Niedziela, 27 Maj, Imieniny: Eweliny, Jana, Pawła -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

Blisko ćwierć wieku podróży z darami

Ponad 300 tysięcy pokonanych samochodem kilometrów, setki ton dóbr wszelakich, przywiezionych w ramach pomocy humanitarnej i 120 przyjazdów do Szczytna, to efekt pracy wolontariackiej, jaką wykonuje Werner Koepke, mieszkaniec niemieckiego miasta Leiferde i Honorowy Obywatel Miasta Szczytno.



Po raz pierwszy Werner Koepke przyjechał do naszego miasta 8 listopada 1993 roku.

- Gdy pojawił się po raz drugi nauczycielka z ZS nr 2 wysłała uczennicę do mojej małżonki i poprosiła, żebym pomógł jak tłumacz i tak zostało – wspomina Ryszard Łopatka, który przez te lata serdecznie zaprzyjaźnił się z Wernerem.

On sam zaś opowiada:

- Pewnego razu przyszła do mnie moja znajoma dr Kühne, która urodziła się i wychowywała przed wojną w Szczytnie. W 1955 roku wyjechała wraz z rodziną na stałe do Niemiec. Na wieść o tym, że będę organizował pomoc humanitarną dla jeszcze bliżej nieokreślonego miasta w Polsce, zwróciła się do mnie tymi słowami: „Jeśli chcecie komuś w Polsce pomóc, to jedźcie do Szczytna, pięknego miasta na Mazurach”. No i tak się zaczęło.

Po raz pierwszy do Szczytna Werner Koepke przyjechał wspólnie z niemieckim Czerwonym Krzyżem. – Przyjechaliśmy dwoma samochodami osobowymi, do których podczepiliśmy dość duże przyczepki, które były wyładowane darami dla szczycieńskiego szpitala i domu dziecka. Początek lat dziewięćdziesiątych w naszym kraju, to czas przemian nie tylko ustrojowych, ale i gospodarczych. Werner widząc potrzeby, doszedł do wniosku, że nadal trzeba pomagać i sam zorganizował kolejny wyjazd z pomocą dla szpitala. Werner jest dumny, że w pewnej części jest związany z regionem mazurskim. Jego rodzina posiadała duży dom i gospodarstwo w dzisiejszym Stębarku i nosiła nazwisko Konopatzki, natomiast on sam urodził się w 1955 roku w Niemczech.

Pewnego razu będąc w Szczytnie i przebywając w jednym ze szczycieńskich hoteli, zobaczyłem zdjęcie Wernera – opowiada również były mieszkaniec Szczytna Mariusz Moskwiak, który w 1981 roku wyjechał z rodziną na stałe do Niemiec. – W 2012 roku spotkałem się z nim i zapytałem czy to wszystko robi sam? Usłyszałem twierdzącą odpowiedź i wtedy już bez ogródek zadałem mu kolejne pytanie. A jak z tobą coś się stanie, to kto będzie to prowadził? Przecież szkoda zostawić taki fantastyczny projekt, który ma na celu niesienie pomocy humanitarnej innym osobom.

Mariusz Moskwiak zaproponował Wernerowi założenie stowarzyszenia, do którego wciągnął swoich znajomych. – Jeden z moich znajomych jest notariuszem, który pomógł nam ze strony formalno-prawnej i zarejestrowaliśmy stowarzyszenie. Niedługo po tym i on sam do nas również się przyłączył.

A w jaki sposób grupa pozyskuje pomoc w Niemczech? Werner otwarcie mówi, że pomagają mu w tym dość liczne kontakty, których ten ma sporo, m.in. wśród znajomych i szefów dużych firm oraz marketów, a nawet i szefa firmy, w której są produkowane słodycze. Ponadto daje ogłoszenia w lokalnej gazecie wydawanej w rodzinnym mieście Leiferde o organizowaniu pomocy humanitarnej dla Szczytna.

