Czwartek, 20 Wrzesień, Imieniny: Januarego, Konstancji, Leopolda -
Jesteś świadkiem jakiegoś wydarzenia? NAPISZ O TYM

20 lat Zielonej Bazyliki nad jeziorem (zdjęcia)


Zielona Bazylika – tak niekiedy mówią księża, którzy pojawiają się w tym miejscu. Bo choć nie ma tu zdobionych rzeźbami fasad, złotych wotów, obrazów, konfesjonałów, zakrystii, modlących się od rana do rana pątników, to miejsce zdumiewa mocą i zapałem wiary - zarówno tych, którzy je stworzyli, jak i tych, którzy uczestniczą w odprawianych tutaj podczas wakacji niedzielnych nabożeństwach. I tak już od dwudziestu lat, bo tyle czasu istnieje ta niewielka, urocza kapliczka Matki Bożej Różańcowej w Linowie.



- To wyjątkowe i wspaniałe miejsce nigdy nie byłoby właśnie takim, gdyby nie ludzie. Gdyby nie wy – zwracał się do wiernych podczas niedzielnego nabożeństwa w linowskiej grocie ks. Mirosław Rudoman, który odprawiał mszę. – Gdyby nie wy, moja obecność tutaj byłby zbędna, a grota Matki Bożej Różańcowej w Linowie zapewne nigdy by nie powstała. Trzeba powiedzieć, że nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie ofiarność, wiara i niezwykłe oddanie wielu ludzi dobrego serca. Chcę im za to bardzo, bardzo gorąco podziękować.

 

 

 

W celebrowanej przez ks. Rudomana mszy polowej w „grocie” uczestniczyło kilkaset osób: mieszkańców Linowa, Dźwierzut, Szczytna i wielu okolicznych miejscowości. Byli też oczywiście odpoczywający nad Saskiem Wielkim letnicy i turyści z całej Polski. I choć msze w grocie odbywają się w wakacje regularnie to tej towarzyszyła wyjątkowa atmosfera bo związana z wyjątkowym jubileuszem. Zielona Bazylika – grota Matki Bożej Różańcowej ma już bowiem 20 lat.

 

 

 

 

- Inicjatorem budowy groty był ks. Robert Dziewiatowski, ówczesny proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Szczytnie. Grunt pod grotę ofiarowali państwo Jadwiga i Józef Pyciowie. W budowę prowadzoną przez ks. Roberta zaangażowali się niemal wszyscy mieszkańcy z okolicy. I dokładnie 2 sierpnia 1998 roku odprawiona została tu pierwsza msza – przytaczała historię Dorota Sobieraj, która prowadzi kronikę groty od samego początku jej istnienia. – Od tamtego czasu miejsce to odwiedziło tysiące ludzi z całego świata. Ich wrażenia to nie tylko wspomnienia z wypoczynku na Mazurach. Z groty zabrali przede wszystkim wartość duchową i umocnienie w wierze.

 

Dziękowała wszystkim darczyńcom, których przez lata uzbierało się wielu. Szczególne podziękowania złożyła w imieniu całej społeczności Linowa państwu Krystynie i Tadeuszowi Chorążewiczom, którzy od śmierci ks. Roberta (29 grudnia 2002 r.) praktycznie sami dbają o grotę: urządzają ją, koszą trawę, nawadniają, prowadzą nasadzenia kwiatów, konserwują i rozbudowują istniejące instalacje, dbają o nagłośnienie i należytą oprawę mszy, finansują bieżące remonty i rachunki za energię elektryczną (grota jest podświetlona przez cały rok). Wręczyła im też podziękowania, pod którymi po mszy podpisali się niemal wszyscy obecni.

 

 

 

Dziękowała też „Kręciołom” i Klubowi Biegacza, którzy również są z grotą związani. Pierwsi każdego roku biorą udział w pieszej pielgrzymce do groty, która zawsze 15 sierpnia wyrusza spod kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Szczytnie. Drudzy przybiegają do groty ze Szczytna 29 grudnia – w każdą rocznicę śmierci ks. Roberta. Podziękowania dla biegaczy odebrał obecny na mszy Artur Trochimowicz.


 

 

Msze w grocie odprawiało już wielu księży z parafii w Szczytnie i Dźwierzutach. Od kilku lat jednak regularnie w grocie posługują duszpasterze z parafii Chrystusa Króla w Szczytnie (oprócz wspomnianego już ks. Mirosława Rudomana także ks. Wojciech Wajda) oraz Brata Alberta (m.in. ks. Romuald Mężyński). Nie brakowało też duchownych „gościnnych”. Wśród nich grotę odwiedził m.in. bp Józef Roszyński z diecezji Wewak w Papui Nowej Gwinei.

 

- Choć to tylko msza polowa, to być tutaj jest zaszczytem – mówi ks. Mirosław. – Tu jest i wiara żywa, i kościół żywy. To coś wspaniałego.

 

 

 

W podziękowaniu ks. proboszcz odebrał specjalnie wydany dla niego album z fotografiami dokumentującymi pielgrzymki i „życie groty” z ostatnich 10 lat. Autorem zdjęć jest Zbigniew Stosio. Część z nich znalazła się też na przygotowanej przez gospodarzy wystawie, na której można było obejrzeć powiększone reprodukcje obrazów, dokumentujących m.in. budowę groty, pierwszą mszę, chrzty, pielgrzymki. – Wielu osób z tych zdjęć już nie ma wśród nas– mówi Tadeusz Chorążewicz. – W tym i ks. Roberta. Dlatego tak bardzo cieszy nas fakt, że mimo to grota żyje. Że podczas wakacyjnego odpoczynku ludzie wciąż mają możliwość uczestniczenia w mszy, uzyskania komunii świętej bez konieczności jechania do oddalonego kościoła, co często po sobotnich grillach i zabawach wcale nie jest łatwe i bezpieczne. Będziemy dbali o grotę na ile starczy nam sił. Do końca. I wierzę, że to dziedzictwo przetrwa i po nas.

