Wtorek, 11 Grudzień, Imieniny: Biny, Damazego, Waldemara -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Cie choroba… - felieton Wiesława Mądrzejowskiego


Jak powszechnie wiadomo kontakty z medycyną należy traktować jako zło konieczne i ograniczać do minimum. Bo jak się raz zacznie to już poszłooooo! Chyba że nie można inaczej to siła wyższa. Osobiście od niepamiętnych lat mam codzienny kontakt ze stomatologią i sobie to chwalę nawet publicznie. Nie mam zresztą innego wyjścia.



Towarzysko też bardzo takie znajomości cenię przede wszystkim ze względu na poczucie humoru, jakie wśród znanych mi lekarzy jest przypadłością powszechną. Zdarzyło się jednak ostatnio, że musiałem spotkać się z medycyną niejako służbowo. Pacjent ze mnie marny, szczególnie że czuję się wspaniale, ale jakaś tam medyczna maszyneria wykazała, iż coś nie gra jak trzeba. Jak mus to mus. Utoczono mi z żył sporo krwi, podłączano do coraz bardziej skomplikowanych urządzeń, których działania nigdy nie będę w stanie zrozumieć i w końcu wydano wyrok.

 

Parę lat temu miałem możność zwiedzenia pomieszczenia, w którym wykonuje się karę śmierci. W Huntsville w Teksasie zresztą, gdzie znajduje się ośrodek wypoczynkowy dla najgroźniejszych bandytów. Przemili gospodarze przepraszali nas za pewną zmianę w programie, który obejmował podobno wstępnie asystowanie przy wykonaniu takiej kary. W celach naukowych jak najbardziej. Niestety, tamtejszy gubernator podobno w ostatniej chwili z jakichś tam powodów formalnych przełożył termin zabiegu i obejrzeliśmy sobie tylko dokładnie salę operacyjną, w której się ten akt dokonuje oraz służące ku temu urządzenia. Supernowoczesne, jak nam to dokładnie tłumaczono.

 

Dlaczego mi się to przypomniało? Otóż z własnej i nieprzymuszonej woli znalazłem się parę dni temu także w pięknie urządzonej i wyposażonej w dziwną maszynerię sali w jednym ze szpitali na wybrzeżu. Na pierwszy rzut oka – jakby podobna do tej w Teksasie. Co będę opowiadał, wyobraźnia zaczęła działać. Przyrząd na jakim mnie położono otoczony był kablami, rurkami, monitorami, wszystkimi tymi medycznymi cudami, które dotąd oglądałem raz do roku.


Przy okazji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Było nawet wygodnie, nie można narzekać. I nagle jakby ręką odjął: niemały stres spłynął gdzieś daleko. Otóż cały ten majdan ustawiono przodem do wielkiego na całą ścianę okna gdzieś na wysokim piętrze szpitalnego budynku. A za oknem przepiękny widok na rozległą Zatokę Gdańską i Hel na horyzoncie. Wpadłem w zachwyt i nawet nie zauważyłem jak mnie tam do czegoś podłączono, chyba nawet kłuto. Gdy się po jakimś czasie ocknąłem akurat wyszło słońce i morze lśniło tysiącem kolorów. Słowo daję, nie chciało mi się wstawać. Cóż, wszystko co dobre, szybko się kończy. Lekarze życzyli mi, nieszczerze chyba, abym więcej nie miał okazji oglądać tego pięknego widoku.
 

W Szczytnie, gdy relacjonowałem swoje wrażenia, zaprzyjaźniona pani, a parę lat temu pacjentka naszego szpitala powiatowego, potwierdziła, że widok za oknem może wpłynąć na samopoczucie pacjenta. Jak sama pamięta, tuż przed trudnym zabiegiem na chirurgicznej sali operacyjnej przy ulicy Skłodowskiej-Curie widziała fantastycznie kolorowe jesiennie drzewa, które otaczają szpital. I z tym widokiem przed oczami jakoś spokojnie przeszła w objęcia Morfeusza. Nie tylko więc wyposażenie szpitala, nie tylko umiejętności lekarzy i całego szpitalnego personelu, ale i cała otoczka zabiegu, także za oknami może istotnie wpłynąć na samopoczucie delikwenta na operacyjnym stole.
 


Jak wiadomo szpital w Szczytnie to obiekt szacowny i zabytkowy. Można na facebooku oglądać jego zdjęcia sprzed kilkudziesięciu lat. Niewiele się w swoim zewnętrznym wyglądzie zmienił. Z ogromną nadzieją przyjąłem decyzję p. Starosty, który pomimo „olania” naszych potrzeb przez „siły wyższe” zarządził rozbudowę zabytkowego obiektu. Wpakowanie pieniędzy, nawet zaciągnięcie kredytów na taki cel popieram wszystkimi czterema łapami. Po to się obejmuje wysokie stanowiska, aby - gdy zaistnieje potrzeba - podejmować decyzje nawet ryzykowne.


W interesie nas wszystkich, a to jest właśnie taki przypadek. Z zarysu nowego obiektu jaki można było obejrzeć w prasie widać, że nowe skrzydło chyba nie będzie architektonicznie razić w połączeniu z zabytkiem. Zresztą konserwator na to by nie zezwolił. Nowy obiekt, przesunięcia między oddziałami, to wszystko wymaga sporych środków. Wierzę, że damy sobie wspólnie z tym radę. Mam przy tej okazji małą prośbę wynikającą z moich ostatnich doświadczeń. Wydaje mi się, że warto poza niezbędnym wspaniałym i nowoczesnym sprzętem, jaki tam powinien trafić, zadbać także o otoczenie, o tzw. małą architekturę, zieleń czyli w ogóle krajobraz. Zaszkodzić to nikomu nie zaszkodzi, ale gdyby nasz szpital znany był z tego, że stoi w parku byłby to piękny pomnik szacunku dla jego pacjentów.

