Wtorek, 18 Grudzień, Imieniny: Bogusława, Gracjana, Laury -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Duża ochrona za małe pieniądze


W dawnej reklamie telewizyjnej padało pytanie: „Czy można nie płacić podatków?”. Parafrazując: czy można się nie ubezpieczać?

 

Można, oczywiście, jak ktoś bardzo lubi ryzyko. Ale według mnie, warto się ubezpieczać i coraz więcej ludz...



W dawnej reklamie telewizyjnej padało pytanie: „Czy można nie płacić podatków?”. Parafrazując: czy można się nie ubezpieczać?

 

Można, oczywiście, jak ktoś bardzo lubi ryzyko. Ale według mnie, warto się ubezpieczać i coraz więcej ludzi ma takie zdanie. O tym, że jest to potrzebne chyba najlepiej świadczy to, że niektóre z ubezpieczeń są obowiązkowe: samochodowe OC czy rolnicze.

 

Firm czy towarzystw ubezpieczeniowych jest sporo. Wszystkie w swoich reklamach twierdzą, że są najlepsze i najkorzystniejsze. Jak wybierać?

Bo się nie wybiera firmy, tylko agenta. W większości przypadków, jeśli nie wszyscy, w taki czy inny sposób reprezentujemy różne towarzystwa ubezpieczeniowe, doskonale znamy poszczególne oferty i najszybciej, a także najskuteczniej, dobierzemy ofertę dla konkretnego klienta, dostosowując wszystko do jego potrzeb i oczekiwań.

 

Ale chyba każdy agent ma swoją, nazwijmy to, wiodącą firmę?

 

Zwykle tak. Ja na przykład już od 16 lat reprezentuję Towarzystwo Ubezpieczeń „Compensa”, która koncentruje się na obsłudze małych i średnich przedsiębiorstw, chociaż – oczywiście – klientów indywidualnych – osób fizycznych, też nie brakuje.

 

Co należy ubezpieczać?

 

Wszystko. Oczywiście, nie wszystko podlega ubezpieczeniu, ale na pewno warto to mienie, którego uzyskanie kosztowało nas sporo wysiłku i wydatków. Podstawowe dobra, które najczęściej są ubezpieczane, to – rzecz jasna – mienie: domy, mieszkania, samochody, także życie i zdrowie (to bardzo ważne). W przypadku przedsiębiorców ubezpiecza się także na przykład maszyny. Nowością, już wprowadzaną, są ubezpieczenia od terroryzmu i nagłej wojny. Jakby więc ktoś się wybierał na wycieczkę w „burzliwe” obszary, warto o tym pomyśleć, szczególnie że świat robi się coraz bardziej niebezpieczny.

 

A czego ubezpieczyć się nie da?

 

Wesela, bo przecież na takiej imprezie różnie może być, o nieszczęśliwy wypadek nie jest trudno. Ale nie ubezpieczamy, bo tam wchodzi w grę alkohol i to „na dzień dobry” uniemożliwia ubezpieczenie.

 

Skąd wziął się, w pana przypadku, przydomek „superagent”

 

Może stąd, że ubezpieczenia to całe moje życie, to pasja, a więc też i zaangażowanie. Klienci to dostrzegają i doceniają. Poza tym wprowadzam i realizuję różne formy ubezpieczeń, np. tzw. mobilne.

 

Jeździ pan do klientów sam?

 

Nie. To polega na tym, że klient do mnie dzwoni. Rozmawiamy o tym, czego oczekuje, uzgadniamy warunki. Wysyłam mu wniosek elektronicznie. On go potwierdza własnym peselem, odsyła i to już jest zawarta umowa ubezpieczenia. Czyli można to zrobić nie wychodząc z domu.


 

Dlaczego akurat „Compensa” jest główną pana firmą?

 

Bo to dobra firma i dobrze się z nią współpracuje. Nie ma tam problemów z odszkodowaniami, a to bardzo ważne dla klientów, a także i dla mnie, bo gdyby były jakieś spięcia, to gromy padałyby na moją głowę. No i Szczytno ma chyba szczególny sentyment albo szczególne szczęście do tego towarzystwa. Obecnie głównym prezesem „Compensy” na Polskę jest Artur Borowiński, przecież ze Szczytna.

 

Wspomniał pan o odszkodowaniach. Z tym bywa różnie. Każdemu klientowi zależy na tym, żeby odzyskać straty szybko i w pełnej wysokości. Czy jest to realne?

