Czwartek, 21 Czerwiec, Imieniny: Bogny, Rafaeli, Rafała -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Gdzie jest moja Ojczyzna? - felieton pastora Andrzeja Seweryna

Polska - kraj ojczysty milionów Polaków, którzy żyją między Odrą a Bugiem, Karpatami a Morzem Bałtyckim. Ale są również miliony naszych rodaków żyjących poza granicami Polski, w różnych krajach świata, czasami nawet bardzo odległych i egzotycznych. Tam - gdzie są, pracują, uczą się – jest ich druga ojczyzna. Do której z nich są przywiązani bardziej?



Ostatnio miałem okazję spotkać się z naszymi rodakami, którzy wyemigrowali na Wyspy Brytyjskie. Tam żyją i pracują. Młodzi, zdolni, pracowici. Rozmawiają w swoim ojczystym języku, wielu z nich kultywuje swoje regionalne tradycje, kulturę i religię, z mniejszym lub większym skutkiem asymiluje się również w tym wielonarodowościowym i wielokulturowym społeczeństwie. Szkoda, że opuścili swój kraj, który wiele stracił przez ich emigrację. Czy wrócą kiedyś nad Wisłę? Trudne pytanie…

 

Łatwość przepływu informacji oraz bezpośrednich kontaktów przez Internet dodatkowo zbliża ludzi w kraju z tymi, którzy żyją na emigracji. Świat coraz bardziej staje się globalną wioską, gdzie geograficzne odległości już nie mają takiego znaczenia, bo możemy się słyszeć i widzieć praktycznie w każdej chwili. To bardzo dobrze, ponieważ więzi z bliskimi są dla człowieka niezwykle ważne. Kiedy zaś ktoś żyje na emigracji, a ma w Polsce sporą rodzinę, rzeczą naturalną jest pragnienie kontaktu, odwiedzania się i pielęgnowania więzi, które nie odcinają nas od korzeni, z których wyrośliśmy.

 

Bolejemy oczywiście nad tymi wszystkimi, którzy te więzi zerwali, czasem zniszczyli własne małżeństwa, utracili emocjonalnie swoje dzieci i z dala od swojego kraju oraz bliskich nie zawsze prowadzą czyste, moralne życie. Tacy ludzie szczególnie potrzebują wsparcia, mądrej rady nie tylko prawnej, ale często również duszpasterskiej, czyli duchowej pomocy. Bo cóż warte są zarobione ciężko pieniądze, jeżeli nie ma z kim tego dobra dzielić w miłości, szczęściu i harmonii albo też odbierać ten przywilej tym, za których jesteśmy przecież odpowiedzialni, bo to nasze żony, mężowie, dzieci lub rodzice.

 

Im dłużej ktoś przebywa za granicą, tym bardziej związuje się emocjonalnie z nową ojczyzną, szczególnie wtedy, gdy dany kraj jest przyjazny dla ludzi innych narodowości. Po latach trudno im właściwie powiedzieć, gdzie jest teraz ich prawdziwa ojczyzna. Emocjonalnie lub sentymentalnie niejeden odpowie: oczywiście kraj moich ojców - Polska, gdzie wyrosłem, gdzie żyli moi rodzice lub dziadkowie. To kraj mojego dzieciństwa i młodości, gdzie się wykształciłem, zdobywałem pierwsze życiowe doświadczenia. Żyjąc jednak – np. w Anglii czy Szkocji - niejeden powie, że teraz jego ojczyzną jest właśnie ten kraj, gdzie się dorobił, gdzie wyrosły mu dzieci, gdzie ma pracę i stabilną sytuację materialną. Powraca więc pytanie: którą ojczyznę ceni bardziej i czy którejś się definitywnie wyrzeka? Pytanie niełatwe, a i odpowiedzi byłyby różne…

 

Mnie osobiście – jako chrześcijanina i czytelnika Pisma Świętego – zastanawia jednak jeszcze coś innego. Czy w ogóle ta nasza ziemska ojczyzna – czy to będzie dla kogoś Polska czy Wielka Brytania - jest rzeczywiście tą prawdziwą i ostateczną ojczyzną? Otóż Apostoł Paweł napisał w jednym ze swoich natchnionych listów niezwykłe zdanie: „Nasza zaś ojczyzna jest w niebie” (List do Filipian 3,20). On sam miał swoją ziemską ojczyznę, ale jego perspektywa sięgała poza doczesne życie. To właśnie w niebie u Boga upatrywał swojej wiecznej ojczyzny.

 

Skąd u Pawła takie przekonanie? Wiązało się ono z nauką Pana Jezusa, który pewnego dnia wypowiedział wielką obietnicę: „W domu Ojca mego wiele jest mieszkań (…). Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie” (Ew. Jana 14,2-3). Zaś w Liście do Hebrajczyków czytamy, że wymienieni tam liczni bohaterowie wiary mieli silne przekonanie, że są jedynie gośćmi i pielgrzymami na ziemi, bo zmierzają do lepszej ojczyzny, niebieskiej i wiecznej (zob. Hebr. 11,13 i 16). O wiele lat wcześniej również Psalmista wyraził podobne odczucie mówiąc: „Jestem gościem na ziemi”. Tak samo myślał Apostoł Piotr mówiąc, że tu na ziemi jesteśmy pielgrzymami (1 P 2,11).

