Sobota, 21 Kwiecień, Imieniny: Agnieszki, Amalii, Czecha -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Bus-Kom Szczytno chce sprzedać dworzec

Teren dworca autobusowego został wystawiony do sprzedaży. Bus-Kom chce 1,7 mln zł, ale jest skłonny do negocjacji. Czy to oznacza jakieś poważne zmiany w komunikacji publicznej? Sprawa jest bardzo świeża, a prezes firmy nie chce zdradzać żadnych szczegółów.



- O naszych zamierzeniach za wcześnie jeszcze mówić. Więcej informacji będą mógł udzielić za kilka miesięcy – kwituje nasze pytania prezes Wacław Pieniuk.

 

Podwójna własność dworca

 

Na dworzec autobusowy składają się dwa główne elementy: budynek lub jego część, w którym znajdują się zwykle poczekalnia dla pasażerów, kasy i biura oraz cały teren z przystankami, miejscami postojowymi itp. Ten teren, to właściwie trzon i podstawa dworców. W Szczytnie teren ten jest własnością miejscowego przewoźnika czyli Bus-Komu. Natomiast niezbędne i towarzyszące pomieszczenia znajdują się w przyległym budynku, który z kolei w całości jest własnością miasta. I tu szykują się zmiany.

 

Poszukiwanie nabywcy

 

Niedawno, bo 8 marca, na portalu OLX ukazało się ogłoszenie następującej treści: „Sprzedam teren dworca autobusowego w centrum Szczytna, w sąsiedztwie dworca PKP...”. Teren to ponad 2,7 tys. metrów kwadratowych, za które właściciel, czyli Bus-Kom chce 1,7 mln zł, chociaż dopuszcza negocjacje.


Ogłoszenie jest elektryzujące, bo rodzi niepokój, że istniejący „od zawsze” dworzec, w miejscu bardzo dogodnym dla wszystkich pasażerów i mieszkańców może nagle gdzieś zniknąć. Niepokój tym większy, że władze przedsiębiorstwa są tajemnicze. Prezes Zarządu, Wacław Pieniuk nie chce mówić o żadnych szczegółach.

 

Zagrożenia nie ma

 

Dworzec z jego przystankami autobusowymi raczej jednak nie zniknie. Tego, o czym nie chce mówić prezes, można się dowiedzieć z innych źródeł, czyli z ratusza.


- Bus-Kom złożył wniosek o zmianę miejscowego planu zagospodarowania tego terenu – informuje burmistrz Danuta Górska. - Nie ma mowy o zmianie funkcji, a to oznacza, że w tym miejscu był, jest i będzie dworzec autobusowy, co najwyżej inaczej zagospodarowany. Wnioskująca firma chce np., by w nowym planie przewidzieć możliwość budowy dworca – budynku oraz innych elementów stałej infrastruktury.


Jak dokładnie będzie więc dworzec autobusowy wyglądał w przyszłości – nie da się jeszcze powiedzieć. - Sprawa jest bardzo świeża. Na razie jest tylko wniosek Bus-Komu. Nie ruszyła jeszcze dość skomplikowana, a przede wszystkim zwykle długotrwała procedura związana ze zmianą planu przestrzennego zagospodarowania.

 

Przystanki miejskie i Bus-Komowe.

 

Na dworcu autobusowym mogą zatrzymywać się autobusy należące do właściciela czyli Bus-Komu oraz innych przewoźników, którym ten właściciel na to pozwolił, zwykle nie za darmo. Wymagane opłaty swego czasu stanowiły kość niezgody i utrudniały działalność innym miejscowym firmom.

- Na ich wniosek wyznaczyliśmy przystanek autobusowy poza istniejącym dworcem – mówi burmistrz Danuta Górska, bo miasto w porozumieniu z samorządem powiatowym ma takie kompetencje. - Te publiczne i darmowe miejskie przystanki znajdowały się początkowo tuż przy wejściu do Hotelu „Kania” przy ul. Linki. W ubiegłym roku przesunęliśmy je nieco w kierunku dworca PKP.
 

Zamierzonej sprzedaży autobusowego terenu burmistrz komentować nie chce. - To są działania biznesowe przedsiębiorstwa i my w nie nie ingerujemy. Nie ma natomiast zagrożenia dla publicznej komunikacji. Zapewniam, że autobusy nadal będą się zatrzymywały w tym miejscu, w którym się zatrzymują obecnie.



Komentarze do artykułu

Napisz


Komentarze