Wtorek, 23 Kwiecień, Imieniny: Łukasza, Kai, Nastazji -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

Damian Kujtkowski zamienił boisko na kulturystyczną scenę (zdjęcia)


Europe Sport Power to międzynarodowe zawody kulturystyczne debiutantów połączone z targami fitness. Najlepszym debiutantem w kategorii ciężkiej okazał się na Damian Kujtkowski. Pokazy – zawody odbyły się w ostatni weekend (17-18 lutego) w Krakowie.



Zaledwie 25-letni mieszkaniec Szczytna (a formalnie Nowych Kiejkut) ma za sobą niezłą ścieżkę sportową. Jak dotąd największe sukcesy zdobywał na boiskach piłkarskich.

- Zaczynałem chyba jako 8-latek raczej we własnym zakresie, na podwórku – wspomina Damian. - Bo nie miałem wtedy innych możliwości. Treningi pod okiem specjalisty miałem dopiero jako 12-latek, na boisku w Lemanach, a później zacząłem już regularne treningi w szczycieńskiej Redzie.


 

I właśnie w Redzie ujawnił się niezły piłkarski talent Damiana, dostrzeżony na wyższym szczeblu. Chłopak został powołany do kadry wojewódzkiej. Był wówczas uczniem szczycieńskiego gimnazjum sportowego. - Jak skończyłem gimnazjum i miałem rozpocząć naukę w liceum, dostałem kilka propozycji od różnych klubów. To były warszawskie Legia i Polonia, białostocka Jagiellonia i Lechia Gdańsk. Wraz z rodzicami wybraliśmy Gdańsk, bo oferta Lechii zapewniała najlepszą ścieżkę rozwoju – relacjonuje Damian.
 

Kontrakt został podpisany na trzy lata. Pierwsze dwa spełniały oczekiwania młodego zawodnika.
 

- Później doznałem kontuzji kolana i trzy miesiące nie grałem – opowiada. - Wróciłem na boisko, ale jakoś się nie czułem dobrze. Wróciłem jeszcze, w ramach tzw. wypożyczenia, na rok do Omulwi Wielbark. To był dobry rok. Udało mi się solidnie odbudować formę. Tuż przed ostatnim meczem w Omulwi dostałem propozycję ze Stomilu Olsztyn, klubu pierwszoligowego. Perspektywy były więc dobre. Tylko że w ostatnim meczu znów doznałem kontuzji tego samego kolana.
 


W międzyczasie Damian zaczął już ćwiczyć na siłowni. Jak mówi – chciał się wzmocnić, żeby go na piłkarskim boisku nie popychano nadmiernie. Drobny, niewysoki – był łatwym celem do faulowania i temu chciał przeciwdziałać. - Kiedy z kolejna kontuzją leżałem na murawie moja pierwsza myślą było nie to, czy będę jeszcze grał, ale to, czy i kiedy będę mógł wrócić do ćwiczeń na siłowni. I chyba to zadecydowało o zmianie sportowego nastawienia – mówi. - Gdy jechałem karetką do szpitala nastał czas refleksji: czy iść nadal w kierunku piłkarskim i narażać zdrowie, które już było mocno nadwerężone. Lekarz mi zresztą to odradzał. Założyli mi gips, ale byłem jeszcze na tyle durny, że w domu gips zdjąłem, by pójść na siłownię.


Bandażowałem nogę i ćwiczyłem. Jakoś wyszedłem z kolanowej dolegliwości, ale serce do piłki straciłem. Jeszcze parę razy pokazałem się na boisku i jednak zrezygnowałem. Powiadomiłem o tym klub i kolegów z boiska. Kiedy powiedziałem, że chcę się poświęcić sportom siłowym i kulturystyce zostałem... wyśmiany. To było dość przykre doświadczenie. Okazało się, że przyjaciół i kolegów właściwie nie miałem.
 

Mimo to Damian wytrwał w swym postanowieniu. Miał już 19 lat. Czytał, uczył się i ćwiczył. Przekonał się przy tym, jak wiele błędów popełnił z własnej niewiedzy. I to wyznaczyło także jego drogę zawodową. Ukończył szereg kursów, uzyskując uprawnienia: trenera personalnego, doradcy żywieniowego w diecie sportowej oraz doradcy suplementacyjny II stopnia oraz instruktora rekreacji ruchowej z dziećmi i młodzieżą. Rozwijał się więc dwutorowo: jako praktyk i jako teoretyk. Tak też planuje swoją przyszłość: jako zawodnik i jako trener.
 


