Wtorek, 11 Grudzień, Imieniny: Biny, Damazego, Waldemara -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Godna pochwały konsekwencja - mazurskie gadanie Wiesława Mądrzejowskiego


Gdy piszę ten felietonik akurat słyszę, jak gdzieś tam obok grupka polityków kłóci się w telewizji o przebieg wizyty pana prezydenta RP w Stanach Zjednoczonych. Głównym tematem jest fotografia głowy Państwa Polskiego podpisującego gdzieś na blacie biurka prezydenta USA jakiś papier o nieznanej treści. Na stojąco i pochylając się w pozie usłużnego kelnera.



Oczywiście znany ze szczególnie wyszukanych manier gospodarz rozpiera się w tym czasie w fotelu nie zaszczycając hmm… gościa nawet zdawkowym uśmiechem. Nie wiem o co właściwie ta kłótnia. Gdy pojawiłem się ostatnio w siedzibie władz gminy Szczytno potraktował mnie podobnie pan urzędnik posiadający nade mną taką samą przewagę stopnia władzy, jak prezydent największego mocarstwa na świecie w stosunku do prezydenta średniej wielkości podupadłego politycznie kraju gdzieś w dalekiej Europie. Też mi krzesła nikt nie zaproponował, podsunięto do podpisania kwit leżący na biurku tegoż urzędnika.

 

Z tym, że ja wiedziałem co podpisuję. Różnica jak widać w obyczajach niewielka. Zawsze urzędnik ma przewagę nad petentem, a w takiej roli wystąpił niestety prezydent RP podczas wizyty w USA. Jak się zresztą okazuje podpisywany w tak oryginalny sposób kwit nie miał większej wartości. gdyż zawiera mgliste obietnice rozważenia czegoś tam w bliżej nieokreślonej przyszłości. Nie jest jednak tak źle, zawsze można było przecież zastosować model listonosza dostarczającego polecony, któremu podpisuje się kwit we framudze drzwi. A prezydenci spotykają się koło windy.

 

Sama procedura przyznaję, nie bardzo mnie obchodzi. Mamiono suwerena, że będzie to historyczna wizyta z historycznymi uzgodnieniami. No i skończyło się jak zawsze czyli nie uzyskaliśmy jako kraj dokładnie nic. I to mnie wkurza, czuję się potraktowany jak dureń, któremu ktoś chce wcisnąć bajkę, bo i tak najważniejsze jest, że ktoś tam komuś łapę uścisnął i dostał w prezencie długopis. Nie jest to niestety przypadłość tylko aktualnie rządzących i to na wszystkich poziomach władzy. Także na naszym miejskim poziomie kampania wyborcza pokazuje, jak traktują wyborców niektórzy kandydaci. Mamy na przykład pana, który jest już radnym od kilku kadencji, pełni ważną funkcję w administracji lokalnej i ponownie kandyduje.

 

Przez ostatnie kadencje jest wypróbowanym sojusznikiem w obecnie rządzącym miastem układzie i gdyby poważnie traktował wyborców powinien zrealizować cokolwiek z wcześniejszych wyborczych obiecanek. I co zrealizował? Może 4 lata to mało więc przypomnę tu obietnice sprzed jeszcze wcześniejszych wyborów. Otóż obiecał on: urządzenie „Sali rycerskiej” w pomieszczeniach ratusza zwolnionych po urzędzie gminy, urządzenie „sali Klenczona”, wybudowanie amfiteatru, urządzenie parku miejskiego przy SP nr 3, wybudowanie parkingów, stworzenie w rejonie „Zacisza” alejek kawiarni i pubów. „To co zakładam realizuję bez względu na przeciwności” – zapewniał.


 

Co z tak wyjątkowo „ambitnego” programu powstało przez osiem lat? Co obiecuje obecnie? Rewelacja czyli budowę sal gimnastycznych i boisk, reaktywację Małej Bieli, znów park przy SP3, remont oczyszczalni. Jak przypuszczam męczarnie przy pozostawaniu w bliskiej koalicji z rządzącą od lat Szczytnem panią burmistrz nie pozwoliły radnemu na zrealizowanie wcześniejszych wyborczych obietnic.

 

Aktualne obietnice będzie teraz zdecydowanie łatwiejsze do wykonania gdyż wspólnie ze swoimi kolegami porzucił dotychczasową promotorkę uznając, iż taki układ skompromitował się już dostatecznie i trzeba wyjść z czymś nowym. Na papierze. W dalszym ciągu nie ma w jego programie ani słowa np. o tym jak ściągnąć do miasta środki na jego rozwój, jak zintegrować mieszkańców wokół wizji jego rozkwitu. Ot, wyborcza sieczka i godna szacunku konsekwencja w obiecywaniu gruszek na wierzbie. Przy okazji z największą ciekawością czytam odpowiedzi kandydatów na burmistrza udzielane na pytania zadawane przez naszą redakcję.

 

Szczególną uwagę zwróciłem na potraktowanie kwestii pomocy dla młodych ludzi przez ewentualne dofinansowanie przez miasto zabiegów „in vitro”. Poza jednym kandydatem, który ze względów światopoglądowych jasno odcina się w ogóle od takiej możliwości, pozostali uważają te zabiegi za efektywną formę pomocy. Ilu z nich umieściło taki postulat w swoim programie? Oczywiście nikt, bo to przecież można by się narazić władzy duchownej, a na to nikt przecież sobie nie pozwoli. Jak więc młodzi wyborcy mają potraktować zapewnienia ze wszystkich stron, że oczywiście, niewątpliwie będą ze wszelkich sił wspierani, otrzymają wszechstronną pomoc i tak dalej. A potem znów będziemy się dziwić że miasto się wyludnia.

