Piątek, 20 Lipiec, Imieniny: Alfreny, Rufina, Wincentego -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Cie choroba… - felieton Wiesława Mądrzejowskiego

Jak powszechnie wiadomo kontakty z medycyną należy traktować jako zło konieczne i ograniczać do minimum. Bo jak się raz zacznie to już poszłooooo! Chyba że nie można inaczej to siła wyższa. Osobiście od niepamiętnych lat mam codzienny kontakt ze stomatologią i sobie to chwalę nawet publicznie. Nie mam zresztą innego wyjścia.



Towarzysko też bardzo takie znajomości cenię przede wszystkim ze względu na poczucie humoru, jakie wśród znanych mi lekarzy jest przypadłością powszechną. Zdarzyło się jednak ostatnio, że musiałem spotkać się z medycyną niejako służbowo. Pacjent ze mnie marny, szczególnie że czuję się wspaniale, ale jakaś tam medyczna maszyneria wykazała, iż coś nie gra jak trzeba. Jak mus to mus. Utoczono mi z żył sporo krwi, podłączano do coraz bardziej skomplikowanych urządzeń, których działania nigdy nie będę w stanie zrozumieć i w końcu wydano wyrok.

 

Parę lat temu miałem możność zwiedzenia pomieszczenia, w którym wykonuje się karę śmierci. W Huntsville w Teksasie zresztą, gdzie znajduje się ośrodek wypoczynkowy dla najgroźniejszych bandytów. Przemili gospodarze przepraszali nas za pewną zmianę w programie, który obejmował podobno wstępnie asystowanie przy wykonaniu takiej kary. W celach naukowych jak najbardziej. Niestety, tamtejszy gubernator podobno w ostatniej chwili z jakichś tam powodów formalnych przełożył termin zabiegu i obejrzeliśmy sobie tylko dokładnie salę operacyjną, w której się ten akt dokonuje oraz służące ku temu urządzenia. Supernowoczesne, jak nam to dokładnie tłumaczono.

 

Dlaczego mi się to przypomniało? Otóż z własnej i nieprzymuszonej woli znalazłem się parę dni temu także w pięknie urządzonej i wyposażonej w dziwną maszynerię sali w jednym ze szpitali na wybrzeżu. Na pierwszy rzut oka – jakby podobna do tej w Teksasie. Co będę opowiadał, wyobraźnia zaczęła działać. Przyrząd na jakim mnie położono otoczony był kablami, rurkami, monitorami, wszystkimi tymi medycznymi cudami, które dotąd oglądałem raz do roku.


Przy okazji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Było nawet wygodnie, nie można narzekać. I nagle jakby ręką odjął: niemały stres spłynął gdzieś daleko. Otóż cały ten majdan ustawiono przodem do wielkiego na całą ścianę okna gdzieś na wysokim piętrze szpitalnego budynku. A za oknem przepiękny widok na rozległą Zatokę Gdańską i Hel na horyzoncie. Wpadłem w zachwyt i nawet nie zauważyłem jak mnie tam do czegoś podłączono, chyba nawet kłuto. Gdy się po jakimś czasie ocknąłem akurat wyszło słońce i morze lśniło tysiącem kolorów. Słowo daję, nie chciało mi się wstawać. Cóż, wszystko co dobre, szybko się kończy. Lekarze życzyli mi, nieszczerze chyba, abym więcej nie miał okazji oglądać tego pięknego widoku.
 

W Szczytnie, gdy relacjonowałem swoje wrażenia, zaprzyjaźniona pani, a parę lat temu pacjentka naszego szpitala powiatowego, potwierdziła, że widok za oknem może wpłynąć na samopoczucie pacjenta. Jak sama pamięta, tuż przed trudnym zabiegiem na chirurgicznej sali operacyjnej przy ulicy Skłodowskiej-Curie widziała fantastycznie kolorowe jesiennie drzewa, które otaczają szpital. I z tym widokiem przed oczami jakoś spokojnie przeszła w objęcia Morfeusza. Nie tylko więc wyposażenie szpitala, nie tylko umiejętności lekarzy i całego szpitalnego personelu, ale i cała otoczka zabiegu, także za oknami może istotnie wpłynąć na samopoczucie delikwenta na operacyjnym stole.
 

Jak wiadomo szpital w Szczytnie to obiekt szacowny i zabytkowy. Można na facebooku oglądać jego zdjęcia sprzed kilkudziesięciu lat. Niewiele się w swoim zewnętrznym wyglądzie zmienił. Z ogromną nadzieją przyjąłem decyzję p. Starosty, który pomimo „olania” naszych potrzeb przez „siły wyższe” zarządził rozbudowę zabytkowego obiektu. Wpakowanie pieniędzy, nawet zaciągnięcie kredytów na taki cel popieram wszystkimi czterema łapami. Po to się obejmuje wysokie stanowiska, aby - gdy zaistnieje potrzeba - podejmować decyzje nawet ryzykowne.