- Niewykluczone, że we własnej siłowni, bo taką zamierzam uruchomić. Z profesjonalnym sprzętem i równie profesjonalnymi zajęciami. - Marzę o tym, by spośród osób, które chciałyby się kulturystyce poświęcić, stworzyć team, który odpowiednio przygotowany będzie uczestniczył w zawodach i pokazach w tej kategorii, którą sam reprezentuję.


Warto podkreślić, że jest to kategoria lżejsza od typowej. W jej ramach kształtuje się sylwetkę maksymalnie proporcjonalną, którą nazywa się czasem plażową. Mniejszy stawia się nacisk na rozbudowane monstrualnie mięśnie, a na ogólną prezencję. - Co nie znaczy, że osiągnięcie oczekiwanych efektów wymaga mniej pracy czy wysiłku – podkreśla Damian. - Wymaga, ale dla uzyskiwanych efektów warto ten trud podjąć.
 

Sam jest tego najlepszym dowodem. A dokładniej sukces, jaki osiągnął w Krakowie. - Debiut, jak sama nazwa wskazuje, to pierwsze publiczne wyjście na scenę. I wygranie w takim konkursie to praktycznie otwarte drzwi na zawody światowej rangi. Byłem zdumiony, bo z pewnością nie oczekiwałem takiego wyniku. Gdy wyszedłem na scenę już podczas pierwszej prezentacji sędziowie sklasyfikowali mnie na pierwszej pozycji.
 

Damian Kujtkowski twierdzi, że krakowskie zwycięstwo potwierdza słuszność jego decyzji sprzed pięciu lat i zmianę sportowego kierunku. Podkreśla też, że taki niespodziewany wynik, to nie tylko adrenalina, ale przede wszystkim dodatkowa, potężna motywacja do dalszego rozwoju. Już za osiem tygodni czeka go następny start, tym razem w Mistrzostwach Śląska. A w międzyczasie – praca nad sobą, praca zawodowa i... rodzina: żona Ania i roczny syn Kai.


- Po prawdzie mój puchar bardziej należy się Ani – przyznaje Damian. - Nie tylko dlatego, że wykazała się ogromną cierpliwością i wsparciem. Była też moim „zapleczem” podczas zawodów w Krakowie. Każdy z uczestników ma prawo, już podczas bezpośrednich przygotowań do prezentacji, korzystać z pomocy jednej osoby. I mi pomagała właśnie żona. I zrobiła to doskonale, o czym świadczy decyzja jury. Mam nadzieję, że nadal będzie dla mnie takim wsparciem i motorem, za co już z góry dziękuję. Razem będziemy także prowadzić siłownię, która powinna ruszyć za kilka tygodni.



Komentarze do artykułu

Misiek

No tak, bo Ty "byś wolał" :D ostatni występ pokazał, że podjął dobrą decyzję. Chociaż napadziorem był świetnym już w Lemanach;)

Mariusz

Wolałbym aby kolega gral w piłkę no ale wybrał co innego życzę kolejnych sukcesow Kolejny zmarnowany talent w pilce

