Wtorek, 17 Lipiec, Imieniny: Eustachego, Mariki, Mirelli -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Cukrzyca zabrała 5-letniej Ninie przedszkole

Cukrzyca zabrała 5-letniej Ninie przedszkole. Mama dziewczynki ma ogromny żal do placówki. - Nie sądziłam, że taka instytucja może być aż tak bezduszna – mówi Sylwia Borowska. Dyrekcja przedszkola twierdzi z kolei, że zrobiła wszystko, aby dziewczyna do placówki chodziła.



Nina to bardzo żywe, uśmiechnięte dziecko. Nie widać choroby, która ją dotknęła.

- Robimy wszystko, aby nasza córka żyła normalnie – mówi Sylwia Borowska. - Między innymi dlatego tak bardzo zależało nam na tym, aby chodziła do przedszkola, jak inne zdrowe dzieci. Niestety, przez postawę dyrekcji przedszkola przy ulicy Władysława IV w Szczytnie nasze dziecko zostało pozbawione tej normalności.

 

Diagnoza jak wyrok

 

Cukrzycę u 5-latki zdiagnozowano w tym roku w lipcu. - Był to naprawdę bardzo ciężki dla nas czas – mów pani Sylwia. - Tygodnie spędzone w szpitalach, na badaniach. W końcu diagnoza, nasza córeczka ma cukrzycę. Zabrzmiało to jak wyrok. W głowie miałam widok bolesnych nakłuć potrzebnych do badań poziomu cukru, a potem podawanie insuliny. Nie chciałam, aby moja córka tak cierpiała. Gdy ochłonęłam, zaczęłam z mężem szukać innych rozwiązań.

Rodzicom udało się znaleźć nowoczesny sprzęt. Pompa insulinowa, czujniki poziomu cukry. Nie ma bolesnych wkłuć. Wszystko mierzy specjalny komputer. Ważne jest tylko systematyczne skanowanie poziomu cukru i ważenie posiłków. Wpisanie danych do komputera. Resztą, czyli dawkowaniem insuliny, zajmuje się już pompa.

 

Przedszkole przychylne pozornie...

 

Rodzice dziewczynki odetchnęli. - Była to szansa na normalność – wspomina pani Sylwia. - W ubiegłym roku Nina chodziła do przedszkola przy ulicy Władysława IV w Szczytnie. Byliśmy bardzo zadowoleni z tej placówki. Na tyle zadowoleni, że wraz z Niną do tego przedszkola w tym roku poszedł nasz młodszy syn. Byłam nawet w samorządzie rodziców. O sytuacji zdrowotnej córki chciałam poinformować panią dyrektor, ale ta nie znalazła dla mnie czasu. Odbyłyśmy jedynie rozmowę telefoniczną. Niby miało być wszystko dobrze. Z tygodnia na tydzień było jednak coraz gorzej. Mam wrażenie, że zrobiono wszystko, abyśmy zabrali dziecko z przedszkola. Szukano pretekstu.

 

…czy faktycznie?

 

Konflikt między rodzicami, a właścicielką przedszkola narastał.

- W mojej ocenie zrobiliśmy wszystko, aby Nina chodziła do naszego przedszkola – mówi dyrektorka placówki.

- Zgodziłam się na warunki pani Sylwii, ale ona była coraz bardziej roszczeniowa, nie mogliśmy pozwolić, aby inne dzieci, które chodzą do naszego przedszkola, na tym cierpiały. Nie ukrywam też, że sprawdziłam jak wygląda sytuacja z chorymi na cukrzycę dziećmi w innych przedszkolach. Okazało się, że jest to ogromna odpowiedzialność i nie każde przedszkole się tego podejmuje. My jednak zrobiliśmy wszystko, aby Nina u nas została. Moim zdaniem głównym problemem było to, że mama Niny nastawiła się do mnie z jakiegoś powodu wrogo. Potem trudno było już opanować te emocje. I rzeczywiście w trakcie jednej z rozmów powiedziałam pani Sylwii, że jeśli tak ma to wyglądać, to nie ma sensu, aby jej dzieci chodziły do naszego przedszkola. Naprawdę, nie mam nic sobie do zarzucenia w tej sprawie.