 

Jeśli więc nasza prawdziwa wieczna ojczyzna nie jest tutaj, to gdzie? Jesteśmy domownikami Boga – stwierdził z naciskiem Apostoł Paweł (List do Efezjan 2,19). Zmierzamy do naszego wiecznego domu, jesteśmy w drodze, tranzytem do wieczności z Bogiem. Taka jest perspektywa ludzi wierzących, dla których ziemska ojczyzna również jest droga, ale nie najważniejsza, przejściowa. Bo w tej ojczyźnie – w Polsce, Anglii, czy gdzie indziej – będziemy żyć i mieszkać tylko jeszcze jakiś czas. Ale w niebiańskiej ojczyźnie – na zawsze, na wieki.

 

Czy myślimy czasem o niej? Czy wybieramy się tam? Warto o tym pomyśleć, mając na uwadze przyszłość – tę wieczną - nie tylko naszą osobistą, ale również naszych bliskich, których kochamy i na których nam naprawdę zależy. Byłoby wspaniale, gdybyśmy znaleźli się tam razem z nimi.

 

pastor Andrzej Seweryn



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Narodziny rolniczej tradycji
    Zdjęcie z moim traktorem
    Autor: Ryszard
    2018-06-21 10:29:01
  • Narodziny rolniczej tradycji
    Szkoda że nie wstawione zdjęcie z wlasnym traktorem..
    Autor: Bogdan
    2018-06-21 10:27:07
  • „Wrzosy” na festiwalu z ojcem Rydzykiem
    A po co szukać ciągle sponsorów i opisywać konflikty.Sprzedawać bilety na swoje występy i będzie kasa.
    Autor: Ala
    2018-06-21 06:03:05
  • Gdy bliski nie chce już żyć... możemy temu zapobiec (rozmowa "Tygodnika")
    Dlaczego nie napiszecie że Szczecińska policja nie udzieliła pomocy po tym jak syn zadzwonił na 112 przestańcie kłamać jesteście zwykłym brukowcem
    Autor: Krzysztof
    2018-06-20 22:20:52
  • Ścieżka rowerowa Szczytno – Biskupiec odjeżdża w czasie
    Z tego co mi wiadomo PLK ma odbudować tą linie Szczytno - Biskupiec Reszelski http://www.rynek-kolejowy.pl/mobile/pociagiem-przez-serce-mazur-86438.html
    Autor: Adam
    2018-06-20 19:12:09
  • Gdy bliski nie chce już żyć... możemy temu zapobiec (rozmowa "Tygodnika")
    i tak przyjezdza karetka i nasi super ratownicy medyczni zostawiają taką osobę w domu bo według nich nie ma wymaga ona hospitalizacji( przy zbieraniu wywiadu dają wiarę choremu a nie rodzinie). powodzenia
    Autor: anonim
    2018-06-20 16:58:36
  • Wiemy kto zagra podczas Dni i Nocy Szczytno 2018
    Rok 2002-Ich Troje, Łzy, Myslovitz Rok 2003-Rynkowski,Rodowicz, Budka Suflera Rok 2018-nieznany muzyk z Pasymia, zespoły które od dawna odcinają kupony i nic nowego nie nagrywają i Red Lips które ma 1 piosenkę którą potrafi trzy razy na jednym koncercie zagrać.
    Autor: Szczytniak
    2018-06-20 15:15:23
  • Mańkowski kandydatem na burmistrza Szczytna
    Myślałam w swojej naiwności, że przyszły burmistrz powinien mieć program sprzyjający rozwojowi miasta i poprawie życia mieszkańców a tu pan Mańkowski i jego poplecznicy za najistotniejsze uważają "dokopanie" PiS. Nasuwa się tu powiedzenie Alberta Einsteina, iż dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i ludzka głupota.
    Autor: lara
    2018-06-19 15:17:54
  • Spółka „Verdancy” podbija pasymską Koreę
    Tak podbija że leci miesiąc za miesiącem i podbić nie może.Pic i rozgłos przedwyborczy
    Autor: Kania
    2018-06-18 18:14:01
  • Mańkowski kandydatem na burmistrza Szczytna
    Herr Hans, przed tęczową albo po czerwonej zapomniał Pan wpisać "polską" - to by bardziej do Pana pasowało. W komuszych czasach dyrektorami zakładów nie zostawali rebelianci, a dzisiejszy największy lokalny aktywista Pisowski takim dyrektorem był. Ciekawe, za jakie zasługi dla tzw. komuny? I ciekawe czemu PISowski kandydat na burmistrza tak krótko pracował w Policji. Podobno trochę śmierdziało, jak odchodził...
    Autor: massakra
    2018-06-18 13:19:01