, było to trudne, bo w Grecji spędziliśmy dzieciństwo, mieliśmy przyjaciół, szkołę, tam byliśmy w domu, u siebie – komentuje Jorgis. - Pierwsze dwa miesiące pobytu w Polsce wraz z rodzeństwem dosłownie przesiedzieliśmy w domu. W tym początkowym okresie najtrudniej było nam się przyzwyczaić do zmiennej pogody. W Grecji zawsze było słonecznie.

 

Trójka młodych Greków nie mogła jednak zostać w domu. Nadszedł czas, gdy trzeba było pójść do szkoły. Jorgis ze śmiechem opowiada, jak to wyglądało w jego przypadku. – Jestem człowiekiem bardzo otwartym. Po przekroczeniu progu szkoły chciałem się przedstawić kolegom i koleżankom z klasy, używając przy tym oczywiście poprawnej polszczyzny, ale jednak akcent mnie zdradzał. Podchodziłem i kolejno się przedstawiałem: Jorguś jestem, na co najczęściej usłyszałem zapytanie: Jorguś? A co ty? Ze Śląska?

 

Jorgis z dumą dodaje, że nawet jeśli jego akcent budził wątpliwości, to przynajmniej pod względem znajomości polskiej gramatyki i ortografii często przewyższał swoich polskich rówieśników. Podkreśla, że to głównie zasługa mamy, która bardzo dbała o to, by cała trójka dzieci dobrze znała jej ojczysty język. Czytała im bajki, wierszyki, tłumaczyła, wyjaśniała... Oczywiście tylko po polsku. Natomiast z ojcem rozmawiali wyłącznie po grecku, niezależnie od tego, gdzie w danym momencie rodzina mieszkała. To właśnie za namową ojca (zresztą emerytowanego policjanta) Jorgis, gdy ukończył liceum, postanowił kontynuować naukę w elitarnej, bo tak jest określana w jego regionie – Wyższej Szkole Policji w Szczytnie.

 

Oczywiście, spraw i tematów, które można by omawiać i porównywać odnośnie do Polski i Grecji – jest niezmiernie dużo. Najbardziej aktualny i kontrowersyjny wydaje się problem imigrantów, z którymi Grecy już się zetknęli bezpośrednio. W tej kwestii Jorgis ma wyrobioną opinię.

 

Nikt oficjalnie nie mówi, że nikt ich nie chce, bo tak naprawdę stwarzają bardzo dużo kłopotów – mówi. - To nie jest już ta Grecja, z której wyjechałem 7 lat temu. Rodzinę ze strony ojca odwiedzam co roku i widać różnicę w kraju, jaką wywarł napływ imigrantów. Parki w których kiedyś bawiliśmy się jako dzieci są w tej chwili przez nich zapełnione i zaśmiecone.

 

W opinii Jorgisa i jego greckich przyjaciół, jak również rodziny – imigrantów jest stanowczo za dużo i stanowią zagrożenie dla miejscowej ludności. – Dawniej, gdy byłem dzieckiem, mogłem w Atenach swobodnie do szkoły jechać metrem. Teraz jest już zupełnie inaczej. Żeby gdzieś po południu wyjść i czuć się bezpiecznie, trzeba się trzymać głównych ulic. Znam nawet takie przypadki, że sąsiedzi, mieszkańcy jednego osiedla, umawiają się ze sobą, by całą dużą grupą udać się na przykład na zakupy, bo tak jest bezpieczniej. To już nie to, co w Polsce, w Szczytnie... Tu można gdziekolwiek pójść bez obawy, że zostanie się okradzionym lub pociętym nożem.

 

Szczytno to, co prawda, nie Ateny, a swojego zdania o naszym mieście Jorgis nie ogranicza tylko kwestii bezpieczeństwa. – Jest to bardzo ładne i spokojne miasto. Jednak jest również nieco senne, bo oprócz kilku wakacyjnych imprez nic poza nimi w mieście się nie dzieje.



Powiązane wydarzenia



Komentarze do artykułu

Napisz

Komentarze

  • Burmistrz kontra rektor, a w tle basen
    Też sądzę, że gdyby miasto wybudowało basen ogólnodostępny dla wszystkich to szybko by im się to zwróciło. W małym mieście jakim jest Chorzele jest fantastyczna pływalnia, ciągle są tam ludzie, tam właśnie jeździliśmy w wakacje, żeby dziecko mogło się wykąpać, bo pogoda wakacyjna już 2gi rok nas nie rozpieszcza. Do tego cena za wejście to grosze - liczone za 2 godziny zegarowe, nie za 35 minut jak na basenie wspol.....
    Autor: Pani Ania
    2017-10-21 13:35:00
  • Burmistrz kontra rektor, a w tle basen
    dół już jest po starym kinie Jurand - wystarczy tylko wody dolać i przykryć plandeką
    Autor: joker
    2017-10-21 07:58:08
  • Skandal! WSPol chce częściowo zamknąć basen dla mieszkańców
    Szkoda dzieciaków, ale może trzeba jakoś dojść tymczasowo do porozumienia, a miasto niech buduje swoją pływalnię.miasto
    Autor: Gabi
    2017-10-20 21:06:50
  • Burmistrz kontra rektor, a w tle basen
    Dlaczego cały czas mieszkańcy Szczytna mają być uzależnieni od WSPol. Dużo mniejsze Chorzele mają piękny basen ze zjeżdżalniami i bajerami, czy mieszkańcy miasta nie mogą mieć podobnego? Kasa na takie obiekty jest i czeka, tylko trzeba trochę zaangażowania naszych władz.
    Autor: Edek
    2017-10-20 13:22:26
  • Burmistrz kontra rektor, a w tle basen
    Też uważam, że dużym plusem dla miasta byłoby wybudowanie basenu, gdzie nie trzeba stać w kolejce do toru pływackiego. Może taki basen trochę bardziej rekreacyjny? W Dobrym Mieście jest fajny basen, taki miejski, ale jest i mała zjeżdżalnia. W deszczowe lato turyści też by pewnie korzystali.
    Autor: mk
    2017-10-20 12:12:33
  • Burmistrz kontra rektor, a w tle basen
    Nas również pozbawiono możliwości korzystania z DARMOWYCH wejść na basen. Skandal!
    Autor: Student
    2017-10-20 12:11:12
  • Burmistrz kontra rektor, a w tle basen
    Może warto pomyśleć o budowie miejskiego basenu albo załatwić to razem z ośrodkiem sportowym na Śląskiej.
    Autor: R. Nowicki
    2017-10-20 11:34:30
  • Burmistrz kontra rektor, a w tle basen
    CZas na basen miejski pani Danuto G.
    Autor: macx
    2017-10-19 13:43:47
  • Ojciec i syn z zarzutem śmiertelnego pobicia
    o jest ROLNIK SZUKA ŻONY:D
    Autor: animonek
    2017-10-17 11:35:54
  • „Odpływają” chętni na mieszkania
    Mieszkanie 3.100 za m2 Ale jakie kredytowe odsetki. 100%
    Autor: Xxx
    2017-10-16 21:52:38