Wiesław Mądrzejowski (wiemod@wp.pl)

 



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Kot postawił strażaków na nogi
    To nie kot ,tylko ktoś postawił strażaków na nogi.Jaja sobie robią.
    Autor: Wiewiorka
    2018-12-10 20:06:27
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    I proszę na głos i ze zrozumieniem przeczytać definicje tego słowa.
    Autor: Mieszkanka
    2018-12-10 19:15:09
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    Hola hola tu nikt nikogo nie poniża proszę się nie rozpędzać. Nie padają wyzwiska wulgaryzmy itp. Jest tylko własne zdanie i nic innego:)
    Autor: Mieszkanka
    2018-12-10 19:09:42
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    Do Ccc. Jeżeli wypisuje się jakieś komentarze, to warto dokładnie sprawdzić a nie wypisywać głupoty. 6 tysięcy to ma cała gmina a nie Świętajno. Świętajno ma około 2 tysięcy mieszkańców.
    Autor: Ela
    2018-12-10 10:12:34
  • InnoPolice już po przetargu, droższe o 14 milionów
    Widzę że temat budzi emocje więc może kilka faktów. InnoPolice kojarzone z WSpol niestety to tylko mit. WSPol pomagał tylko do etapu koncepcji więc bezpieczeństwem będą tam zajmowali się samorządowcy lub emeryci. Zainteresowanie tym produktem było szacowane tylko na podstawie danych statystycznych GUS! Może obecny Burmistrz będzie miał odwagę aby powiedzieć oficjalnie mieszkańcom na co się porywają :) Koszt utrzymania a możliwość generowania ewentualnych zysków? Jaki trzeba będzie wygenerować obrót aby koszt zamknąć na 0? itd. Włącz pan wyobraźnię, jeśli to nie za trudne!!!
    Autor: miejscowy
    2018-12-10 08:49:44
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    Mieszkanko, słowo hejt nie jest popularne, ale ma swoje zdefiniowane określenie. Z DEFINICJI: Co oznacza słowo hejt? To spolszczona wersja słowa hate, czyli nienawidzić. Hejtem określa się działanie w Internecie, które jest przejawem złości, agresji i nienawiści. Wielu internautów czuje się w sieci bezkarnych, dlatego chętnie obrażają innych. Złudne poczucie bezkarności i anonimowości popycha ludzi do cyber -przemocy. Należy również zadać pytanie o powody krytyki innych – często wypływa to z niskich pobudek osób krytykujących. Jest to być może próba dowartościowania samego siebie kosztem kogoś drugiego, bezmyślność, czerpanie „chorej” satysfakcji z poniżania innego człowieka, nadmiar czasu i brak pomysłu na jego spędzenie. Spod płaszcza anonima wylewa się fala nienawiści, złości, głupoty czy psychopatycznego poczucia wartości. Mieszkanko powoływanie się na \"pół wsi\" to nie jest własna opinia... Również życzę miłego wieczoru i spokojnej nocy.
    Autor: Ccc
    2018-12-09 23:32:57
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    O Boże..no tak tak tak samo jak kultura była we Wielbarku stoisko przepiękne ale reszta... Hehehe przepraszam tak.... KULTURA
    Autor: Mieszkanka
    2018-12-08 23:33:23
  • InnoPolice już po przetargu, droższe o 14 milionów
    … kino, teatr i filharmonię na okrasę, żeby było co burzyć za kilka lat. Bo jak ktoś nie pamięta, to kino padło z braku widzów. A ci, którzy najwięcej darli mordy, że nie ma kina, chodzili do tego, które było, raz na pięć lat albo i to nie. Już widzę, jak tatuś z mamusią i 2-3 dzieci codziennie zapitala na basen, żeby to-to zarabiało na siebie przynajmniej. Może jakiś nieliczne sztuki z odległości maks 20 km też czasem zahaczą, Bo z takich wsi jak Warszawa, Szczecin czy Katowice to na ten basen pies z kulawą nogą nie zajrzy. Baseny z maleńkimi aquaparkami są prawie wszędzie. InnoPolice - nie ma nigdzie, więc panie \"mieszkaniec\" włącz pan wyobraźnię, jeśli to nie za trudne.
    Autor: zbudować basen...
    2018-12-08 20:18:57
  • Hilton w Wałpuszu, a w Lipowej Górze hotel z basenem?
    jak tam powstanie ekskluzywny hotel to ja bende ksiendzem
    Autor: antoni buszylo /zielonka
    2018-12-08 18:17:52
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    No tak, po co władzom ludzie kreatywni, kompetentni, z doświadczeniem i własnym zdaniem na wiele tematów. Nimi przecież nie da się manipulować. Najlepiej pozbyć się ich jak najszybciej, żeby jeszcze przypadkiem czegoś nie wymyślili... To już trzecia dyrektorka GOK w powiecie szczycieńskim do przysłowiowego odstrzału. Wcześniej była dyrektorka z Rozóg, a jeszcze wcześniej z Pasymia. Najlepiej odgórnie \"zaożcie ten ugór kultury\" w całym powiecie. Po co komu „kulturalna dyrektorka” z całym swoim „kulturalnym dorobkiem”!!! Niebezpieczna jest!!! Trudno z nią walczyć, więc najlepiej się jej pozbyć i zatrudnić osobę nie związaną z kulturą ale wypróbowaną, uległą!!! Przecież na kulturze każdy się zna.
    Autor: TTT
    2018-12-08 09:24:42