Napisz

Galeria zdjęć


Komentarze

  • Egzaminy mimo strajku
    Jakim prawem niektórzy włodarze w naszym powiecie, notabene z wykształcenia nauczyciele, wspominają o pomocy finansowej dla strajkujących? Kto dał im przyzwolenie na szafowanie samorządowymi pieniędzmi? Przepisy prawa stwierdzają jednoznacznie, iż za czas strajku nie należy się wynagrodzenie a wypłacanie z miejskiej kasy pieniędzy dla niepracujących nauczycieli jest co najmniej niemoralne i bardzo krzywdzące w stosunku do pozostałych mieszkańców.
    Autor: jaga
    2019-04-22 19:49:16
  • Egzaminy mimo strajku
    No i tak to jest. Żadnej konsekwencji w działaniu. Nawet wspólne cele nie są w stanie zjednoczyć jednego środowiska. A urzędnicy na pasku tej, czy innej partii będą robić, co należy, aby im z głowy włos nie spadł. Ale to też świadomość rodziców - czy chcą, by ich dzieci chodziły do dobrej szkoły z dobrymi nauczycielami, czy do byle jakiej szkoły - i tym samym nauczycielom płacić za korepetycje po szkole. A więc - jak kto woli!
    Autor: Śmieszek
    2019-04-21 19:15:47
  • Egzaminy mimo strajku
    To nauczyciel wspiera nauczyciela w biedzie i strajku. Za przeprowadzenie egzaminów emeryci otrzymali po ok 400zł tak, że nauczyciele pokazali swoje oblicza.
    Autor: Rafal
    2019-04-20 09:32:28
  • Dyrektorskie przetasowania w szkołach
    Panie burmistrzu czy to Pana bliska koleżanka z Pana ugrupowania?
    Autor: Karol
    2019-04-20 09:20:42
  • Drogi – to droga życia Krzysztofa Połukorda (zdjęcia)
    Nie wiem czy dotarły moje dwa teksty- Serdecznie pozdrawiam
    Autor: Tadeusz Zagozdziński / Natura
    2019-04-19 21:35:01
  • Drogi – to droga życia Krzysztofa Połukorda (zdjęcia)
    Piękny kawał życia, Serdecznie gratuluję. Rodzinnie mamy podobne drogo co Pana rodzice. Do Szczytna , a właściwie do Nart przyjechałem w latach 80-tych, miałem tam dom nad jeziorem, a jak zapewne może Pan pamięta , że byłem w 2001 roku rzecznikiem prasowym śp. Pana Zimnego i wiele słyszałem o Panu. Podziwiam drogę życia , a zawałem proszę się nie przejmować, mnie udało się przeżyć pięć zawałów i jak Pan widzi , jestem.dosyć aktywny. Pozdrawiam Pana niezwykle serdecznie, życząc słonecznej drogi życia i szczęśliwych Świąt z Pana piękną żoną i rodziną. Jeszcze dodam , że czekam na chwilę jak poprowadzi Pan budowę obwodnicy, życząc Zdrowia. Serdecznie - Tadeusz.
    Autor: Tadeusz Zagozdziński
    2019-04-19 21:20:51
  • Gdzie jest gospodarz? – felieton Romana Żokowskiego
    Przy tylu aktywistach sportowych w Szczytnie taki syf,tylko w gebie mocni i duzo ich do roznych fuch za niezle pieniadze, wstyd !!!
    Autor: LOLO
    2019-04-19 13:09:20
  • Gdzie jest gospodarz? – felieton Romana Żokowskiego
    Piłka nożna w Szczytnie jest w ruinie, ale co jakiś czas nawet na tej stronie pojawia się jakiś wywiad z \"Pasjonatem futbolu\" który opowiada bajki co to on nie robi. Prawda jest taka że nikomu nie zależy na rozwoju piłki w regionie. Pan Burmistrz skupia się na autopromocji wrzucając foty z gościem od wieży ciśnień (co do lat nic nie robi, a teraz nagle stał się zbawicielem), z projektem KFC (gdzie temat jest wciąż plotką, podobnie jak 5 i 10 lat temu), oraz panią Asią z Szansy na Sukces (tak jakby to burmistrz miał wpływ na jej sukces). Dlaczego nie weźmie za łeb ludzi odpowiedzialnych za miejską piłkę? Dlaczego nie zajmie się stadionem, dlaczego nie zrobi czystek w klubie i zastanowi się nad proponowanym połączeniem z Pasymiem? Bo to się mu nie opłaca. Lepiej robić PRowe akcje niż cokolwiek konkretnego.
    Autor: Szczytniak na emigracji
    2019-04-19 09:01:02
  • Szybka „warszawka” już bez... prawka
    „Warszawka” to sformułowanie obraźliwe i świadczące o zakompleksieniu nas czyli tzw. prowincji wobec rodaków ze stolicy
    Autor: Tomasz
    2019-04-18 16:00:36
  • Cittaslow „wywaliło” Kosakowską z klubu PiS
    Działa na szkodę wyborców PiS tylko dlatego, że chce aby Szczytno wstąpiło do sieci miast, które może pomóc miastu nie odstawać na tle innych miast województwa pod względem obiektów sportowych? No to tym bardziej jestem zadowolony że nie głosowałem na PiS... bo im w głowie tylko rozdawnictwo pieniędzy z naszych podatków.
    Autor: Daniel
    2019-04-18 11:28:27