Wiesław Mądrzejowski (wiemod @wp.pl)

 

 



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze

  • Kot postawił strażaków na nogi
    To nie kot ,tylko ktoś postawił strażaków na nogi.Jaja sobie robią.
    Autor: Wiewiorka
    2018-12-10 20:06:27
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    I proszę na głos i ze zrozumieniem przeczytać definicje tego słowa.
    Autor: Mieszkanka
    2018-12-10 19:15:09
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    Hola hola tu nikt nikogo nie poniża proszę się nie rozpędzać. Nie padają wyzwiska wulgaryzmy itp. Jest tylko własne zdanie i nic innego:)
    Autor: Mieszkanka
    2018-12-10 19:09:42
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    Do Ccc. Jeżeli wypisuje się jakieś komentarze, to warto dokładnie sprawdzić a nie wypisywać głupoty. 6 tysięcy to ma cała gmina a nie Świętajno. Świętajno ma około 2 tysięcy mieszkańców.
    Autor: Ela
    2018-12-10 10:12:34
  • InnoPolice już po przetargu, droższe o 14 milionów
    Widzę że temat budzi emocje więc może kilka faktów. InnoPolice kojarzone z WSpol niestety to tylko mit. WSPol pomagał tylko do etapu koncepcji więc bezpieczeństwem będą tam zajmowali się samorządowcy lub emeryci. Zainteresowanie tym produktem było szacowane tylko na podstawie danych statystycznych GUS! Może obecny Burmistrz będzie miał odwagę aby powiedzieć oficjalnie mieszkańcom na co się porywają :) Koszt utrzymania a możliwość generowania ewentualnych zysków? Jaki trzeba będzie wygenerować obrót aby koszt zamknąć na 0? itd. Włącz pan wyobraźnię, jeśli to nie za trudne!!!
    Autor: miejscowy
    2018-12-10 08:49:44
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    Mieszkanko, słowo hejt nie jest popularne, ale ma swoje zdefiniowane określenie. Z DEFINICJI: Co oznacza słowo hejt? To spolszczona wersja słowa hate, czyli nienawidzić. Hejtem określa się działanie w Internecie, które jest przejawem złości, agresji i nienawiści. Wielu internautów czuje się w sieci bezkarnych, dlatego chętnie obrażają innych. Złudne poczucie bezkarności i anonimowości popycha ludzi do cyber -przemocy. Należy również zadać pytanie o powody krytyki innych – często wypływa to z niskich pobudek osób krytykujących. Jest to być może próba dowartościowania samego siebie kosztem kogoś drugiego, bezmyślność, czerpanie „chorej” satysfakcji z poniżania innego człowieka, nadmiar czasu i brak pomysłu na jego spędzenie. Spod płaszcza anonima wylewa się fala nienawiści, złości, głupoty czy psychopatycznego poczucia wartości. Mieszkanko powoływanie się na \"pół wsi\" to nie jest własna opinia... Również życzę miłego wieczoru i spokojnej nocy.
    Autor: Ccc
    2018-12-09 23:32:57
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    O Boże..no tak tak tak samo jak kultura była we Wielbarku stoisko przepiękne ale reszta... Hehehe przepraszam tak.... KULTURA
    Autor: Mieszkanka
    2018-12-08 23:33:23
  • InnoPolice już po przetargu, droższe o 14 milionów
    … kino, teatr i filharmonię na okrasę, żeby było co burzyć za kilka lat. Bo jak ktoś nie pamięta, to kino padło z braku widzów. A ci, którzy najwięcej darli mordy, że nie ma kina, chodzili do tego, które było, raz na pięć lat albo i to nie. Już widzę, jak tatuś z mamusią i 2-3 dzieci codziennie zapitala na basen, żeby to-to zarabiało na siebie przynajmniej. Może jakiś nieliczne sztuki z odległości maks 20 km też czasem zahaczą, Bo z takich wsi jak Warszawa, Szczecin czy Katowice to na ten basen pies z kulawą nogą nie zajrzy. Baseny z maleńkimi aquaparkami są prawie wszędzie. InnoPolice - nie ma nigdzie, więc panie \"mieszkaniec\" włącz pan wyobraźnię, jeśli to nie za trudne.
    Autor: zbudować basen...
    2018-12-08 20:18:57
  • Hilton w Wałpuszu, a w Lipowej Górze hotel z basenem?
    jak tam powstanie ekskluzywny hotel to ja bende ksiendzem
    Autor: antoni buszylo /zielonka
    2018-12-08 18:17:52
  • Czy dyrektor GOK Małgorzata Walas straci pracę?
    No tak, po co władzom ludzie kreatywni, kompetentni, z doświadczeniem i własnym zdaniem na wiele tematów. Nimi przecież nie da się manipulować. Najlepiej pozbyć się ich jak najszybciej, żeby jeszcze przypadkiem czegoś nie wymyślili... To już trzecia dyrektorka GOK w powiecie szczycieńskim do przysłowiowego odstrzału. Wcześniej była dyrektorka z Rozóg, a jeszcze wcześniej z Pasymia. Najlepiej odgórnie \"zaożcie ten ugór kultury\" w całym powiecie. Po co komu „kulturalna dyrektorka” z całym swoim „kulturalnym dorobkiem”!!! Niebezpieczna jest!!! Trudno z nią walczyć, więc najlepiej się jej pozbyć i zatrudnić osobę nie związaną z kulturą ale wypróbowaną, uległą!!! Przecież na kulturze każdy się zna.
    Autor: TTT
    2018-12-08 09:24:42