Czwartek, 13 Grudzień, Imieniny: Dalidy, Juliusza, Łucji -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Fundusz sołecki z wolontariackim wsparciem


W sumie na 18 tysięcy złotych wycenione zostały prace, jakie chcą wykonać osobiście mieszkańcy kilku miejscowości w gminie Rozogi. Dzięki temu niektóre wsie zyskają w przyszłym roku więcej, niż da im „czysty” fundusz sołecki.



Przyszłoroczny fundusz sołecki w gminie Rozogi ma wartość 357 tysięcy złotych. Podzielony jest pomiędzy poszczególne sołectwa wg kryterium, które stanowi liczba mieszkańców. Zakończone zostały ustalenia, dotyczące tego, na co poszczególne wsie chcą przeznaczyć te pieniądze. Inaczej mówiąc – wiadomo już, co w którym sołectwie będzie w przyszłym roku budowane.

W przewadze są dwie sfery codziennego, wiejskiego życia: komunikacja i rekreacja. Znakomita większość zaplanowanych przedsięwzięć dotyczy bowiem remontu dróg bądź też różnych działań związanych ze świetlicami wiejskimi, placami zabaw itp. W większości też sołectwa zdecydowały się na realizację kilku różnych inwestycji.

- Najbardziej cieszy to, że coraz liczniej mieszkańcy angażują się w prace na rzecz swoich miejscowości. Myślę, że ustanowienie funduszu sołeckiego przyczyniło się do tej aktywności – mówi wójt gminy Rozogi Zbigniew Kudrzycki.

Z grona 15 sołectw w gminie Rozogi niemal połowa, bo siedem zdecydowało, że do przyznanego im funduszu dołożą swoją pracę. I tak mieszkańcy Kowalika zamierzają osobiście pracować przy remoncie świetlicy wiejskiej (wartość prac – 1000 zł). Podobnie ma być w Wilamowie, gdzie mieszkańcy chcą do remontu świetlicy dołożyć się pracą wartą 2 tysiące złotych. Tyle samo warte będzie zaangażowanie mieszkańców Radostowa w wykonanie ogrodzenia placu zabaw, a w Występie, też warte 2 tysiące będą prace przy tworzeniu takiego placu. W Kwiatuszkach Wielkich rękoma mieszkańców nasadzane będą – nomen omen – kwiaty (500 zł). W Łuce z kolei wykonają renowację nawierzchni boiska sportowego (2500 zł), koszt jego doposażenia pokrywając już z funduszu. Największe społeczne obciążenie zadeklarowali mieszkańcy Księżego Lasku. Chcą uczestniczyć w budowie wiaty przystankowej w centrum miejscowości i wykonać prace warte aż 8 tysięcy.


Wójt Zbigniew Kudrzycki: - Najbardziej cieszy rosnąca aktywność mieszkańców, którzy coraz częściej i chętniej angażują swój czas i wysiłek na rzecz własnych sołectw.



Komentarze do artykułu

Napisz

Powiązane wydarzenia


Komentarze

  • Gaspar Święciński mistrzem świata
    Brawo. Gaspar.
    Autor: Lemon
    2018-12-13 14:23:45
  • Marzenia ściętej głowy? - felieton Romana Żokowskiego
    Też się rozmarzyłem, chyba jest to zaraźliwe.
    Autor: Jacek
    2018-12-13 12:40:34
  • Pierwsza, zapowiedziana nominacja - Arkadiusz Leska dyrektorem MOS
    Jak brzmi prawidłowe nazwisko tego Pana? Na stronie internetowej stowarzyszenia kulturalnego Niemców Heimat jest jako wiceprzewodniczący Arkadiusz Leske?!
    Autor: mieszkaniec
    2018-12-13 12:14:06
  • Miejski sylwester wraca na Plac Juranda
    Andrzej nie daj się! Pamiętaj ochrona no i oczywiście ubezpieczenie imprezy aby uniknąć takich problemów jak kiedyś w utraconym okiem!!
    Autor: laik
    2018-12-13 12:03:06
  • Miejski sylwester wraca na Plac Juranda
    Wydaje mi się, że Pan Burmistrz chce \"odstrzelić\" dyrektora MDK, skoro powierza mu organizację imprezy sylwestrowej w wymiarze jak wyżej, w ciągu dwóch tygodni. Pan Burmistrz ma zamiar rękoma dyrektora MOK złamać zlecenia ustawy o organizowaniu imprez masowych ze szczególnym ryzykiem? Brawo! Wejście smoka na bogato musi być! Szkoda tylko, że za wszystko odpowie dyrektor.
    Autor: TTT
    2018-12-13 11:09:33
  • Pierwsza, zapowiedziana nominacja - Arkadiusz Leska dyrektorem MOS
    Chyba nikt nie jest zaskoczony tą nominacją! Pan Burmistrz zaczyna spłacać dług wyborczy. Gratulacje i powodzenia obu Panom. Miejmy nadzieję, że obaj sprostają nowym funkcjom. Ciekawe tylko, czy \"stołków\" stanie dla pozostałych \"aktywnie wspierających\"?
    Autor: TTT
    2018-12-13 01:50:08
  • W powiecie dużo starego, ale bez... Nowocińskiego
    Siedzą sobie mali chłopcy w piaskownicy. Rozmawiają o swojej przyszłości. Ale żaden z nich nie chce zostać strażakiem, maszynistą, czy policjantem. Wszyscy marzą o tym, że by kiedyś w Szczytnie rozdawać \"karty\" ze stołków w ratuszu. I nie było by w tym marzeniu nic dziwnego gdyby po drodze do jego zrealizowania chłopcy zdobyli odpowiednie wykształcenie, ogładę towarzyską, empatię i umiejętność \"służenia pomocą\" drugiemu człowiekowi. Ale czy tak się stało...? Jak na razie moim zdaniem stało się jedynie kolesiostwo. Wiadomo, przyjaźń z piaskownicy rzecz święta!
    Autor: Teresa TTT
    2018-12-12 10:17:29
  • Kraków wraca do Szyman, Lwów zostaje
    Czy są szanse na wznowienie połączenia z Berlinem?
    Autor: Aga
    2018-12-12 07:13:28
  • Mapa potrzeb aktywnych obywateli
    Czy można gdzieś zapoznać się z tym raportem w necie?
    Autor: Mieszkaniec Szczytna - Jan Mazur
    2018-12-10 23:22:21
  • Kot postawił strażaków na nogi
    To nie kot ,tylko ktoś postawił strażaków na nogi.Jaja sobie robią.
    Autor: Wiewiorka
    2018-12-10 20:06:27