Na stronie, którą prowadzi stowarzyszenie www.masurenhilfe.org możemy przeczytać napisane poprawną polszczyzną ogłoszenie: „…szczególna pomoc jest konieczna dla domu opieki dla osób starszych, ponieważ mieszkają tam seniorzy z ogólnej liczby 186 podopiecznych otrzymujący nie więcej jak 200 EUR miesięcznie emerytury lub renty”. No i zgłaszają się darczyńcy, oferujący swą pomoc.

Dzięki temu w ubiegłym tygodniu Werner wraz ze swoją grupą przywiózł m.in. 90 szafek, które przekazał domom dziecka w Szczytnie i Pasymiu oraz szczycieńskiemu DPS-owi, natomiast szpitalowi powiatowemu przekazał urządzenia medyczne, rolatory i wózki inwalidzkie, ponadto przywiózł około 100 kartonów odzieży, która została rozdzielona pomiędzy PCK, DPS i wymienione wcześniej domy dziecka.

Zaprzyjaźniony z Wernerem piekarz Thorsten Acke z Ahnsen na wieść o organizowaniu przez niego kolejnej wyprawy humanitarnej do Szczytna, upiekł 50 bochenków chleba dla domu dziecka.

Werner Koepke za swoje zasługi dwa lata temu został odznaczony przez Prezydenta RP Złotym Krzyżem Zasługi. Oprócz tego był również kilkakrotnie uhonorowany przez PCK oraz władze samorządowe, które wyróżniły go statuetką Juranda. Z dumą dysponuje wizytówkami, na których, nad imieniem i nazwiskiem góruje napis: Honorowy Obywatel Miasta Szczytno. Jednak największą nagrodą, jak twierdzi, jest uśmiech osób, którym może pomóc.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia

  • Środa, 2017-06-28 12:02:25

Śmierć w Marksewie była blisko (foto)

