Czwartek, 21 Wrzesień, Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? ZGŁOŚ

7 pytań do nowego szefa policji w Szczytnie

Komendą Powiatową Policji w Szczytnie od niedawna zarządza nowy szef podinsp. Tomasz Bzymek. Kim jest nowy szeryf, jak będzie wyglądała praca policjantów pod jego kierownictwem?


 

Panie Komendancie, proszę o miniżyciorys. Skąd pan przyjechał do Szczytna, przebieg służby, a może zdradzi nam pan, jak pan spędza czas wolny?

 

 

Przygodę ze służbą rozpocząłem w 1991 roku. Do 2001 roku pracowałem w Komendzie Miejskiej Policji Opolu na stanowisku dzielnicowego, a później realizowałem obowiązki służbowe w wydziale śledczym i kryminalnym. Od 2001 roku związany byłem z pionem do walki z przestępczością gospodarczą pełniąc służbę w Komendzie Powiatowej Policji w Ostródzie, a następnie w Komendzie Miejskiej Policji w Legnicy. Do czasu przejęcia obowiązków na stanowisku p.o. Komendanta Powiatowego Policji w Szczytnie, ponad 11 lat pracowałem jako wykładowca w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Czas wolny najchętniej spędzam z moją rodziną. Wspólnie podróżujemy i poznajemy uroki, kulturę, tradycję oraz historię państw bałkańskich.

 

 

Od pewnego czasu wszyscy dostrzegamy większą otwartość policji na sprawy ludzi, wzrasta szacunek i społeczne zaufanie do tej formacji, jednocześnie coraz bardziej uwidacznia się współpraca mieszkańców ze stróżami prawa. Jaka jest pana wizja zarządzania pracą zespołu policjantów w naszym powiecie?

 

Moim celem jest podniesienie poziomu zaufania mieszkańców do szczycieńskich policjantów. Chcę budować pozytywne relacje z mieszkańcami. Będę dążył także do tego, aby mieszkańcy znali swojego dzielnicowego, aby był on nierozłączną częścią tej społeczności.

 

Stale monitorowana mapa zagrożeń, prewencja, jakie jeszcze będziecie podejmować działania w celu podniesienia poziomu bezpieczeństwa mieszkańców naszego powiatu?

Przede wszystkim praca dzielnicowych. To oni mają być tym ogniwem łączącym mieszkańców z poszczególnymi policjantami naszej jednostki. Funkcjonariusz ma znać swój rewir i podopiecznych. Dzięki tym informacjom i współpracy z policjantami z innych komórek, problemy dotykające lokalne społeczeństwo będą mogły być szybciej i skuteczniej rozwiązywane.

Padają głosy goryczy i rozczarowania pod adresem naszej policji od osób poszkodowanych w sprawach tak oczywistych, że powinny być załatwione właściwie od ręki, a tymczasem rzeczy potoczyły się tak, że nie ma winnych. Czy możemy spodziewać się poprawy waszej pracy na tym polu?

Policjanci wykonują swoje obowiązki rzetelnie i skrupulatnie. Czasami sprawy z pozoru proste okazują się bardziej skomplikowane niż wydawało się to na początku. Dlatego też wymagają czasu, aby mogły zostać zakończone w sposób nie budzący wątpliwości.

 

Jak pana zdaniem należy kształtować relacje Policji z mieszkańcami, byśmy nie będąc państwem policyjnym potrafili wypracowywać dobre wzajemne relacje i wysoki poziom bezpieczeństwa?

Ważne jest dążenie do osiągnięcia podobnych standardów, jakie panują w państwach „starszej” demokracji. Tam obywatele wspólnie z policją dbają o bezpieczeństwo swoich „Małych Ojczyzn”. Szybka reakcja w sytuacji, kiedy łamane jest prawo, związana z dostarczeniem informacji policji nie powinna być kojarzona z „donosicielstwem”, ale z dbaniem o własne bezpieczeństwo.

Wychodzicie do ludzi, czy oprócz spotkań z mieszkańcami naszego powiatu będziemy mogli liczyć na waszą obecność i przybliżanie codziennej pracy policji podczas wydarzeń artystycznych w naszym regionie? Pierwsze takie działania już były i mieszkańcom się to bardzo podobało.

Zawsze aktywnie będziemy włączać się w życie naszego regionu, także w to związane z życiem kulturalnym. Jestem przekonany, że policja wpisze się na stałe w pejzaż wydarzeń powiatu szczycieńskiego.

 

Czego panu życzyć oprócz tradycyjnych życzeń szczęścia i powodzenia w życiu zawodowym i osobistym? Proszę o kilka słów od siebie dla czytelników „Tygodnika Szczytno”.

Jestem mieszkańcem powiatu, dlatego tak jak i wszystkim mieszkańcom miasta i powiatu szczycieńskiego, także i sobie życzę spokoju i poczucia bezpieczeństwa w miejscu zamieszkania. Życzę sobie także tego, aby każdy, kto przyjedzie do Szczytna lub innej z miejscowości w powiecie, miał poczucie, że znalazł się w miejscu, gdzie prawo jest bezwzględnie przestrzegane.