 

Owszem. Odchodzi się już od wielu procedur. Na przykład przy wypadkach komunikacyjnych często wysokość odszkodowania i straty negocjuje się i ocenia w toku telefonicznej rozmowy z klientem, bo wysyłanie rzeczoznawcy to czas i koszty. Rzecz jasna, każdy ubezpieczyciel chroni też swoje interesy, każdy dysponuje grupą detektywów, którzy nie tylko weryfikują zgłoszenia klientów, ale kontrolują także nas, agentów. To taki światowy standard, który i u nas się już zakorzenia.

 

 

Czemu warto ubezpieczać się akurat u pana?

 

Może dlatego, że obecnie jestem chyba już najdłużej działającym agentem ubezpieczeniowym na szczycieńskim rynku. Szesnaście lat doświadczenia to gwarancja dobrej obsługi klienta. Na pewno staram się o to, by płacone przez klientów składki były możliwie jak najmniejsze, a warunki ubezpieczeń były dla nich jak najkorzystniejsze. Poza tym chyba nie ma zakresu ubezpieczeniowego, którego nie jestem w stanie obsłużyć, a za to jest taki zakres, który w Szczytnie tylko ja prowadzę. Ubezpieczam instrumenty muzyczne, obrazy i wiele różnych tzw. ryzyk, m.in. ogniowe, inżynieryjne, transportowe. Na przykład firma za małe pieniądze ubezpiecza koparkę i jej operatora od różnych zdarzeń, które mogą wystąpić podczas pracy, a odszkodowanie z tego tytułu może sięgnąć nawet i pół miliona złotych. Naprawdę, chyba potrafiłbym ubezpieczyć każdą rzecz czy dobro, które ktoś mógłby sobie wymyślić.

 

A jakby ktoś jednak próbował ubezpieczyć coś absolutnie wyjątkowego, jakieś super-cudo?

 

To zapraszam. Jak super-cudo, to tylko u superagenta. Można do mnie dzwonić (664-007-007) lub wysłać e-maila (superagent1@wp.pl).

 