  • Poniedziałek, 2017-06-26 11:50:57

Śmierć w Marksewie była blisko

  • Wtorek, 2017-05-09 11:15:19

Ukradł ule warte blisko 14 tys. złotych

  • Środa, 2016-11-30 15:02:31

Szkoła z informatyką na miarę XXI wieku

  • Czwartek, 2015-11-19 10:13:42

Dwie dusze w jednym człowieku


Komentarze

  • Ślązak z urodzenia – Mazur z serca (zdjęcia)
    Jesteś " Wielki' Twoje poczynania są na skraju bezpieczeństwa. Działania Twojej grupy są wspaniałe. Podziwiam Was.
    Autor: Bozena
    2018-05-27 01:58:58
  • Ślązak z urodzenia – Mazur z serca (zdjęcia)
    Maciek jesteś Wielki . Twoje zasługi dla Nas dla Ciebie są wielkie.Jesteś super specjalistą. Wiem o Twoich poszukiwaniach ludzi utopionych w dziwnych okolicznościach. Szacunek dla specjalisty i znajomego z Pasymia. Podziwiamy i pozdrawiamy.
    Autor: Bozena
    2018-05-27 01:51:42
  • Zaginął słuchacz kursu podstawowego, policja prosi o pomoc
    Armagiedin rudkiwski
    Autor: Walaus
    2018-05-26 21:11:19
  • Nie żyje policjant, radiowóz dachował (zdjęcia)
    Odszedł wspaniały kolega i policjant. Byłeś zawsze uśmiechnięty, pomocny i bardzo koleżeński - takiego zapamiętam Cię na zawsze. Szczere wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich. Tego jak bardzo mi przykro nie jestem wstanie opisać słowami...
    Autor:
    2018-05-26 18:44:43
  • Nie żyje policjant, radiowóz dachował (zdjęcia)
    Tragedia.Mlody człowiek. Spoczywaj w spokoju.Moje kondolencje dla rodziny.
    Autor: Krzysztof - emeryt
    2018-05-26 14:45:00
  • Nie żyje policjant, radiowóz dachował (zdjęcia)
    Jak zwykle wszyscy wiedzą lepiej! Jak można przeczytać, że odszedł mąż i ojciec dwójki dzieci, a później pisać, że bardzo się z tego cieszy! Wszystkie radiowozy to gruchoty mówiąc prostym językiem, aby wszystkie barany które obrażają Pana Piotra oraz jego rodzinę zrozumieli, że to nie jest kwestia szybkiej prędkości, niezapiętych pasów bądź trzeźwości. Mogę nawet ręczyć, że Pan Piotr zawsze zapinał pasy i jeździł przepisowo. Zastanówcie się teraz gdybyście mieli tak jak oni zmianę nocną czy dalej byłoby tak łatwo wam wszystko robić. Zmęczenie niestety zwycięża nad człowiekiem. Uważam, że wszyscy tu komentujący źle i niestosowne beszczeszczą jego osobę. To że nie lubicie policjantów bo są tacy i nie tacy to nie wkładajcie wszystkich w całą gromadę. Pana Piotra znałam osobiście i krzyczę to teraz wszystkim to był wspaniały człowiek. Służył dobrą ręką dla wszystkich. Kochający mąż i tatuś, który miał całe życie przed sobą. To jest bardzo wielka tragedia która wylewa łzy z oczu wszystkich którzy go znali. Zamiast pisać tu głupoty to pomódlcie się za Jego duszę. Spoczywaj w pokoju!
    Autor: Przyjaciółka
    2018-05-26 10:50:00
  • Czy gmina dopłaciła do głosowania w plebiscycie Wójt Roku?
    Ciekawa jestem czy Malik sprawdzał służbowe bilingi jak brał udział w konkursie na najlepszego sołtysa w powiecie.Zajmował wysokie pozycje chociaż wybitnym sołtysem nie był.
    Autor: Ala
    2018-05-26 06:29:54
  • Świętajno – stracona szansa rozwoju? Rozmowa z byłym wójtem Januszem Pabichem
    Poprzedni wójt miał swój czas i się nie sprawdził. Nie wybraliśmy go i już nie wybierzemy. Nie rozumiem skąd u niego takie parcie na urząd. Poza tym jak widzę tych ludzi co są za nim: Krzyśków, Pasławska to wiem, że jest pozamiatane. Klasyk by zaśpiewał "ALE TO JUŻ BYŁO I NIE WRÓCI WIĘCEJ" - na nasze szczęście, na szczęście gminy. Pozdrawiam wszystkich ziomali. Bądźmy przy urnach jesienią.
    Autor: Szwejk ze Świętajna
    2018-05-26 00:49:56
  • Nie żyje policjant, radiowóz dachował (zdjęcia)
    Zdecydowanie skupiłbym się na stanie technicznym radiowozu, a nie nad tym ile jechali oraz czy mieli zapięte pasy. W tej firmie wszystko naprawia się po taniości i tylko w ostateczności. Ten kto pracował i jeszcze pracuje w tej firmie wie o co chodzi. Poza tym policjanci traktowani są jak psy na posyłki, jak ktoś chce sobie sprawdzić autokar przed wyjazdem to niech podjedzie do najbliższej komendy, albo do stacji kontroli pojazdów. Jest zbyt dużo absurdów w tej firmie, a przede wszystkim zachowanie przełożonych, którzy przez całe życie byli popychadłami, a jak się dostają do władzy to mają się za nie wiadomo kogo. Tego chłopaka zabił SYSTEM. Świeć Panie nad jego duszą, a drugiemu daj zdrowie.
    Autor: sierż. sztab.
    2018-05-25 22:49:08
  • Nie żyje policjant, radiowóz dachował (zdjęcia)
    Rodzina szybko zglaszac sprawe do prokuratury niech zabezpeicza wrak a biegły obnaży cała prawdę o stanie techniczym. Śpij bracie....
    Autor: st sierż -
    2018-05-25 21:50:51