W interesie nas wszystkich, a to jest właśnie taki przypadek. Z zarysu nowego obiektu jaki można było obejrzeć w prasie widać, że nowe skrzydło chyba nie będzie architektonicznie razić w połączeniu z zabytkiem. Zresztą konserwator na to by nie zezwolił. Nowy obiekt, przesunięcia między oddziałami, to wszystko wymaga sporych środków. Wierzę, że damy sobie wspólnie z tym radę. Mam przy tej okazji małą prośbę wynikającą z moich ostatnich doświadczeń. Wydaje mi się, że warto poza niezbędnym wspaniałym i nowoczesnym sprzętem, jaki tam powinien trafić, zadbać także o otoczenie, o tzw. małą architekturę, zieleń czyli w ogóle krajobraz. Zaszkodzić to nikomu nie zaszkodzi, ale gdyby nasz szpital znany był z tego, że stoi w parku byłby to piękny pomnik szacunku dla jego pacjentów.

Wiesław Mądrzejowski (wiemod @wp.pl)

 

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Powiązane wydarzenia


Komentarze

  • Córki obwiniają lekarza o śmierć ojca
    Nocna opieka medyczna? To raczej kabaret! Zdarza się, że dzieci są badane przez lekarza ginekologa, który zachowuje się jakby bał się w ogóle je dotknąć!!! A na końcu i tak słyszymy: "Proszę poczekać do poniedziałku"
    Autor: Mama
    2018-07-18 13:29:35
  • Wmurowali kamień węgielny pod szpital (film)
    Te same ryje od lat, budowa skrzydła szpitala a pchają się przed kamery jak zwykle ludzie kompletnie nie mający nic z tym wspólnego.
    Autor: Szczytniak
    2018-07-18 10:24:02
  • Córki obwiniają lekarza o śmierć ojca
    Szpital w Szczytnie i Jego pożal się ..... Od lat to samo i co ? i nic.
    Autor: Jarosław"Pol...Zbaw...
    2018-07-17 21:38:11
  • 12 lat w wieży. Czy i co dalej? Rozmowa z burmistrz Danutą Górską
    Popieram w całości to co napisałaś "anna". Górska już dawno powinna odejść a w jej miejsce należy wybrać kogoś, kto będzie potrafił i chciał wykorzystać potencjał turystyczny Szczytna. Ona się nadaje wyłącznie do nasadzania kwiatków, co robi od lat.
    Autor: Marcin
    2018-07-17 10:50:09
  • Satyryczne namawianie do wyborów
    Do Mariana. Macie. Dokładnie 235 artystów abstrakcjonistów. Na Wiejskiej malują nam przyszłość rodem z zamierzchłej przeszłości. I czemu te tysiące wolą pracować na czarno u Niemca? Może lepiej płaci niż nasz patriotyczny biznes?
    Autor: massakra
    2018-07-14 18:07:40
  • Mańkowski kandydatem na burmistrza Szczytna
    Uważam Pana Krzysztofa za bardzo dobrego kandydata na burmistrza. Jest to szlachetny dobry człowiek nie kierowany zawiścią i próżnością. Trzymam kciuki Panie Krzysztofie
    Autor: Maria
    2018-07-13 23:40:00
  • Honorowa odznaka dla dyrektora Mańkowskiego
    Zasługi na rzecz rozwoju sportu motorowego :)
    Autor: stef
    2018-07-13 14:14:39
  • 12 lat w wieży. Czy i co dalej? Rozmowa z burmistrz Danutą Górską
    Burmistrz wskazuje że rozwiązała kwestię dróg czyli nie zauważa zakorkowania całego miasta. Jej zdaniem poprawa w niektórych miejscach nawierzchni jest wystarczająca. Budowane są mieszkania, owszem teraz 12 a wcześniej prawie 20 lat temu. Niestety oczekujących jest prawie 180 rodzin. Czyli na kolejne trzeba poczekać następne dzieścia lat? Są miejsca w żłobkach. Miejskich czy będą jak prywatny inwestor dopiero wybuduje? Wyludnianie się miasta można oceniać nie na podstawie meldunków lecz twardych danych GUS. Osoby przebywające w mieście czasowo (nauka, praca) nie powodują wzrostu dochodów miasta. Pani Burmistrz powinna chyba bardziej realnie stąpać po ziemi. Ps. nawiązując do opisywanego obrazu Picassa to parafrazując co mi po pięknych ścianach mieszkania skoro nie stać mnie będzie na meble czy jedzenie?
    Autor: anna
    2018-07-13 09:41:31
  • Satyryczne namawianie do wyborów
    Ale kicha, co za bryndza. Nie ma cie lepszych artystów niż z Niemiec?? Już pełno tych łobuzów z Niemiec u nas, ile ludzi pracuje na czarno u niemców. Tysiące.
    Autor: Marian
    2018-07-12 12:41:27
  • Satyryczne namawianie do wyborów
    Mógł przyjechać dziesięć lat temu to by dopiero był niezadowolony...
    Autor: Piotr
    2018-07-12 09:45:54