Wtorek, 20 Listopad, Imieniny: Anatola, Edyty, Rafała -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

44 kilometry modlitwy i... męki


Niemal 300 osób wzięło udział w pierwszej w naszym powiecie Ekstremalnej Drodze Krzyżowej. Jej uczestnicy mieli do pokonania prawie 44 kilometry. Nocą, w ciszy, skupieniu... Uczestnicy drogi mieli też błogosławieństwo papieża Franciszka.



W szczycieńską EDK wierni wyruszyli z kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Szczytnie przy ulicy Konopnickiej. Potem szli przez Kamionek, Szczycionek, Jęcznik, Łysą Górę, Budy, Linowo, Trelkowo, Romany... – łącznie 43 kilometry i 900 metrów.
 

- Na tej drodze miałem spotkać się ze swoimi ograniczeniami – tłumaczy ksiądz Andrzej Preuss, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Szczytnie. - Krzyż ogranicza. Przybili Pana Jezusa do krzyża po co? Po to, aby go ograniczyć. Żeby już nie mógł mówić, działać, nawracać. Aby nie mógł. Taki był sens ludzki. Oczywiście, że Pan Bóg to złamał. Ekstremalna Droga Krzyżowa jest także po to, abym to ja zobaczył moje ograniczenia, które Bóg we mnie łamie, i po to jest taki wysiłek. Myślę, że wszyscy, którzy się wybrali w tę drogę, spotkali się z tym. I tu są tylko zwycięzcy... Nie ważne czy doszedłem do końca, czy nie. Tu nie ma przegranych.
 

- Musi boleć, byś opuścił swoją strefę komfortu i powiedział Bogu: jestem tutaj nie dlatego, że masz coś dla mnie zrobić, jestem, bo chcę się z Tobą spotkać – dodaje ksiądz Piotr Kaczmarczyk, pomysłodawca i główny organizator szczycieńskiej EDK. - W tym wyzwaniu najważniejsze jest dotarcie do granicy bólu. Do momentu, w którym wszystko mówi: czemu nie jestem w domu, w ciepłym łóżku. Ten, kto przekracza tę granicę, opuszcza strefę komfortu. Otwiera się na nowe wyzwania. A to daje szansę na kolejne decyzję o zmianie życia.
 


W EDK w Szczytnie wzięło udział niemal 300 osób. Ruszyła ona około godz. 19, tuż po piątkowej mszy, która odbyła się o godz. 18. Całą drogę przeszło około 200 osób. Do 14. stacji, która znajdowała się na cmentarzu w Szczytnie pierwszy piechur dotarł o godz. 3.20, ostatni zjawił się tam dokładnie o godz. 10.30, czyli szedł około 15 godzin. Zmęczeni i dumni z poznania i pokonania własnych słabości uczestnicy chwalą też organizatorów. - Trasa była tak oznakowana, że nie można było zabłądzić, a cel i wysiłek wyzwalały siły, które sprawią, by nie błądzić uczynkami. To było świetnie przygotowane – mówi jeden z piechurów.
 

Szczycieńska EDK była certyfikowana przez Stowarzyszenie WIOSNA. Przygotowania do niej trwały niemal 2 miesiące. - Wbrew pozorom naprawdę jest to wielkie logistyczne przedsięwzięcie – mówi ksiądz Piotr. - W jej organizację zaangażowało się bardzo dużo osób i instytucji. Bardzo im wszystkim dziękuję, za każdą pomoc. Dziękuję Urzędowi Miejskiemu w Szczytnie, Urzędowi Gminy w Szczytnie, Urzędowi Gminy Dźwierzuty, Piekarni Miami, mieszkańcom, duszpasterzom parafii WNMP w Szczytnie, Trójcy Świętej w Dźwierzutach, Dziełu Misyjnemu Archidiecezji Warmińskiej, Krajowej Administracji Skarbowej, OSP Dźwierzuty, OSP Trelkowo, zakładom przetwórstwa drewna w Trelkówku i Linowie.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć


Komentarze

  • Krew polała się na policyjnej uczelni (zdjęcia)
    Niby wszyscy wiemy, jak cennym darem jest krew, ale tak naprawdę dopiero go doceniamy, gdy sami lub ktoś z naszych bliskich jej potrzebuje. Wyrazy uznania dla wszystkich krwiodawców. Drodzy Państwo, jesteście wspaniali.
    Autor: Kaja
    2018-11-20 14:22:20
  • W powiecie nowe po staremu, ale bez... wicestarosty Nowocińskiego
    No i Nowocińskiego załatwili...koledzy. Szkoda bo ta wyborcza układanka mogła być zupełnie inna.
    Autor: xyz
    2018-11-20 13:59:22
  • W powiecie nowe po staremu, ale bez... wicestarosty Nowocińskiego
    Starosta nie może zobaczyć problemu bo go nie ma problem mają ze sobą pewne osoby które zachowują sie jak rozkapryszone dzieci jak nie po ich myśli to szybko na zwolnienienie z nimi starosta powinien zrobić porządek.
    Autor: Pracownik Dps
    2018-11-19 21:03:14
  • W powiecie nowe po staremu, ale bez... wicestarosty Nowocińskiego
    Bardzo zielono jest
    Autor:
    2018-11-19 17:09:19
  • W powiecie nowe po staremu, ale bez... wicestarosty Nowocińskiego
    Dużo tych Państwa Kostiuków i ich krewnych i kuzynów w Powiecie: radzie i urzędzie?
    Autor: Śmieszek
    2018-11-19 17:07:09
  • W powiecie nowe po staremu, ale bez... wicestarosty Nowocińskiego
    Czyli na zmiany w Dps nie ma co liczyć. Oczywiście Pan starosta nadal nie będzie widział problemu.
    Autor: Sfrustrowany
    2018-11-19 14:26:16
  • Ilona Bańkowska nowym zastępcą burmistrza Szczytna
    Ktoś musi się Szczytnem zająć. Jak Mańkowski przez naście lat zajmował się tylko trzymaniem własnego stołka, to dobra i Bańkowska. Mimo wszystko, nawet jeśli tylko przez zasiedzenie, lepiej zna gospodarcze problemy.
    Autor: ktoś
    2018-11-19 12:44:26
  • Ilona Bańkowska nowym zastępcą burmistrza Szczytna
    Oprócz tego co czytałam w tym artykule i w komentarzach, też bardzo mnie interesuje, ile kary zapłaci właściciel psa, którego na smyczy przyprowadza pod mój dom i drzwi - bo piesek musi się załatwić / na kafelki/ ?
    Autor: Elena
    2018-11-19 12:15:43
  • Powyborcze „czystki” w gminnym ośrodku kultury?
    Proszę mnie nie oczerniać. Pan Dzierlatka od dawna mówił prawdę, tylko władze gminy nie dopuszczały, aby mieszkańcy dowiedzieli się prawdy. W tak krótkim czasie po objęciu obowiązków przez nową dyrektor, przeżyłam traumę w pracy. Niestety Pan Wójt ani razu nie zainteresował się moją sprawą, mimo że próbowałam go poinformować jak byłam tam strasznie traktowana. Ledwo przejęła obowiązki nowa dyrektor i już na samym wstępie dostałam karę porządkową, min. za zjedzenie w czasie pracy jedynego posiłku w ciągu dnia, którą była frytka na patyku, którą po prostu tak spontanicznie dostałam od sprzedawcy na gminnej imprezie. Zarzutów było dużo, z którymi oczywiście się nie zgadzałam i się odwołałam. Gdyby rzeczywiście wina leżała po mojej stronie, to z oczywistych względów kara by pozostała w moich aktach, jednak stanowczo uważałam, że kara została na mnie nałożona bezpodstawnie, z czym majwyraźniej nowa dyrektor się zgodziła, skoro karę została anulowana. Niestety kara został anulowana, ale za niedługi czas dostałam wypowiedzenie. Powodem wypowiedzenia była moim zdaniem pozorna likwidacja stanowisk biurowych, gdyż pani dyrektor stwierdziła, że w goku jest tak mało pracy i sama sobie z wszystkim poradzi. Skoro dyrektor uważa, że jest tak mało pracy i kilku pracowników, to jaki jest sens zatrudniania głównej księgowej? można przecież nawiązać współpracę z biurem rachunkowym i byłoby znacznie taniej...
    Autor: Mirosława Jóźwik
    2018-11-19 10:41:26
  • Powyborcze „czystki” w gminnym ośrodku kultury?
    O rany boskie! To żart, czy na poważnie, że w GOK pracować będą na etatach tylko szef, księgowa i konserwator? Ostatnio ktoś w którejś telewizji przytoczył cytat z Churchilla (dla mało poinformowanych - premier Wielkiej Brytanii w czasie II Wojny Światowej i krótko po 45 r.). Jest 1941 r., sytuacja krytyczna, Niemcy w ofensywie, Wlk. Brytania potrzebuje więcej pieniędzy na obronę. Przychodzi do niego minister skarbu i mówi: trzeba ciąć, to przytniemy z kultury. Na co Churchill: a o co ta wojna?
    Autor: Śmieszek
    2018-11-18 16:46:50