Bardzo proste i rzeczowe postawienie sprawy, choć każdy medal ma dwie strony i naprawdę wiele i mądrze trzeba pracować abyśmy czując się bezpieczni nie czuli się uwięzieni. Istotnym jest więc nie zapominać o człowieku stawiając prawo ponad wszystko, zwłaszcza kiedy wiemy, że prawa ustanawiamy my wszyscy i mają nas chronić, a nie być przyczyną problemów.

 

Rozmawiał: Krzysztof Kolczyński



Galeria zdjęć

Powiązane wydarzenia



Komentarze do artykułu

Napisz

Komentarze

  • Uczniowie zatruli się na szkolnej wycieczce
    Pani nauczycielko prosze sie nie przejmowac. Niech rodzice poswiecaja wiecej czasu dzieciom i na wycieczke zabiora. A nie wszystko nauczyciel. Babcia niech tez sie ruszy a nie tylko plotki po wsi robi. Jest pani cudownym nauczycielem. Pracowitym jakich malo. Coraz mniej was sie robi w szkole takich oddanych i lubianych nauczycieli. Jedna pani tez miala pod gorke z kolezanka od tego samego przedmiotu. Przezyla i wyszla z tego silniejsza i madrzejsza. Co nas nie zabije to nas wzmocni.
    Autor: rodzic
    2017-09-15 23:43:09
  • Nocny pościg zakończył się wypadkiem
    JP
    Autor: WIELBARK
    2017-09-15 13:41:04
  • Piotr Karczewski zamienił fizykę na motocykl
    Prawdziwy klub Jurand to był w latach 90-tych. Teraz to zebrała się grupka emerytów i przejęła 'niezarejestrowaną' nazwę. Nie wiem czy kilku 'prawdziwych' motocyklistów jest w tym klubie :)
    Autor: johnny
    2017-09-15 11:27:12
  • Nocny pościg zakończył się wypadkiem
    jak on uciekł jak napisali że jest zatrzymany?
    Autor: eryery
    2017-09-14 22:18:29
  • Uczniowie zatruli się na szkolnej wycieczce
    Jedna z nielicznych nauczycielek, która cokolwiek robiła dla uczniów. Pewnie "najmadrzejsi" róbcie z niej główna winną, a później to narzekajcie, że nauczyciele nic z dziećmi nie chcą robić. Szósta klasa to już nie takie dzieci, dziewczyny wystroić i umalować do szkoły się potrafią a proste polecenie do nich nie dociera, to raczej z nimi coś nie tak jest
    Autor: Rodzic
    2017-09-14 21:54:27
  • Uczniowie zatruli się na szkolnej wycieczce
    Nie oszukujmy się .. dzisiejsze dzieci trudno jest dopilnować. Nauczycielka nie jest wszystkiemu winna. Po jednym owocu nie stałoby się nic, a że rodzice nie nauczyli dzieci żeby słuchać starszych to efekt jest.
    Autor: Wielbark
    2017-09-14 20:55:18
  • Uczniowie zatruli się na szkolnej wycieczce
    Kto mądrzejszy,to sprobowal, a nie sie nazarl. Ech, dzieciaki, rodzice nie nauczyli, czego nie można...szkoda nauczyciela, siedziec z nimi w szkole,w ksiazce czarny bez pokazac i powiedziec,ze szkodliwy,a nie do lasu zabierac.
    Autor: winatuska
    2017-09-14 20:54:13
  • Uczniowie zatruli się na szkolnej wycieczce
    Byłam tam i to wcale tak nie było. Nauczycielka powiedziała uczniom, że mogą spróbować, ale dodała, że tylko jedno. Oni zaczęli jeść garściami i wyszło jak wyszło. Ja na szczęście tego świństwa nie jadłam, ale oni już tak, więc to po części wina nauczycielki i nasza.
    Autor: [x]
    2017-09-14 20:15:13
  • Uczniowie zatruli się na szkolnej wycieczce
    Szosta klasa to dzieci dwunastoletnie, nauczycielka mowila zeby sprobowali to tak tez zrobili. Zreszta nauczycielka tez probowala takze nie zwalajmy wszystkiego na dzieci. A czemu nie napisano, ze byla szostka zatrutych dzieci a nie czworka? Nauczycielka to zona dyrektora szkoly, wiec najlepiej teraz ja bronic i wszystko na dzieciaki zwalic. Skoro nauczycielka od przyrody nie wiedziala, ze nie mozna jesc czarnego bzu to wodac ze jest niekompetentna w swoim zawodzie
    Autor: Lala
    2017-09-14 19:51:37
  • Uczniowie zatruli się na szkolnej wycieczce
    Pewnie się obczytały że faza po tym będzie i zjadły.Nie ma co winić nauczycielki.
    Autor: W
    2017-09-14 18:30:31