 

Proste czynności, ale jednak dodatkowe

 

Pani Sylwia widzi to jednak nieco inaczej. Opowiada, że były problemy z najprostszymi rzeczami. Na przykład z systematycznym skanowaniem poziomu cukru u Niny. - Trzeba było to robić, z częstotliwością od pół do dwóch godzin, to ważne przy cukrzycy – wyjaśnia mama Niny. - Ale to bardzo proste zadanie, bo wystarczy przyłożyć do ciała specjalny skaner i już. Nie ma żadnych nakłuć. Potem pojawiły się problemy z posiłkami. Dyrekcja stwierdziła, że nie jest w stanie przygotować specjalnej cukrzycowej diety. Problem w tym, że takiej diety nie potrzeba. Ważne było tylko ważenie posiłków i wpisanie tego wyniku do komputera pompy, która sama odmierzała i podawała dawkę insuliny.

 

Nadmiar oczekiwań i odpowiedzialności

 

Nikt w przedszkolu nie chciał wziąć jednak za to odpowiedzialności. - Doszło do tego, że sama co kilka godzin przychodziłam do przedszkola, z własnym posiłkiem dla Niny, i sama mierzyłam, ważyłam, karmiłam swoje dziecko, bo bardzo zależało mi na tym, by córka przebywała wśród rówieśników – opowiada pani Sylwia. - Ale i to zaczęło w końcu przeszkadzać dyrekcji placówki. Mam ogromny żal do tego przedszkola. Bo tak nie powinno traktować się, ani dzieci, ani rodziców. To jest zwykłe pozbywanie się problemu. Będziemy walczyli do końca, aby nasza Nina żyła normalnie. Znajdziemy inne przedszkole.

 



Komentarze do artykułu

...

Nie Pani jedyna miała nieprzyjemności związane z tym przedszkolem. Większość rodziców zabrało stamtąd dzieci. Dziecko wróciło do domu z siniakiem wielkości śliwki ? Przecież to jego wina bo kogoś zaczepial, albo bezczelniej ze to w domu powstało ;) moim zdaniem, ta placówka powinno się zainteresować kuratorium

...

Pani Sylwio proszę walczyć,No tak najlepiej jest stwierdzić,że RODZIC NASTAWIONY JEST WROGO....skąd ja to znam...sama jestem mamą dziecka niepełnosprawnego i wiem co Pani przechodzi.Rodzic który chce pomóc swojemu dziecku traktowany jest jak intruz a dziecko jak kula u nogi.Niby jak choroba jednego dziecka dyskryminuje inne dzieci?Pani dyrektor urwała się chyba z choinki....Jeśli tak uczy dzieci tolerancji,że zamiast podawania ręki będzie uczyła jak podkładać nogę to niestety ale zostawię to bez komentarza.