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Naćpany 17-latek uciekał golfem przed radiowozem
    Bandyci jeżdżą tymi golfami
    Autor: Księciu oo
    2018-12-17 11:54:51
  • Nowy burmistrz, nowy przewodniczący – tyle zmian
    Oj nie dobrze, nie dobrze! Bieda będzie, jak się Pan Burmistrz i Pan Przewodniczący Rady wykażą wielkim zaangażowaniem w swojej pracy. Zaskoczą wszystkich poziomem i rozmachem swoich działań. I co?... Skąd wezmą pieniądze na swoje nagrody? Nie mówiąc już o podwyżkach, bo zgodnie z treścią artykułu już dzisiaj wiedzą, że nie będą mogli na nie liczyć. I może tak się zdarzyć, że w takiej sytuacji stracą zapal do pracy. A tak w ogóle prawdę mówiąc, to wszyscy Ci Państwo Radni, głosujący za maksymalnym poziomem wynagrodzenia dla obu Panów, chyba nigdy nie mieli okazji zatrudniania pracownika, bo wiedzą na ten temat niestety się nie popisali. ... Zaraz, zaraz, a może ja się jednak mylę?! Może chodziło Państwu Radnym o danie przykładu wszystkim dyrektorom w Szczytnie, jak należy traktować przyszłego pracownika. Tak, to jest myśl! Super!... Przyszły pracowniku, widzisz jaką szansę dostałeś? Na początek zawalcz o kasę, a pracę będziesz mógł wykonywać bez specjalnego wysiłku. Wszak i tak osiągnąłeś wynagrodzenie najwyższe w swoich widełkach i podwyżka Ci już nie grozi.
    Autor: TTT
    2018-12-14 18:27:38
  • Marzenia ściętej głowy? - felieton Romana Żokowskiego
    Oj.....bylo by cudnie.....kierowcy gdyby mogli to wjechali by do sklepu swoim autem....parking na placu Juranda jest za darmo....gitara co nie? A ruszyc dupsko.Ruch to zdrowie. Samochody można zostawic na parkingach przy centrach handlowych i w dalszych bocznych ulicach.Kiedys mniej było aut i ludzie też żyli.Najwyższy czas zadbac o kondycję.
    Autor: Aga
    2018-12-14 15:53:48
  • Walter Późny wspomina powojenne Szczytno i powiat (cz. 4)
    A może by tak nie wprowadzać w błąd czytelników? Pod zdjęciem Jana Gauzego, które jest związane ze wspomnieniami Waltera Późnego - Woźniaka - należałoby może napisać \"Jan Gauze i służba zdrowia we wspomnieniach W.P-W\".
    Autor: Krajan
    2018-12-14 15:47:25
  • Czy Łachacz na pewno jest przewodniczącym Rady Miejskiej?
    Nic z tego nie rozumiem! Jak radni - którzy w tajnym głosowaniu personalnym wybierają daną osobę na Przewodniczącego Rady Miejskiej w Szczytnie - mieliby w jawnym głosowaniu nad uchwałą o wyborze tejże osoby na to stanowisko - sobie samym zaprzeczać - głosując przeciwko jej przyjęciu? Chyba, że w tych klubach, stronnictwach i - jakby tam ich nie nazywać - klik w Radzie Miejskiej - jest więcej Niewiernych Tomaszów, o których nie wiedzą wodzowie.
    Autor: Waga
    2018-12-14 15:26:36
  • Śmiertelny wypadek podczas prac w lesie, nie żyje 40-latek
    Mam nadzieje ze polcja z Chorzel nie bedzie zajmowalala sie ta sprawa. I postepowanie bedzie prowadzone rzetelnie. Niech sprawca otrzyma taka kare na jaka zasluzyl.
    Autor: Gosc
    2018-12-14 14:15:41
  • Czy Łachacz na pewno jest przewodniczącym Rady Miejskiej?
    Bazując wyłącznie na treści artykułu możnego domniemać, iż „złośliwy obserwator” jest nie tylko złośliwy, ale i leniwy w pracy. Pani Skowrońska ma w 100% rację. Ustawodawca wyraźnie wskazał, w jaki sposób przeprowadza się wybory przewodniczącego i wiceprzewodniczących rady, o której mowa. Wyboru dokonuje się w „głosowaniu tajnym” zapewniającym swobodne, nieskrępowane udzielenie głosu, większością bezwzględną przy udziale, co najmniej połowy ustawowego składu rady. Uchwała o wyborze przewodniczącego i wiceprzewodniczących ma charakter informacyjny, jak kto woli deklaratywny i nie podlega głosowaniu. Napisała to pani Justyna. Niedopuszczalnym jest przegłosowywanie uchwały o wyborze przewodniczącego i wiceprzewodniczących w głosowaniu jawnym zwykłą większością głosów przy udziale połowy składu rady, którzy mandat ten już uzyskali w przeprowadzonym wcześniej głosowaniu tajnym bezwzględną ilością głosów itd. Istnienie takiego wymogu (a nie istnieje) dozwalałoby wybranym radnym ( lub jej części) skutecznie blokować, paraliżować pracę rady miasta poprzez brak wyboru jego przewodniczącego i wiceprzewodniczących. Reasumując przyznają racje pani Justynie
    Autor: Tomasz znajomy Tomasza
    2018-12-14 09:36:09
  • Marzenia ściętej głowy? - felieton Romana Żokowskiego
    A czy kierowcy nie są mieszkańcami miasta? W naszym mieście jest mało parkingów. Chcąc załatwić coś w urzędzie to co mam zostawić samochód w Korpelach i iść dalej piechotą? Parking przy Kauflandzie czy PZU jest zapchany. Robiąc zakupy w centrum mam je nieść do samochodu 2-3 kilometry? Kierowcy też mają chyba coś do powiedzenia. A lodowisko w Szczytnie nie sprawdzi się, miasto małe a mróz trzyma góra 2-3 tygodnie. Te pomysły przypominają mi słynny slogan \"Igrzyska zamiast chleba\"
    Autor: mieszkaniec
    2018-12-14 07:17:40
  • Miejski sylwester wraca na Plac Juranda
    Andrzej! Tyle razy to robiłeś! Byłeś od pierwszych Dni I Nocy Szczytna, odpalałeś fajerwerki od lat - nie żeby osobiście. Dasz sobie radę i mam głęboką nadzieję, że poradzisz sobie jak zwykle
    Autor: Śmieszek
    2018-12-14 00:38:26
  • Marzenia ściętej głowy? - felieton Romana Żokowskiego
    Świetny pomysł, wizja jak w starych filmach amerykańskich w czasie Świat Bożego Narodzenia.
    Autor:
    2018-12-13 16:06:38