 

 

Skąd wzięła się Grota w Linowie?

Rok 1997. Sierpień. Niedziela. Harcerze obozujący niedaleko miejsca, w którym niegdyś biwakował św. Jan Paweł II zbierali się do wyjazdu. Wiedzieli, że nie zdążą na mszę w Warszawie, dokąd jechali. Dowiedzieli się jednak, że gdzieś tutaj przyjeżdża wędkować jakiś ksiądz. Szukali go lecz nie znaleźli. Jednak informacja o harcerskich poszukiwaniach dotarła do ks. Roberta Dziewiatowskiego, który faktycznie chwilę wcześniej siedział w łódce z wędką w ręku, korzystając z urlopu. Sytuacja z harcerzami dowodziła, że w letniskowym otoczeniu, oddalonym od świątyń, potrzebne jest miejsce duchowej odnowy i posługi. – Zbudujemy tu grotę i będą msze – miał wówczas powiedzieć do gospodarza, u którego przebywał na urlopie. I tak się stało. Grota „wyrosła” w szczerym polu, wśród pasących się krów, a 2 sierpnia 1998 r. została w niej odprawiona pierwsza msza.



Komentarze do artykułu

Napisz

Powiązane wydarzenia


Komentarze

  • Czy istnieje ryzyko, że wilki zaczną atakować ludzi?
    Ciekawy artykuł o zmianach zachowania wilków w stosunku do człowieka. Jak rozmówca może gwarantować, że drapieżnik nie zaatakuje nigdy człowieka.
    Autor: rex
    2018-09-20 09:43:38
  • Powstaje Galeria Jurand z salą widowiskową
    A przepraszam, miejsca parkingowe to gdzie będą?
    Autor: Tomasz
    2018-09-20 09:36:08
  • Szczytno potrzebuje nowej energii
    Zbyszku, trudny wybrałeś brzeg na przeprawę. Skostniałe układy miasta, nie sprzyjają brodzeniu w tym miejscu. WIARA i poglądy które wyrażasz, zapewne przysporzą ci w przyszłości wiele problemów. Poznałem to na swojej skórze :) Jednak nie poddawaj się. Droga prosta i wąska, to droga zwycięstwa. Bądź tym, który przechodzi mimo to :) Nasze głosy masz.
    Autor: Tomek TK Drogi i Mosty :)
    2018-09-20 09:10:43
  • Czy istnieje ryzyko, że wilki zaczną atakować ludzi?
    Wreszcie artykuł co ma ręce i nogi. Brawo.
    Autor: Kara
    2018-09-19 22:17:16
  • Powstaje Galeria Jurand z salą widowiskową
    Po prostu kino by sie przydalo.
    Autor: J
    2018-09-19 21:02:01
  • 130 radnych, 2 burmistrzów i 5 wójtów, czyli wybory w naszym powiecie
    Zastanów się się - znowu ci sami zastawiasz się nad tym kto nami rządzi - ... .
    Autor: Hjob
    2018-09-19 20:08:57
  • Szczytno potrzebuje nowej energii
    Do zbyszka.To faktycznie fundamentalna różnica::)))) W takim razie kolejny cytat z wypowiedzi kandydata"Na szczeblu lokalnym najważniejszy jest człowiek. Ale nie wolno zapominać jeszcze o innej bardzo ważnej rzeczy, a mianowicie o wiarygodności kandydata" Co myślał jak wpisywał na listę Jolantę,Sawickiego,Lorkowskiego?!! Jaką te chorągiewki mają wiarygodność Twoim zdaniem? Dla mnie zupełne dno.
    Autor: Marek
    2018-09-19 17:53:26
  • Szczytno potrzebuje nowej energii
    Do Tomka na przełomie 2016/17 z miasta ubyło 1000 osób (dane GUS w zestawieniu z PKW) O tyle nie zwiększyła się liczba Gminy Szczytno. Warto natomiast zabiegać o każdego nawet pojedynczego mieszkańca aby pozostał w mieście. Wystarczy czytać ze zrozumieniem :) Co do braku ludzi to mam nadzieję że jeżeli zajdzie taka potrzeba to Tomek skorzysta z zaproszenia i pomoże :) Program na stronie www. Polecam przeczytać.
    Autor: zbyszek
    2018-09-19 10:07:25
  • Szczytno potrzebuje nowej energii
    Do Marka W Dźwierzutach nie ma koła PiS :) Kandydaci nie są członkami a jedynie startują z list PiS!
    Autor: zbyszek
    2018-09-19 10:03:48
  • Szczytno potrzebuje nowej energii
    "Trudno mieć zaufanie do ludzi, którzy w zależności od zewnętrznej sytuacji zmieniają swoje poglądy czy przynależność do organizacji."-tu dopiero jest hipokryzja!!!!! Połowa "działaczy" koła PIS z Gminy Dźwierzuty to armia zaciężna z PSL-u.Pani kandydat na Wójta Jolanta w poprzednich wyborach startowała do powiatu z listy PSL,ale prawdziwa perełka to pan Krzysztof S. Ten to jest chorągiewka....zaczynał w Samoobronie,przez PSL,a teraz jak statek tonie to zahaczył się w PIS-e.Oj pociągnął oni Pana,Panie Zbyszku....po cichu liczę że w dół,bo czy ludzie mogą zaufać takim chorągiewkom??!!!!
    Autor: Marek
    2018-09-18 21:12:25