Napisz

Powiązane wydarzenia


Komentarze

  • 12 lat w wieży. Czy i co dalej? Rozmowa z burmistrz Danutą Górską
    Popieram w całości to co napisałaś "anna". Górska już dawno powinna odejść a w jej miejsce należy wybrać kogoś, kto będzie potrafił i chciał wykorzystać potencjał turystyczny Szczytna. Ona się nadaje wyłącznie do nasadzania kwiatków, co robi od lat.
    Autor: Marcin
    2018-07-17 10:50:09
  • Satyryczne namawianie do wyborów
    Do Mariana. Macie. Dokładnie 235 artystów abstrakcjonistów. Na Wiejskiej malują nam przyszłość rodem z zamierzchłej przeszłości. I czemu te tysiące wolą pracować na czarno u Niemca? Może lepiej płaci niż nasz patriotyczny biznes?
    Autor: massakra
    2018-07-14 18:07:40
  • Mańkowski kandydatem na burmistrza Szczytna
    Uważam Pana Krzysztofa za bardzo dobrego kandydata na burmistrza. Jest to szlachetny dobry człowiek nie kierowany zawiścią i próżnością. Trzymam kciuki Panie Krzysztofie
    Autor: Maria
    2018-07-13 23:40:00
  • Honorowa odznaka dla dyrektora Mańkowskiego
    Zasługi na rzecz rozwoju sportu motorowego :)
    Autor: stef
    2018-07-13 14:14:39
  • 12 lat w wieży. Czy i co dalej? Rozmowa z burmistrz Danutą Górską
    Burmistrz wskazuje że rozwiązała kwestię dróg czyli nie zauważa zakorkowania całego miasta. Jej zdaniem poprawa w niektórych miejscach nawierzchni jest wystarczająca. Budowane są mieszkania, owszem teraz 12 a wcześniej prawie 20 lat temu. Niestety oczekujących jest prawie 180 rodzin. Czyli na kolejne trzeba poczekać następne dzieścia lat? Są miejsca w żłobkach. Miejskich czy będą jak prywatny inwestor dopiero wybuduje? Wyludnianie się miasta można oceniać nie na podstawie meldunków lecz twardych danych GUS. Osoby przebywające w mieście czasowo (nauka, praca) nie powodują wzrostu dochodów miasta. Pani Burmistrz powinna chyba bardziej realnie stąpać po ziemi. Ps. nawiązując do opisywanego obrazu Picassa to parafrazując co mi po pięknych ścianach mieszkania skoro nie stać mnie będzie na meble czy jedzenie?
    Autor: anna
    2018-07-13 09:41:31
  • Satyryczne namawianie do wyborów
    Ale kicha, co za bryndza. Nie ma cie lepszych artystów niż z Niemiec?? Już pełno tych łobuzów z Niemiec u nas, ile ludzi pracuje na czarno u niemców. Tysiące.
    Autor: Marian
    2018-07-12 12:41:27
  • Satyryczne namawianie do wyborów
    Mógł przyjechać dziesięć lat temu to by dopiero był niezadowolony...
    Autor: Piotr
    2018-07-12 09:45:54
  • Satyryczne namawianie do wyborów
    Z jakiego kraju masoneria was spuscila z łańcucha. Najprawdopodobnie kanada która jest siedliskiem.
    Autor: Nar
    2018-07-11 18:55:19
  • Aktywni obywatele za pieniądze z FIO
    Opracowując raport warto wskazać metodę badawczą oraz wszystkie uzyskane informacje aby otrzymane wyniku ktokolwiek mógł traktować poważnie. Przykro ale na dziś taka informację oceniam jako kiełbasę wyborczą. Poza tym kolejny problem to reprezentatywność i wiarygodność uzyskanych informacji. Jeżeli swoje uwagi przekaże 200 osób (np zainteresowanych jakąś sprawą) to czy np kosztem istotnych nakładów a co za tym idzie może także wbrew innym (niewypowiadającym się) samorząd powinien to realizować? Może i ciekawy pomysł na pozyskanie środków ale efekt niestety będzie mizerny. Szkoda tylko środków bo mogły być lepiej wydane!
    Autor: mieszkaniec
    2018-07-11 13:25:05
  • Jak się PSL w Szczytnie do wyborów szykuje...
    No tak, PSL również w tej kadencji nie zrobi nic by wyprowadzić ruch ciężarówek poza centrum miasta, ma w nosie mieszkańców centrum Szczytna. W związku z tym PSL nie otrzyma mojego głosu w tych wyborach. Z tego co wiem bardzo duża rzesza mieszkańców myśli podobnie.
    Autor: Jan Mazur
    2018-07-11 09:54:06